Może i nie jestem tak zaprawiony w bojach jak Ty , ale kodowałem już w kilku Alfach i innych markach wtryski i zawsze ( nie tylko w Alfach) kody IMA miały 9 cyfr, 3 pierwsze pokazują charakterystykę dla jałowego, kolejne 3 dla średniego obciążenia , a ostatnie przy pełnym obciążeniu z tego co pamiętam. W starszych autkach z EURO2 i EURO3 kody były 3 lub 6 cyfrowe co prawda, ale nigdy 8 (no chyba, że jakiś starszy Ford czy coś) .
Racja - tak to jest jak człowiek zasugeruje wtryskiwaczem z innego auta (chociaż też wtryski Bosch) - tu akurat leżał mi wtrysk z 1.4 HDi to sobie dzielnie policzyłem cyferki
Na pewno po wymianie będzie lepiej niż z przytartą na przykład końcówką. Co do kosztów to jak pisałem prędzej (widzę nie czytasz dokładnie) pełny z test z nadaniem nowego IMA to w mojej okolicy 60 zł więc tragedii nie ma.
No to w moich okolicach to kosztuje prawie stówkę. I teraz masz opcje takie:
- kupujesz sobie końcówkę wtrysku za c.a. 180 PLN, wymieniasz ją najnormalniej w świecie w warsztacie, całość z przekładką wtryskiwacza zajmuje c.a. 30 minut, sprawdzasz korekty po wymianie wtryskiwacza - jeżeli są ok - to masz temat zamknięty. Jeżeli nie - to wtedy można się wybierać na kodowanie wtryskiwacza. U mnie taka konieczność nie nastąpiła nigdy - i to jest jakiś punkt odniesienia sprawdzony "w boju".
- robisz wszystko "książkowo", czyli książkowo to powinieneś wykonać także regulację 3 fazy wtrysku, co się zamknie w kwocie c.a. 550 za wtryskiwacz całkowicie odnowiony. I taką "książkową" naprawę wtryskiwacza Boscha ze 159-ki to może z 10 firm w całej Polsce będzie Ci w stanie zrobić, bo będą dysponować urządzeniami i wiedzą. Do tego naprawa auta nie będzie trwała 30 minut, tylko lekko licząc masz 2 dni przestoju.
Oczywiście, możemy się spierać, czy oszczędność rzędu 270 PLN na wtryskiwaczu i odstawienie auta na 2 dni do warsztatu to jest wielkie halo - dla jednych jest, dla drugich nie. Natomiast jeśli ktoś szuka rozwiązania najtańszego, które w 99% przypadków po prostu działa - to podałem rozwiązanie najtańsze, do wykonania nawet samodzielnie w garażu.
Piszesz o powtarzalności produkcji przez firmę BOSCH to zerknij łaskawie na kody z dwóch losowo wybranych wtrysków i zobacz jak bardzo się różnią... A kombinacji jest wiele bo zarówno cyfrowe jak i literowe więc widać jak wiele jest "możliwości". Autko po wymianie samej końcówki jak wspominałem prędzej na pewno będzie lepiej chodzić, ale sam się przekonałem nie raz, że po wpisaniu właściwych nowych kodów już na pierwszy "rzut oka" można ocenić , że się coś zmieniło sam zapach spalin się potrafi zmienić na lepsze. Przy wymianie jednej końcówki może nie być takiej różnicy , ale przy kompleksowej wymianie wszystkich widać od razu różnice.Proponuję zagłębić się w temacie. Zgadzam się ze stwierdzeniem , że w starszych konstrukcjach common rail kod IMA to troszkę pic na wodę bo dokładność wtrysków (podawanej dawki paliwa) nie była tak wysoka jak w obecnych (czyt. w naszych 159)
Piszę o powtarzalności w produkcji, bo akurat mamy dobrego kontrahenta, który zajmuje się tylko i wyłącznie naprawą układów wtryskowych - jeździ po wszystkich możliwych szkoleniach i dzielnie sobie na rynku od wielu lat radzi i chętnie się dzieli z nami różnymi ciekawymi informacjami. Na maszynie do testowania wtryskiwaczy możesz sobie zapiąć wtrysk, podać określone ciśnienie i cykl pracy (czas otwarcia) i po paru minutach masz napełnioną menzurkę. Testując wtryskiwacze tej samej grupy okazuje się, że Bosch ma odchyłki maksymalne rzędu 10-15% - przy dokładnie takich samych zadanych parametrach pracy. Dla Delphi takie odchyłki sięgają 30%. Dlatego być może w Boschu wystarcza 8 czy 9-cyfrowy kod IMA, żeby układ wtryskowy pracował prawidłowo, a w Delphi jest 16 cyfr. Samo "zróżnicowanie" kodu na wtrysku o niczym nie świadczy, bo kod sam w sobie zawiera na pewno sumę kontrolną (spróbuj wpisać kiedyś IMA do komputera Alfy, podmieniając jedną cyfrę - nie da się, wyrzuca błąd numeru), nie znamy także procedury dekodowania tych wartości na konkretne parametry pracy.
Teraz zastanów się nad tym, w jaki sposób dochodzi do uszkodzenia wtryskiwacza i co ma tak naprawdę wpływ na parametry pracy wtryskiwacza nowego. Patrząc na budowę wtryskiwacza dużo większe znaczenie dla jego parametrów pracy będzie miała część "górna" - czyli tłoczek, talerzyk, sprężynka - tam jest o wiele więcej elementów, które będą decydowały o pracy wtryskiwacza. I według mnie to one w głównej mierze decydują o tym, jaki kod IMA otrzyma wtrysk. Wtryskiwacz z biegiem czasu zaczyna niestety się przycierać, albo zapychać - przy czym zaciera się iglica w końcówce wtryskiwacza albo zapycha się sama końcówka. Bardzo rzadko dochodzi do uszkodzenia górnej części wtrysku, a jeżeli już do tego dojdzie - to lepiej go po prostu wymienić na inny, niż reanimować.
Dlatego w przypadku tego konkretnego układu wtrysków wymiana samej końcówki najczęściej rozwiązuje problem. Gdyby go nie rozwiązała - ja osobiście decydowałbym się już na kompleksową regenerację z 3-cią fazą.