• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] MikeC - Giulietta (2.0JTDm 2011)

Pod koniec lipca zrobiony przegląd - oprócz jednego tylnego łącznika stabilizatora (i tylnej żarówki przeciwmgielnej :D) bez problemu.
W zeszłym tygodniu naprawiłem wreszcie wiązkę czujnika biegu dla StartStopa, który już od roku sporadycznie wywalał mi błąd. Na razie wygląda to ok :) Ale żeby nie było zbyt różowo, to w tym samym dniu udało mi się przy zawracaniu na polnej drodze wywiesić wydech z zawiasów i uszkodzić przy tym łącznik elastyczny :rolleyes: Więc został wymieniony.

I w wolnym czasie zrobiłem nowy lakier na 164 która mi od dwu lat stała w garażu :D
IMG_20220731_140200359_2.jpg
 
Do Miniaka to może silnik 1380??


Sent from my iPhone using Tapatalk
 
[MENTION=1595]Gary[/MENTION] - Alfa Rosso Hemmerite edition ;) Nie poza, a raczej zamiast 164 :) (o ile nie liczymy tej bujanej :D)
[MENTION=80145]luckie[/MENTION] - nie, na razie zostaje jako standardowy 1275 (63hp SPI, ale będzie śmigał na gaźniku HIF44) - ale lepiej niż obecny 998 :) W tej chwili już wisi stojaku, wczoraj zrobiłem wymianę łąńcucha rozrządu, są powymieniane niektóre uszczelki, simeringi no i jest zalany olejem płukankowym, żeby trochę usunąć syf z michy/skrzyni. O ile czas pozwoli to w przyszłym miesiącu chciałbym go wrzucić do Miniaka. Muszę gdzieś pożyczyć dźwig do silników.
 
Ostatnia edycja:
Fajnie ze do przodu idzie robota z Mini, ja trochę (a w sumie to bardzo) tęsknię za tym autkiem i od czasu do czasu przeglądam oferty ;)
 
[MENTION=80145]luckie[/MENTION] - ale i tak masz fajne fury w garażu ;)

Giulietta znowu wykazała się jako bardzo praktyczny samochód :D
giu.jpg
Dzięki czemu za jedno popołudnie z Mini wyciągnąłem stary (osprzęt już miałem zdjęty wcześniej) i wsadziłem "nowy" silnik.
mini.jpg
Teraz już tylko powoli składał wszystko wokół, niestety czasu brak i ciągle jakieś komplikacje, ale może za tydzień dwa wreszcie wyjedzie z garażu :D
 
Giulietta dotarła do 197tkm. Wymiana opon na zimówki i z powodu pojawiającego się znowu błędu EGR, został on "naprawiony" ;)

No i Mini w zeszłym tygodniu wreszcie wyruszyło przynajmniej na chwilę na drogę :D
Mini.jpg
 
Na prośbę młodej dołożyłem przednie czujniki parkowania:
IMG_20230125_114343660.jpgIMG_20230210_120102003.jpg

Równocześnie przekonałem się po raz kolejny, że warsztatu nie można zlecić nawet podstawowych rzeczy. Przed zimą dałem im przerzucić koła na zimowe, żeby je po dłuższym czasie wyważyć, no i tak dokręcili śruby, że luzowaliśmy je we dwójkę metrową rurą. Tylko pomyśleć jak wymieniać przy drodze takie koło jak się złapie kapcia. A już nie wspomnę, że tak samo dokręcili śruby zabezpieczające :mad: Niestety jedna razem ze specjalną nasadką poszła się paść. Więc odwiozłem im auto niech się pomęczą z tym, co narobili. Przynajmniej podeszli do tego czołem i udało im się ją jakoś wydostać.
 
masakra... pamiętam jak też raz mi koleś tak przykręcił kluczem pneumatycznym że nie dałem rady ruszyć ani jednej śruby. Pojechałem do niego to wziął 2-metrową rurę i dopiero poszło. No koszmar, ludzie bez wyobraźni
 
[MENTION=65174]Doblo[/MENTION] - Kupiłem gotowy zestaw z Aledrogo (w zestawie zazwyczaj jest otwornica o odpowiednim rozmiarze na czujnik do zderzaka). Oprócz tego jakieś normalne narzędzia, lutownica, zaciskarka do konektorów, mała wiertarka (mam taką 12V z Parkside na odkręcanie śrubek osłon, etc.)
Co do roboty to plus minut robota na pół dnia. Trzeba oczywiście zrzucić zderzak. Do tego chciałem mieć opcję odłączenie wiązki z czujnikami w zderzaku, jak byłoby go trzeba zdjąć w przyszłości, żeby nie było trzeba wyciągać kabli aż do kabiny. Na dodatek te w zestawie na czujnikach były za krótkie, by doprowadzić je do jednotki sterującej, którą umiejscowiłem pod kierownicą nad kolanami kierowcy.
Dlatego użyłem kabla UTP (do sieci komputerowej, który ma wąski przekrój, 8 żył - czyli idealnie, bo każdy czujnik miał 2 żyłowy przewód i ten poprowadziłem od jednotki koło akumulatora aż do zderzaka. Tu była troche zagwozdka, którędy go wyprowadzić z kabiny pod maskę, czytałem tu na forum że ktoś kto dokładał prowadził go przez prezlotkę głównej wiązki, ale wydawało mi się, że jest do niej średni dostęp i nie chciałem ryzykować uszkodzenie wiązki, więc w końcu przewierciłem się przez plastikową osłonkę która jest wokół rur do nagrzewnicy.
Zasilanie wziołem z jednego bezpiecznika w kabinie (od zasilania sterowania szyb) i dołóżyłem bezpiecznik + włącznik koło lewarka zmiany biegów, żeby móc całość włączyć/wyłączyć.
 
czyli czujniki z przodu są aktywne caly czas? nie ma problemu z "falszywymi" alarmami podczas jazdy?
 
Dzięki za odpowiedź.
Początkowo myślałem, że próbowałeś podpiąć je i zaadoptować pod fabryczną instalację i kompa.
 
Nie, nie chciało mi sie w to bawić, bo to by trzeba było też wymienić zegary (żeby pokazywło na ekranie pomiędzy nimi tą podziałkę; przynajemniej z tego co wyczytałem), itp.
 
Dotarliśmy na przebieg, który oznacza że bez ingerencji już jej nie sprzedam, bo przebieg zaczyna 2ką ;)
200tkm.jpg
Z tej okazji wymieniłem dwie poduszki silnika, koło rozrządu (oryginał) i reakcyjną skrzyni (Febi Bilstein). Powiem ale, że po tym co czytałem tu na forum spodziewałem się większego "wow efektu", ale i tak już nas starych było czuć, jak są wymęczone.
mount2.jpg
mount1.jpg
Jedyne co mnie nie cieszy to fakt, że znowu była walka z korkiem spustowym oleju, tym razem wyposażyłem się w zestaw specjalnych nasadek do odkręcania uszkodzonych śrub, ale nic to nie dało :( i spawarka też nie była pod ręką. Więc znowu skończyło się na odsysarce :( O ile tak pójdzie dalej, to będę musiał olej zmieniać co pół roku, bo na pewno nie odsysała wszystkiego.
 
wg mnie to mit, odsysarki dają radę. Widziałem kilka testów kiedyś gdzie po odsysaniu odkręcano korek miski i wylatywało góra kilkadziesiąt ml. IMO pomijalna ilość
 
No nie wiem, w takim układzie chyba zła odsysarka, bo po odsysaniu 3x to i tak nalałem do silnika tylko 2l oleju i jestem na rysce na full :) Czyli w sumie wymieniam tylko połowę oleju -> będzie trzeba robić co pół roku ;)
 
oooo, to mega słabo :O aż dziwne
 
Dałem wypolerować przednie lampy, żeby znowu coś widzieć :D Najchętniej to bym założył Osram LED, ale nie chce mi się bawić z tymi pozwoleniami :(
IMG_20230511_164358076.jpgIMG_20230520_175507743.jpg
 
Amortyzatory
Powrót
Góra