Och, jo... Jak mawiał Krecik. Znowu mamy problem z jazdą poniżej 2000 obrotów. Że niby zużywa dwumasy, łańcuch i rozrząd? Przy czym te dwie ostatnie rzeczy to chyba jedna? Może mi ktoś jak kompletnemu debilowi wytłumaczyć jaki w tym problem? Oprócz tego, że dajemy mniej zarobić Arabom i fiskusowi? Bo kiedyś czytałem, że to obciąża panewki i wał korbowy, co ma jakiś sens, z tym, że jak układ napędowy jest pomyślany na jakiś moment obrotowy, to się tak od razu w--ć nie powinien? Jak zydelek ładnie ciągnie od 1000 obrotów to jest dobrze, a jak benzyna, to jest katowanie silnika? Chyba ktoś tu żyje w motoryzacyjnym średniowieczu.
Idąc tym tokiem rozumowania silniki w F1 powinny wytrzymywać miliony kilometrów. A nie parę godzin.![]()
Aby przyspieszyc obroty walu korbowego nalezy przylozyc wieksza wartosc momentu obrotowego wzgledem momentu oporowego ukladu. Moment oporowy jest tym wiekszy im wolniej obraca sie wal (zakladajac , ze pozostale zmienne zostaja bez zmian). Aby uzyskac maksymalna zywotnosc ukladu napedu nalezy zadbac o to aby moment oporowy mial mozliwie najmniejsza wartosc przy mozliwie najwiekszej wartosci momentu obrotowego. Jesli znaczenie wartosci momentu oporowego wzrasta nastepuje tak zwana kumulacja energii mechanicznej , ktora wplywa negatywnie na zuzycie elementow mechanicznych na ktore ona oddzialywuje. Ta kumulacja zawsze wystepuje tylko w roznym stopniu , dlatego uklady napedowe nie sa wieczne. Dlatego nalezy zadbac o to aby moment oporowy byl wzglednie najmniejszy. To ze producenci pisza o max dostepie momentu obrotowego dla min wartosci obrotowej nie oznacza , ze jest to korzystne dla silnika. Producenci staraja sie uzyskac maksymalnie plaski przebieg momentu obrotowegoi jego max jest dostepny zazwyczaj rozwniez przy wyzszych predkosciach obrotowych np. 2750 obr a moment oporowy jest duzo mniejszy gdyz przy wyzszych predkosciach obrotowych mamy doczynienia z mniejsza bezwladnoscia ukladu.
Wyprzedze pytanie , a dlaczego nie jezdzic z maks predkoscia obrotowa ?
Dlatego , poniewaz maks obroty rowniez wplywaja negatywnie na zywotnosc silnika. Dzieje sie tak ze wzgledu na tak zwane zjawisko scinania filmu olejowego poprzez wysokie obroty silnika. Dlatego synergia tutaj jest konieczna. Nie chodzi tutaj o to , ze nie mozna zblizac sie do wartosci granicznych zarowno z jednej strony jak i z drugiej, krotkotrwale czy sporadyczne sytuacje nie powinny zniszczyc ukladu ale nagminne korzystanie z wartosci granicznych drastycznie zmniejsza jego zywotnosc w przypadku niskich obrotow podczas przyspieszania , natomiast w przypadku wysokich obrotow dlugotrwale ich utrzymywanie. Dlatego komfortowo dla ukladow napedowych jest utrzymywanie predkosci obrotowych gdzies po srodku zakresu bez wzgledu na marke czy rodzaj silnika. Oczywiscie w przypadku stalych predkosci niskie obroty nie maja znaczenia szczegolnie dla Multiaira ale juz gwaltowne przyspieszanie z dolu jest szkodliwsze niz z wyzszego pulapu obrotowego. Sprawa spalania - w przypadku stalych niskich predkosci obrotowych jest moze i nizsza ale juz podczas przyspieszania nadrabiane to jest z nawiazka.
Dlatego dla mnie akurat dostepnosc max momentu przy 1900 czy przy 1500 obr/min w silniku benzynowym nie gra roli , poniewaz jestem nauczony tak nie jezdzic.
Ostatnia edycja:
