“Motor Control System Failure” - co z tym zrobić

Mi wystarczyl zwykly metrowy waz (jest to chyba paliwowy) ktorego i tak jeszcze kawalek zostalo, o srednicy 3mm zakupiony w zwyklym sklepie motoryzacyjnym za cale 4 zl. Montaz jest dosyc prosty ale trzeba troche pokombinować zeby to powciskac dobrze, ja jeszcze dla pewnosci pozaciskalem koncowki weza opaskami dla lepszej szczelnosci.
 
Moje auto: 147 z 2006r JTD 120KM, przebieg: 52tys

U mnie problem wygląda podobnie ale jednak trochę inaczej:
Ostatnimi czasy kilka razy podczas jazdy na 4 biegu samochód dostawał muła jak w opisie na pierwszej stronie. Problem jednak był chwilowy i po krótkim czasie samochód znów ciągnął normalnie (poprawa była podczas jazdy, bez restartu silnika)
dziś w czasie normalnej jazdy (zdaje się, że na 3 biegu z prędkością ok 50-60km/h) pojawił się mi komunikat "Motor Control System Failure"

Komunikat ten pokzuję się cały czas niezależnie od obrotów silnika (zostaje również po restarcie silnika)
Wydaje mi się, że moje turbo dość głośno syczy ale nie mam porównania z innym jtd.

Czy sądzicie, że problem ten sam jak w pierwszym poście?
Czy mogę jeździć normalnie czy lepiej czymprędzej naprawić usterkę?
Znacie dobrego (i w miarę taniego;/) fachowca z Poznania?
Proszę o podpowiedź jakie kroki podjąć.
 
Zacznij od podpięcia komputera - ciagła jazda z komunikatem (może sygnalizować też lejący wtryskiwacz) może doprowadzić do trwałego uszkodzenia silnika
 
o kurcze to mnie trochę przestraszyłeś;/

jadę w takim razie do aso w poniedziałek (chyba ze mi ktos poleci fachowca z poznania)

dodam, że od kiedy kontrolka pali się ciągle silniki nie zaczął gorzej pracować. Będę wdzięczny za inne propozycje co może być nie tak.
 
Przecież nikt nie jest wróżką - mozesz co najwyżej poprzeczyszczać EGR, czujnik cisnienia doładowania,ewentualnie regulator cisnienia paliwa i kolektor ssący - jak nie pomoże to tylko wizyta na kompie odpowie ci na to pytanie
 
U mnie też od jakiegoś czasu pojawia się ten komunikat. Objawy też takie same tylko dziwny odgłos jeszcze jest do tego. Po przegazowaniu gdy silnik schodzi z obrotów słychać takie bulgotanie. Czy ktoś ma coś podobnego w serwisie powiedzieli mi, że to normalne.
 
Alfa romeo 147

Witam

Mój problem jest taki sam + niedziała mi ogrzewanie i klima . Wszystko zaczeło sie od tego że tydzień temu odpiełam akumulator żeby go naładować . Wcześniej było wszystko wporządku .

Czy znacie jakiegoś dobrego mechanika w Krakowie i okolicach , jakie mogą byc koszta orientacyjne usunięcia tej usterki

Dziękuje
 
Witam

Mój problem jest taki sam + niedziała mi ogrzewanie i klima . Wszystko zaczeło sie od tego że tydzień temu odpiełam akumulator żeby go naładować . Wcześniej było wszystko wporządku .

Czy znacie jakiegoś dobrego mechanika w Krakowie i okolicach , jakie mogą byc koszta orientacyjne usunięcia tej usterki

Dziękuje

Witam :)
Koło Krakowa w Wieliczce jest ASO Nodzyński, chyba jeden z lepszych w okolicy (jeśli się mylę to niech szanowne grono mnie "sprostuje"). Specjalizuje się z mechanice i elektronice AR, natomiast nie zajmuje się naprawami blacharskimi. Od jakiegoś czasu serwisuję swoją Bellę tylko tam i jestem zadowolony. Ceny na usługi ma konkurencyjne z częściami bywa różnie. Zawsze robią wstępną kalkulację i kontaktują się z klientem.
Tu link do stronki http://www.fiat.wieliczka.pl/

Pozdrawiam
 
U mnie okazało się, że miałem dziurkę w przewodzie między intercoolerem i turbiną. koszt naprawy 580zl u Kotowicza w Poznaniu (320 nowy przewód, reszta robocizna i podlaczenie do kompa). wydaje mi się że troche dużo mi skasowali, co sądzicie?

silnik przestał "syczeć" przy załączaniu turbiny. a bardzo lubiłem ten dźwięk :)
 
Mała różnica.

Zajefajny opis, u mnie też się to czasami dzieje i muszę sie tym zająć. Ale motor w moim AR to 2,4 JTD i nie wiem czy jest to podobny jak w Twoim :confused:opisie.
 
Tylko w silniku 136KM jest trochę inaczej ze sterowaniem turbiny
 
motor control system failure - blad czujnika doladowania - podsumowanie napraw

Witam,
Kilka razy brałem udział już w tym wątku (i chyba ja trochę spowodowałem to kilkoma priv mailami do Maciek-156, ze rozpoczął on go zbierając wszystko w jedno miejsce), więc tak na koniec małe podsumowanie. Miałem sytuacje dokładnie jak w pierwszym poście (wyskakiwał błąd motor control ... przy mocnym wciśnięciu gazu, spadała moc a komputer pokazywał błąd czujnika doładowania). Zrobiłem po kolei to, co Maciek sugerował - lecz dopiero dobranie się do turbiny, która jak się okazało była jednak zapieczona (mimo tego, ze ta sztanga poruszała się dość żwawo - ale pewnie trzeba mieć troche doświadczenia jaki jej ruch może sugerować zapieczenie) spowodowała rozwiązanie problemu. Chcę tutaj wrzucić przykładowe ceny napraw u gościa w Krakowie, którego mogę spokojnie polecić (ul. Baczyńskiego - szczegóły proszę o priv maila). Nie specjalizuje sie w alfach, ale jest łebski i miał sporo do czynienia z alfami.
Na początek przeczyściłem (i nawet na chwile wymieniłem na nowy) czujnik doładowania - koszt 0 zł.
Czyszczenie EGR + zaślepka - 50 + 30 zł
Wymiana overboosta na nowy (na moim widać było mocne ślady stłuczki w którym alfa brała kiedyś udział za poprzedniego własciciela) - 200 zł
Wymiana wężyków podciśnieniowych - 50 zł.
Rozebranie turbiny i zlikwidowanie zapieczonych kierownic zmiennej geometrii - 300 zł.
Sumując wyszło ponad 600 zł - niby sporo, ale mam kamień z serca. Problem męczył mnie już 2 lata i ostatnio było coraz gorzej. Na razie nie wiele jeszcze testowałem alfe, ale wydaje mi się, że problem powinien już wystąpić - gdyby nadal istniał.
Na końcu gorące podziękowania dla Maciek-156 za bardzo fachowe porady.
Pozdrawiam,
Andrzej
 
i nic..

W sierpniu pisałem o tym na forum. Od tego czasu na Arkuszowej 2a zrobiłem, co następuje:
wymieniłem czujnik doładowania (410 część + 40 robocizna) - 450,-
przed wymianą komputer pokazywał błąd tegoż czujnika. Razem z "diagnostyką elektroniki" czyli prawdopodobnie podpięciem pod kompa (100,-) oraz "przegląd i sprawdzenie auta" (100,-) zapłaciłem 650 PLN
aha dostałem wydruk z excela w ramach rachunku "bo to jest wiążące" i szczęścliwy pojechałem do domu...
Po jakichś 15 km M.C.S.F. i takie objawy, jakie i ja i Wy opisywaliście. Ponadto na komputerze błąd P0191 regulacja ciśnienia paliwa oraz P0704 - clucth signal, czyli czujnik sprzęgła.

No to w ramach reklamacji na ARkuszową...tym razem - 170 filtr paliwa i czyszczenie zaworu EGR... i kupa..

Po kilu dniach na Arkuszową do Największego Fachowca Od Aut Włoskich Na Wschód od Łaby - Pana Jacka Z. (nadaje się na oddzielny wątek). Sprawdził turbinę - ponoć OK, wymienił czujnik sprzęgła (70,-), zamienił (podobno ze swojej Alfy) czujnik ciśnienia paliwa i na zamienionym jest to samo. Ale niedokłądnie to samo... mimo wyczuwalnego spadku mocy i mimo, że więcej jak 3,5 K obrotów nie da rady wycisnąć auto zachowuje się wyraźnie żwawiej, co z tego jak wyprzedzić nie sposób itp. Teraz M.C.S.F. włącza się rzadko (chyba ma to związek z temperaturą), ja ZAPRZESTAŁEM jeżdzenia na Arkuszową (bo przy okazji wymiany wahaczy dolnych - 1130,- PLN rozp...li mi amortyzator, na dodatek twierdzili, że cyt. "na starych wahaczach był sztywny, a na nowych nie".

Ostatniej wizyty pan Jacek Właściciel serwisu na Arkuszowej 2a stwierdził, że "pozostała jedynie listwa wtryskowa do sprawdzenia - jest bowiem różnica w ciśnieniu paliwa zadanego w stosunku do mierzonego - i wówczas komputer uruchamia komunikat"
Aha - jak mi rozj#$#li te amory doszło do mało kulturalnej wymiany zdań i dowiedziałem się, że mam po prostu niefart i wyjątkowo felerny egzemplarz. Ja tam myślę, czytając Wasze posty, że słaba, żenująca wręcz jakość wykonania mojej Alfy to nie jest żaden wyjątek, jeno reguła...

Nie powiem, by ta cała sytuacja wzmocniła moją miłość do Alfy Romeo.

Na Arkuszową w życiu nie pojadę...

Jacek
 
W sierpniu pisałem o tym na forum. Od tego czasu na Arkuszowej 2a zrobiłem, co następuje:
wymieniłem czujnik doładowania (410 część + 40 robocizna) - 450,-
przed wymianą komputer pokazywał błąd tegoż czujnika. Razem z "diagnostyką elektroniki" czyli prawdopodobnie podpięciem pod kompa (100,-) oraz "przegląd i sprawdzenie auta" (100,-) zapłaciłem 650 PLN

....
A ja kolego myslę że panowie po prostu nabijali cię w butelkę.... Przykład pierwszy z brzegu: wymieniono ci czujnik ciśnienia doładowania - całkowicie sprawny (może wystarczyło go tylko przeczyścić) po to on jest żeby wykrywać niewłasciwe ciśnienie doładowania. Przyczyn MCSF szukaj w sterowaniu zmienną geometrią czyli tak jak było to na początku zawór overboost i wężyki jako pierwsze do sprawdzenia i wymiany. No chyba że masz zapieczone kierownice w turbinie, ale i je też mozna rozruszać, nie koniecznie demontując turbinę, odpowiednim stylem jazdy (jazda np. na 3 biegu z obrotami ok. 1800-2000 i gwałtowne wciśnięcie pedału przyspieszenia do podłogi, aż obroty wzrosną do 4200 - oczywiście operacja na rozgrzanym silniku). Regularnie kilka takich ćwiczeń w tygodniu i turbina odzyska wigor, ale wcześniej zrób overboosta i wymień wężyki.
A jeszcze na marginesie czyszczenie EGRu jakie serwują serwisy nic nie daje - trzeba to zrobic tak jak jest opisane w manualu ("zrób to sam") z odkręceniem przepustnicy tłumiącej i czyszczeniem kolektora ssącego

Ceny na Arkuszowej to mają wyższe niż ASO, a przecież stracili autoryzację....
 
No i stało się. Moja Alfa umarła. Po kilku wizytach w salonach odnowy, wymianie regulatora ciśnienia, filtra paliwa, mimo, iż był prawie nowy, wyczyszczeniu czujnika ciśnienia doładowania oraz EGRa, czyszczeniu i wymianie uszczelek pod wtryskami i innymi zabiegami regenerująco reanimacyjnymi, komunikat MCSF dalej mnie atakował po wciśnięciu gazu i przekroczeniu 3 tys obrotów, a przyspieszenie trwało wieki. Drugiego dnia świąt strzeliła focha i nie chciała zapalić, ale jak to kobieta zmienna jest, po trzech podejściach dała się przekonać z dnia na dzień przekonywanie trwało znacznie dłużej :/ Po powrocie do domu juz nawet nie mogłem jej wprowadzić do garażu. Teraz mechanik zachodzi w głowę co może być przyczyną i niestety brak pomysłu. Jakieś sugestie??

p.s. z przykrością jednak muszę stwierdzić, że nawet jak uda się ją reanimować to zamienię ją chyba na nudne niemieckie audi. wszystko zależy jednak jak mi moja Alfa zrekompensuje te swoje fochy juz po, mam nadzieję, udanej naprawie.
 
Zacznij od podpięcia komputera. Stawiam na kłopoty z ciśnieniem paliwa
 
Pod komputerem to ona juz trzy razy stała i nawet jeździła z nim na tylnym siedzeniu i za kazdym razem wychodzilo cos innego, wszystko co wychodzilo to albo wymienialem albo czyscilem.
Odstawilem znow na komputer do innego specjalisty i czekam na wyniki, moze temu sie uda.
Pozdrawiam
 
To ja też się wypowiem. Otóż od czasu do czasu pojawia mi się problem że auto gaśnie na trasie i pojawia się komunikat jak w temacie, trzeba odczekać żeby znowu zapalił, bo inaczej ani rusz. Po podpięciu do komputera pojawiają się dwa błędy (P0191 i P1555).
Jeśli to ma jakieś znaczenie to auto czasami ma problemy z odpalaniem, tzn. odpali i od razu gaśnie, potem trzeba chwilę pokręcić żeby znowu odpalił, co to może byc?? Są te dwa problemy powiązane ze sobą?

Nie wiem od czego zacząć, od razu na początku wymieniłem czujnik położenia wału na nowy oryginał, więc to wykluczam.
 
P0191 - niewłaściwe cisnienie na listwie wtryskowej (regulator, pompa, lejący wtryskiwacz), przy tej usterce moga byc kłopoty z odpalaniem silnika.
Błąd P1555 dotyczy niewłasciwego ciśnienia doładowania (prawdopodobnie uszkodzony zawór overboost)
 
P0191 - niewłaściwe cisnienie na listwie wtryskowej (regulator, pompa, lejący wtryskiwacz), przy tej usterce moga byc kłopoty z odpalaniem silnika.
Błąd P1555 dotyczy niewłasciwego ciśnienia doładowania (prawdopodobnie uszkodzony zawór overboost)

to od czego zacząć diagnozę? Przypomne tylko że ogólnie błędy nie występują, dopiero jak silnik zgaśnie (średnio raz na miesiąc) komputer wywali oba.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra