• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[159] Opony Letnie

Ja zakup opon rozumiem jako zakup elementu stykowego między drogą a kupą blachy, w której podróżuje ja wraz z rodziną. Czy na prawdę musi być on z dolnej półki?

Masz po części rację. Ale czy opony Nexen można nazwać oponami z dolnej półki? Testy pokazują, że niektóre ich modele niewiele ustępują topowym oponom, plasują się ponad wieloma średnimi markami dostępnymi na rynku. A przy tym kosztują sporo mniej. I okazuje się, że można mieć 19" felgi z przyzwoitymi oponami za cenę topowych opon w rozmiarze 16". Nexeny głównie ustępują głośnością i oporami toczenia. Ale te parametry nie wpływają na bezpieczeństwo.

Dodano po 13 minutes:

delete
 
Ostatnia edycja:
Dokładnie, skoro w testach np. Nexen za 300zł wypada lepiej jak uniroyal czy fulda za 450 to głupotą jest kupić oponę gorszą i do tego droższą. A, że marka mniej " trendy" to mam gdzieś. Alfa też jest jedną z najtańszych na rynku wtórnym...a to znaczy, że gorszą?

Dodano po 7 minutes:

Ps. obecnie mam 4 letnie micheliny, na których nie da się już jeździć bo mają zerową przyczepność ze względu na stwardnienie gumy i są prawie łyse. Ja mam w dupie takie premium, moje 2 letnie zimowe nexeny mają lepszą przyczepność na suchym i mokrym niż te letnie micheliny. Michelin kosztuje 800zł sztuka a nexen 300. Za jedną pseudo premium mam 2,5 opony. Nie szkoda ich zmienić co 3-4 sezony a auto prowadzi się na nich tak samo.
 
Ostatnia edycja:
Wylyzujcie, dobrze przynajmniej, że zakładają chińczyki z gumy a nie nalewajki z g... ;-)
 
Przyjrzyj sie na stronie spalacz.pl na czym jeżdżą bardzo mocne auta w PL. Zdziwisz sie :)
 
Na nalewkach z odpadającym bieżnikiem? :-)
 
Na forum poszukaj. Było kilka, Ja przez komórkę nie podejmę się szukania ;-)
 
"Nexeny głównie ustępują głośnością i oporami toczenia. Ale te parametry nie wpływają na bezpieczeństwo"

Ja rozumiem, że SPRZEDAWCY piszą : Nexen N8000 to letnia opona klasy średniej przeznaczona do samochodów o większych mocach silnika. W stosunku do innych modeli tej marki charakteryzuje się bardzo dobrą przyczepnością nawet na mokrej nawierzchni" Rozumiem że nie każdy wychwytuje owe W STOSUNKU DO INNYCH MODELI TEJ MARKI co oznacza, że poprzednie były poniżej wszelkich norm, skoro ich najlepsza to ZALEDWIE klasa "C"
Ale naprawdę nie rozumiem jak można napisać, że nie ustępuje innym premium jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Jeśli dla kogoś 8 metrów więcej drogi hamowania na mokrym ( o trzymaniu bocznym nie wspominając) przy 80km/h oznacza "niewiele ustępują" to faktycznie Nexeny są idealne :)
Owszem, Koreańczycy poprawiają się z roku na rok...ale jeszcze im te...parę metrów brakuje.
 
To ty nie zauważyłeś, że nexen ma już nowsze modele opon, które w testach wyprzedziły np. Uniroyala, fulde, yokohame, Toyo i wiele innych modeli/marek opon nad którymi pewnie byś się spuszczał. Podejrzewam, że w przypadku nexena nikt nie dopłacał za punkty w testach...
 
To ty nie zauważyłeś, że nexen ma już nowsze modele opon, które w testach wyprzedziły np. Uniroyala, fulde, yokohame, Toyo i wiele innych modeli/marek opon nad którymi pewnie byś się spuszczał. Podejrzewam, że w przypadku nexena nikt nie dopłacał za punkty w testach...
No niestety, jestem tak nieuważny, że nie zauważyłem.
Możesz tak po koleżeńsku dać mi namiary na 19tkę Nexena mającą klasę "A" hamowania na mokrym? Będę wdzięczny.

Testy robione przez przeróżne firmy, które NIE PONOSZĄ ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI* za publikowane wyniki mnie nie interesują, w przeciwieństwie do oznaczeń na oponach, które w razie zamieszczenia na nich nieprawdziwych informacji zostaną szybko zaskarżone przez konkurencyjne firmy, które tylko czekają na błąd konkurencji, czy przez urzędy UE która nakazała owe etykiet wprowadzić, by było wszystko czarno na białym.

* jak np firmy zajmujące się sondażami wyborczymi :D
 
Ostatnia edycja:
Oponami 19 się nie interesuje bo mam rozmiar 17. Testy wyciągają pewną średnią i pokazują jak opona się zachowuje w różnych warunkach. Etykieta a na mokrym to nie wszystko na temat opony, kiedy okaże się ona np. kiepska na suchym albo niestabilna na zakrętach. Zresztą ja nigdzie nie napisałem, że nexen jest najlepszy, bo nie jest. Najlepsze są jednak te najdroższe ale to niestety nie reguła. Ja tylko zwracam uwagę, że jest na rynku cała masa "renomowanych" marek, które i te twoje etykiety mają gorsze i w testach wypadają gorzej a kosztują 50% więcej. Jak się na taką oponę natniesz to na pewno nie będziesz zadowolony. Trzeba po prostu, czytać, myśleć, analizować a na końcu kupować. Nie należy przekreślać z góry pewnych marek i nie warto też przepłacać za niektóre markowe buble...
 
Witam wszystkich forumowiczów. Zwracam się z nietypową prośbą. Czy jest na forum jakiś alfaholik z okolic Radomia, który miałby pożyczyć komplet kół na ok 3 tygodnie? Niestety mam tylko jeden kpl felg, które chciałbym oddać do renowacji. W polecanym warsztacie trwa to 2-3 tygodnie, a nie mogę sobie pozwolić na postawienie auta na 3 tygodnie(praca, dziecko). Dzięki z góry za wszystkie odpowiedzi
 
Czyli nie wiesz :)
To nie ja nie wiem, tylko Ty nie wierzysz :-) Ale luzik, nikogo nie chce ewangelizować na siłę, kto chce to sobie znajdzie i wyciągnie odpowiednie wnioski. Pozdrawiam, miłego weekendu ;-)
 
Pragnę zwrócić uwagę na jedną kwestię. Do testów brane są opony nowe. Natomiast mało kto bada jak zachowuje się opona gdy jej bieżnik jest np. w połowie zużyty. Markowe opony projektowane są pod kątem zachowania swoich parametrów (np. odprowadzania wody) w procesie ścierania bieżnika. A chinole? Kto to wie.
 
Takie argumenty bez pokrycia są niewiele warte. Jak napisze mi ktoś kto zjeździł konkretny model opon do końca i napisze, że po np. 10 k km nie trzymały się drogi to ten model wykluczę. Ale na pewno nie będę wrzucał wszystkich do jednego wora. Wyżej pisałem jak zachowują się używane opony premium, jazda na nich to katorga. Czyli niezależnie od marki warto mieć świerzą gumę i głęboki bieżnik.
 
Testy robione przez przeróżne firmy, które NIE PONOSZĄ ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI* za publikowane wyniki mnie nie interesują, w przeciwieństwie do oznaczeń na oponach, które w razie zamieszczenia na nich nieprawdziwych informacji zostaną szybko zaskarżone przez konkurencyjne firmy, które tylko czekają na błąd konkurencji, czy przez urzędy UE która nakazała owe etykiet wprowadzić, by było wszystko czarno na białym.
Chyba nie wiesz w jaki sposób przeprowadzane są te testy... tak samo jak z klasami energetycznymi lodówek czy danymi odnośnie spalania i emisji spalin podawanymi w instrukcji do auta. Pic na wodę & fotomontaż.
90% użytkowników nie zauważy różnicy w cywilnym użytkowaniu opon klasy lepszej. Miałem już Dunlopy Sport Maxx RT za 650 zł/sztuka, teraz mam Pirelli P Zero Nero GT po nieco ponad 500 zł i uważam, że za Dunlopy ostro przepłaciłem. Następnym razem kupię dobre Nexeny i też myślę, że moje potrzeby zostaną zaspokojone. Nie jeżdżę po torze i też jakoś nie wyżywam się po drogach publicznych, choć jeżdżę dynamicznie. Do wszystkiego trzeba podchodzić na chłodno i nie sugerować się marką ani całą merketingową otoczką.
 
