• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

"Korekta" lakieru w wykonaniu amatora

Kwota za wszystko wyjdzie Ci pewnie 600-700 zł i to jeśli kupisz tylko podstawowe produkty. A za taką kwotę ktoś Ci ogarnie lakier.
Kicaj - sory - ale porządna robota to 20-30 godzin,
15zł za godzine pracy to już jest 300-450 zł, a gdzie chemia, materiały, jakieś dodatkowe koszty czy jakiś zysk.
2 etap z prewashem to dla mnie co najmniej 800zł za mniej niż to nawet do rozmów bym nie usiadł, okej rozumiem, że chemia w większych ilościach to troche inne koszty jednostkowe na taką robotę, że ktoś może mieć już sprzęt zamortyzowany, ale nadal uważam, że to jest za mała kwota (600-700), żeby zrobić to dokładnie.
w pierwszym poście chyba wyliczyłem ile mnie to kosztowało, a robota na Cromie była pierwsza zabawą z pastami polerskimi na aucie.
Co do tarczy - kupujesz backplate na M14 i nie ma problemu, porządniejsze po 30zł za sztukę, ale w jakiś narzędziowych kupisz toya za 12 zł jedna i 9zł drugie M14(75 i 125mm)
Pady od K2 (po 12-15zł), albo futro flexipads + wykończeniowe od flexipads, to nie majątek po 15-30zł w zależności od promocji w danym sklepie.
Pasty menzerna - ~70zł za dwu system (400 i 3000)
Całą resztę myślę, że Pablo ma, zmywacz silikonowy to nei wiem 12zł za litr ?
Wszystko zależy co kto ma do roboty, czy ma na to czas i czy ma gdzie to zrobić.
Ja na Cromie się uczyłem, uważam, że wyszło mi super, łącznie z wycinaniem niektórych miejsc papierem ściernym - co uważałem, że będzie potrzebne lakierowanie.
A na sam koniec, najtańsza polerka, pewnie odsprzedać się nie da,
ale wszystko od padów, przez futra, backplate, reszty past i inne duperele - ktoś kto ma do zrobienia jedną korektę - to to wszystko odkupi, przecież przejazd przez 159 nie zniszczy tych elementów - będą jak nowe. (a jeśli chodzi o chemie to zejdzie około połowy - więc na drugie takie auto starczy)
 
Wiesz tak mozna liczyc bez konca bo przydalaby sie jakas porzadna lampa metalohalogenowa i jakis led lenser, miernik lakieru itd. Na same microfibry wydalem kilka stowek i prawie wszystkich uzywam przy jednym aucie. Ja oferuje korekty na jakies 80 procent. Wiekszosci osob wystarczy jak nie walczysz o kazda gleboka ryse. W 20 godzin sie zazwyczaj wyrobie ale nie leze w tym czasie tylko zasuwam. W sprzet zainwestowalem juz kupe kasy ale mam tez go dla siebie. Gdybym mial placic za lokal i skladki nie wzialbym polerki do reki za mniej niz 600-700 zl bo to sie nie oplaca.
 
Gdybym mial placic za lokal i skladki nie wzialbym polerki do reki za mniej niz 600-700 zl bo to sie nie oplaca.
No i tu jest sedno sprawy - bo taki lakiernik typowy janusz to nagada jakich cudów nie zrobi.
Wezmie 400zł z czego opłaca warsztat, zus, pracownika, materiały i sprzet. Zrobi wow w 10h, ale co z tego jak po miesiącu pasta się wypłucze i będzie koncert holosów.
Co nie zmienia faktu, że kosztowna zabawa i kto wie z czym to sie je, wie ile to powinno kosztować.
Tak samo jak pisałem o praniu alcantary - zeszło mi caly dzień, zuzyłem chemii za 50 zł, ponad 9h roboty, nie liczę wody czy prądu zużytego w tym czasie, odkurzacza piorącego, szczotek, mikrofibr, grzebieni do przeczesnia włosia.
A gość z pralni w twarz mi się zaśmiał bo on 80zł by wziął i nie miałbym problemu
 
Jest jeszcze druga sprawa. Ilu bierze kupę kasy za robotę a i tak oszukują. Co pojedziesz za 3 miesiące z reklamacją? Przecież to jest nie do udowodnienia.
 
Ale zaraz po zabiegu? Przy odbiorze?
 
Przecierasz jakis element. Najlepiej taki malo dostepny gdzie zachodzi podejrzenie ze komus moglo sie nie chciec. Stracisz wosk ale mozesz odkryc cala prawde.
 
Byłem dzisiaj na obejrzeniu swojego auta i gość o korekt stwierdził ,że będzie mi potrzebna dwuetapowa korekta za 900zł plus 300zł powłoka ceramiczna.
 
No to sporo pracy potrzebuje lakier. Ale jak się zdecydujesz, to na pewno będą to bardzo dobrze wydane pieniądze. Sam już zbieram na wiosnę na taką korektę
 
Też o tym myślałem, mam nawet w miarę porządną polerkę plus parę kosmetyków. Ale nie będę testował na swojej 159, wolę zostawić to ludziom, którzy się na tym znają.
 
Panowie - jeśli chcecie samemu próbować - oczywiście ze można ale kilka moich rad z czasów jak sam zaczynałem. Jeśli nie ma się wiedzy radzę nie używać ŻADNYCH futer polerskich czy tym bardziej papieru ściernego! do tego trzeba dojść z czasem i wprawą.
Zaczynać trzeba od past lekko ściernych i gąbek średnich i miękkich oraz używać dużo izopropanolu aby na bieżąco oceniać efekty pracy. Kupić sobie PORZĄDNĄ taśmę malarską - np 3M aby pod wpływem gąbek nie odklejały się.
do tego HALOGEN
Zasada jedna - poleruję, poleruję przecieram do połysku mikrofibrą oceniam, przemywam IPĄ, przecieram do połysku i sprawdzam czy liczba usuniętych rys jest wystarczająca jeśli nie od końca - ponowić próbę. Jak nie ma się wprawy zapomnijcie o wysokich obrotach maszyny polerskiej!!! odskoczy zakantuje etc i będą jaja.
Oczywiście zachować zdrowy rozsądek w przypadku mega głębokich rys. lepiej pozostawić niż przetrzeć klar. Pamiętajcie- to nie samochody wystawowe i dążenie do wycięcia 100% rysek jest kompletnie bez sensu ponieważ będzie wymagało zdjęcia sporej warstwy lakieru a przecież za rok dwa znów pasi sobie odświeżyć.
Następna rzecz- elementy plastikowe są o wiele mniej odporne na przegrzanie a więc podwójna ostrożność.
i na koniec - jak nie chcecie testów na swoim autku - odwiedzić szrot kupić sobie maskę czy błotnik i testować oceniając efekty.
tyle z mojej strony.
i na koniec efekt prac "Janusza polerki" na 159 którego trzeba było uratować
attachment.php
attachment.php
attachment.php

autko było polerowanie przez lakiernika na szybko- pięknie się błyszczało aż po kilku myciach pasta zeszła i czar prysł.
no i małe 50/50 w pierwszej fazie prawdziwej polerki
attachment.php
 

Załączniki

  • 5.jpg
    5.jpg
    101.6 KB · Wyświetleń: 1,421
  • 6.jpg
    6.jpg
    98.1 KB · Wyświetleń: 1,096
  • 8 (52).jpg
    8 (52).jpg
    107.5 KB · Wyświetleń: 786
  • 8 (5).jpg
    8 (5).jpg
    39.6 KB · Wyświetleń: 647
Ostatnia edycja:
Tego wyżej to nawet korektą nie można nazwać tylko ktoś gówno przypudrował jeszcze większym gównem. Po korekcie nawet lekkiej coś rys by zeszło.
Co do futra - miałem wszystko, niczym nie pracowało się tak łatwo, tak efektywnie i tak lekko jak futrem flexipads. Gąbki mi skakały a do tego dużo bardziej się grzał lakier
Co do papierów - jak zachowujesz zdrowy rozsądek to problemu nie będzie żadnego.
Trzeba tylko podejść do tego z chłodną głową i przeznaczyć na robotę 2x więcej czasu niż na początku się zakładało.
 
oczywiście że się zgadzam z Tobą- jest łatwiej ale dla kompletnego laika uważam że futerko jest sporym ryzykiem, tym bardzije iż zostawia samo w soie sporo hologramów.:)
no i małe wspomnienie z garage
attachment.php


i zagadka- co to za kolor
attachment.php
 

Załączniki

  • 1468657_1438957126318396_2090554405_n.jpg
    1468657_1438957126318396_2090554405_n.jpg
    61.6 KB · Wyświetleń: 669
  • 1794646_1458103071070468_515625418_n.jpg
    1794646_1458103071070468_515625418_n.jpg
    38.1 KB · Wyświetleń: 635
Gąbki mi skakały a do tego dużo bardziej się grzał lakier
Więc albo były niewłaściwie przygotowane do pracy, albo maszyna była źle prowadzona- nie spotkałem się jeszcze, żeby mi gąbka skakała po elemencie.

Ja swoją Alfę odświeżyłem z hologramów po amatorze z garażu któremu wydawało się, że wie jak pracuje się rotacją, zobaczcie na te holosy.
Poniżej kilka fotek z korekty, którą zrobiłem w jeden dzień średnią gąbką waflową PB i menzerną power finish + super finish .
Ten lakier jest tak miętki i cienki, że ja bym nigdy na nim futra nie położył - nigdy !
attachment.php
attachment.php
attachment.php
attachment.php
attachment.php
 

Załączniki

  • 4-20150416_142725.jpg
    4-20150416_142725.jpg
    174.8 KB · Wyświetleń: 706
  • 1-DSC05549.jpg
    1-DSC05549.jpg
    106.7 KB · Wyświetleń: 599
  • 2-DSC05552.jpg
    2-DSC05552.jpg
    107.2 KB · Wyświetleń: 856
  • 3-DSC05555.jpg
    3-DSC05555.jpg
    93.4 KB · Wyświetleń: 684
  • 5-DSC05531.jpg
    5-DSC05531.jpg
    120.6 KB · Wyświetleń: 611
dlatego mam białą julkę :D
a tak na marginesie te foty pokazują amatora i profesjonalistę.
Ten lakier jak i podobny np na insignii czy śliwka i czarny w Civiku plus samozwańczy polerujący to gotowa droga do lakiernika.
 
nie jestem zawodowcem, nawet do napalonego amatora mi daleko.
Zrobilem jedno auto od a do z, nakupiłem zestaw gąbek i nadal leży w opakowaniach bo nie potrafie na nich pracować. moze i zle prowadziłem maszyne, może za duzo albo za mało pasty nakładałem, nie wiem i nie chcę już tego wiedzieć. Użyłem futra flexi - wyszło od cholery hologramów, ale lakier wycięty idealnie jeśli chodzi o rysy. po futrze wypracowałem hologramy co do ostatniego, po wymyciu jest glanc.
Z efektów jestem zadowolony - foty pokazane w pierwszym poście dowodzą co zrobiłem, część osób z forum efekt widziało na żywo - krytycznego słowa nie usłyszałem.
 
Jeżeli futro ma być ryzykiem w rękach niedoświadczonego, to i również każda rotacja z gąbką polerską tym ryzykiem będzie, albo w ogóle zabieranie się za jakąkolwiek pracę przy lakierze. Futro ma tę niepodważalną zaletę, że szybciej tnie, dlatego jeżeli grubość lakieru nie jest przeszkodą, to będzie o wiele bezpieczniejsze ponieważ laikowi trudniej będzie nim na etapie wycinania wys przypalić lakier, szczególnie biorąc pod uwagę oczekiwanie natychmiastowych efektów u początkującego. Druga sprawa: jeżeli ktoś nie ma dwóch lewych rąk i etap wycinania rys z powodzeniem już przećwiczył, to i hologramy bez większego problemu usunie - to tylko kwestia chłodnej głowy, cierpliwości i włożonej pracy.
 
:edziahaha:
Szybkość to jest wskazana przy pałaniu pcheł a nie przy polerowaniu - futro polerskie NIE WYBACZA BŁĘDÓW- za małej ilości pasy za dużego nacisku etc.
Jak ponoć trudniej jest przy pomocy futra spalić lakier niż gąbką to ja po prostu nie mam pytań. :D
Dać laikowi futro polerskie współczesny lakier i pastę to naprawdę kłopoty murowane - tj uszkodzenie co najmniej klaru.
no ale ja się nie znam
 
"Kiepskiej baletnicy..." :haha:

Pomyliłeś futro ze szczotką drucianą chyba. :lol: Albo co najmniej z padem do usuwania skórki pomarańczowej. Futrem pracujesz dużo krócej na danym elemencie żeby osiągnąć ten sam efekt, oczywiste jest że mniejsza liczba przejazdów do osiągnięcia tego samego efektu oznacza mniejsze grzanie się elementów, chyba że wymyśliłeś jakąś nową fizykę. Jeżeli sądzisz że nawet laik futrem w paru przejazdach przejedzie przez cały fabryczny klar do bazy, to nie masz bladego pojęcia o czym piszesz. Jakimś cudem mattom, całkowity laik który wcześniej nie miał polerki w ręce zrobił pełną korektę z futrem na autobusie jakim jest Croma ze świetnym efektem i ani kawałka elementu nie upalił. No cuda panie, pewnie udało mu się bo nie wiedział "że się nie da". :D Na dodatek futra które miał do użytku doopy nie urywały, żaden high-end z nich, ani delikatne nie były. Pasta też agresywna menzerna 400, mocno tnąca. A jeżeli ktoś ma dwie lewe ręce to nawet w rzyci palec złamie i lepiej niech w ogóle samochodu nie dotyka.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra