Moja alfa stracila moc! Pomocy!

  • Autor wątku Autor wątku Remek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Remek

Guest
Temat pewnie juz omawiany ale nie znalazlem nic,wiec prosze o pomoc...
Moj potforek nigdy nie mial problemow z agresywna i szybka jazda...ruszanie z piskiem itp... ostatnimi czasy jezdzilem bardzo spokojnie bez zbedego gazowania i nadmiernych predkosci,cieszylem sie,ze wiecej czasu w niej spedzam.Dzisiaj mialem ochote troche przygazowac, no to srzeglo gaz do podlogi i ..... i nic auto jedzie swoim tempem... do 3500 orotow to maluch szybciej sie rozpedza a powyzej czuc ze zaczyna przyspieszac ale to nie to samo, to nie to wciskanie w fotel... probowalem go przepalic,pomyslalem ze moze sie gdzies pozapychal od tej wolnej jazdy,ale nic to nie pomoglo... kompletnie nie mam pojecia co to moze byc... na luzie wkreca sie na obroty wzorowo,silnik chodzi rowno nic nie stuka itp... Bardzo prosze o pomoc kolegow z silnikami boxera i wszystkich ktorzy moga cos doradzic. Pozdrawiam
 
Hym, ja mam tak samo, tyle że tak mi jeździ od początku odkąd ją mam. Myślałem że tak po prostu jest. Faktycznie, tak do 3000 - 3500 to niezbyt ciągnie dopiero wyżej jakby włączał się dopalacz i dostaje człowiek klapsa w nerki. Tyle że ja miałem z moją już tyle problemów (które już na szczęście rozwiązałem) że niezbyt się tym przejmowałem, mimo że tak na zdrowy rozum to miałem wrażenie że powinna się szybciej zbierać.(ale zamotałem). W ASO powiedzieli - Lambda. Wymieniłem, ale to dalej nie to. Jeśli ktoś wie jak się do tego zabrać to też będę wdzięczny za info.
Dodam jeszcze że jak przyspieszam, czyli w zakresie 900 - 3000 obr silnik nie pracuje równo tylko takimi dość szybkimi skokami, jakby co pół sekundy zwiększał ciąg. Ciężko to opisać ale: zamiast jednolitego WRRRRRUUUUMMMMM to mam WR RR RU UU UM MM MM. Po osiągnięciu 3000 przełącza się na tryb WRRRRRUUUUMMMMM!!!
No i jak myślicie??
 
Mam to samo tylko ze w T.S .... Do tego dochodza czasem falowanie obrotow... Jade i wciskam pedal gazu i ... nic. Czka. jak wcisne do oporu to tak jakby sie cos "odblokowalo", "odetkalo" i wtedy jako tako jedzie. Nie zawsze tak jest. Ale bywa. To falowanie obrotow to bez znaczenia czy silnik goracy czy zimny, dzieje sie tak gdy stane na swiatlach i chce ruszyc, albo po prtostu czekam albo kiedy odpale rano samochod. Zostawie go na chwile i wtedy obroty zaczynaja falowac. Dzisiaj np spadly do 500 (najnizej) i tak zostaly, ale szybko przegazowalem i jakos bylo. Od czego to sie moze tak dziac? Lambde mam nowa. Moze to byc od zlego paliwa??... Poniewaz teraz zupelnie inne tankuje jak dotychczas...
 
Konrado napisał:
Mam to samo tylko ze w T.S .... Do tego dochodza czasem falowanie obrotow... Jade i wciskam pedal gazu i ... nic. Czka. jak wcisne do oporu to tak jakby sie cos "odblokowalo", "odetkalo" i wtedy jako tako jedzie. Nie zawsze tak jest. Ale bywa. To falowanie obrotow to bez znaczenia czy silnik goracy czy zimny, dzieje sie tak gdy stane na swiatlach i chce ruszyc, albo po prtostu czekam albo kiedy odpale rano samochod. Zostawie go na chwile i wtedy obroty zaczynaja falowac. Dzisiaj np spadly do 500 (najnizej) i tak zostaly, ale szybko przegazowalem i jakos bylo. Od czego to sie moze tak dziac? Lambde mam nowa. Moze to byc od zlego paliwa??... Poniewaz teraz zupelnie inne tankuje jak dotychczas...
witam.za falowanie obrotow w TS najczesciej odpowiedzialna jaest zabrudzona przepustnica i silniczek krokowy(temat wielokrotnie omawiany)z druga sprawa brak ciagu przy nizszych obrotach.otoz b.wazna sprawa w TS jest stan swiec zaplonowych(jak i przewodow)zdarza sie tak ze swieca wyglada calkiem ok ale przy gwaltownym otwarciu przepustnicy "traci iskre"i nie nadaza ze spalaniem mieszanki.druga sprawa to przeplywomierz-ten najlepiej podpiac od kogos na prube.PS paliwo ma tez duzy wplyw
 
medork napisał:
Hym, ja mam tak samo, tyle że tak mi jeździ od początku odkąd ją mam. Myślałem że tak po prostu jest. Faktycznie, tak do 3000 - 3500 to niezbyt ciągnie dopiero wyżej jakby włączał się dopalacz i dostaje człowiek klapsa w nerki. Tyle że ja miałem z moją już tyle problemów (które już na szczęście rozwiązałem) że niezbyt się tym przejmowałem, mimo że tak na zdrowy rozum to miałem wrażenie że powinna się szybciej zbierać.(ale zamotałem). W ASO powiedzieli - Lambda. Wymieniłem, ale to dalej nie to. Jeśli ktoś wie jak się do tego zabrać to też będę wdzięczny za info.
Dodam jeszcze że jak przyspieszam, czyli w zakresie 900 - 3000 obr silnik nie pracuje równo tylko takimi dość szybkimi skokami, jakby co pół sekundy zwiększał ciąg. Ciężko to opisać ale: zamiast jednolitego WRRRRRUUUUMMMMM to mam WR RR RU UU UM MM MM. Po osiągnięciu 3000 przełącza się na tryb WRRRRRUUUUMMMMM!!!
No i jak myślicie??


Hej! Juz ustalilem co dolega mojemu samochodowi i mysle ze twojemu dolega to samo.Musisz przeczyscic przepustnice i elektromagnes.Mi to pomoglo :) Jak by co to moge wyslac zdjecia tego co trzeba przeczyscic :) A no i polecam zorganizowac sobie wiecej czasu przed wzieciem sie do pracy, bo trzeba rozebrac troche zeczy ;) Jezeli to nie pomoze to moze to byc czujnik powietrza ktory podaje zle informacje o powietrzu do komputera.
 
Konrado napisał:
hmm

co to ten elektromagnes?? Ja slysze jeszcze z tylu jakby od tlumika sie cos przetykalo nagle i "strzelalo" ?


hmmm ty masz inny silnik niz ja...ja mam boxera a ty TS,wiec ciezko powiedziec nie mialem z tymi silnikami nic do czynienia "ta" czesc ktora ja nazwalem elektromagnes to najprawdopodobniej silniczek krokowy,ale tego nie jestem pewien :p Probowales formatowac komputer?? moze masz katalizator zapchany?? Swoja droga to "strzelanie" z rury to moze bys skutek niedopalania mieszanki czyli tak jak napisal lesio146 moze swiece masz juz do wymiany...
 
No mozliwe ze swiece, bo nie byly w super stanie jak je jakis czas temu spraw3dzalem, ale auto normalnie jezdzilo.

Postaram sie wyczyscic ta przepustnice i krokowy. A jak poznac czy katalizator jest zapchany?
 
miedzy innymi po spadku mocy...a ile ma przejechane twoja bella?? katalizator chyba trzeba wymieniac cos kolo 100 000 km jak sie nie myle,ja osobiscie jestem zwolennikiem strumienic, dobra strumienica koszt kolo 100zl, osiagow nie poprawia ale i tez nie pogarsza,polepsza za to dzwiek silnika i jest kilka razy tansza od katalizatora ;) ja jestem na etapie montowania takiego czegos :D
 
strumienica w miejsce katalizatora?:) A jak z emisja spalin i badaniem technicznym? Przyczyn spadku mocy moze byc wiele, niekoniecznie katalizator. Jest jakas inna opcja sprawdzenia tego bez wykrecania go?;d
 
Nie mam pojecia jak to sprawdzic... moze wlasnie przez emisje spalin?? A zuzyty katalizator ma ogrone znaczenie jezeli chodzi o moc... a co do badan technicznych to mnie nie dotycza :P ja tylko z dokumentami podjezdzam :D
 
Remek napisał:
.... "ta" czesc ktora ja nazwalem elektromagnes to najprawdopodobniej silniczek krokowy,ale tego nie jestem pewien ...

Boxer CHYBA nie ma czegoś takiego jak silniczek krokowy. Nie jestem mechanikiem, ale z tego co piszą różni ludzie na forum, silniczek krokowy służy do zmieniania faz rozrządu. A tego boxer nie ma .

Proszę kogoś kto wie na PEWNO o potwierdzenie bądz zaprzeczenie.
 
medork napisał:
Boxer CHYBA nie ma czegoś takiego jak silniczek krokowy. Nie jestem mechanikiem, ale z tego co piszą różni ludzie na forum, silniczek krokowy służy do zmieniania faz rozrządu. A tego boxer nie ma .
Silniczek krokowy odpowiada za wolne obroty i znajduje sie prawie w kazdym aucie z wtryskiem paliwa a wariator odpowiada za zmiane faz rozrządu i tego w boxerkach ani w V6 nie ma
 
jutro w godzinach popoludniowych na forum wrzuce pelen opis ze zdjeciami i w tedy,mam nadzieje,wszystkie watpliwosci zostana rozwiany :)
a 75andrew155 ma racje ;)
 
Moja AR też strasznie sie muli... kiedyś ciągneła od doslownie 3 tyś obrotów a teraz gaz w podłodze a przyśpieszenie jak na 1.8 TS znikome. Dopiero od 5 do 6 tyś obrotów dostaje nagłego kopa tak jakby włączyło sie turbo. Do tego strasznie cyka.. możliwe że uszkodzony jest wariator i zmienne fazy rozrządu nie działają i pozostaly w takiej pozycji ze auto ciągnie od 5 tyś do 6?? Dodam też że to nie wina katalizatora, świece też mam nowe Bosha ( gdzieś na forum wyczytałem ze maja byc NGK bo na tych sie muli, możliwe to jest??) Sprężąnie na tłokach wynosi ok 9 bar, silnik pracuje równo (około 900 obr/min), jestem po resecie EKU ale to też nie wiele pomogło... Może ktoś miał podobnie bo mi już dosłownie rece opadają...
 
Gmertanie w przepływce jest możliwe tylko w przepływce klapkowej a T.S 16 V takiej nie mają i dlatego zdychają :D Jesli słyszysz takie cykanie to chyba masz problem z hydraulicznym ustawieniem luzów zaworowych
 
Amortyzatory
Powrót
Góra