Pragnę zwrócić uwagę na jedną kwestię. Do testów brane są opony nowe. Natomiast mało kto bada jak zachowuje się opona gdy jej bieżnik jest np. w połowie zużyty. Markowe opony projektowane są pod kątem zachowania swoich parametrów (np. odprowadzania wody) w procesie ścierania bieżnika. A chinole? Kto to wie.

Wiesz co, nie mam nexenów na żadnym aucie, ani i innych "chinoli" na stałe , ale raczej nie uważam za dobrą zasadę skreślania czegokolwiek z góry - tak jest łatwiej, ja wiem, świat jest wówczas prosty i czarno biały , są dobrzy i źli , samopoczucie lepsze, bo się wszystko już wie itd. :)

No ale tak nie jest.

Bardo europejskie Vredesteiny we wspomnianym procesie ścierania raczej mnie rozczarowały (Ultrac cento i zimowe chyba snowtrac 3 ).
Budżetowa Sawa Intensa UHP zaskakuje pod każdym względem w cywilnym użytkowaniu pozytywnie, a w stosunku do ceny, to w ogóle rewelacja.
Budżetowe chińskie(? lub z okolic? - nie sprawdzałem) semiclicki nankang zaskakują tym co dają w stosunku do ceny.
Nalewki wiem doskonale że się świetnie sprawują w sporcie (tylko trzeba dokonać niewielkiego wysiłku i sprawdzić która , a nie do jednego worka wrzucać manufakturę z szopy i większe firmy).

Żeby nie przekreślać droższych i Europejskich oczywiście ze są raczej lepsze i świetne - Continental zimowy TS830 jest świetny , podobnie Michelin primacy HP - świetna trwałość i dopiero w zeszłym roku użytkowania (opony z 2009r) zaczęły być zimną jesienią odczuwalne skutki twardnienia gumy, opona zaskakująco zgodna z tym co w testach -bardzo przyzwote trzymanie, cicha i _trwała_.
Ale koszty . Wspomniane Conti czy Micheliny, to o ile pamiętam prawie 2x taki jak średnio-półkowych wtedy gdy kupowałem był.

Więc nie uogólniajmy, zwłaszcza na forum marki która przez innych, tak prosto postrzegających otoczenie jest z rodzaju "w życiu bym nie wsiadł do czegoś z Włoch, jak oni pracują, na pewno źle poskręcane i zardzewieje".
 
Uważam, ze każdy chwali to co ma. Rok temu wymieniłem w AR ( ze względu na przebicie opony w taki sposób, że niebezpieczna byłaby jej naprawa) 5 letnie opony Continental ContSportContakt - bieżnik +/- 6 mm, na nowe Dunlopy Sport Maxx RT. Wrażenia - Jazda na Continentalach to była dla mnie jedna wielka katorgą. Opony głośne, na mokrej nawierzchni przy dynamicznej jeździe na zakrętach auto często wpadało w uślizgi, ruszanie na takiej nawierzchni często doprowadzało koła do buksowania. Dunlopy - cichutko, ani razu nie miałem negatywnych zachowań pojazdu na mokrej nawierzchni. Auto prowadzi się pewnie. Nie żałuję ani złotówki na te opony. Do drugiego autka założyłem miesiąc temu nowe Uniroyal Rain Expert3. Przedtem miałem Micheliny. Nowe oponki są zdecydowanie lepsze od tych starych. Porównując je do Dunlop, to są głośniejsze i nie tak perfekcyjne na zakrętach. Jedna uważam że są godne polecenia.
Rok temu - chyba w Auto Świecie - był artykuł w którym porównywano 5 letnie opony klasy premium i nowe oponki budżetowe. No i jak myślicie jakie były wyniki. Przeprowadzono kilka porównań i w końcowej ocenie wyszedł jak się nie mylę -remis. Zawsze nowe opony będą lepsze od tych używanych.
 
Jestem po majówkowych nieco ponad 1000 km na wspomnianych Sunny, poza tym że opony są wyraźnie za głośne, nie zaobserwowałem niczego niepokojącego w prowadzeniu auta. Zdarzyły się nawet dwa gwałtowne dohamowania i nic co sugerowało by wymianę tych opon na inne "markowe". Tak jak wspomniałem, poprzedni właściciel dorzucił opony do auta, pewnie kupił je sugerując się ceną. Zakładam że jeśli ktoś jeździ wokół komina to może takie opony okazują się w zupełności wystarczające. Ja z racji tego że samochód używam głównie na dalsze wypady w przyszłym sezonie wymienię gumy ale przede wszystkim z powodu dudnienia które generują podczas jazdy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra