• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[MiTo] Multiair - naprawa

Filtra MA nie trzeba wymieniać, zbędny wydatek, , jego się czyści i wkreca z powrotem

Lalcia była serwisowana w ASO od zakupu, czyli 6 lat. Nie wiem czy kiedykolwiek był tam czyszczony (brak takiej usługi na fakturach, a wyszczególnione wszystko, łącznie z nowymi podkładkami i innymi pierdołkami).
Wszyscy tutaj - jak piszecie - macie mniejsze/większe problemy z MA i powstał temat - rzeka. Ja nigdy nie miałem problemów z MA. Po przeczytaniu wpisów w tym temacie, uznałem, że wymienię filterek po 6 latach i...dobrze zrobiłem, bo stary był zasyfiony i czyszczenie mnie nie interesuje (bez januszowania) - półśrodki mnie nie interesują. Każdy robi co chce. Proszę nie pisać mi na temat moich wydatków, bo to moja decyzja za którą biorę odpowiedzialność.
Aha! Jak coś pierdyknie w MA Tobie, to później wycie o kosztach. Jak to mówią: lepiej zapobiegać, niż leczyć. I lepiej, i taniej. 100 PLN, to nie majątek.
Pozdrawiam serdecznie!
 
Są tacy co filtr kabinowy za 15 PLN ,odkurzaczem a potem sprężonym powietrzem czyszczą.
Więc wydanie 100 na filterek to już kosmos.
 
Nikomu jeszcze nie padł MA z powodu tego filtra. Przy wymianach oleju co 10kkm i stosowaniu plukanek można o tym filtrze w ogóle zapomnieć a jak ktoś nie dba należycie o silnik to wymiana filtra mu nie pomoże. Widzę że się nie rozumiemy- nie chodzi o żadne januszowanie,. Są rzeczy na których się nie oszczędza sprawa oczywista. Proponuję nie generalizowac bo "zbędny wydatek" a "przesadna oszczędność" to dwie różne sprawy. 130 PLN to nie majątek tym bardziej raz na kilka lat. Bardziej miałem na myśli tych którzy wolą częściej zaglądać do tego filterka, ja np lubię go co 15-20 kkm wyjąć i przejrzeć a robię w ciągu roku 40kkm więc sensu nie widzę by dwa razy do roku kupować nowy tym bardziej że ten akurat w przeciwieństwie do innych filtrów się po prostu nie zużywa a przy stosowaniu plukanek, dobrych olejów i sensownych interwałach to nawet się nie brudzi
 
Ostatnia edycja:
ZnaFca. To po co wpis? Koniec tematu.
PS. "Chłopie", to do swojego Przyjaciela.

- - - Updated - - -

Bywa Panie Kolego. Janusze zawsze będą. Pozdrawiam serdecznie.
 
Odkopuję temat.
Temat dotyczy Giulietty z silnikiem 1.4 170KM. Rocznik 2014.
Generalnie auto nie ma żadnych problemów z przyspieszaniem, odpalaniem itd. ale jedyne co mnie denerwuje to silnik chodzi dosyć głośno.
Chcę wyjąć moduł Multiair aby zobaczyć w jakim jest stanie. Jeżeli któraś z tulejek będzie poluzowana to na jaki klej Loctite ją wkręcić? Na alfaowner wyczytałem, że Loctite 648 i tam to zadziałało bardzo dobrze, ale na alfaholikach wycztałem że Loctite 243. Który klej będzie lepszy?
 
Nikomu jeszcze nie padł MA z powodu tego filtra. Przy wymianach oleju co 10kkm i stosowaniu plukanek można o tym filtrze w ogóle zapomnieć a jak ktoś nie dba należycie o silnik to wymiana filtra mu nie pomoże. Widzę że się nie rozumiemy- nie chodzi o żadne januszowanie,. Są rzeczy na których się nie oszczędza sprawa oczywista. Proponuję nie generalizowac bo "zbędny wydatek" a "przesadna oszczędność" to dwie różne sprawy. 130 PLN to nie majątek tym bardziej raz na kilka lat. Bardziej miałem na myśli tych którzy wolą częściej zaglądać do tego filterka, ja np lubię go co 15-20 kkm wyjąć i przejrzeć a robię w ciągu roku 40kkm więc sensu nie widzę by dwa razy do roku kupować nowy tym bardziej że ten akurat w przeciwieństwie do innych filtrów się po prostu nie zużywa a przy stosowaniu plukanek, dobrych olejów i sensownych interwałach to nawet się nie brudzi
Potwierdzam, ten filtr jest ciągle czysty i ma całą siateczkę. Przebieg ponad 100tys. Olej Milers 0w30 +płukanie przy każdej wymianie.
 
Ja też odkopię temat. Chyba jedyny z takim stopniem zaawansowania technicznego :) Po zakupie profilaktycznie zabrałem się za multiair (mam wrażenie że za głośno chodzi). Jednak po wyjęciu modułu w silniku został mi jeden tłoczek popychacza. Po prostu wypadł z MA. Dlaczego? bo nie miał tego pierścionka
IMG_20230902_005301164.jpg
Teraz pytanie skąd go wziąć? Skąd wziąć nowe popychacze? Ponoć te moduły się regeneruje. W jaki sposób skoro nie da się do nich kupić części? To jakaś ściema z regeneracją? Co się stało z pierścieniem...? Poza tym większość tłoczków wyciągnąłem - łatwiej bądź trudniej. Ale dwa tak siedzą (tym pierścieniem) że ich nie wyciągnę. Cóż..... części kupić się nie da. Pozostaje wymyć, skręcić - jeździć i obserwować. Nie wiem tylko jak wsadzić i zablokować przed wypadnięciem ten jeden tłoczek.
Ogólnie moduł jest dość czysty, zadbany. Tuleje siedzą solidnie (i nie mam zamiaru ich ruszać). Ze względu na przebieg (350kkm) to na pewno był moduł wymieniany ale kiedy to nie wiem.
 
Pewnie składają z uszkodzonych.Pada jedna cewka a reszta klamotów sprawna.
 
Witam.
Czy ktoś oddawał multiaira do regeneracji, jeśli tak to z jakim skutkiem,gdzie i czy taka regeneracja będzie na czas dłuższy ( parę lat) czy też raczej nie ma to większego sensu. Druga sprawa ,to czy przy kupnie używanego musi być ten sam nr co jest obecnie czy też są jakieś nr zamienne? W ASO rzucili mi cenę 8tys więc żarty jakieś. Proszę o pomoc i dziękuję z góry. Pozdrawiam
 
Nowych części MA nie było, nie ma i nie będzie. Co za tym idzie regeneracja opiera się na wymianie na inne używane elementy. Jednym słowem "ryzyk fizyk". Ja ten tłoczek kupiłem używany. Zamontowałem i jeżdżę dalej na swoim MA.
 
odkopię temat...auto i jego objawy na instalacji LPG... - wcześniej na samej benzynie do 90kkm bez problemów.

W moim 1.4MA coraz szybciej degradują się świece zapłonowe? :) Pierwszy komplet(zaraz po instalacji LPG razem z cewkami - prewencyjnie bo zaraz po zainstalowaniu szarapał) ori NGK - po 20tys jeden cylinder przestaje pracować ( już po 15 tys zaczęły się poszarpywania - najpierw rzadko, potem coraz częściej - nie znałem tematu MA). Drugi komplet Beru - 7-8tys wszystko ok i znowu pojedyncze szarpnięcia które się nasilały, aż po przebiegu 13 tyś jeden cylinder nie pracuje- wymiana na ori NGK(po za granicami kraju, w trasie - bez czytania błędów ) i...przejechałem 4tys i dzisiaj podczas trasy(120km) dwa pojedyncze szarpnięcia.
Auto zaczyna szarpać dopiero jak mocno się rozgrzeje - teraz musze przejechac przynajmniej 30-40km, ale bywa i tak że przejadę 200 i nic się nie stanie. Z czasem problem to się narasta, aż kończy się to pracą na 3 cylindry
Za pierwszym razem wywaliło checka, ale mechanik skasował błędy nie notując. Teraz błędów nie ma - czekam, aż znowu się wysypie.
Ostatnio na benzynie przejechałem 150 km - żadnych szarpnięć. Auto odpala bez problemów.
olej co 10tyś 0W-30, wymieniony filtr turbo i MA
Dlaczego wymiana świec pomaga? Jak diagnozować?

Pozdrawia właściciel mydelniczki(wygląd) skrzyżowanej z taczką(komfort).
 
Ostatnia edycja:
Świece przy LPG nie mają łatwo, warto je i tak wymieniać co 15kkm. Jeśli u Ciebie problem jest przy LPG to sam sobie odpowiedziałeś. Źle uregulowana instalacja = zbyt uboga mieszanka a co za tym idzie wypalone świece, gniazda zaworowe a w dłuższej perspektywie upg. Kiedy był serwis instalacji? Nie mam tu na myśli wymiany filtrów ale sprawdzenie map, lambdy, AFR itd
 
Instalację serwisuje co 10tys, u człowieka który montował. Chyba muszę się wybrać do kogoś innego...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra