Korozja w 166 ?

W sumie nie podoba mi się cena auta, bardzo to tanio wychodzi. Dzisiaj oglądaliśmy ją jakieś 3h, skrzynia chodzi bardzo dobrze, nawet jak się zagrzała, nie szarpała, lakier jednakowy, posiada kilka zaprawek i nie pasuje tylko właśnie mi ta "świeża podłoga" w niej, ona mnie tylko w jakiś sposób powstrzymała od zakupu.
 
Moja przejezdzila od 2004 w Pl i jedynie jeden malutki nalot miala nad ostatnim tlumikiem takze z tamta ewidentnie cos nie tak o ile jest tam prochno:p Prog kierowcy leci w wiekszosci 166tek i tak bylo i u mnie:p
 
W 166 podłoga nie gnije tak jak w 156 przed liftem. Mimo to ja tez mam bitexem solidnie ja zapackaną- profilaktycznie. Belka pod chlodnice tez u mnei pływa w bitexie :sarcastic:
Takze nie ma co panikować. Byc moze ten ktos kto zakonserwował podłoge w tej alfie na handel miał wczesniej 156 i zrobił to profilaktycznie bo myślał ze kazda AR tak ma.. Może jakiś mechanik mu to doradził po tym co zobaczyłw 156...

Ps belke pod chlodnica jezeli macie jeszcze całą to tez polecam zakonserwowac solidnie bo one lubią gnić...
 
156 po fl tez gnije ostatnio ogladalem pod biedra w Brzesku jedna to juz konkretnie ja zjadlo za progiem:]
 
Ta którą oglądałem ewidentnie miała świeżo robione zabezpieczenie antykorozyjne i nie wiem co w sumie o niej myśleć.

Jeżeli to auto na handel to dziwne trochę, aczkolwiek pierwsze co zrobiłem po zakupie w mojej, to właśnie zabezpieczenie antykorozyjne od spodu...

Ps belke pod chlodnica jezeli macie jeszcze całą to tez polecam zakonserwowac solidnie bo one lubią gnić...

Biorąc pod uwagę wiek 166, to chyba nikt tu nie ma czystej belki pod chłodnicą :D
 
Na pewno nikt :) to jedyny element 166 nie ocynkowany :)
 
156 po fl tez gnije ostatnio ogladalem pod biedra w Brzesku jedna to juz konkretnie ja zjadlo za progiem:]

156 po FL żre tak samo jak przed Fl, tyle, że są młodsze i nie zdążyło ich jeszcze zjeść. Gnije podłoga w miejscu między tylnymi fotelami a bakiem. Najlepiej widać to na Wyspach, gdzie wyjdą wszystkie niedoskonałości blachowe aut. W 159 np. gniją sanki :)

Co do 166, to polecam zawsze zdrowo wypłukiwać brud, czy też teraz sól spod progów, czyli wlewać strumień wody między próg a nakładkę progu i lać dopóki z odpływów będzie płynąć "czysta" woda.

Progi gniją na pewno w pierwszych rocznikach, czyli 98 i 99, zwłaszcza z krajów wilgotnych, to jest Holandia, górne Niemcy, północ Italii, czyli tam, gdzie jest klimat podobny, albo i gorszy od naszego.

Chrzestny ma 156 (miał też 166), obydwie z południa Italii i blachowo są wzorowe ! Świeże, czyste i oryg. tłumiki.

Prócz belki pod chłodnicą, gniją oczywiście właśnie tłumiki, zwłaszcza końcowe, gdzie gromadzi się wilgoć.

To wszystko potwierdza, że im nowszy, tym bardziej nastawiony na tańsze koszty produkcji, w 164 nie było problemów z rdzą już od 1990 :)
 
Ostatnia edycja:
Progi gniją na pewno w pierwszych rocznikach, czyli 98 i 99
Najprawdopodobniej to wynika z błędu w pierwszych modelach. Forumowe śledztwo z porównaniem sposobu mocowania grzyba pod lewarek w różnych rocznikach wykazało, że na początku najzwyczajniej "dokładali" grzyba po cynkowaniu. Stąd problem. Potem już to się chyba nie zdarzało.
 
Mam rocznik 1998 i progi pod plastikową nakładką są tak samo idealne jak w drugiej z 2000r. Ale faktycznie widziałem 166 ze zjedzonymi progami nie raz.
 
Moja wygląda jakby wczoraj wyjechała z fabryki poza belką pod chłodnicą, która i tak nie wygląda źle:)
 
A co powiecie na to?
Podłoga zdrowa , progi też , a to jedyne miejsce pomijając belke chłodnicy w którym tak źle sie dzieje. Kilka miesiecy wyczysciłem to miejsce do gołej blachy, zamalowałem i wróciło z podwójną siłą .
 

Załączniki

  • SNC_150216_102632.jpg
    SNC_150216_102632.jpg
    79.2 KB · Wyświetleń: 173
W tym miejscu też często się widuje rudą w 166. Jak raz wyjdzie to później ciężko jest nad tym zapanować, widocznie nie tak dokładnie udało ci się to doczyścić.
 
Ktoś to przed Tobą też pewnie robił. Odpryski lakieru tam się często zdarzają. Tak jak na narożniku za przednim kołem. Ale nigdy korozja tam się nie pojawia. Sam w obu to miałem i po prostu widać ocynk ale ani grama rdzy. A że ktoś kiedyś przed Tobą wpadł na pomysł "przeczyszczenia" stąd teraz problemu się już nie pozbędziesz. Jeżeli już coś takiego robisz (czy ktoś robił) to zabezpiecza się to podkładem reaktywnym albo gruntem reaktywnym. Warunek jest jeden DOKŁADNIE OCZYSZCZONE.
 
No własnie bede jeszcze raz próbował. wydaje mi sie ze to jakos od srodka ta rdza wyłazi. w najgorszym wypadku pozostanie przeszczep;/
 
wydaje mi sie ze to jakos od srodka ta rdza wyłazi
To pewnie od grzyba.
Jeżeli chcesz to zrobić porządnie to tak jak pisałem. Rdzę do zera i reaktywnym go. Niestety to jest na łączeniu więc z tym wyczyszczeniem 100% będzie ciężko.
 
W mojej Panowie progi w rozsypce. No ale to '99 rok wiec to chyba norma :) Poza tym belka pod chlodnica i lekki wykwit na rancie dachu tuz nad przednia szyba.. Szyba byla wymieniana to podejrzewam ze wtedy uszkodzili lakier i ocynk. Dach sprawdzalem czujnikiem lakieru i jest w oryginale :)

Dd mobile
 
Też miałem na jednym progu w tym miejscu ognisko korozji ( ale dużo mniejsze od tego na zdjęciu).Na szczęście lakiernik ogarnął to i od 10 miechów nie wyszło powtórnie.
 
Hej, mój temat wiąże się z tematem rdzy w progach. U mnie też występuje, ale dodatkowo brakuje 4 gumowych kołków, które powinny wystawać z plastikowych nakładek na progi. Efekt jest taki, że każde podnoszenie auta na podnośniku brutalnie "gwałci" plastikowe nakładki... szukam i szukam, nigdzie nie mogę znaleźć nawet wzmianki na temat takich gumowych elementów. Wie ktoś może, gdzie coś takiego można dostać?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra