[MiTo] Multiair - naprawa

bogas

Nowy
Rejestracja
Lip 27, 2010
Postów
382
Lokalizacja
Jaworzno
Auto
MiTo 1,4MATB 135KM
Tuleja na pierwszym cylindrze calkowicie wykrecona, gwint w alu i na tuleji caly.
Wykrecone wszystkie tuleje i wklejone.
Schnie.
Jutro lub pojutrze skladanie-czekam na filtr i uszczelki.
Bedzie jezdzil?
 
Skoro wszystko całe.
To powinien
 
bogas..zrób zdjęcia przy montażu.Mały tutorial by się przydał :).Już sam zacząłem szperać po forach jak to można naprawić.Może założyć jeden wspólny temat z linkami ...??
 
Ja byłem już nastawiony na ASO i wymianę, ale mój kumpel (złota rąsia) mnie namówił na naprawę.
Przekonał mnie tym, że nowy moduł jeśli nie ma tulei wklejonych, to stanie się to samo.
Jak ma się umiejętności, albo dobrego mechanika (lub sprytnego kumpla :) ), to gra warta jak widać świeczki, grunt, to po wystąpieniu objawów nie odpalać silnika.
Wykręcona tuleja ruszając się zrywa gwint w aluminiowej głowicy MA.
U mnie był poharatany tylko pierwszy zwój, tuleja się wkręciła w niego bez problemu.
Tłok w niej pracuje ciasno więc powinno być ok.
Części doszły więc dziś popołudniu składamy silnik.
 
qrde, dobre. ciekawe czy podklejenie tulei w sprawnym module zabezpieczy go przed rozsypką.
 
Ten filmik nas zainspirował.
Wklejaliśmy na Loctite 243.
Auto zrobione, 20km trasy na docieraniu za mną.
6 godzin zajeła cała operacja, w nocy schnęły gwinty.
Po 500km robimy płukankę, wymieniamy filtr MA i leje nowy olej.
Napiszę.
 
pełen szacun...;)

Przekażę mojemu koledze, to jemu się należy.
Nie chcę zapeszyć, ale wydałem jak na razie 1/10 kwoty, jaką zapłaciłbym w ASO, ale najgorsze jest to, że nie wiem czy nowe moduły mają wklejone lub zabezpieczone tuleje przed odkręcaniem.
Jeśli nie, to moim zdaniem wymiana nie ma sensu.
Chyba, że przed włożeniem wklejamy tuleje.
 
najgorsze jest to, że nie wiem czy nowe moduły mają wklejone lub zabezpieczone tuleje przed odkręcaniem.
Jeśli nie, to moim zdaniem wymiana nie ma sensu.
Chyba, że przed włożeniem wklejamy tuleje.
zasadniczo na tym właśnie polegała modyfikacja modułów pozmianowych (zastosowano loctite) a od tych pierwszych awaryjnych tych zmian było już kilka
 
zasadniczo na tym właśnie polegała modyfikacja modułów pozmianowych (zastosowano loctite) a od tych pierwszych awaryjnych tych zmian było już kilka

Ja to wątpię w tą wersję, że oni jakoś znacznie to udoskonalili o ile w ogóle. Po drugiej wymianie modułu 3 tygodnie temu (pierwsza - późnym 2014) zapytaliśmy się zarówno w ASO jak i osobę, która kontaktowała się z nami w trakcie wymiany bezpośrednio z Alfy z Bielska i gość powiedział, że on NIE WIE. No to jak gość z Alfy nie wie czy ten moduł w jakiś sposób został zmodyfikowany, aby się już nie psuł, to dla mnie znaczy, że nie. Bo jeśli tak, to przecież sami chwaliliby się.
 
Nie udoskonalili tylko poprawili reżim technologiczny.

Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
Ja to wątpię w tą wersję, że oni jakoś znacznie to udoskonalili o ile w ogóle. Po drugiej wymianie modułu 3 tygodnie temu (pierwsza - późnym 2014) zapytaliśmy się zarówno w ASO jak i osobę, która kontaktowała się z nami w trakcie wymiany bezpośrednio z Alfy z Bielska i gość powiedział, że on NIE WIE. No to jak gość z Alfy nie wie czy ten moduł w jakiś sposób został zmodyfikowany, aby się już nie psuł, to dla mnie znaczy, że nie. Bo jeśli tak, to przecież sami chwaliliby się.
Nie mają się czym chwalić bo było by to oficjalnym przyznaniem się do problemu. Nie pyta się gości w ASO bo oni nigdy nic nie wiedzą albo tylko mówią że nie wiedzą jesli tak muszą. Swoją drogą nikt raczej nie rozkręca nowego modułu żeby sprawdzić jak jest złożony . Nawiasem mówiąc to FCA nie składa tych modułów, w fabryce montują to co dostają, producentem jest niemiecki Schaeffler wiec to oni dali dupy
 
Nie mają się czym chwalić bo było by to oficjalnym przyznaniem się do problemu. Nie pyta się gości w ASO bo oni nigdy nic nie wiedzą albo tylko mówią że nie wiedzą jesli tak muszą. Swoją drogą nikt raczej nie rozkręca nowego modułu żeby sprawdzić jak jest złożony . Nawiasem mówiąc to FCA nie składa tych modułów, w fabryce montują to co dostają, producentem jest niemiecki Schaeffler wiec to oni dali dupy

a więc klasyka, niemcy sabotują włoskie samochody, potrzeba mieć na wyposażeniu alfy tabliczkę z napisem, zepsuł sie niemiecki moduł w mojej alfie , przykleja sie takową na lawecie i z podniesionym czołem podróżuje do serwisu ...
 
Ale można też na to patrzeć w inną stronę - Niemiec wykonuje to co Włoch zaprojektował. Winą można się więc przerzucać fakt jest jednak taki, że przynajmniej teoretycznie można awarii zapobiec stosunkowo niskim kosztem. Pytanie tylko do osób, które to wklejały (jak rozumiem wystarczy wykręcić i wkręcić na niebieski/czerwony klej z odpowiednim momentem) ile to wytrzymuje?
Czy poza tym problemem z gwintem ma ten moduł jakieś inne problemy (gdzieś było coś o filtrach oleju chyba)?
 
Ale można też na to patrzeć w inną stronę - Niemiec wykonuje to co Włoch zaprojektował. Winą można się więc przerzucać fakt jest jednak taki, że przynajmniej teoretycznie można awarii zapobiec stosunkowo niskim kosztem. Pytanie tylko do osób, które to wklejały (jak rozumiem wystarczy wykręcić i wkręcić na niebieski/czerwony klej z odpowiednim momentem) ile to wytrzymuje?
Czy poza tym problemem z gwintem ma ten moduł jakieś inne problemy (gdzieś było coś o filtrach oleju chyba)?

Jak mi się zrąbał pierwszy moduł po raz pierwszy (hehe) w 2013 r. to był naprawiony i wytrzymał rok. Pamiętam, że jak przyszły mrozy to silnik tak zaczął walić, że no musiałam już wymienić na nowy. Ale teraz, 3 lata później, mechanicy pewnie lepiej już poznali się na tych silnikach i może podziała po takiej naprawie dłużej.
 
Może należy podejść do tematu bardziej technicznie a nie debatować, kto co skręcą i czyja to wina, że moduły padają..:).Na tym filmiku przedstawiono zasadę działania tego ,, ustrojstwa "..
https://www.youtube.com/watch?v=w7ASlcp1p1Q
i nie jest to chyba część nie rozbieralna. Mam na myśli to że osobną częścią jest solenoid /zawór z elektromagnesem/, osobną sterowanie otwieraniem zaworów dolotowych przez olej pod ciśnieniem / też widać wkręcony bezpośrednio w głowicę aluminiową pewnie na klej lub nie :) / a jeszcze inna sam zawór zwiększający / pompujący / ciśnienie oleju który potrafi się wykręcić . I wszystko razy cztery.Problemem jest to że musimy wymieniać całość za 2800 a nie można kupić poszczególnych części. Nie jest to robota zegarmistrzowska... której cześć z nas by nie podołała. Ale celowe działanie firmy.Myślę ze fajnie by było aby wymienione moduły nie zostawiać w serwisach ale brać ze sobą..może części z nich posłużą innym kolegom z forum.Może znajdzie się firma / ktoś kto naprawia głowice i dysponuje odpowiednim sprzętem / która np. zregeneruje zerwane gwinty itd.fajnie że kolega bogas przeciera szlaki w naprawie modułu ..
 
Ja prawdę mówiąc nie do końca rozumiem po co tu wpieprzyli tą całą hydraulike. Dlaczego nie zrobili bezpośrednio sterowania zaworów elektromagnetycznie . Byłby to praktycznie moduł bezawaryjny ( jeśli dobrze kojarzę to chyba bmw coś takiego już wiele lat wcześniej zastosował) . Kiedyś na początku nawet myślałem że tak to właśnie będzie działać i byłem trochę zawiedziony kiedy się okazało że sterowanie zaworów jest pośrednie i w dodatku elektrohydrauliczne
 
Ja prawdę mówiąc nie do końca rozumiem po co tu wpieprzyli tą całą hydraulike. Dlaczego nie zrobili bezpośrednio sterowania zaworów elektromagnetycznie . Byłby to praktycznie moduł bezawaryjny ( jeśli dobrze kojarzę to chyba bmw coś takiego już wiele lat wcześniej zastosował) . Kiedyś na początku nawet myślałem że tak to właśnie będzie działać i byłem trochę zawiedziony kiedy się okazało że sterowanie zaworów jest pośrednie i w dodatku elektrohydrauliczne
no właśnie dlatego, że byłoby bezawaryjne :-) a coś zepsuć się przecież musi i to najlepiej tak, żeby tylko ASO mogło poradzić.
 
W sterowaniu BMW (jeśli mówimy o Valvetronic) gdy padnie silnik sterujący masz zablokowane nastawy wzniosu zaworów (dobrze jeśli zablokuje się na wystarczającym do pracy silnika otwarciu). W Multiair jeśli moduł elektroniczny padnie masz po prostu przerośnięty hydropopychacz.
Moim zdaniem gorzej jest w BMW - bo silniczki padają dość często.
W obu przypadkach w przypadku awarii nastawników wzniosu kontrolę przejmują przepustnice, a moc silnika jest obniżana.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra