2 Miesiące i prawie 4 tys km za mną.
Przebieg troszkę skoczył bo wybraliśmy się z małżonką Gtv'ką nad morze. No i samochód pozytywnie zaskoczył.
Spalanie w trasie przy tym silniku to ok 9l co pozytywnie zaskoczyło a i pewnie dało by się zejść do 8 lub nawet 7,5. Ciekawi mnie zużycie na poszczególnych obrotach silnika. Wiem że przy 5,5k dochodzi do 15l, ale zastanawia mnie zużycie przy 3500 i 4000 - bo silnik sie nie męczy a można lecieć 160km/h.
Temperatura silnika w trasie skakała jak powalona. Jak jechaliśmy nad morze to przy oberwaniu chmury (można było jechać max 50km/h - a i tak było niebezpiecznie i nic nie było widać) tempretaura potrafiła spaść do 60 stopni choć ogólnie utrzymywała sie w trasie na poziomie 75-80.
Jak wracaliśmy to w pewnym momencie myślałem że mi sie silnik zagotuje bo był korek w szczerym polu, asfalt nagrzany do 50 stopni a przed nami autobus z rurą wydechową umieszczoną centralnie na chłodnicę. Temperatura wtedy skoczyła do ponad 100/110...
Po drodze jak jechaliśmy to padło/zagotowało sie/umarło (tak naliczyliśmy) z 10 samochodów... ale Alfa przezyła

Z rzeczy które uważam za nieprzemyślane to są fotele. Są piękne - owszem. Ale na wysokości barków/łopatek jest poprostu takie wypukłe miejsce które wypycha łopatki do przodu, co przy pozycji małpy za kierownicą nie jest aż tak przyjemne... nie mniej 8 godzin dziennie da sie wytrzymać


A morze jak to morze. Od 10 lat się nic tam nie zmieniło, bursztynów się nazbierało było ogólnie sympatycznie ale wybieranie się tam na więcej niż 3 dni to słaby pomysł.
Zaraz za Bieszczadami, polskie morze to najbardziej przereklamowane miejsce na wakacje.