Czarny Kocur
Nowy
- Rejestracja
- Mar 19, 2015
- Postów
- 427
- Lokalizacja
- Warszawa
- Auto
- Alfa Romeo 159 SW 1.9 JTDm 8V, Alfa Romeo 145 1.9 JTD
Witajcie! przedstawiam wam moją drugą Alfę, model który zawsze wzbudzał we mnie pożądanie, nie wiem co bardziej powodowło ten fakt. To że wyróżniały się na tle golfów i tym podobnych rewelacyjnym wyglądem, czy to że utoższamiałem samą markę Alfa Romeo z kulturą kraju, który zawsze mi imponował miłością do życia, szacunkiem do piękna i pasją do motoryzacji. Wtenczas gdy pierwszy raz zobaczyłem czarną 145, którą notabene lokalny majster próbował ożenić mojemu tacie, zakochałem się. Nie rozumiałem dlaczego ojciec nie chciał Alfy, miał passata kombi. Auto skąd inąd praktyczne ale wyglądające jak karawan. A tu kusząca linia nadwozia, sportowe zacięcie. U niego górę wziął pragmatyzm i pewnie opinie na temat problemów z jakimi te auta się borykały. I tak dorastałem w duchu nieoglądania się na piękne jakże zawodne włoszki.
Ale dorastamy, i czas zmienia nas samych jak nasze poglądy. Uświadomiłem sobie całkiem niedawno, że nadal pożądam tej blachy, tych przetłoczeń, tej linii szyb opadającej ku lusterkom bocznym. Dlaczego opinie innych mają pozbawiać mnie radości jaką dawać by mi mógł fakt posiadania samochodu który obecnie często wyceniany jest na aukcjach internetowych taniej niż niejeden rower w sieciach handlowych. Uświadomiłem sobie, że jestem gotów dać jej swoją miłość, dorosłem do niej
bo jak można inaczej nazwać, zakup 17letniego samochodu, który lata świetności ma już za sobą? Ktoś powie głupotą? Odpowiem, jesteś kryptovolkswagenistą.
A ja uwielbiam to autko, cieszę się nim bardziej niz 159 którą mam nadal. Uwielbiam to jak się prowadzi, to ile mówi mi przez układ kierowniczy, to jak delikatnie, nienapastliwe i czytelne ma zegary, jak smacznie wyglądają czerwone nici na mieszkach ręcznego czy kierownicy, to jak 100 konny silnik żwawo napędza tą lekką karoserię.
Ma sporo mankamentów, została zaniedbana przez poprzedniego właściciela, ale widzę w niej potenciał, chcę zrobić z niej samochód który będzie cieszył oko.
Trzymajcie kciuki, a napewno się nam uda
Oto moja 145 Edizione Sportiva
Jak ktoś ładie określił "w najszybszym kolorze"
Ale dorastamy, i czas zmienia nas samych jak nasze poglądy. Uświadomiłem sobie całkiem niedawno, że nadal pożądam tej blachy, tych przetłoczeń, tej linii szyb opadającej ku lusterkom bocznym. Dlaczego opinie innych mają pozbawiać mnie radości jaką dawać by mi mógł fakt posiadania samochodu który obecnie często wyceniany jest na aukcjach internetowych taniej niż niejeden rower w sieciach handlowych. Uświadomiłem sobie, że jestem gotów dać jej swoją miłość, dorosłem do niej
Ma sporo mankamentów, została zaniedbana przez poprzedniego właściciela, ale widzę w niej potenciał, chcę zrobić z niej samochód który będzie cieszył oko.
Trzymajcie kciuki, a napewno się nam uda
Oto moja 145 Edizione Sportiva
Jak ktoś ładie określił "w najszybszym kolorze"



