U mnie widzę, że klocki spowodowały wytarcie tarczy o ok 2-3mm(stan na oko)
Chyba się już kwalifikują do wymiany. Popatrz sobie na różnicę między wartościami Grubość tarczy hamulcowej a Minimalna grubość.
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.
Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.
Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.
U mnie widzę, że klocki spowodowały wytarcie tarczy o ok 2-3mm(stan na oko)
Witam, mam podobny problem ale nie jestem w stanie zidentyfikować z której strony piszczy (jak po gwałtownym hamowaniu ruszam to wydaję mi się, że słyszę to z każdej strony). Czy mechanik po oględzinach będzie w stanie to ustalić? i druga kwestia, muszę jechać do ASO AR ( mam 150 km) czy serwis Fiata sobie z tym poradzi?
Myślę, że Fiat powinien to ogarnąć. Może masz na zużyciu klocki,to można samemu sprawdzić.
Miałem identyczny objaw u siebie i okazało się ze klocki z tyłu zacinały się w prowadnicach, porządne czyszczenie i przesmarowanie smarem miedziowym załatwiło sprawę, prawie rok od tego zabiegu i żadnych pisków, mi zajęło ok godziny ale to nie było robione na czasWydaję mi się, że tarcza jest OK tym bardziej, że te piszczenie jest tak jak pisałem po ostrym hamowaniu i np. dojadę do domu (a mam mocno z górki) jadę po parkingu pisk nie z tej ziemi, wychodzę za 1 godz. ruszam i cisza. Także moim zdaniem, któryś zacisk b.wolno pracuje. No chyba, że jeszcze może być inna przyczyna?
Pomaluje spokojnie bez ściągania auto na podnośnik i wystarczy trochę się nagimnastykosąd żeby od wewnetrznej strony pomalować. Ja nigdy nie sciagalem zaciskow w żadnym aucie jak napisałem. Grunt żeby dobrze je wyczyścić mi szlifierka i wiertarka pomogła.Żeby je dokładnie pomalować musiałbyś je całkowicie zdjąć, tzn. wiązałoby się to z wymianą płynu hamulcowego i odpowietrzeniem układu po całej zabawie. Możesz nie odłączać zacisku (jarzmo wymontujesz bez problemu), ale wtedy malowanie jest mega niewygodne. No i trzeba uważasz, żeby nie pomalować autaMalowałem w ten sposób przednie zaciski. Ogólnie większej filozofii z demontażem nie ma
![]()
