• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

“Motor Control System Failure” - co z tym zrobić

Ty diagnozę to już masz teraz czas na naprawę
 
nie do końca... to są przypuszczenia. Chodzi mi o to jak zdiagnozować że to konkretnie ta a nie inna część jest winna? :)
 
Mi jakis miesiac temu tez sie pojawil MCSF podczas wyprzedzania innego auta na wyzszym biegu 5.... :drag: masakra, pojechalem odrazu do domu kabel laptop i blad P0238 "obwod czujnika A chwilowego zwiekszenia mocy turbodoladownia, wysoki sygnal" usunąłem go, wyczyscilem odrazu overboost wg instrukcji, EGR z przepustnica (ale syf tam był 3-4 mm nagaru sadzy) zaslepilem dedykowana zaslepka i alfa odwdzieczyla sie ogolnie lepsza dynamika ale szczegolnie pomiedzy 3000-4000 tys obr bylo to najbardziej odczuwalne. Niestety ale w sobote mialem podobna sytuacje znowu wyprzedzalem i odebrano mi MOC tylko tym razem zadnego Pi Pi ze strony komputera nic zadnego bledu a auto nie jedzie, doslownie zaczelo sie toczyc maksymalna predkosc jaka udalo mi sie rozwinac to 80-90 km/h niczym maluch, pomyslelm zdmuchnelo jakas rure pomiedzy turbo a ssacym czy cos takiego, szybka diagnoza na poboczu, rury ok a tu sie okazuje ze wlasnie umarla Niemiecka elektronika - przeplywomierz kaput :lazy2: ... No nic kupilem nowego boscha i znowu mozna sie cieszyc jazda.
 
Mam Alfe 156 2.4 JTD z 2005 roku i cały czas problem z kontrolka silnika. Pierwszy raz problem się pojawił w czasie jazdy. Auto zaczęło mulić i prawie wcale nie chciało wejść na obroty. Przy okazji kopciła na czarno. Szybki telefon do znajomych mechaników i decyzja o wypięciu przepływomierza. zostało to zrobione i auto już w miarę dobrze jeździło. Ale od tego momentu paliła się kontrolka. Następnego dnia wymieniono przepływomierz i rewelacja. Auto jeździło jak rakieta! Jeszcze nigdy nie była taka zrywna. Niestety tylko przez ok. 20 km :( Kontrolka znów sie zapaliła a autko lekko się zmuliło. Czuć przyspieszenie ale głownie wtedy kiedy turbina wchodzi do pracy. Znajomi próbowali z tym walczyć w następujący sposob:
- czyszczenie EGR i przepustnicy
- wyczyszczenie czujnika ciśnienia paliwa
- wyczyszczenie overboosta
- sprawdzenie zapieczenia kierownic turbiny ( OK)
Genralnie zrobione zostało wszystko co radzicie a błąd mimo kasowania pojawia się po przejechaniu kilku kilometrów
Po podłączeniu do kompa wyświetla się błąd przepływu powietrza.
Nie mam już pomysłów co to może być.
Aha i może to pomoże. W czasie testów z podpiętym kompem widać, że cisnienie doładowania powietrza jest o podan 0,5 bara większe od wymaganego.
Z góry dziękuje za jakąkolwiek pomoc.
 
To kierownice w turbinie jednak masz zapieczone, albo szwankuje ich sterowanie
 
Witam
Niestety mnie również dopadł błąd MCSF. Pojawia się w najmniej oczekiwanych momentach (np. wyprzedzanie). Nie zawsze, ale w większości przypadków pomaga odjęcie nogi z gazu i błąd znika i auto znów odzyskuje moc, bądź też przygazowanie i błąd znika.
Po podpięciu pod kompa jest P0235. Wszystko wyglądało na czujnik na kolektorze czyszczenie nie pomogło, więc kupiłem nowy i było ok przez 50 km, po czym błąd znów wrócił.
EGR czyściutki, przepustnica i kolektor wyczyszczony, przewody zmienione na nowe, czujnik znajdujący się na pasie przednim wyczyszczony (tłoczek był lekko przytarty, ale po delikatnej polerce i posmarowaniu chodził bez oporów) według instrukcji.
Wydaje mi się, że turbo jest ok, bo potrafi przez dłuższy czas chodzić idealnie na niskich i wysokich obrotach. A po wyskoczeniu błędu nie ma reguły już. Czy można coś jeszcze sprawdzić przeczyścić itp.
 
niewłaściwe ciśnienie doładowania , zacinające się kierownice spalin w turbosprężarce od nagaru (zbyt wolna się przestawiają) , uszkodzona gruszka na turbosprężarce
 
Co tam w gruszce może się popsuć, na co zwrócić uwagę (pracuje dość żwawo) i czy można np. wymienić samą gruszkę (czy da się zregenerować ją jakoś)?
W sobotę zrobię gruntowne czyszczenie turbiny i zobaczymy czy się poprawi.
 
Co tam w gruszce może się popsuć, na co zwrócić uwagę (pracuje dość żwawo) i czy można np. wymienić samą gruszkę (czy da się zregenerować ją jakoś)?
W sobotę zrobię gruntowne czyszczenie turbiny i zobaczymy czy się poprawi.

To napisz koniecznie jakie są efekty.

U mnie nastąpiła zmiana - niestety na gorsze. Po pierwsze nigdy nie zdarzyło się, by błąd samoczynnie ustąpił (np. po odjęciu nogi z gazu). Po drugie - teraz MCSF po dłuższym, okazjonalnym występowaniu teraz załącza się już przy ok 2, może 2,2 K obrotów. Wczoraj w ogóle mi zgasł, jak ostro przygazowałem.
Zastanawiam się, czy ma na to wpływ awaria ABS (ostatnio zmieniane były klocki, może coś jest tam z czujnikiem) i ASR - bo byłem w górach i koła buksowały pod górkę - wtedy załączył się MCSF i od tatmej pory jeżdzę z nim praktycznie cały czas.
Ale mimo to silnik zachowuje się dość żwawo... tzn. w ograniczonym zakresie obrotów (na 5 biegu 3K obrotów, co pozwala jechać z prędkością 135-140 km/h). Oczywiście wyprzedzam jak mam przed sobą dłuuuugą pustą przestrzeń.
Jutro jadę do mechanika - on sie nie zna na Alfach, ale wydrukowałem instrukcję czyszczenia EGR z naszego forum i dam mu, to niech przy okazji wyczyści zawór EGR.

Mam pytanie - czy za MCSF może być odpowiedzialna listwa wtryskiwaczy, może jakiś pojedynczy wtryskiwacz? Wszak komp pokazuje problem z ciśnieniem paliwa...
 
To napisz koniecznie jakie są efekty.

U mnie nastąpiła zmiana - niestety na gorsze. Po pierwsze nigdy nie zdarzyło się, by błąd samoczynnie ustąpił (np. po odjęciu nogi z gazu). Po drugie - teraz MCSF po dłuższym, okazjonalnym występowaniu teraz załącza się już przy ok 2, może 2,2 K obrotów. Wczoraj w ogóle mi zgasł, jak ostro przygazowałem.
Zastanawiam się, czy ma na to wpływ awaria ABS (ostatnio zmieniane były klocki, może coś jest tam z czujnikiem) i ASR - bo byłem w górach i koła buksowały pod górkę - wtedy załączył się MCSF i od tatmej pory jeżdzę z nim praktycznie cały czas.
Ale mimo to silnik zachowuje się dość żwawo... tzn. w ograniczonym zakresie obrotów (na 5 biegu 3K obrotów, co pozwala jechać z prędkością 135-140 km/h). Oczywiście wyprzedzam jak mam przed sobą dłuuuugą pustą przestrzeń.
Jutro jadę do mechanika - on sie nie zna na Alfach, ale wydrukowałem instrukcję czyszczenia EGR z naszego forum i dam mu, to niech przy okazji wyczyści zawór EGR.

Mam pytanie - czy za MCSF może być odpowiedzialna listwa wtryskiwaczy, może jakiś pojedynczy wtryskiwacz? Wszak komp pokazuje problem z ciśnieniem paliwa...

To mamy podobnie. Im niższa temp na dworze tym częściej błąd i żadnej regularności w jego występowaniu.
Błąd P0235 traktowałem tylko, jako niewłaściwe ciśnienie doładowania, ale czy może to być błąd związany z regulatorem ciśnienia?
Dziś niestety zaobserwowałem kolejny objaw, jakby stukanie z prawej strony silnika(od strony akumulatora) tak jakby zawór lub lejący wtryskiwacz. Im więcej gazu tym wzrasta częstotliwość stukania.
Na komputerze nic nowego dalej P0235.
 
Kierownice i ich sterowanie sprawdzone. Wszystko w porzadku. Bład caly czas sie wyswietla. Pół roku temu auto ponoc mialo regenerowana turbine i może cos z nia jest nie tak? Zwłaszcza, ze slychac gwizd jej pracy. Pytanie tylko jak bardzo ma byc slychac ten gwizd.
 
Po regeneracji słychać gwizd? Jak silnik jest zimny to gwizd jest dopuszczalny, ale po nagrzaniu nic nie ma prawa gwizdać. Jak regenerowali ci turbinę może zmienili długość sztangi sterującej kierownicami i dlatego turbina nie daje odpowiedniego cisnienia
 
Witam
Zauważyłem wczoraj ciekawą rzecz. Posadziłem drugą osobę za kierownicą i zaniepokojony "świstem”, jaki wydobywał się z pod maski kazałem troszkę pogazować w celu obadania skąd to (oczywiście cały czas błąd MCSF), i ku mojemu zdziwieniu przy dodawaniu gazu rura od interculera wydawała takie dźwięki. Po dokładnym obadaniu sprawy od spodu rury (nad akumulatorem) było malutkie rozcięcie, lecz po dodaniu gazu (widać takie ciśnienie tam jest), że otwór powiększał się do takich rozmiarów, że 2 palce wchodziły.
Po "załataniu" błąd zniknął jak ręką odjął, cały wieczór jeździłem i nic.
Jeżeli błąd nie pojawi się do końca tygodnia to kupuje nową rurę do interculera.
Czy to mogło powodować błąd P0235?
 
Witam
Zauważyłem wczoraj ciekawą rzecz. Posadziłem drugą osobę za kierownicą i zaniepokojony "świstem”, jaki wydobywał się z pod maski kazałem troszkę pogazować w celu obadania skąd to (oczywiście cały czas błąd MCSF), i ku mojemu zdziwieniu przy dodawaniu gazu rura od interculera wydawała takie dźwięki. Po dokładnym obadaniu sprawy od spodu rury (nad akumulatorem) było malutkie rozcięcie, lecz po dodaniu gazu (widać takie ciśnienie tam jest), że otwór powiększał się do takich rozmiarów, że 2 palce wchodziły.
Po "załataniu" błąd zniknął jak ręką odjął, cały wieczór jeździłem i nic.
Jeżeli błąd nie pojawi się do końca tygodnia to kupuje nową rurę do interculera.
Czy to mogło powodować błąd P0235?

Gratulacje:D
 
Dzięki.
Ale czy mam szukać dalej, bo to znów chwilowa poprawa, i już kilkakrotnie przedwcześnie się cieszyłem. Czy błąd P0235 jest powiązany z dziurą w tej rurze (od przepustnicy do intercullera)?

ten błąd dotyczy problemów z ciśnieniem doładowania więc jak najbardziej pasuje do uszkodzonej rury , a rurę i tak musisz wymienić , bo jakakolwiek łatka długo nie wytrzyma
 
Problem miałem od zakupu czyli od grudnia 2009r. Przeglądając forum i z pomocą kilku klubowiczów. Pojechałem do warsztatu: wyczuścili EGR-a przepustnice,kolektor ssący i czujnik na kolektorze, do tego zaślepka na EGR. Problem niby znikł, ale zauważyłem że na wyższych biegach 5,6 po wciścieciu gazu do oporu np. wyprzedzanie autko nie idzie równo. Od mniej więcej 1800 do 2250-2500 jest ok, ale póżniej troszke się muli (tak jakby drugi oddech łapał) i od 3000 ciągnie normalnie. Wróciłem do servisu. Podpieli kompa i wyszło że wariuje ciśnienie doładowania, (2988mbar przy maxie)(988mbar na luzie)(2729 przy 75%), . Zapropoowali wymiane czujnika doładaowania. Ale nie chciałbym kosztów robić, bo termostat już na darmo u nich wymieniłem:(. Więc poradzę się najpierw was? Z góry serdecznie dziękuje
 
Ostatnia edycja:
To raczej nie czujnik - możesz go sobie wyczyścić, a prędzej elektrozawór który steruje pracą turbiny (overboost)
 
To jest ten czujnik na kolektorze? (bo ten już czyściłem)
Więc zajme się overboostem i wężykami z niego wychodzącymi, przeczyszcze i zobacze czy coś się zmieni. Powiadomie po fakcie
 
Ostatnia edycja:
Overboost przeczyszczony nasmarowany itd.( ogólnie dobrze wyglądał ). Wężyki wymienione, ale założyłem troszke większe 0,6 ( nie wiem czy dobrze??? ), bo 0,3 nie mogłem powciskać (nawet na wazelinke:). Dołożyłem jeszcze opaski dla pewności. Przejechałem ok 1000km i niestety problem wystąpił, ale tylko raz ( podczas jazdy pod górke, gdy póściłem pedał gazu pipi i już nie szła. Restart i ok, ale kontrolka silnika świeci). Podczas jazdy czasem(rzadko) wyczówam że nie przyśpiesza jednostajnie
Pod kompem wyszły dwa błedy, zbyt niskie i za wysokie ciśnienie doładowania!
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra