• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

MULTIAIR - alfa giulia ,stelvio 2.0 benzyna - rady , sugestie

Nie, to nie jest normalne że jest praca na 3 cylindry - może jakby auto stało ileś tygodni, był słabiutki aku i połapał jeszcze jakieś błędy to bym zrozumiał.
Z moich obserwacji przynajmniej wersje EU na zimnym pracują tak ciut przerywając rytm, ale nie jest to praca na 3 cylindry - ktoś obeznany na forum pisał że mieszanka jest tak ustawiona i chodzi o dogrzanie jak najszybsze katalizatora (czy to prawda nie wiem, tylko powtarzam) - i tak ma faktycznie moje auto od nowości (i wiele innych z którymi miałem do czynienia) i to się nie zmienia z latami/przejechanymi dziesiatkami km - tylko to jest w fazie tych ciut podwyższonych obrotów powiedzmy pierwsze kilkadziesiąt sekund po starcie z zimnego. Praca na 3 cylindry to coś innego - totalna trzęsawka a próba jazdy to masakra. @kml89 - diagnostyka, jakie błędy masz, jaki przebieg itp, rady ASO to ciut porażka - mają diagnozować a nie na telefon dawać "dobre rady" i mydlić oczy że to normalne - masz ShopEFI w Legnicy, umów się z nimi.
 
z tą nierówną/równą pracą to są 3 różne scenariusze:

1) zimny start: silnik pracuje super równo - bo ma wyższe obroty, ale wrzucasz bieg (automat) albo auto dostaje temperatury i obroty spadają
2) po jakimś od uruchomienia obroty spadają i tutaj czasem czuć, że nie jest idealnie, bo czasem coś się zawaha (kultura pracy, może oznaki od MA, wtryski, świece, może inne oznaki zużycia - sprawa dyskusyjna) - brak check engine, rozgrzewa się wszystko jest cacy
3) po odpaleniu baaaardzo wyraźnie telepie, uczucie jakby chodził na 3 cylindrach w konsekwencji najczęściej check (i znowu niby może MA, ale nadal to może być coś na linii olej, wtryski, świece)

tak czy inaczej rozróżniłbym, że czym innym jest awaria MA, która rozkłada samochód, a czym innym jest jego niedomaganie, objawiające się tym, że po zgaszeniu i odpaleniu ponownym samochód zachowuje się jakby nic się nie stało

osobiście nastawiam się na wymianę, ale po tym co tu przeczytałem i usłyszałem od gościa z ASO alfy (poznań) i po objawach u siebie i u was liczę, że to nie musi być jeszcze wymiana na teraz

jeździmy, obserwujemy

- - - Updated - - -

@kml89 - diagnostyka, jakie błędy masz, jaki przebieg itp, rady ASO to ciut porażka - mają diagnozować a nie na telefon dawać "dobre rady" i mydlić oczy że to normalne - masz ShopEFI w Legnicy, umów się z nimi.
auto ma 7 lat, ja to odbieram pozytywnie, że coś doradzają, a nie chcą skasować z grube miliony, auto było u nich serwisowane regularnie i mają jego pełną historię
 
Może nie rozróżniłem 1 i 2, faktycznie pierwsze sekundy raczej jest równo, dopiero w fazie zaraz po przez kolejne kilkadziesiąt tak jakby ciuit przerywa i to jest normalne. #3 u Ciebie nie jest normalny i trzeba diagnozować. To że Cię zbywają dobrymi radami zamiast zaproszeniem na diagnostykę to IMHO jest złe i powtarzam - problem ewidentnie się u Ciebie jest, występuje widać regularnie i nie masz auta nagle zacząć traktować jakimiś szamańskimi sposobami odpalania tylko masz je naprawić.

Zaproszenie na diagnostykę to nie mam na myśli wymiany MA od razu, tylko diagnostykę i znalezienie problemu(lub problemów bo mogą się nakładać na siebie różne). W ASO wymiana MA to masakra cenowa, ok 8.5tys z tego co wiem w niezależnym serwisie - na FB ostatnio ktoś pisał o tym że jego ASO na problemy z checkami od razu na ślepo wymieniło mu MA, skasowało prawie 20tys łącznie a problem dalej występuje (bo nie przeprowadzili dobrej diagnostyki?).

Zastanów się jeszcze raz, czy to że 7 lat serwisowali i za to kasowali kasę, to czy teraz kiedy masz problem, czy "dobre rady" to zbywanie czy coś pozytywnego, i czy "dobre rady" były potrzebne w przeszłości a zatem czy to jest normalne że nagle Twoje auto stało sie specjalnej troski. Na początek błędy zczytać - już z tego może wyjdzie co jest grane. Jeśli będą błędy zapłonu na jakimś cylindrze, można zmienić kolejność świec/cewek i sprawdzić czy problem pozostaje na tym samym czy przenosi się na inny. Jeśli pozostaje a i są błędy typowe dla MA, to dalszy krok wiadomy, jeśli inaczej będzie to szukasz przyczyny bo może być ich wiele.
 
a właśnie, że muszę używać szamańskich metod, bo tak jest taniej do kurły nędzy :P
 
taniej w dłuższej perspektywie to może być drożej i większy problem jeśli auto nawali CI totalnie akurat kiedy będziesz gdzieś w trasie czy miał pilny dojazd. jeżdżenie autem z usterką często prowadzi do kolejnych usterek, może sie odbijać na spalaniu itp itd. Wątpię czy Twój niepoprawny optymizm na "tańszy sposób" i "dobre rady" ASO wystarczą abyś uniknął warsztatu i poprawnej metody diagnostyki i naprawy
 
u mnie 150k przebiegu, dzisiaj odpalam, praca na 3 cylindrach (ale problem sporadycznie występował już wcześniej), po 100m check engine, kontaktuje się z serwisem, mówię że prawdopodobnie MA.. a oni.. że generalnie.. te silniki tak mają, szczególnie, gdy temperatury spadają.. no ale nie sugerowali, że przyjeżdżać od razu na wymianę MA (padło pytanie czy check był od razu po odpaleniu czy po jakimś czasie), tylko wyszli z dobrymi radami:
- gdy tak odpali nierówno, zgasić - zaczekać 15-30sekund, odpalić ponownie,
- gdy odpala normalnie nawet, chwilę przed ruszeniem zaczekać, by silnik popracował - olej zaczął smarować, bo coś tam się lubi zacierać (nie pamiętam co mówili)

...i dopiero jak to będzie przeszkadzać to oczywiście zapraszają w każdej chwili na wymianę - dopytywałem czy wymiana rozwiązuje tego typu problemy - generalnie tak, ale jak jest bardzo zimno to nawet w nowych samochodach to się zdarza i taki jest urok tych silników

panowie, mamy ferrari i tutaj jest procedura startu, gdy robi się chłodniej :D

*świece mają 15k przebiegu

*przeczytałem cały wątek! i jedna rzecz.. z tego co kojarzę nie pokazuje mi oleju na maxa, trochę brakuje - więc będę to uzupełniał
Trzeba zczytać błędy - jak sytuacja sie powtórzy to niestety czeka ce wymiana MA - możesz jeździć - owszem potem z usterki Ma zrobi sie remont/wymiana silnika. Wbrew temu co opowiadają niektórzy usterka MA ma ogomny wpływ na trwałość i ewentualne uszkodzenie silnika. w tym przypadku hasło- jeździć obserwować niestety nie działa.
 
Pamiętaj, że jeżeli rzeczywiście uszkodzony jest MA, a Ty fundujesz silnikowi pracę na 3 cylindry przy co 5-ym rozruchu to od uszkodzenia które z grubsza odpowiada kosztowo wymianie rozrządu od strony skrzyni w nowszym modelu BMW, skutecznie płyniesz w kierunku całkowitego zdemolowania, i w konsekwencji remontu silnika...



o, kolega @Dareek był szybszy :D
 
Podstawowa rzecz a koniec- to nie jest tak że "se" chodzi na 3 banki i po pewnym czasie się włącza jest ok - owszem w uproszeniu tak, ale jest jedno ale baaardzo istotne. MA wyłącza zapłon ale nie wyłącza.... wtrysku paliwa.Nie trudno sobie wyobrazić co sie stanie jak po podlaniu nadmierna ilością paliwa następuje zapłon. Cylinder wytrzyma raz dwa a potem yebb... o Panie Alfa to złom. Nie - użytkownicy to czasem debile i tyle. Samochód to taka cwana rzecz- ignorowanie pozornie mniejszej usterki może doprowadzić właściciela do ruiny.
 
Sory , ale skoro po tak znikomym przebiegu "chodzi na 3 cylindry", mimo wymian oleju co 7 czy tam 10 tys jak za motoryzacji z lat 70tych , to jak takie auto nazwać - "wzór niezawodności i bezobsługowości" ?
Olej zły ,użytkownik zły, paliwo złe, ... ale choć dociera do niektórych że _Autoryzowana_ Stacja Obsługi (przez AR autoryzowana dla jasności) - to nie alfa i omega i im dalej od takich tym lepiej dla Alf.
 
Andrzejku - skończ swoje wypociny bo sie czytać tego nie da - to idąc tym tropem wyciąganie silnika co 50 tkm z auti tdi aby czyścic dolot i uszczelniać silnik czy trwałość silnika w nowym M3 na poziomie 60 tkm co potwierdza sam producent to co to jest? za przeproszeniem od dawna srasz na alfy - tu nikt nie nakazuje ci kupować alfy wiec żale i frustracje wylądowuj gdzie indziej i nie spamuj w wątkach ok?
 
Sory , ale skoro po tak znikomym przebiegu "chodzi na 3 cylindry", mimo wymian oleju co 7 czy tam 10 tys jak za motoryzacji z lat 70tych , to jak takie auto nazwać - "wzór niezawodności i bezobsługowości" ?
Olej zły ,użytkownik zły, paliwo złe, ... ale choć dociera do niektórych że _Autoryzowana_ Stacja Obsługi (przez AR autoryzowana dla jasności) - to nie alfa i omega i im dalej od takich tym lepiej dla Alf.

Auto o którym teraz piszemy ma akurat 7 lat i 150tys km. Wiemy, że MA to taka trochę pięta Achillesowa 2.0GME MA (i tu się częściowo zgodzę z Tobą), który (obserwując wpisy z forum/różne przypadki) u zamulacza który jeszcze wymienia olej co 15kkm padnie pewnie po 50-80tys km, a u kogoś kto dba o częstsze wymiany, używa gazu do dechy po rozgrzaniu itp po 200kkm nie ma objawów MA. Oczywiście schemat który opisałem to taki z grubsza - pewnie trafią się też przypadki wychodzące poza i na plus i na minus, a i pewnie zależy to od wersji MA których trochę się jeszcze zrobiło w międzyczasie (różne numery, jakieś zmiany kto wie jakie).

CO do ASO zgoda pełna, nie potrafią diagnozować, zbyt często robią babole itp - przykład z poniedziałku (szkoda że fotki nie zrobiłem, tylko pokazałem klientowi) - był u mnie klient z Krakowa któremu do Giulii 2017 montowałem poliftowe radio, wyświetlacz touch (miał 6.5 i popękany więc motywacja na wymianę była), licznik MY20, sterownik HVAC przejściowy, hub USB pod AA/ACP i dodawałem łopatki. Auto 1 właściciel, kupione i od nowości serwisowane w tym samym ASO przez klienta. Pierwsze zabieram się do odkręcenia panelu nad nogami pasażera a tu już kabel wentylatora wystaje przez dziurę panelu i leci pod silnikiem wentylatora widoczny. Przykręcone tylko na 1 wkręcie, drugiego gdzieś zgubili (to się rozbiera przy wymianach filtra kabinowego, więc kilka razy ASO tam zaglądało). No dobra przycięli kabel/niechlujnie zmontowali, lecimy dalej. Zdejmuję panel, wiązka podświetlania nóg niewpięli jej w 2 dedykowanych w panelu miejscach jak to jest przewidziane (też norma, nie raz widziałem), ale co gorsze nie ma nawiewu na nogi piankowego - lookam głębiej piankowy dukt oderwany od zespołu nawiewów/mieszaczy i upchnięty nad wentylator/pognieciony... Wyjmuję ten dukt, do niego ciągle przymocowana łapa plastikowa którą normalnie przykręca się pod silnik wentylatora - w ogóle nie wiem po co to odkręcali skoro jest kołek z rozpórką wyjmowaną samego duktu mocujący do tej łapy. Jeśli serwis ASO nie szanuje totalnie klienta i auta klienta, robi takie świadome niechlujstwo w prostej robocie, to czego mamy się spodziewać przy innych czynnościach choćby przy silniku czy jak np rozmontowują zawieszenie do jakiejś naprawy? Podokręcają zgodnie ze sztuką odpowiednim momentem? Ustawią geometrię dokładnie?
Dukt klientowi wkleiłem na plastikowe złącze z którego go oderwali, wpiąłem w zespół, poprostowałem na ile się dało, zamocowałem łapę pod silnik, wpiąłem wiązki w panel itp - zajęło mi to może 10min naprawa - dlaczego ASO nawet jeśli uszkodziło dukt, po prostu nie naprawiło go choćby (i nie przyznali się klientowi, wiadomo nie mieli na stanie na wymianę ale można było naprawić chociaż) - woleli olać i oddać klientowi auto bez nawiewu na nogi pasażera i ukryć problem.
Co do wrażliwości ASO i załatwienia silnika na przeglądzie - nie wiem czy kojarzycie - były tu na forum kilka lat temu 2 przypadki pęknięcia bloku silnika i jego wymiany zaraz po drugim serwisie/przeglądzie przy 30kkm silniki nawalały. Oba były w zimie i podejrzenie nasze było (bo nie jest to normalny problem który występował w tych silnikach), że ASO zlewało stary olej jak auto było mocno nagrzane, a lało bardzo zimny z magazynu nie czekając na ostygnięcie silnika (czyli też zlewali na szybko zamiast dać wykapać) i od nagłego skurczu dochodziło do pęknięcia. Wrażliwość serwisu, starannoś i znajomość tego w czym się grzebie to podstawa. Tego brakuje wielu serwisantom w ASO, i to nie pisze tylko o Alfie, bo w innych markach nie lepiej z tego co słyszę od znajomych.
 
Niestety nie ma reguły. Swoje MA musiałem wymienić pomimo wymiany oleju średnio co ~7kkm oraz traktowania silnika w 100% zgodnie ze sztuką a nawet lepiej.
Co do partactwa ASO (chyba niezależnie od marki, niestety - mogę np. dorzucić Forda i Opla sprzed lat do listy) - tylko się powtórzę jeżeli powiem, że jestem przerażony co ci "mechanicy" wyprawiają. No i niestety nie tylko ASO.
 
Który masz rok auta? Przy jakim przebiegu MA wymieniłeś? Jeździsz dynamicznie? Wg. choćby uznanego tunera i specjalisty od różnych ECU w Alfach, który sam miał parę lat GIulię, to właśnie wyznacznik - gadaliśmy sobie niedawno i mi powiedział, że patrzy na średnie spalanie/prędkość twierdzi że tu sprawdza się korelacja gaz muskany = szybka wymiana MA. Pośmialiśmy się że mi chyba nie grozi bo miałem akurat średnią z samego miasta blisko 20l/100km z ostatnich 100km haha (mam licznik z Q więc zakres do 30l/100 mi pokazuje a nie obcina na 15).
 
Październik 2017, ~90kkm. I niestety nic z tych rzeczy, samochód użytkowany zgodnie z przeznaczeniem (jazda na D, przy każdej okazji - pedał gazu w dół)...
Opisywałem sytuację w tym wątku - najpierw, jakiś czas temu - pojedyncze odpalenia na 3 cylindry w mrozy, później trochę częściej telepało (ale cały czas - tylko błędy wypadania zapłonu), później zaczęły się zdarzać odpalenia na 3 cylindry niezależnie od temperatury aż w końcu wyskoczył błąd modułu MA. Normalna usterka, pojawiła się, rozwinęła się, trzeba było naprawić. Jakiś-tam niesmak pozostał ale ten samochód jest tak genialny że po wymianie MA nadal jest moim ulubieńcem, chociaż w międzyczasie coś z większą liczbą kucy pod maską (i znacznie lepszą, nie-SUVową aerodynamiką) dołączyło do stajni :-)
 
no to kiepsko. trzeba mieć nadzieję że późniejsze MA też są choćby częściowo poprawione i tym razem dłużej to wytrzyma.
 
Też na to liczę- zamontowałem niby moduł "pozmianowy".
 
pozostawiając kwestie partacwa w serwisach na boku (ASO i niezależnych polecam kanał EKG na yt - np ostatio jak np zgubiona śrubka pokrywy zaworów w BMW 5 zablokowała ...silnik ) ciągle szukam jakieś zależności- na razie jest jedna - przypadki padu MA w 200 konnych niemal nie występują.
wychodzi na to że częsta wymiana oleju np o 7,5 tkm nie ma raczej znaczenia- problemy praktycznie we wszystkich zaczynają się około 90 -100 tkm.
Pekniecia cylindrów to efekt pracy na 3 baniaki i późniejszego zapłonu zalanego paliwa w niedziałającym cylindrze. Dlatego tak istotne jest w miarę szybka reakcja.
 
pozostawiając kwestie partacwa w serwisach na boku (ASO i niezależnych polecam kanał EKG na yt - np ostatio jak np zgubiona śrubka pokrywy zaworów w BMW 5 zablokowała ...silnik ) ciągle szukam jakieś zależności- na razie jest jedna - przypadki padu MA w 200 konnych niemal nie występują.
wychodzi na to że częsta wymiana oleju np o 7,5 tkm nie ma raczej znaczenia- problemy praktycznie we wszystkich zaczynają się około 90 -100 tkm.
Pekniecia cylindrów to efekt pracy na 3 baniaki i późniejszego zapłonu zalanego paliwa w niedziałającym cylindrze. Dlatego tak istotne jest w miarę szybka reakcja.

Ciafok ma chyba właśnie 200kM. Ja zresztą też. I niestety (?) jeżdżę bardzo spokojnie, a z powyższej dyskusji wynika, że lepiej cisnąć. Jeśli chodzi o powiązania, to 200KM i 280KM to ten sam silnik, tylko ten drugi mocniej wysilony ( ta sama pojemność, większa moc wyciskana turbinami i softem ).
Obejrzałem sobie kilka filmów o multiair i we wszystkich pojawia się wspólny czynnik - stary olej zalegający w zakamarkach systemu mimo płukanek silnika.

Gdzie można znaleźć info, że w 200KM multiair praktycznie nie pada?
 
Ostatnia edycja:
...... Normalna usterka, pojawiła się, rozwinęła się, trzeba było naprawić. Jakiś-tam niesmak pozostał ale ten samochód jest tak genialny że po wymianie MA nadal jest moim ulubieńcem,...

Spoko, normalne podejście, rozumiem i stosuję , ale bez zamiatania pod dywan i krzyków frustrata o "innych " jakichś audikach czy beemkach (kogo te auta obchodzą btw) jak z ust Dareczka. Warto tylko cofnąć się nieco i pozamiatać te mądrości Dareczka dotyczące zachowania w zdrowiu MA stosowaniem tańców szamańskich wokół oleju (@Dareek - z frustracjami chyba nie ja z nas dwóch powinienem, walczyć obserwując to jak się wypowiadasz nerwowo - kilka wpisów wyżej do kogoś od "debili" wyzywając ) .
 
Andrzejku napisze Ci jeszcze raz- nie masz nic do powiedzenia nie pisz - tyle.
A inwektywy i obrażanie zachowaj dla siebie ok?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra