• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[MiTo/Giulietta] porady przy zakupie aut nowych

Mów mi tak dalej a dam sobie spokój z AR,
wcześniej nie miałem stycznosci z Włoskimi serwisami ale jak czytam te opinie to mi normalnie cycki opadaja.
Moze po prostu zaloz temat:
Ktorego dealera polecacie i dlaczego warto pojechac do Berlina.

Jak pewnie doczytales, podobna kaszana w Fordzie. Mam tez dosw. z Renault (kupilem w sumie 4 renowki) i Oplem (2 nowe auta). To raczej kwestia narodowosci i "korzeni" dealerow.
Czesc wywodzi sie z Polmozbytow a czesc zalozyli handlarze aut z lat 90-tych.
Wciaz szukam serwisu/dealera, ktory nie bedzie kojarzyl mi sie z traumatycznymi przezyciami.
 
Ja na Pol-Car wysłałem 2 "donosy" do centrali i za 3. razem obsługa mnie mocno zaskoczyła na plus. Więc do dzieła Panowie, zamiast marudzić :).
 
Udało mi się ustalić że jednostki są docierane (w sensie silnik z osprzętem) stąd może wynikać przebieg. Niestety nie mam pewności co do uzyskanej odpowiedzi natomiast wydaję się o tyle logiczna że faktycznie w instrukcji AR nie jest napisane nic o docieraniu nowego auta. W przeciwieństwie do instrukcji VW gdzie to jest zaznaczone że przez pierwsze 500 km nie przekraczać 3/4 skali obrotowej dla silnika, a między 500 - 1000 nie dochodzić do wartości maksymalnych stopniowo zwiększając moc. "Fachowa" nazwa tego H i licznika to ..... HODOMETR :)
 
"Fachowa" nazwa tego H i licznika to ..... HODOMETR :)
No własnie dlatego Ci o tym pisałem że coś jest z tym na rzeczy. Możesz sobie potem sprawdzić np FES-em jaka jest różnica między (h)odometrem a przebiegiem licznikowym i czy to jest wartośc o której piszesz. Jeśli tak, to dla pocieszenia dodam że u mnie różnica jest chyba większa.
 
No właśnie... Czyli Julkę serwisujesz w ADF-ie?
Serwisowalem. Wiedzialem, ze to nie jest serwis idealny, mialem z nimi stycznosc przy okazji Fiata Punto I, czyli jakies 10 lat temu. Niestety oni wciaz sa w tej epoce. Klient jest tylko dodatkiem, upierdliwym mozna powiedziec, wiec lepiej jesli go nie bedzie...

Oddalem Julcie na naprawe drobnej stluczki (debil wjechal mi w dupala). Czesci zamawiali 3 tygodnie, auto wzieli na 2 dni na montaz, po czym stwierdzili, ze nie zamowili czegos tam i musze czekac kolejne 7 dni roboczych, a auto pozostanie rozbebeszone u nich. Po malej wymianie zdan oddali mi auto, czesciowo naprawione (zalozony nowy zderzak, reszta czesci jedzie/leci/plynie):

zderzak pomalowany w inny odcieniu niz reszta auta
zablokowanym radiem
oszalalym komputerem, wypisujacym wszystkie mozliwe (i niemozliwe) usterki
nie podlaczona kostka do prawej tylnej lampy

Po delikatnym zauwazeniu, ze zderzak jest jednak "ciut" inny niz reszta auta wezwali "szefa" lakierni, ktory to probowal (trzeba przyznac, ze krotko i malo stanowczo) wmowic mi, ze tak ma byc, a roznice widze tylko ja. Kiedy w koncu przyznal, ze dali dupy, zaproponowal, ze "przeslifujemy" panu zderzak i ponownie polakierujemy. Ja w tym czasie dostalem ataku serca, rozstroju zoladka, a nastepnie zaczalem regularnie krzyczec na obsluge. Wlasciwie to bylem na skraju zalamania nerwowego.

Moja noga nigdy wiecej nie postanie w tym miejscu (niestety musze raz zlamac to przyrzeczenie i przyjechac na poprawke + montaz wzmocnienia/absorbera). Bede jezdzil 1000km na przeglad, ale nie do ADF. Ja tym kowalom wiecej auta nie zostawie. Banda partaczy i idiotow. Poloneza strach im zostawic.
Jedyny plus, to osoby z BOK, przynajmniej stanely po mojej stronie w kwestii roznicy w kolorze...
 
To faktycznie nieciekawie jest z tym ADF-em...
Ja na razie jestem umiarkowanie zadowolony, na tyle, że następnym razem jeszcze do nich pojadę. Do ideału daleko, ale za dużo nie napsuli...
O Poznaniu, czy Lesznie sam myślałem, ale trochę daleko. Na sam przegląd to jeszcze można jechać, jak to zrobią od ręki. Gorzej jakby auto trzeba by było zostawić na dłużej - mam się tłuc pociągiem czy autobusem 3-4 godziny? Nie bardzo to widzę...
Zresztą o Poznaniu też słyszałem nie najlepsze opinie - ech, szkoda gadać...
 
Masz jeszcze Zieloną Górę, ale myślę, że Pol-Car przy Gorzysława to może być jedyna placówka, gdzie na żywo widzieli Brerę ;).
 
W czwartek wyprobuje Carservis na Sierpnia w Wawie. Na razie maja problem z umowieniem mnie, wiec poczatek slaby ;)
 
W czwartek wyprobuje Carservis na Sierpnia w Wawie. Na razie maja problem z umowieniem mnie, wiec poczatek slaby ;)

Polecam. Miałem u nich małe malowanko, bo mi się Julka zarysowała przez gościa co nie używa lusterek i jestem w miarę zadowolony.
 
Pol-Car przy Gorzysława to może być jedyna placówka, gdzie na żywo widzieli Brerę
Właśnie w Pol-Car odbyłem jazdę próbną Brerą, ale powiem szczerze, że gdybym sam nie miał jakiejś tam wiedzy na temat interesującego mnie auta, to nie zachęciliby mnie do jego kupna - zero jakiejkolwiek inicjatywy, zaangażowania, próby zdobycia potencjalnego klienta. Z serwisem jednak nie miałem do czynienia.
Wydaje mi się, że w ASO nie jest największym problemem to czy mają odpowiednią wiedzę, ale problemem jest ich olewatorski stosunek do klienta, i do ewentualnych napraw. Myślę, że partaczą nie dlatego, że nie potrafią tego zrobić, ale dlatego, że nie ma odpowiedniego nadzoru, odpowiedniej dyscypliny. Przecież to o czym kolega dwilk wspomniał, co go spotkało w ADF-ie, to po prostu niedopilnowanie podstawowych spraw.


W czwartek wyprobuje Carservis na Sierpnia w Wawie. Na razie maja problem z umowieniem mnie, wiec poczatek slaby
Też mi znane miejsce, ale też raczej tylko dział sprzedaży. Odczucia? Zmęczony, jedyny sprzedawca, moim zdaniem po prostu był przepracowany. Ruch w salonie spory, i nie mógł przeznaczyć każdemu klientowi tyle czasu ile powinien. Dla mnie kupno auta to było spore wydarzenie, a tu raz, dwa, i następny proszę. Niefajnie.
Serwis chyba nic nie zepsuł, ale widząc jaki tam jest ruch w interesie, to obawiam się, że jakość ustępuje miejsca ilości, ale może się mylę...
 
To ja zapraszam w takim razie do Krakowa do Viamotu. Obsługa klienta przez handlowców jak i przez serwis jest na bardzo wysokim poziomie. Bardzo miły młody zgrany zespół. Do tego świetny wygląd salonu, darmowa kawa oraz troska o klienta z jaką się nigdzie nie spotkałem. Fakt że miałem trochę niemiłych sytuacji przed odbiorem Giulietty ale dealer stanął na wysokości zadania i wyjechałem zadowolony z salonu.
 
Fakt że miałem trochę niemiłych sytuacji przed odbiorem Giulietty ale dealer stanął na wysokości zadania i wyjechałem zadowolony z salonu.
Przy sprzedaży to na ogół nie jest jeszcze źle. Schody zaczynają się gdy zaczynamy auto serwisować - wtedy dopiero jest prawdziwy test dla ASO, który przeważnie ASO oblewa...
Ja z samej obsługi w serwisie w ADF-ie jak na razie jestem zadowolony - nie czułem się jak intruz, sprawy z którymi się zgłosiłem zostały bez problemu załatwione. Natomiast nie wiem co z autem działo się już na hali, a tam do paru "drobiazgów" bym się przyczepił...
 
Przy sprzedaży to na ogół nie jest jeszcze źle. Schody zaczynają się gdy zaczynamy auto serwisować - wtedy dopiero jest prawdziwy test dla ASO, który przeważnie ASO oblewa...
Ja z samej obsługi w serwisie w ADF-ie jak na razie jestem zadowolony - nie czułem się jak intruz, sprawy z którymi się zgłosiłem zostały bez problemu załatwione. Natomiast nie wiem co z autem działo się już na hali, a tam do paru "drobiazgów" bym się przyczepił...

A chyba widzialem Twoje auto, 2 marca? Mialem akurat ogledziny mojej G. Jesli to Twoje auto, to cos ci opowiem...
 
A chyba widzialem Twoje auto, 2 marca? Mialem akurat ogledziny mojej G. Jesli to Twoje auto, to cos ci opowiem...
Raczej to nie moje, bo ostatni raz w serwisie byłem w listopadzie, ale opowiadaj, chętnie poczytam ;) Domyślam się, że nie chodzi o pozytyw, więc może mnie uchronisz przed kolejną wizytą...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra