• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[MiTo] Jak się Wam sprawuje MiTo?

możesz napisać coś więcej o lokalizacji rozpięcia się? bo mi żona melduje właśnie że od paru dni nie psika na tylną szybę (a w kabinie pośmierduje płynem)
 
od kilku dni strasznie hałasują tylne hamulce,takie objawy miałem w stilo jak sie skończyły klocki,a na to jeszcze jest za wczesnie dopiero 15 tys przejechane(nie zaciągam ręcznego w zimie;)
 
możesz napisać coś więcej o lokalizacji rozpięcia się? bo mi żona melduje właśnie że od paru dni nie psika na tylną szybę (a w kabinie pośmierduje płynem)
Przednie podszybie po stronie kierowcy koło mocowania amortyzatora -widać przez kratkę przy załaczeniu sprysku. Płyn spływa pod samochód no i zapach też czuć w kabinie. Wężyk jest czarny, plastikowy, karbowany. Daj znać czy u Ciebie to samo. A poczatkowo po sprawdzeniu ręką myślałem że przy samym zbiorniku.
 
Ostatnia edycja:
patrzyłem dzisiaj wstępnie, faktycznie ciężka sprawa. W weekend wjadę brzydalem do garażu to może uda się się dokładnie zlokalizować i naprawić.
 
od kilku dni strasznie hałasują tylne hamulce,takie objawy miałem w stilo jak sie skończyły klocki,a na to jeszcze jest za wczesnie dopiero 15 tys przejechane(nie zaciągam ręcznego w zimie;)

Normalka w taka pogode. wystarczy troche odwilzy, piasku, soli i chrobocze czy szumi czy jakos tak. Pytalem o to w salonie, powiedzili ze taka jakosc materialu.
 
patrzyłem dzisiaj wstępnie, faktycznie ciężka sprawa. W weekend wjadę brzydalem do garażu to może uda się się dokładnie zlokalizować i naprawić.
Jedna złaczka (przejście z gumowego węża na ten karbowany) jest przy samym zbiorniku, kolejna jest własnie na podszybiu. Póżniej wężyk idzie chyba wewnątrz auta.
Popsikaj trochę i zobacz czy się zbiera na podszybiu i zlatuje pod auto
 
Ostatnia edycja:
hmmm...
wężyk przy podszybiu faktycznie był rozpięty:

54.jpg


ale po jego spięciu dalej tylny sprysk nie działa. Sprawdziłem dyszę, jest ok. Jak mi to tam przeschnie i znajdę kogoś do obsługi manetki (bo sam jak pryskam to nie widzę gdzie leci) to pewnie w sobotę będę sprawdzał dalej.
 
Dokładnie to samo miejsce (nie wiem czy się cieszyć z trafienia:rolleyes:) czyli to powtarzalna usterka. Jak masz to rozebrane możnaby założyć na to rurkę termokurczliwą i po spięciu delikatnie podgrzać. Zazębi sie z karbami i będzie trzymało gites. Ale jak ściągnąłeś wycieraczkę?? Mi się nie udało więc nie ściągnąłem podszybia i musiałem łapy pod kratkę wsadzać.

Ps Zapodaj sobie przy okazji jakiś wd 40 albo lepiej smar na mocowanie mc persona bo może być potem kłopot z rozbiórką jak zardzewieje na amen
 
Ostatnia edycja:
Dokładnie to samo miejsce (nie wiem czy się cieszyć z trafienia:rolleyes:) czyli to powtarzalna usterka. Jak masz to rozebrane możnaby założyć na to rurkę termokurczliwą i po spięciu delikatnie podgrzać. Zazębi sie z karbami i będzie trzymało gites.

hehe, już nawet mam przygotowane koszulki :)

Ale jak ściągnąłeś wycieraczkę?? Mi się nie udało więc nie ściągnąłem podszybia i musiałem łapy pod kratkę wsadzać.

hmm, normalnie, ściągnąłem osłonkę, odkręciłem nakrętkę, odciągnąłem wycieraczkę do pozycji "stojąca" (ładnie się wycieraczka chowa pod otwartą maską, w przeciwieństwie do 156 gdzie wycieraczki trzeba ściągać przy zamkniętej masce) i delikatnie ruszając w jedną i w drugą stronę zeszła :)

Ps Zapodaj sobie przy okazji jakiś wd 40 albo lepiej smar na mocowanie mc persona bo może być potem kłopot z rozbiórką jak zardzewieje na amen

ok, dzięki, nie zwróciłem na to uwagi
 
hmmm...
wężyk przy podszybiu faktycznie był rozpięty:

54.jpg


ale po jego spięciu dalej tylny sprysk nie działa. Sprawdziłem dyszę, jest ok. Jak mi to tam przeschnie i znajdę kogoś do obsługi manetki (bo sam jak pryskam to nie widzę gdzie leci) to pewnie w sobotę będę sprawdzał dalej.

Sorry za OT ... ale jak ja zobaczyłem tą fotkę, nie mogłem powstrzymać się od komentarza... Wiązka przewodów puszczona bezpośrednio w kanale podszybia i to w miejscu maksymalnie narażonym na wilgoć (przed zwarciem chroni tylko mizerna izolacja)...rozpinające się wężyki od spryskiwacza, skorodowana śruba mocowania amortyzatora ... Czy to nie podchodzi pod reklamacje??
 
Sorry za OT ... ale jak ja zobaczyłem tą fotkę, nie mogłem powstrzymać się od komentarza... Wiązka przewodów puszczona bezpośrednio w kanale podszybia i to w miejscu maksymalnie narażonym na wilgoć (przed zwarciem chroni tylko mizerna izolacja)...rozpinające się wężyki od spryskiwacza, skorodowana śruba mocowania amortyzatora ... Czy to nie podchodzi pod reklamacje??
masz rację, tandeta straszna. Ciekawe jak te auta będą wyglądały za 10 lat...

Swoją drogą to moja 155 jest jedną z gorzej wykonanych Alf jeżeli chodzi o montaż itd ale tu to dopiero widać cięcie kosztów.
 
a kiedy w AR było inaczej?
Bo jeżeli chodzi o awaryjność, mito do takiej 156 to jest przepaść. Ten nie działający spryskiwacz to jest najgorsza "awaria" przez ponad 2 lata (był jeszcze spalony bezpiecznik zapalniczki).
Natomiast w nowej 156 1.8 ts przez pierwsze 1,5 roku miałem wymieniony wahacz, końcówki drążków, wariator + wiercony kanalik w głowicy. I jeszcze poranne gaśnięcie z którym ASO nie mogło sobie poradzić. To było 3 lata po premierze 156, więc spokojnie był czas na dopracowanie modelu. Tymczasem to mito jest z drugiego miesiąca produkcji.
 
Ostatnia edycja:
pamiętajcie ze tak naprawde mito to jest w większości grande punto dlatego nie ma takich problemów jak zawieszenie czy instalacja ele.
 
rozpinające się wężyki od spryskiwacza, skorodowana śruba mocowania amortyzatora ... Czy to nie podchodzi pod reklamacje??
Odnośnie wężyka wyglada na to że faktycznie złączka jest kiepska. Mocowanie amora rdzewieje w identycznym stopniu jak w innych widzianych przeze mnie autach gdy się o to nie zadba -ja wszelkie gwinty łby srub itd polałem na samym początku a tam gdzie się dało dosięgnąć dałem smar. Wprawdzie zaraz przykleja się do tego brud ale łatwo go wytrzeć i odkręcać śruby.
Przewody są jednak trochę podniesione więc nie leżą w wodzie no chyba że się zatka odpływ z podszybia. W produkowanym kilka lat GP chyba nie ma z tym problemu
 
Mito MultiAir 105 KM 6,5 litra pali, poza naprawą systemu EOBD - wada fabryczna (pisane było w moim wątku), jest ok, aczkolwiek coś tam nie halo jest z podwoziem szura.....mam nadzieje,ze na podnośniku będzie wiadomo o co biega.
 
pamiętajcie ze tak naprawde mito to jest w większości grande punto dlatego nie ma takich problemów jak zawieszenie czy instalacja ele.

To prawda mcpherson z przodu, belka skrętna z tyłu, jak w punciakach. Jednak nawet w 10 letnim punto II nie korodowały śruby mocowania amortyzatorów.
 
wracając do tematu spryskiwacza - po poprawieniu (dociśnięciu) złączki płyn pojawił się na tylnej szybie :) Z umocnieniem tego koszulką termokurczliwą się jednak wstrzymałem - w przypadku zatkania dyszy, wolę, żeby jeszcze raz się rozpięło niż żeby pękł przewód (w niewiadomym miejscu).
 
Może i racja, ale pompa aż tak mocna chyba nie jest. Kiedys robiłem eksperymenty (przy okazji naprawy) na podobnej dwukierunkowej pompce z citroena i po zatkaniu węża po prostu nie pompowała ani też wąż nie spadał z kroćca ani tym bardziej pękał (zwykły przeźroczysty bez zbrojenia). Ani podczas pompowania w jedną ani w drugą stronę.
 
No i mamy znowu problemik ....wr...nowe auto i znowu coś, ale zmierzam do sedna sprawy.

Otóż po przejechaniu 9500 km słychać szuranie jakby podwozia z prawej strony - tylko podczas hamowania, jak się jedzie jest wszystko ok...
( szuranie brzmi tak jakby coś np. tłumik ciągnał się po ziemi lub coś ocierało się o ziemię, ale to nie to, bo tłumik mamy z tyłu :D). Szuranie mija po rozgrzaniu się silnika.
Co to u licha może być? Śnieg nie zalega nigdzie...coś ociera i doprowadza mnie do szewskiej paski.
Zaglądałam pod auto nic nie widać. Macie jakiś pomysł?
Pewnie w przyszłym tygodniu wybiorę się do Twardowskiego.
(Jest ktoś z Bródna kto mógłby potwierdzić szuranie? :) - za nim mój facet przyjedzie do Wawy to chwila minie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra