Jakie tarcze i klocki- temat rzeka

Ok dzięki za odpowiedzi. U mnie auto praktycznie codziennie jeździ, rzadko kiedy stoi dłużej niż 1-2 dni. Galfera mam dostępnego od reki za 400zł co jest kusząca ofertą, DS Performance za 650zł, a DS2500 za ponad 800zł wiec rozrzut spory. W galferze wkurza mnie ten ich katalogowy podział. Ferodo ma numer klocka FDS1334 lub FCP1334 i wrzuca to do masy aut z Brembo alfy, fiaty, subaru itp itd. a galfer każdy model auta inny numer katalogowy i rożna cena nawet Brera i 159 ma wg. nich różne klocki...
 
Ostatnia edycja:
Ja juz 2 komplety DS3000 zjechalem do uzytku codziennego i w tym czasie 4 komplety tarcz, fakt wsuwaja tarcze jak wloch makaron, ale tak oglnie to na zimnych i tak hamuje lepiej niz Premiery i spolka.
A i fakt jak sie umyje i postoi kilka dni to klocek przystaje do tarczy, odezwij sie do hamulce. net, on zazwyczaj ma dobre ceny dla makaroniarzy
 
Co do cen to aktualnych nie znam, ale właśnie pytaj jak wyżej Wojtek sugeruje. Ja jak DS3000 kupowałem do był rozstrzał od "nie ma już i nie będzie nigdy" , przez niecałe 5 stówek, trochę ponad 500 i ponad 800. Tak że trzeba sprawdzać w różnych źródłach . Aha, w intercars też - może przez kogoś kto tam ma zniżki (mechanicy na przykład).
 
Jakis czas temu jeden koles chwalil sie ile to dal za heble do S3 na forum A3, jako ze w lutym kupowalem od Wojcika to mialem porownanie cen.
I pan Lech wyszedl lepiej niz super rabat w InterCarsie, ale moze i ten rabat super nie byl.
Gdzies wczesniej pisalem ile dalem za DS3000- 720- albo 780, a za DS Perfornace 420 ale warto doplacic. Jak te zjezdze to wracam do porzadnego hamowania.
 
Ostatnia edycja:
Dzieki popytam i zobaczę jak to wypadnie cenowo. Bylem zdecydowany na sprawdzonego DS Performance ale jak różnica w cenie będzie niewielka to może wpadnie DS2500
 
Ostatnia edycja:
Miałem Galfer Sport 1055 FDT i świetnie auto hamowalo...

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
 
Warto choć raz porządne klocki wypróbować. A te DS2500 to idealnie do Alfy pasują, właśnie drogowej. I nie zżerają tak strasznie tarcz. Zresztą jak się wciągniesz w rozmowy z L . Wójcikiem z hamulce.net, to jeszcze skończysz z jakimś DS Uno - jak ja kiedyś :) - jeszcze je mam ze 4mm, na jakąś spec okazje.
Mając zacisk Brembo można sobie przerzucać klocki niemal zależnie od nastroju :) - sama przyjemność. I dobrze to przy okazji ich prowadniczkom zrobi, bo później nie ma problemu że "nie chcą wyjść" . Bierz 2500 nawet jak będą droższe, będzie Pan zadowolony (no poza pyłem, ale i tak mniej niż 3000 i tarcze na dłużej niż przy 3000) . Po prostu są bardzo przyjemne a i masz w głowie spokój że nie tak łatwo w razie 'W' je przegrzać .
DS Performance daj na tył, bardzo fajne to połączenie. Choć na pewno i one będą lepsze niż TRW.
Ale to żeby tak obrazwo - detailingowo , bo w tych tematach siedzisz przedstawić : tak jak wosk Formuła 1 vs jakiś Mequiars#16 czy colnite . Formuła 1 też lepsza niż "wosk" na myjni automatycznej. No aaaleeee : #16 to #16 (czy colnite to colnite) i nie ma dyskusji. Choć z minusami swoimi typu uwaga na docieranie nie za późne itp, ale robotę robi lepiej niż Formuła 1. Tak DSy wspomniane 2500 czy 3000 też minusy mają, ale to klasa wyżej niż cywilne, a nie tylko kroczek wyżej w tym co dla nich najważniejsze.

Tylko ważna sprawa - dotarcie ! Zresztą Wójcik podpowie wszystko.

Co do Galfer FDT 1055 - to wg sklepu Brakes.pl mają być odpowiednikiem DS2500 może ciut w kierunku DS Performance. No mam na półce, ale jeszcze prędko nie założę. Pewnie też będą ok, choć Ferodo to Ferodo - pewniak.

Z ciekawostek - Galfer FDT 1055 mają w komplecie płytki "przeciwpiskowe".
Są też po bokach na skos ścięte. DSy z tych racingowych mają pełną grubość klocka na całej powierzchni. Płytek nigdy nie dostałem z nimi. Ale naklejki Ferodo Racing są :)
 
Ostatnia edycja:
Witam, Ma ktoś jakieś doświadczenia z Metelli tarcze+klocki .To chyba jakiś nowy wyrób , mocno pyli ?
Piszą że włoskie. Nie jeżdżę jak wariat czasem sobie depnę z lekka.
 
Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości co do doboru klocków lub tarcz również polecam skontaktować się z Leszkiem Wójcikiem z hamulce.net. Sam dobierał mi cały zestaw do ex V-ki jak i obecnej. Byłam i jestem mega zadowolona, super cierpliwy facet, odpowiadał na każde moje pytanie, rozwiewał wątpliwości. Facet z ogromnym doświadczeniem.
Na hamulcach nie ma co oszczędzać, bezpieczeństwo to podstawa.

pozdrawiam
 
ANN tez bateria ci padac zaczela jak z.nim gadalac?
Niedługo sie do niego odezwę bo potrzebuję zapas DS3000, bo na tych 2000 to jest tragedia
Przy okazji co ci wsadził- czy nie aby przypadkiem Ferodo i Brembo????????
Co do Metelliego, to przeguby robi dobre, o heblach nic nie wiem
 
Ostatnia edycja:
O takie cos znalazlem na e mailu ktorego dostalem w 2014 roku odnosnie klockow i tarcz..



poniżej załączam wypowiedz pana Lecha Wójcika, prawdziwego góru jesli chodzi o układ hamulcowy,
pzd.

""""
W wyczynie sa wlasciwie 3 marki: Endless z Japonii z cenami ponad 2 tys. zl.,francuskie Carbone Lorraine niestety, agresywne dla tarcz i Ferodo.

W wyscigach dominuja wyczynowe Pagidy. Koniec. Kropka.

Rynek standardowy jest oszukiwany sloganami typu "oryginalne wyposazenie" to ATE, Bosch albo TRW. Tymczasem ATE nie ma wlasnej fabryki klockow. Nawet tarcz nie robia.Sa to koncerny sprzedajace mysl techniczna, produkujace zaciski, pompy. No i opakowania do tarcz i klockow... Nie ma również zadnej firmy na swiecie produkujacej jednoczesnie klocki i tarcze. Jest albo - albo. Ale oferta musi być pelna, wiec Brembo sciaga klocki z Chin, podobnie jak
Ferodo tarcze. Ale przedstawiciele handlowi maja inne zdanie na ten temat... Podobna sytuacja jest w olejach. castrol kompletnie nie nadaje się do sportu,a nawet były znane problemy z Subaru i Prezes Rogalski rozwiazal kontrakt z Castrolem po zatkanych rurkach odpowietrzajacych turbiny. Ja scigalem sie z nalepkami ELF a miałem zakaz lania tego oleju do rajdowki.Najlepszym testem dla oleju był lewy zakret na torze Poznan, zwany szatanem. Jak się zapalila kontrolka to olej nie trzymal parametrow.
Nie będę ukrywal, ze Motul dawal sobie z tym rade najlepiej.



Mieszanki klockow:


Premier--to, co fabryka montuje na pierwszy montaz (czasami jest Galfer z Katalonii, ale najczesciej Ferodo)

DS2000--najlagodniejszy i najslabszy z klockow sportowych.

DS2500 = ulubiona mieszanka sportowa dla wlascicieli Subaru STI, Lancera EVO,
na ulice i trzy okrazenia w Ulezu

DS3000-nie polecam, sypia iskarami, a te iskry wtapiaja si? w felgi.Klocki DS3000 by?y dobre w XX wieku. Karcher raz w tygodniu zmywa pyl z felg. Niestety iskier nie usówa,Im bardziej sportowa mieszanka tym pylu jest mniej i jasniejszy.
No to chyba wszystko.

DSZ- mieszanka wprowadzona w ub.r. do zastosowan w wyczynie na mokrej nawierzchni, w zimnych warunkach (wyscigi gorskie),
oparta na polimerze Siloxan, jako jedyna na swiecie z zachowana modulacja sily hamowania, a wiec dzialajaca na zimno r?wnie?, lagodna dla tarcz, genialny kompromis wyczynu i ulicy. Cena odstrasza, ale kto ma Porsche i uzywa jak Porsche, ten wie co mam
na mysli. Tarcze nie sa porysowane po 5 tys. km. Dzialaja już na zimno, a na goraco nie blokuja na mokrym. Nie sa zero-jedynkowe.

DSX- material najmocniejszy do profesjonalnego scigania na torze i w rajdach,maximum tego, co można z bezazbestowego klocka wycisnac
tez polimerowe, wiec lagodne dla tarcz.Absolutnie na tych klockach nie ma obaw o fading przy 200 km/godz.Tylko tarcze mog? az tyle dobrego nie wytrzymac Ale mam paru kolegow, kt?rzy wybieraja te klocki do Nissanow GT-R, Subaru, Lancerowa glownie Porsche GT3. Z tym jednak, ze oni wszyscy zagladaja na tory i chyba dlatego ida w ekstremalne parametry.

Niestety, piskliwosc na zimno narasta wraz z twardoscia mieszanek. Jeszcze nie wymyslono klockow do sportu "cichych".Standardowe Ferodo maja tlumiki drgan i na czystych oraz nasmarowanych sworzniach w zaciskach Brembo nie powinny halasowac.U mnie nigdy nie piszczaly. Ryzyko pisku jest zwiazane z budowa zaciskow Brembo i ciezarem klockow. Tutaj Salomon nie naleje.

W tym roku Piotr bany startowal w wyscigu na dystansie 1000 km na Litwie stara Alfa 156 i po takim dystansie zostalo mu jeszcze 2-3 mm okladzin,co nas maksymalnie zdziwilo. Były to klocki polimerowe Ferodo DSX2.11.Do tej pory zuzycie na wyscigach było na poziomie 300 km.Tak to się wszystko zmienia w technologiach. Jednak trudno jest wytlumaczyc przecietnemu klientowi, ze to "nowe" jest jednak lepsze, chociaz drozsze.
Dzisiaj najwazniejsza jest reklama, a w niej slowo "ceramiczne" bedace zwyklym oszustwem, czy plomienie na opakowaniu klockow, które się pala w lekkim aucie na 20-kilometrowym odcinku specjalnym. Mam na mysli slynne EBC.


Pozdrawiam
Lech Wojcik"""""


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Tak dla uzupełnienia - nie że sam, ale z późniejszych niż 2014r korespondecnji i rozówm z L. Wójcikiem :
- DS2000 to teraz DS Performance (w kazdymn razie najbarfdziej zbliżone)
- pojawiły się DS UNO - o, jak się o nie go zapyta to dopiero dużo baterii będzie trzeba :) , miały nie zżerać tarcz tak jak DS3000 ale u mnie zżarły nie wiem czy nie wczesniej nawet, może to mieć związek z tym że inaczej zżerają na gorąco inaczej na zimno, na stronach Ferodo są wykresy odpowiednie. Za to faktycznie klocki same wolniej znikały niż DS3000.
- dziwię się trochę jego opinii o DS3000 - wg mnie p[oza tym pyleniem (jak głupie) to nie mają wad. Iskry to z nich lecą przy docieraniu , sam doświadczałem , ale po tym procesie jak porządnie klocek na tarczeę przetransferowany iskier nie doświadczałem. Natomiast nie zmienia to fkatu że felgi najlepiej mieć czarne do nich, lub na nie nie patrzeć :)
 
Ostatnia edycja:
omen, na jakiej podstawie stwierdzasz, że to guru? jeśli to inteligentny człowiek znający podstawy psychologii, to nawet nie będziesz wiedział, kiedy przekona Cię do zakupu produktów firmy, z którą jest w jakikolwiek sposób powiązany. ja nie znam, więc nie oceniam - ale żeby stwierdzić, że to guru, musiałbyś porozmawiać z wszystkimi ludźmi w tym kraju, którzy siedzą w branży hamulcowej - a pewny jestem, że tego nie zrobiłeś. dokładając do tego fakt, że wiele osób swoich opinii czy doświadczeń nie zdradzi, możesz to co najwyżej ograniczyć do stwierdzenia "mój guru"... i tyle w temacie.
 
Przepraszam zapomnialem ze to Ty jestes GURU, GURU naszego forum.. guru dzialu tuning..
Wybacz Panie


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Jak chodzi o Wójcika to jeszcze nie zdarzyło się żeby cokolwiek co powiedział był nieprawdą lub w jakiś znaczący sposób odbiegało od tego co mówi. Człowiek ma taką wiedzę że raczej w tym kraju nie ma lepszego speca od hebli
Akurat jego to trzeba znać, jak gdzieś sie stoi i nie wiesz jak zagadać to coś o Wójciku i gatka leci
 
Siewcu - , ja wiem że są czasy obecnie podwyższnia własnej wartości przez próby zaniżania wartości innych. Ale zanim taki post napiszesz, to może popytaj o niego wśród tych "z branży" , bo z kim ja nie rozmawiałem to z pełnym szacunkiem się do L. Wójcika odnosi. Nie dość że sam jeździł w sporcie, ma informacje jak co się sprawuje z pierwszej ręki od zawodników a nie amatorów co to tylko budują ciągle itd., zna szczególy techniczne budowy klocków, materiałów, fabryk, dystrybucji, to widać że to jego pasja po części . Gdyby prymitywnie o handel tylko chodziło, nie przekonywałby do 'premierów' tam gdzie nic więcej nie trzeba itp. O ile wiem miał kiedyś przedstawicielstwo Ferodo na PL , ale sprzedał Intercarsowi . Ale to nieważne, w każdym razie gros osób potrafi bez problemu odróżnić prymitywne (nazywane przez niektórych inteligentnymi :) ) sztuczki handlowo marketingowe od wiedzy z doświadczenia płynącej, a nie z broszur i forum.

Żeby w innych dziedzinach choć po pół takiego Wójcika funkcjonowało, życie amatorów motoryzacji byłoby znacznie łatwiejsze :)
 
Andrzejsr ja nie mam potrzeby podwyższania własnej wartości, chodziło mi po prostu o to, że nazywanie guru kogoś, kto może nim nie być(w końcu specjalistów jest wielu, ale często się nie dzielą ani wiedzą, ani doświadczeniami) jest lekką przesadą - nie umniejszam wcale jego wiedzy broń boże, bo po prostu nie poznałem tego człowieka i z nim nie rozmawiałem. I faktycznie może i wiedzę ma ogromną, ale nazywanie go guru oznacza też to, że nie ma osób, które mogą mieć wiedzę podobną jak on, albo niewiele mniejszą - albo i większą. Po prostu określanie człowieka guru nie znając innych specjalistów z danej branży jest po prostu lekko na wyrost... Co nie ma kompletnie nic wspólnego z wiedzą danej osoby, chodzi o samo nazewnictwo.
 
No ale on naprawdę sobie zasłużył na to miano (oczywiście w lekkim jego znaczeniu, ale to jasne przecież, to żargon forumowy w końcu a nie literatura naukowa).
Ja pierwsze hamulce u niego kupowałem jak jeszcze o alfaholikach.pl świat nie słyszał. I w serwisach już wtedy namiary na niego dawali, w tym ASO itd., a to już miał wówczas przecież markę wyrobioną . Kupowałem i w innych miejscach i gdy schodziła rozmowa na niego - zawsze pełen szacunek owych nowych.
Guru w znaczeniu takim, że nie bardzo można cokolwiek zarzucić mu zarówno w dziale wiedzy, doradztwa jak i przeprowadzania sprzedaży, słowności i terminowości. Nie wiem czy istnieje wiele osób-firm w kraju, o których można by to samo powiedzieć i to na przestrzeni tylu lat. Oby było takich więcej. Więc się oburzam na takie bez znaności tematu zasiewanie ( ;) ) wątpliwości, bo takich ludzi warto zakupami wspierać a nie odstręczać od nich.
Może i są inni - to się podziel proszę kontaktami, na pewno nie zaszkodzi, jeśli tak samo możesz za nich ręczyć jak my za Wójcika.
 
Ja jeżdżę na tarczach i klockach od Wójcika- standardowy jednotłoczek na tarczy 312- masa auta to 1550 kilo+ ja.
Internetowi wróżbici mówią ze taki zestaw nie ma racji bytu przy upalaniu i go zagotujesz w krótkim czasie, na ten moment nie mam najmniejszych problemów z hamowaniem, a zestaw już drugi rok jeździ (poza tarczami które wygiąłem w kałuży i wsadziłem nowe na jesieni). I każda osoba którą znam może to samo powiedzieć. A internetowi znawcy mieli heble w Mustangach, które kiedyś się spotkało i jeden pan po dosłownie 5 minutach spalił klocki. I raz taki Leon miał super heble- doradzili mu z forum seata komponenty i padły nie wiadomo kiedy, szkody na jakieś 2 tysie plus nowe graty do hamowni, bo próbował podeprzeć się ręcznym i tył też spalił
 
Amortyzatory
Powrót
Góra