• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Klimatyzacja

Czyli można wykluczyć kłopot z niedostatecznym działaniem chłodnicy i wiatraków. Generalnie ustawienie temperatury i nawiewu nie ma wpływu na sprężarke, ona powinna pracować ciągle. Intuicja mi podpowiada, że rozłączanie sprężarki to kwestia jakiegoś czujnika. Zrób odczyty temp parownika, może idzie na duży minus i działa zabezpieczenie antyzmrozeniowe.
Nie wiem czy sprężarka nie ma jeszcze jakiegoś innego zabezpieczenia?

Sprezarka nie dziala ciagle. zalacza sie w sytuacji kiedy jest na to potrzeba. Owszem kreci sie rolka caly czas ale sprzegielko zalacza i wylacza ja w razie potrzeby. Wg mnie kolega ma sprawny uklad.
 
U mnie ostatnio wymienilem czujnik i jakis zawór, ktory szwankowal i klimatronic dziwnie chodzi. Objawy to tak jakby nie trzymanie usyawionej temperatury, ostatnio gdy jechalem przy 25 stopcniach to w srodku ustawilem 22 i bylo mi za zimno...podkrecilem do 24, przez chwile ok i znow ta sama historia. Na kompie sprawdzalem i nie ma zadnych błędow wiec nie wiem czy to Alfy tak maja? -_-
 
Hej, napisałem co prawda wątek na podforum Mito/Giulietta aczkolwiek może to właśnie tutaj uzyskam odpowiedź
Pokaż załącznik 200076

Powie mi ktoś dlaczego ta dziadówa rozłącza mi klimę? Wykres robiony na LO w manualu więc to ja mam kontrolę teoretycznie na kompresorem - spadki podczas pracy są związane z pracą wentylatorów (w kółkach), spadki po za kółkami to rozłączanie mimowolne klimatyzacji, nie wiem dlaczego tak się dzieje...

Wg mnie jest ok. Nawet jak dasz na low to i tak jak uklad jest sprawny to sprzezarka dziala tyle ile trzeba a potem sie wylacza. Sterujesz temperatura ale nie sprezarka, jesli komp odcina to uwaza ze wystarczajaca sprezyla gaz w ukladzie.
 
Będę się upierał że w autach ze sprężarką o zmiennej pojemności/wydajności kompresor powinien chodzić przez cały czas od włączenia do wyłączenia klimatyzacji. Automatyka to tylko mieszanie zimnego powietrza z ciepłym w środku wnętrza (klapy w kanałach). Wyłączanie sprężarki to albo zbyt duże ciśnienie, albo lód na parowniku. Albo inna przyczyna której nie znam.

Dodam jeszcze, że jeździłem autem z wyłączającym się kompresorem klimy i w czasie deszczu non stop parowały szyby (jak się wyłączał kompresor to 30 sekund i nie widać było nic przez przednią szybę). Więc to potwierdza, że sprężarka w naszych autach musi być włączona non-stop.
 
Ostatnia edycja:
Ok byłem pod kompem. Z nawiewow wg czujników leci minimalnie 12 stopni. W giulietcie obok leciało 5-6. Błędów brak. Obie Alfy ciśnienie utrzymują od 11 do 15 barów. Ale ale. W tamtej czujnik antyszronowy pokazuje stale ok 5 stopni a u mnie zaczynał przy 8, temperatura na nim spadała powoli aż do 1,5 stopnia i następowalo rozlaczanie sprężarki. Potem się ogrzewal do 6 i ruszala znowu i tak w kółko. Co powoduje takie zachowanie?
 
Ja w starym aucie miałem dość podobnie. Wyjąłem czujnik antyzmrożeniowy z kanałów wentylacji (nie wypiąłem wtyczki, tylko wyjąłem czujnik z wtyczką, tak żeby mierzył powietrze obok kanałów) i sprężarką przestała się rozłączać, a z nawiewów zaczęło lecieć powietrze o stałej niskiej temperaturze (5-6 stopnie). Wcześniej miałem identycznie jak u ciebie (czyli okolice 12 stopni, a antyzmrożeniowy czujnik wyłączał klimę przy 1 stopniu, identyczne odczyty jak u ciebie). Wiem że wyjęcie czujnika nie usunęło przyczyny, ale auto przejeździło tak 200kkm i cały czas klima działa. Być może po prostu czujnik się uszkodził i jest lekko źle wyskalowany. Ja miałem kupić ten czujnik nowy, ale ostatecznie zwyczajnie o tym zapomniałem, a auto przejeździło tak potem parę lat.

Pamiętaj, że jeśli nie uzyskasz stanu, w którym będziesz w stanie zejść do 5-8 stopni na wylotach z kratek wentylacyjnych, a sprężarka będzie się rozłączała, to nie będziesz w stanie uzyskać efektu przyjemnego schłodzenia wnętrza (oczywiście te 5-8 stopni to nie po to żeby zamarznąć w środku, ale żeby automatyka sobie poradziła ze schłodzeniem).

Ja z taką wyłączającą się sprężarką przejeździłem rok czasu, zanim nie zrobiłem tego manewru z wyjęciem czujnika i pozostawieniem go poza kanałami. Po tym zabiegu auto zaczęło mega przyjemnie chłodzić i do dziś tak jeździ.
 
Ostatnia edycja:
Cóż chętnie bym tak zrobił ale nie mam pojęcia gdzie to dziadostwo siedzi i jak je zlokalizować. Nawet nie wiem jak to wygląda :(


A jak miałeś takie objawy to czułes zmianę temperatury powietrza? Mam na myśli wyczuwalny brak klimy

A jakie ciśnienie powinno być po stronie niskiej?
 
Ostatnia edycja:
n
A jak miałeś takie objawy to czułes zmianę temperatury powietrza? Mam na myśli wyczuwalny brak klimy
Tak, dokładnie czułem kiedy się załącza sprężarka i strasznie męczące było korzystanie z klimatyzacji. W deszczu nie dało się odparować szyb, bo po wyłączeniu sprężarki szyby błyskawicznie zachodziły parą.

Odnośnie lokalizacji czujnika – to będzie gdzieś w okolicach filtra przeciwpyłkowego. Wygląda od mniej więcej tak:
http://allegro.pl/czujnik-temperatury-alfa-romeo-159-f-v-i5059224351.html
Niezależnie od marki samochodu. Cały długi element jest wewnątrz nawiewów, wystaje na zewnątrz tylko kostka elektryczna. Nie wiem gdzie tego szukać w Giulietcie, ale pewnie da się dostać do niego przy odrobinie gimnastyki.
 
Ostatnia edycja:
ok chyba znalazłem. wyciągnąć go całkiem czy lekko wysunąć?20160508_123813.jpg

po wysunieciu o 5mm klima przy wylotach osiąga 5 stopni i nie rozlacza sprężarki. dziekuje za pomoc
 
Ostatnia edycja:
Taka ciekawostka, rok temu w wakacje nabilem klime 550 i 20 oleju. Chodzilo wszytko ok nic nie brzeczalo, chlodzilo idealnie. Tydzien temu u znajomego postanowilem sprawdzic szczelnosc, maszyna sciagnela 550 i 3ml oleju. Test szczelnosci ok. Nabilismy 460 bo tak pokazywala maszyna i tak samo mowila autodata, 12ml oleju i od razu po wyjezdzie slyszalem brzeczenie/metaliczny dzwiek - jak zwal tak zwal. Pojezdzilem caly dzien i nie przestawalo wiec nast dnia znow nabilismy tym razem do 550g i 22ml oleju (odessalo 460/12 - tak jak nabite). Cisza, przejechalem juz 2tys km z ciagle wlaczona klima i jest ok.

Ciagle pojawiaja sie dwie liczby 460 - 550, znalazlem kilka info na necie i padaja tam wlasnie te dwie liczby, od czego to zalezy cholera wie. Dodam ze mam dwustrefowa.
 
po naciśnięciu przycisku śnieżynki widać na obrotach że się załączyła ale nie chłodzi tz wiaterek (chłodny) jest lekko wyczuwalny, pomimo ustawienia max chłodzenie. Nie brzęczy wraz ze wzrostem obrotów, a wiem dokładnie jaki to dźwięk jednak jest coś nie tak. Byłem na stacji dobiłem 550 ale nie pamiętam ile w moim przypadku powinno być 460/550. Jak wygląda sytuacje jeśli mam zbyt dużo czynnika? czy śnieżynka (przycisk) nie powinien gasnąć (rozłączać sprężarki) i czy mój objaw pasuje do sytuacji zbyt dużej ilości czynnika? W mes który parametr mam wybrać by szukać przyczyny
 
Za dużo czynnika rozlacza sprężarke. Obserwuj sprzęgło klimatyzacji czy się zapina albo nasluchuj cykniecia. Potem patrz czy po chwili nie rozlacza sprężarki. Jeśli nie rozlacza a dmucha ciepłe to sprawdź w serwisie klimy jakie jest ciśnienie bo to może być padnięty kompresor
 
rozłączenie sprężarki = zgaśniecie kontrolki (śnieżynki)? mógłbyś jaśniej o co chodzi z tym zapinaniem sprzęgła klimatyzacji
 
rozłączenie sprężarki = zgaśniecie kontrolki (śnieżynki)?
Nie, rozłączania sprężarki nie daje żadnych sygnałów użytkownikowi (czyli żadnego błędu i śnieżynka dalej świeci). Nie da się też tego tak łatwo wyczuć (np. w czasie jazdy). Dla mnie najprostszą metodą jest obserwacja temp. czujnika na parowniku lub wskazania ciśnienia (oba parametry są do sprawdzenia przez ELM i MES). Na postoju – obserwować tak jak wyżej kolega napisał.
 
Ostatnia edycja:
Sprawdzę to ciśnienie. Jaka wartość ciśnienia powinna być zaraz po załączeniu i do jakiego powinna momentu napełnić.

p.s. niestety na AlfaOBD nie ma takiej wartości jak temperatura na parowniku lub ja nie mogę jej znaleźć
 
Ciśnienie przed włączeniem mam 8 barów po włączeniu (ustawienie 16 stopni na panelu) dobija do 16 barow i spada do 11 po 5 minutach utrzymuje się ok ok 10. Po załączeniu max chłodzenie dobija do 16 spada do 11 i znów rośnie i tak w koło

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
 
W julce jest tuż przed kabinowym , w 159 nie mam pojęcia

Na pewno bezposrednio w parowniku, ktory jest w nagrzewnicy a jako taki dostep jest od schowka pasazera (pod nim kolo dmuchawki)
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=30769]olo_84[/MENTION]
Ok ciśnienia wydają się ok. Zobacz kolego pod maskę, po lewej stronie silnika na dole jest klimatyzacja tzn kompresor napędzany paskiem klinowym, zobacz czy nie rozlacza sprężarki przy tych spadkach ciśnienia bo jeśli nie robi tego wentylator a rozlaczanie klimy to masz przyczynę słabego dmuchania. Ciśnienia względnie ok jak już mówiłem ale przy lewej stronie na podszybiu masz grubsza rurkę od klimy z zaworkiem, chwyc ja, powinna być lodowata po kilku minutach pracy klimy

A jak pracuje sprzęgło klimatyzacji to zobacz np na youtube o co mi chodziło
 
Amortyzatory
Powrót
Góra