Ciekawy temat poruszyliście koledzy.
Powiem, że ja mam dokładnie tak jak Wy, jeśli chodzi o wjazd do garażu, zwłaszcza gdy tłumik jest dobrze rozgrzany.
Kiedyś, kiedy jeszcze jeździłem 146 1.4 T.S. robiłem coś przy niej w jakimś warsztacie i zostawiłem samochód na cały dzień, wraz z dowodem rejestracyjnym, bo mechanik musiał później przejechać i sprawdzić czy wszystko OK.
Kiedy odbierałem samochód, oddawał mi dokumenty i wywiązał się taki oto dialog pomiędzy nami (a zaznaczę, że on jest właścicielem Hondy Prelude):
Mechanik: no nieźle - w papiery masz wpisane, że motor 1.4
ja: no tak,
Mechanik: ale to nie jest 1.4
ja: jak to nie jest?
Mechanik: no bo jest większy!
ja: nie bardzo wiedziałem co ma na myśli i wystraszony, mówię: jak to większy? Ja nic nie kombinowałem, takiego z fabryki wyrwałem!
Mechanik: o w mordę, a ciągnie jakby to przynajmniej 1.8 było!

No, a teraz mam właśnie 1.8 - ciekawe co by dzisiaj powiedział??

A propos mojej obecnej 156 - końcowy tłumik mam po własnych przeróbkach, wygląda jak ten z NOVITEC'a a do tego ma bardzo fajne, oryginalne, ale nie głośne brzmienie, muszę nagrać i wrzucę, to zainteresowani posłuchają.
Pozdrawiam.
- Rafał