[159] Klocki i tarcze

Oczywiście, że w ruchu cywilnym ma znaczenie. 159 niespecjalnie nadaje się na tor, to jest za duży "spaślak", nawet po stage2 jakoś niespecjalnie jeździ.


Bardziej miałem na myśli, po prostu porządniejsze opony np. conti, dunlopy, godyear czy micheliny a nie cooper, kumho czy inny chińczyk.



Generalnie fizyki nie oszukasz, mocniejszy (zazwyczaj większy) hebel, po prostu lepiej hamuje.

159 jest już za droga w serwisie (w stosunku do swojej ceny) aby większość właścicieli je prawidłowo serwisowała (bo jak to kupić opony za ponad 20% wartości samochodu, albo wymienić "hamulce" za 10%).

Układ na zaciskach ATE to porażka w 159.
Generalnie 159 z 330 to jedno z bardzo niewielu aut gdzie nie trzeba poprawiać hamulców.




Dokładnie :D

700 zł na hamulce to jest 10% wartości zadbanego samochodu czy rozsypującego się rympla przy którym właśnie nic nie jest robione? Skoro masz takie rozumowanie to ok. Opony można kupić też w miarę świeże używki za 1000 zł wiec ten tego. Ja mam hamulce ATE i wcale nie narzekam. Nic mi więcej nie potrzeba, a jeżdżę już 11 rok swoją 159
 
Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
Ja miałem dwie 159 z tym układem i uważam, że sprawuje się bardzo dobrze. Zapuszczone Brembo też będzie hamowało kiepsko.[...]
Na podstawie dwóch rzeczy:
1 - fizyka, jej nie oszukasz ;)
2 - wrażenie subiektywne, jak jedziesz dynamicznie po krętej drodze to mając ATE masz wrażenie że zaraz nie wyrobisz, z dużym brembo nie ma czegoś takiego, tylko awaryjnymi auto co kawałek mruga ;), albo jak gwałtownie hamujesz ze 150 do 90 bo Ci "zawodowy" wyskoczył tuż przed maskę.

Mówimy o sprawnym układzie, ATE jakoś spowalnia, ale czuć że brakuje mu wydajności (jak w większości seryjnych samochodów).

700 zł na hamulce to jest 10% wartości zadbanego samochodu czy rozsypującego się rympla przy którym właśnie nic nie jest robione? Skoro masz takie rozumowanie to ok. Opony można kupić też w miarę świeże używki za 1000 zł wiec ten tego. Ja mam hamulce ATE i wcale nie narzekam. Nic mi więcej nie potrzeba, a jeżdżę już 11 rok swoją 159

[...]Argument o drogim serwisowaniu układu hamulcowego nietrafiony. Kosztuje to tyle ile w przypadku innych aut segmentu.

Chodziło mi o przedstawienie ogólnej mentalności ludzi w kwestii serwisowania samochodów. Zobaczcie ile na grupach jest postów "kupię 159 za 5-8k", myślicie że taka osoba wywali 1000 zł na hamulce?
Tak serwis 159 kosztuje bardzo podobnie, tylko wartość % napraw rośnie względem wartości samochodu (tej ogólnorynkowej a nie marzycieli "moja 159 z 2007r jest warta 35k")
 
Na podstawie dwóch rzeczy:
1 - fizyka, jej nie oszukasz ;)
2 - wrażenie subiektywne, jak jedziesz dynamicznie po krętej drodze to mając ATE masz wrażenie że zaraz nie wyrobisz, z dużym brembo nie ma czegoś takiego, tylko awaryjnymi auto co kawałek mruga ;), albo jak gwałtownie hamujesz ze 150 do 90 bo Ci "zawodowy" wyskoczył tuż przed maskę.

Mówimy o sprawnym układzie, ATE jakoś spowalnia, ale czuć że brakuje mu wydajności (jak w większości seryjnych samochodów).





Chodziło mi o przedstawienie ogólnej mentalności ludzi w kwestii serwisowania samochodów. Zobaczcie ile na grupach jest postów "kupię 159 za 5-8k", myślicie że taka osoba wywali 1000 zł na hamulce?
Tak serwis 159 kosztuje bardzo podobnie, tylko wartość % napraw rośnie względem wartości samochodu (tej ogólnorynkowej a nie marzycieli "moja 159 z 2007r jest warta 35k")

No moja jest warta 30 ale jej nie wystawie przez takich co za 8 chcą kupić bo mi się nawet nerwów nie chce tracic. Taki co kupi za 5-8 to albo nie wymieni nic albo z używki to co będzie musiał żeby przegląd przeszlo

- - - Updated - - -

Potrzebujesz brembo proszę bardzo jest tego sporo. Ja nie potrzebuje z racji tego, że nawet felgi 16 już nie założę. Kiedyś myślałem o tym ale się rozmyslilem
 
Cześć. Trochę inne pytanie a mianowicie na jaki przebieg starczają wam klocki i tarcze? Pytam bo miałem robione tarcze i klocki równo 2 lata temu. Od tego czasu przejechałem 28 tys i teraz pojawiło się bicie na kierownicy przy prędkości 90-110 przy hamowaniu a wyglądają one tak:274246383_247251387490034_4120848252343128671_n.jpg274252631_652666015789606_2440954702996197642_n.jpg
Jak wydać na zdjęciach, w okolicy otworów nawiercanych pojawia się taki fioletowy kolor jakby rdza ale to nie jest rdza tylko takie odbarwienie. Czy to jest może przegrzanie? Z tyłu tego nie mam ani nie widziałem takiego odbarwienia w innych samochodach. Mają już wyczuwalny rant gdzieś może ok 1 mm lub mniej. Mechanik twierdzi że jak jest bicie to się skrzywiły i do wymiany. Zdaje sobie sprawę, że 2.4 brera to ciężki kloc no i dynamiczna jazda się przyczynia do szybszego zużycia ale czy te niecałe 30 tys to trochę nie przesada? Tarcze to nawiercane Zimmermann + klocki brembo. Klocki też były wymieniane te 28 tys temu ale już właśnie się kończą. Inna kwestia jest taka, że wzorkowo można stwierdzić, że klocek przy lewym kole jest bardziej troszkę bardziej zużyty niż przy prawym kole. Czy to jest normalne czy coś jest nie halo? Auto do tej pory hamowało równo, nic nie ściągało. Co ciekawe z tyłu mam tarcze brembo które wyglądają dobrze za to klocek też brembo niedawno się rozsypał - rozwarstwiła się warstwa cierna. Mechanik twierdzi, że to produkt niskiej jakości i dlatego tak się stało. Na zamianę proponuje klocki i tarcze ATE. Czy to dobry wybór? Kupując u niego części przynajmniej będę miał gwarancję a jak kupię sam coś innego to już nie bardzo.
 
Ostatnia edycja:
Zdjęcie tarcz jak długo nie jeździł samochód czy tak wyglądają tarcze jak normalnie jeździsz? Bo one powinny błyszczeć, a nie być pokryte nalotem. Też mam Zimmermanny i tak nie wyglądają po 2 latach, praktycznie zero korozji.
A na ile km starczają klocki to głównie zależy od tego jak i gdzie jeździsz - jak głównie jazda miejska to naturalne, że starczą na krócej, bo dużo częściej się hamuje.
 
Zdjęcie tarcz jak długo nie jeździł samochód czy tak wyglądają tarcze jak normalnie jeździsz? Bo one powinny błyszczeć, a nie być pokryte nalotem. Też mam Zimmermanny i tak nie wyglądają po 2 latach, praktycznie zero korozji.
A na ile km starczają klocki to głównie zależy od tego jak i gdzie jeździsz - jak głównie jazda miejska to naturalne, że starczą na krócej, bo dużo częściej się hamuje.

Używam go przynajmniej 2 razy w tygodniu więc stoi maksymalnie do 4 dni. Właśnie też mi się wydawało, że powinny błyszczeć. Ostatnio auto stało chwilę dłużej i myślałem, że przez to pojawił się jakiś nalot na nich ale zrobiłem 300 km i wyglądają tak samo, tym bardziej że z tyłu żaden tego typu nalot się nie pojawił.
 
Ten hamulec w ogóle działa? Weź auto na lewarek i niech ktoś hamulec naciśnie. Może było tak, że tłoczek stanął, klocek przegrzał tarczę, zjadł ją a teraz w ogóle nie działa.
 
Ten hamulec w ogóle działa? Weź auto na lewarek i niech ktoś hamulec naciśnie. Może było tak, że tłoczek stanął, klocek przegrzał tarczę, zjadł ją a teraz w ogóle nie działa.

Ale po obu stronach jednocześnie by stanął - w sensie prawe i lewe koło? Hamulec działa, hamuje całkiem normalnie. Jedyne co to po delikatnym naciśnięciu pedału słychać hamulce, nie jest to pisk jak od klocków, bardziej takie szuranie ale zawsze tak miałem, wydaje mi się, że to normalne, że po prostu je słychać no ale to dopiero moje drugie auto więc nie mam porównania do innego, no i teraz przy prędkościach 90-110 pojawiło się to bicie na kierownicy, co ciekawe przy wyższych już tego nie ma... Auto oddałem, więc do końca tygodnia powinienem się dowiedzieć jak co wyszło.
 
Ostatnia edycja:
Ale po obu stronach jednocześnie by stanął - w sensie prawe i lewe koło? Hamulec działa, hamuje całkiem normalnie. Jedyne co to po delikatnym naciśnięciu pedału słychać hamulce, nie jest to pisk jak od klocków, bardziej takie szuranie ale zawsze tak miałem, wydaje mi się, że to normalne, że po prostu je słychać no ale to dopiero moje drugie auto więc nie mam porównania do innego, no i teraz przy prędkościach 90-110 pojawiło się to bicie na kierownicy, co ciekawe przy wyższych już tego nie ma... Auto oddałem, więc do końca tygodnia powinienem się dowiedzieć jak co wyszło.

Czekaj, bicie masz tylko podczas hamowania? Czy w czasie jazdy że stałą prędkością także? Mi jak w 156 zaczęło bić to okazało się że tylny, prawy zacisk w ogóle nie poruszał się na tulejach pływających czego efektem było nadmierne ścieranie klocka od strony tłoczka a w późniejszym okresie, w miarę ścierania się okładzin nadmierne wyginanie tarczy w stronę tłoczka przy hamowaniu co powodowało bicie. Wystarczyło wyczyścić zacisk i jarzmo.
 
Wyglada na zapieczone zaciski. Widac ze hamuje tylko odrobine przy piascie bo jest przetarte.

Gesendet von meinem Redmi Note 9 Pro mit Tapatalk
 
Czekaj, bicie masz tylko podczas hamowania? Czy w czasie jazdy że stałą prędkością także? Mi jak w 156 zaczęło bić to okazało się że tylny, prawy zacisk w ogóle nie poruszał się na tulejach pływających czego efektem było nadmierne ścieranie klocka od strony tłoczka a w późniejszym okresie, w miarę ścierania się okładzin nadmierne wyginanie tarczy w stronę tłoczka przy hamowaniu co powodowało bicie. Wystarczyło wyczyścić zacisk i jarzmo.

Tak, bicie tylko podczas hamowania się pojawia. Lekko mi też huczy łożysko więc, oddałem do sprawdzenia to i to i czekam na wyrok póki co.
 
Podpowiedzcie proszę, gdzie na stronie pekidi znajde jakie klocki idą do mojej Alfy? bo w podmenu brakes sa tylko tarcze i zaciski, a nie mogę znaleśc klocków
 
Przewijasz listę do zacisku, następnie po prawej stronie w linii masz symbol ze strzałką w polu "C".

IMG_20220425_230303.jpg
 
Brembo "coated disc line" za 50€ (no za 45 ze zniżką) za sztuke opłaca się brać, czy miał ktoś do czynienia i odradza? Mowa o 330mm

Tarcze w sumie sam sobie wymieniam, dość mocno zużywają mi się bo zapieprzam po autostradach i często trza z powodu tirów hamować :D I nie wiem czy jest sens bawić się w nawiercane np. brembo za 100€, gdy mam zwykłe i mieszkając w górach (wiadomo z górki łatwo zagotować hamulce) nigdy ich nie doprowadziłem do zagotowania, ani nic z tych rzeczy.
 
Ja tylko takie montuję (i nie tylko w swoich autach), nie widzę przeciwwskazań.
 
w sensie, takie czyli nie nawiercane, czy brembo? :D
 
Gładkie, zabezpieczane czarną farbą. W TBi też takie miałem, w komplecie z Ferodo DS na obu osiach. Auto w miejscu dęba stawało.
 
Dziś ja będę bawił się w archeologa i odkopuje...
Taka sytuacja wystąpiła - coś sobie zaczęło czasem postukiwać z tyłu po zmianie kół na letnie w trakcie i bezpośrednio po ruszeniu. Pewnie zupełny zbieg okoliczności.
Wczoraj zdjąłem zacisk z myślą, że to pewnie prowadniczki z tyłu. No ale niestety, po zdjęciu zacisku okazało się, że okładzina klocka rozstała się z blaszką.

Klocki Brembo.
Czy już naprawdę jakość nawet markowych produktów zeszła tak nisko?

To co tu mnie sprowadza to pytanie... co w takim razie kupić na tył?
Pacjent TBi więc 330/292
 
Jeśli to zwykła seria Brembo to nic zaskakującego. W Bravo po dwóch sezonach coś zaczęło piszczeć z tyłu, nie wiem czy od razu nie zamówię klocków, żeby dwa razy nie rozbierać.
W 159 mam przetestowane EBC, ale tu już trzeba dołożyć.
Dobrze piszą o Quaro czy Ate.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra