GME 2.0 MultiAir

  • Autor wątku Autor wątku Imć
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie zmienia to trochę faktu, że to zalecenie a nie wymóg i silnik się nie rozleci i nie będzie brał 1l oleju na 1000km.

Silnik wytrzyma oczywiście ostre traktowanie od początku ale kwiatki wyjdą przy większym przebiegu - wcześniej zacznie brać olej i w większych ilościach niż jakby był normalnie ułożony.

Mój znajomy pochwalił się ostatnio nowym nabytkiem - Audi TT 2.0 TSI 2016 r. salonowy, fajny wozik, manualna skrzynia. Pierwszy właściciel wymieniał silnik przy 4 tys. km. Powiecie że to TSI, niemieckie partactwo itd. Biorąc jednak pod uwagę, że samochód później zaliczył jeszcze 3 wypadki/kolizje jest duża szansa, że ostro jeżdżący kierowca pomógł mu się rozlecieć.
Silnik Alfy będzie pewnie trudniej załatwić, bo tamte cholerstwo kręciło się do 7 tys. i jeszcze nie było odcinki a w Giulii już kończy się zegar :)
 
Audi TT 2.0 TSI 2016 r. salonowy, fajny wozik, manualna skrzynia. Pierwszy właściciel wymieniał silnik przy 4 tys. km.

To aż tyle wytrzymał? Jestem pod wrażeniem.
Niemal wszystkie silniki, jakie by nie wziąć do porównania z TSI - będą lepsze. I to jest argument, że choćbyś zagłaskał i docierał taki silnik, to i tak się rozleci.

Żeby nie bić piany wkoło - nie chodzi o to, że mamy siadać i pałować silnik do odcinki od pierwszego kilometra - po prostu ja każdym nowym nabytkiem jeżdżę z głową - ciesząc się z niego, nie forsując za bardzo, ale też nie przesadnie zamulam go - po prostu jeżdżę nieco spokojniej, ale normalnie.
 
po prostu ja każdym nowym nabytkiem jeżdżę z głową - ciesząc się z niego, nie forsując za bardzo, ale też nie przesadnie zamulam go - po prostu jeżdżę nieco spokojniej, ale normalnie.

Dokładnie jakbym miał obserwować ciągle obroty to bym nie wytrzymał. Jeżdżę normalnie tzn bardziej przepisowo niż zwykle :D Zresztą i tak jak już pisałem na początku trzeba poznać samochód a 280km to dla mnie bardzo dużo. Jak ktoś się trafi na światłach to pocisnę raz czy dwa ale to się zdarza raz na tydzień. Jak ktoś mi wybiegnie to też dam bo heblach i nie będę się martwił że mi się tarcze krzywo przytrą :)
 
Wyglada na to, że inżynierowie fca zaprojektowali silnik z głową. Normalne okresy między zmianami oleju, niewielkie maksymalne obroty, wskaźniki degradacji oleju. Wszystko to wskazuje na ostrożne podejście do tematu.

Póki co znaczna większość usterek to elektroniczne bzdety, niewiele zgłoszonych uszkodzeń typowo mechanicznych.

Odnośnie eksploatacji aut, to trzeba mieć na uwadze, że jak cię stać na płaszcz, to musi cię być stać na guziki, o czym znaczna większość naszych rodaków nie pamięta, pakując się w kosztowne silniki tfsi i diesle BMW, mając marne fundusze na utrzymanie auta. U mnie w rodzinie była nawet taka sytuacja, że osoba zarabaiajaca 3 tysiące złotych na rękę kupiła nowe auto za ponad 63 tysiące i po upływie gwarancji słuchałem płaczu, jakie to wymiany oleju i cewek zapłonowych (!!!) są drogie.
Na niektórych forach są tacy delikwenci którzy przy wyborze auta za 200 tysięcy kierują się tym, czy auto ma turbo, bo boją się naprawy za max kilka tysięcy raz na 200-300 tysięcy kilometrów. Dla mnie to jakaś paranoja.
 
Ostatnia edycja:
Dokładnie jakbym miał obserwować ciągle obroty to bym nie wytrzymał. Jeżdżę normalnie tzn bardziej przepisowo niż zwykle :D Zresztą i tak jak już pisałem na początku trzeba poznać samochód a 280km to dla mnie bardzo dużo. Jak ktoś się trafi na światłach to pocisnę raz czy dwa ale to się zdarza raz na tydzień. Jak ktoś mi wybiegnie to też dam bo heblach i nie będę się martwił że mi się tarcze krzywo przytrą :)
czyli wszyscy robimy podobnie, ale sprzeczamy sie dla zasady bo chyba kazdy woli pisac na forum niz robic codzienna robote w firmie/pracy :)
 
czyli wszyscy robimy podobnie, ale sprzeczamy sie dla zasady bo chyba kazdy woli pisac na forum niz robic codzienna robote w firmie/pracy

Ja akurat teraz pracuję ale kilkanaście razy dziennie muszę czekać na kompilację 1-2min i wtedy mam przerwę :D
 
Ja akurat teraz pracuję ale kilkanaście razy dziennie muszę czekać na kompilację 1-2min i wtedy mam przerwę :D
ja mam podobnie, albo jakis test leci, albo kompilacja, albo wszystkich juz do okola pogonilem I czekam na poprawione dokumenty itp I mam chwilke. kilkanascie razy dziennie pisze glownie z telefonu (stad zawszse brak polskich liter i literowki)
 
Z docieraniem współczesnych silników wszyscy macie trochę racji - w zasadzie nie trzeba tego robić. Większy wpływ na trwałość ma poprawne rozgrzanie jednostki (czyt. jazda zaraz po odpaleniu i wykorzystanie zakresu obrotów momentu obrotowego, a pełne obroty dopiero po rozgrzaniu oleju do około 70*C).

Ja jednak nadal (raczej dla własnego dobrego samopoczucia) będę zwolennikiem wymiany oleju w nowym aucie/silniku lub po większym remoncie po około 3000 km. Nie zaszkodzi, a przynajmniej mniej zastanawiania się czy wszystko dobrze zrobiłem... :D

Co do p.Śmigielskiego - pod jego filmikiem prowadziłem bujną dyskusję na ten temat - można sobie poczytać co pisał na swoim kanale reklamującym z ukrycia auta z "bocianem"/'kurą" na masce.
 
Zmień technologię, teraz wszędzie JS i na nic nie trzeba czekać. Pewnie parasz się jakąś, tfu!, Javą. No i piękny offtop mamy...
 
Zmień technologię, teraz wszędzie JS i na nic nie trzeba czekać. Pewnie parasz się jakąś, tfu!, Javą. No i piękny offtop mamy...

Właśnie czysty js :D Tylko produkt dość skomplikowany i trochę za dużo niepotrzebnie się dzieje przy dev rebuild. Już wiadomo gdzie jest bottleneck będzie fix.

czekam na kasowanie za offtop :D
 
Właśnie czysty js :D Tylko produkt dość skomplikowany i trochę za dużo niepotrzebnie się dzieje przy dev rebuild. Już wiadomo gdzie jest bottleneck będzie fix.

czekam na kasowanie za offtop :D

Ale dlaczego ? To rozmowa o silnikach tylko innych [emoji41]


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Odgrzeję kotleta dla potomności. No to kończąc w kwestii fiatów 126, tolerancji i innych miejskich legend, producent wyraża się dość jasno w kwestii docierania:
 
No to teraz [MENTION=73165]azar[/MENTION] nam wytłumaczy, dlaczego tyle razy upierał się, że silnika nie trzeba w ogóle docierać a demówki są równie dobre co nowe auto z przebiegiem 0 :D

Nie, żartuję, nie tłumacz się tylko chociaż dodaj edytkę do swoich postów z "nie róbcie tak, nie mam racji".
 
Super dzięki To tylko potwierdza co pisałem. Tankujesz pierwszy zbiornik i jeździsz normalnie zgodnie z przepisami. Czyli do 100km/h. Bez szaleństw. Pod koniec pierwszego zbiornika możesz sobie przygazować do 5k rpm.

Chodzi o to, że nie ma jakiejś mega specjalnej procedury docierania tylko ZALECENIE normalnej spokojnej jazdy jak powyżej. Nie trzeba przejeżdżać 1500km z obrotami 3.5k jak w fiacie 125p

Nigdzie nie pisałem, że demówka to to samo co samochód z zerowym przebiegiem. To absurd. Pisałem, że to takie same samochody jakby kupić od kogokolwiek innego.
 
Odgrzeję kotleta dla potomności. No to kończąc w kwestii fiatów 126, tolerancji i innych miejskich legend, producent wyraża się dość jasno w kwestii docierania:
w instrukcji do Giulii czegoś takiego nie podają, tam jest ledwo wzmianka i znacznie bardziej liberalna (już ti w wątku były cytaty) jeśli chodzi o podejście do operowania gazem.
 
Właśnie Skąd to właściwie jest?

Wysłane z mojego HUAWEI NXT-L29 przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra