[Giulietta] Giulietta Veloce - perypetie zakupu nowego auta ...

Generalnie żałuje zakupu tego auta i dzisiaj obiecałem sam sobie, że to moja ostatnia decyzja w świecie motoryzacji podjęta za pomocą serca. I zdecydowanie jest to ostatnia Alfa w moim życiu.
Jak kupisz TV np Samsunga za 10k i od nowości coś będzie zepsute a sklep nie będzie chciał wymienić na nowy bo coś tam coś tam to to też będzie Twój ostatni zakup TV marki Samsung? Straszne biadolenie.
 
Jak kupisz TV np Samsunga za 10k i od nowości coś będzie zepsute a sklep nie będzie chciał wymienić na nowy bo coś tam coś tam to to też będzie Twój ostatni zakup TV marki Samsung? Straszne biadolenie.

Kupiłem auto za 120 000 - którego jestem właścicielem 23 dzień z czego 13 dni spędza ono w serwisie. Zdążyłem nim przejechać 1500 km. W tym budżecie mógłbym kupić masę innych produktów. I tak - jeśli kupiłbym TV za 10 000 dane producenta - a od nowości miałbym z nim takie problemy jak teraz z Alfą - nigdy nie kupiłbym nic tej marki - wybrałbym innych producentów.
 
Obawiam się o ile samochód nie był pod Pana zamówienie to kolejna Alfa z wadą z którą i mechanicy włoscy sobie nie poradzą.
Albo był już z wadą i wysłali go do Polski licząc że jakoś to będzie,przypomnę że na tym forum był przypadek Giuli z najsilniejszym silnikiem i tam włosi sobie nie
poradzili.
Sprawa zakończyła się wymianą samochodu i tu też tak powinno być ,wtedy będzie można powiedzieć każdej firmie mogą zdarzyć wpadki ale klient jest najważniejszy.
Wizerunek firmy byłby zachowany a i klient zadowolony do tego minimum serwis w okresie gwarancji za darmo,może przedłużenie gwarancji na 5 lat w cenie.
 
Obawiam się o ile samochód nie był pod Pana zamówienie to kolejna Alfa z wadą z którą i mechanicy włoscy sobie nie poradzą.
Albo był już z wadą i wysłali go do Polski licząc że jakoś to będzie,przypomnę że na tym forum był przypadek Giuli z najsilniejszym silnikiem i tam włosi sobie nie
poradzili.
Sprawa zakończyła się wymianą samochodu i tu też tak powinno być ,wtedy będzie można powiedzieć każdej firmie mogą zdarzyć wpadki ale klient jest najważniejszy.
Wizerunek firmy byłby zachowany a i klient zadowolony do tego minimum serwis w okresie gwarancji za darmo,może przedłużenie gwarancji na 5 lat w cenie.

Niestety nie liczę na to aktualnie. W dzisiejszej rozmowie już usłyszałem terminy takie jak: „serwis ma 14 dni roboczych na ustalenie przyczyny usterki i jej usunięcie” „w przypadku gdy diagnoza jest utrudniona i wymaga zewnętrznych działań okres ten może być przedłużony do 30 dni” „jeśli wystąpią inne okoliczności to również termin 30 dni może być przedłużony” ... a dni bez auta lecą / raty leasingu się naliczają / wartość auta spada.

Tragedia. Muszę zrobić reset głowy z moim kolegą Danielsem a potem poszukać prawnika i zacząć prawną batalię - bo widzę, że inaczej to przez calu okres trwania umowy auto będzie stało w serwisie a ja będę sobie jeździł autami zastepczymi. Pewnie tez do czasu aż serwis i auto zastępcze postawi odebrać.
 
Niestety nie liczę na to aktualnie. W dzisiejszej rozmowie już usłyszałem terminy takie jak: „serwis ma 14 dni roboczych na ustalenie przyczyny usterki i jej usunięcie” „w przypadku gdy diagnoza jest utrudniona i wymaga zewnętrznych działań okres ten może być przedłużony do 30 dni” „jeśli wystąpią inne okoliczności to również termin 30 dni może być przedłużony” ... a dni bez auta lecą / raty leasingu się naliczają / wartość auta spada.

Tragedia. Muszę zrobić reset głowy z moim kolegą Danielsem a potem poszukać prawnika i zacząć prawną batalię - bo widzę, że inaczej to przez calu okres trwania umowy auto będzie stało w serwisie a ja będę sobie jeździł autami zastepczymi. Pewnie tez do czasu aż serwis i auto zastępcze postawi odebrać.

A czy Ty liczysz na to, że kupując samochód innej marki, w razie wystąpienia podobnej awarii, naprawią Ci samochód w jeden dzień? Życzę powodzenia. Śpiewka serwisu będzie podobna jak tu, a to najpierw 14, dni, potem 30 i tak dalej. Uruchamiaj prawników i walcz o nowe auto, jak kolega Gali. Trwało to z pół roku chyba, aż wywalczył. Nową Giulię Q.
 
A czy Ty liczysz na to, że kupując samochód innej marki, w razie wystąpienia podobnej awarii, naprawią Ci samochód w jeden dzień? Życzę powodzenia. Śpiewka serwisu będzie podobna jak tu, a to najpierw 14, dni, potem 30 i tak dalej. Uruchamiaj prawników i walcz o nowe auto, jak kolega Gali. Trwało to z pół roku chyba, aż wywalczył. Nową Giulię Q.

To w innych markach nie dają od razu nowych samochodów jak cokolwiek się zepsuje? :D :D

A i nie tylko Gali dostał nowy samochód. Nie zapominajmy o koledze [MENTION=45495]Roman35[/MENTION], który po praktycznie 2 latach dostał nową Giuliettę.
 
tia- a stara poszła do ludzi sprzedana przez dealera i z tego co wiem nowy user "buja się " z usterkami. [MENTION=64557]house4live[/MENTION] - po prostu masz pecha i z tej przyczyny moim zdaniem nie ma co skreślać produktu- zdiagnozują naprawią i będzie git. Uwierz u innych nie jest lepiej a moim zdaniem znacznie gorzej.
Ja obserwuję innych producentów w tym marek premium naprawdę jak tak emocjonalnie do tematu podchodzisz to życzę powodzenia z innymi - co powiesz jak kolegi BMW serii 5 za ponad 250 tys ma już 4 skrzynie biegów, 5 ty akumulator, 4 tą przekładnie kierownicza, auto ciągle przechodzi w tryb awaryjny i jeszcze nigdy w aucie nie było wszystko sprawne, strzępią się pasy bezpieczeństwa korodują nawet śruby kół, systematycznie co 5-6 miesięcy wymiana chromów - i to wszystko w niecałe 2 lata i 30 tkm. BMW X5 - po 30 tkm KOMPLETNE zawieszenie przód i tył do wymiany łącznie z oponami Ty już pewnie zezłomowałbyś strucla.
mój wcześniejszy VW cc - przebieg 3 tkm rozwarstwiona przednia szyba, pad nawigacji, zaczęły wyć opony jakbym traktorem jechał a potem szarpanie skrzyni i litr oleju na 500 km do silnika gratis. oczywiście ASO nie widziało problemu a usterki podobno z mojej winy. Kuzyna Golf 7 gen ma już 5 skrzynie biegów ciągle wali błędami a tu ciśnienie w kołach a tu check silnika a tu za niski poziom oleju a to pad poziomowania xenonów etc.
to tylko kilka przykładów aby uzmysłowić Ci że nie ma ideałów i czasem się tak trafi i trochę cierpliwości trzeba czasami poświęcić. Życie Panie!!!
 
A czy Ty liczysz na to, że kupując samochód innej marki, w razie wystąpienia podobnej awarii, naprawią Ci samochód w jeden dzień? Życzę powodzenia. Śpiewka serwisu będzie podobna jak tu, a to najpierw 14, dni, potem 30 i tak dalej. Uruchamiaj prawników i walcz o nowe auto, jak kolega Gali. Trwało to z pół roku chyba, aż wywalczył. Nową Giulię Q.

Biorąc pod uwagę fakt, że auto jest zupełnie nowe - dzisiaj mija 24 dzień odkąd je teoretycznie posiadam - z czego przez łącznie 14 dni serwis w Gdyni w współpracy z Bielsko-Białą i również Włochami nie potrafi zdiagnozować przyczyny jednego checka w takim pojeździe - tak oczekuję czegoś więcej niż tekstu, że w sumie to mają czas w nieskończoność na wyeliminowanie usterki. A dodam jeszcze, że to nie jest jedyna usterka. Ciekaw jestem ile czasu im zajmie szukanie przyczyn dziwnego rezonowania w kabinie podczas jazdy na niższych biegach czy też prędkościach. Muszę Wam przyznać rację - mam pecha - bo wiem, że są takie auta w których się nic złego nie dzieje. Ale czy te pojazdy w ogóle przechodzą jakąś kontrolę jakości przed wypuszczeniem go do klienta? Moja usterka pojawiła się po przejechaniu niecałych 100 km. Inaczej podszedłbym do tematu gdyby to stało się po roku przy jakiś przebiegu itp. - ale w sytuacji jakiej jestem oczekuje czegoś więcej niż czekania - właściwie nie wiem na co.

- - - Updated - - -

To w innych markach nie dają od razu nowych samochodów jak cokolwiek się zepsuje? :D :D

A i nie tylko Gali dostał nowy samochód. Nie zapominajmy o koledze [MENTION=45495]Roman35[/MENTION], który po praktycznie 2 latach dostał nową Giuliettę.

Sprowadziłeś mój temat do jednego zdania strasznie generalizując. Ja już nawet nie chcę innego auta - niech mi rozwiążą umowę leasingu i szukają przez następne miesiące przyczyny tej awarii a potem spuszczą to auto innemu klientowi. Może trafi na nie ktoś z forum - i wtedy też będziesz mu tak odpowiadał. Moim zdaniem to auto posiada wadę fabryczną - co więcej wadę z którą serwisy nie są w stanie sobie poradzić. Tam nie ma choinki błędów i checków - jest jeden konkretny błąd. A zero diagnozy i rokowań.

- - - Updated - - -

tia- a stara poszła do ludzi sprzedana przez dealera i z tego co wiem nowy user "buja się " z usterkami. [MENTION=64557]house4live[/MENTION] - po prostu masz pecha i z tej przyczyny moim zdaniem nie ma co skreślać produktu- zdiagnozują naprawią i będzie git. Uwierz u innych nie jest lepiej a moim zdaniem znacznie gorzej.
Ja obserwuję innych producentów w tym marek premium naprawdę jak tak emocjonalnie do tematu podchodzisz to życzę powodzenia z innymi - co powiesz jak kolegi BMW serii 5 za ponad 250 tys ma już 4 skrzynie biegów, 5 ty akumulator, 4 tą przekładnie kierownicza, auto ciągle przechodzi w tryb awaryjny i jeszcze nigdy w aucie nie było wszystko sprawne, strzępią się pasy bezpieczeństwa korodują nawet śruby kół, systematycznie co 5-6 miesięcy wymiana chromów - i to wszystko w niecałe 2 lata i 30 tkm. BMW X5 - po 30 tkm KOMPLETNE zawieszenie przód i tył do wymiany łącznie z oponami Ty już pewnie zezłomowałbyś strucla.
mój wcześniejszy VW cc - przebieg 3 tkm rozwarstwiona przednia szyba, pad nawigacji, zaczęły wyć opony jakbym traktorem jechał a potem szarpanie skrzyni i litr oleju na 500 km do silnika gratis. oczywiście ASO nie widziało problemu a usterki podobno z mojej winy. Kuzyna Golf 7 gen ma już 5 skrzynie biegów ciągle wali błędami a tu ciśnienie w kołach a tu check silnika a tu za niski poziom oleju a to pad poziomowania xenonów etc.
to tylko kilka przykładów aby uzmysłowić Ci że nie ma ideałów i czasem się tak trafi i trochę cierpliwości trzeba czasami poświęcić. Życie Panie!!!

Nooo tak tylko to nic nie wnosi - mam 3 kolegów którzy jeżdżą od nowości Daciami (Sandero i dwa razy Duster) - auta są już dawno po gwarancji a serwisy odwiedzają tylko z tytułu wymiany oleju itp. A wszystkie te 3 auta razem wzięte nie kosztowały tyle co moja Julka. Co do samego zaś BMW - mamy w firmie nowe X5 - też były z nim problemy - ale - po pierwsze diagnoza wraz z naprawą zajmowała 2-3 dni (np. wymiana kolektora dolotowego).
 
Ja już nawet nie chcę innego auta - niech mi rozwiążą umowę leasingu i szukają przez następne miesiące przyczyny tej awarii a potem spuszczą to auto innemu klientowi. Może trafi na nie ktoś z forum - i wtedy też będziesz mu tak odpowiadał. Moim zdaniem to auto posiada wadę fabryczną - co więcej wadę z którą serwisy nie są w stanie sobie poradzić. Tam nie ma choinki błędów i checków - jest jeden konkretny błąd. A zero diagnozy i rokowań.

To w żadnym razie nie chcę Ciebie do niczego namawiać, ale jeśli np. Twoja Żulietta zaliczy szkodę całkowitą, np. pożar, albo zapomnisz zaciągnąć ręcznego i Ci zjedzie do rzeki (zależy co masz pod ręką), to tak się właśnie stanie.
 
Temat jest już znany w centrali ...
Dzisiaj otrzymałem choćby jakiekolwiek potwierdzenie o nich ...

"We would like to thank you for contacting Fiat Chrysler Automobiles and our Directorate. I would like to take this opportunity in order to express our sincere apologies for any inconvenience you have experienced through this situation. Following your email, we have contacted FCA Poland since our colleagues are better placed in order to collect the necessary information for the handling of your query. Right now our technical department is collaborating with the technical department of FCA Poland. As soon as we receive an update, we will keep you informed.

If you have any further queries please feel free to contact me directly through email or on the phone you see below.

Ioannis Fourkas
EMEA MOPAR Service, Parts & Customer Care
Customer Relations"
 
No widzisz, jest światełko w tunelu, powinno być dobrze.
 
Jeśli mogę coś doradzić... W każdym powiecie jest Rzecznik Konsumentów. Polecam skorzystać z jego usług. Ma on ta przewagę, ze może wytoczyć sprawę sądowa na koszt Państwa Polskiego. Ciebie to nic nie kosztuje... U mnie pomogło w dwóch różnych sprawach [emoji12] Wystarczyło drugie pismo takie już przedsądowe.
 
Jeżeli kogoś stać na kupno samochodu za 120 tys. zł, to stać go i na koszty sądowe i prawnika. Nie są to jakieś kosmiczne kwoty, po których wydaniu umrze się z głodu.
Problemem jest czas trwania sprawy sądowej w Polsce. Rok czy dwa bez samochodu to nie jest miła perspektywa. Bez miskera czy odkurzacza można się obyć albo kupić inny.
Poza tym kolega nie jest konsumentem. A z własnego doświadczenia wiem, że ci rzecznicy to zwykli dyletanci.
 
Z tego co się orientuję rzecznik konsumenta nie zajmuje się sprawami osób prowadzących biznesy a kolega pewnie takowym biznesmenem jest skoro auto jest w leasingu i potrzebne jest mu do pracy. Lepiej adwokat i sąd a jeszcze lepiej starać się rozwiązać umowę leasingową z powodu dostarczenia przedmiotu leasingowego niespełniającego warunków umowy leasingowej i co najważniejsze to wysunąć roszczenia w stosunku do dealera co do poniesionych kosztów związanych z podpisaniem umowy leasingowej. To raczej powinno poskutkować.Tylko dobry radca prawny jest potrzebny i w miarę kumaty w tych sprawach. Gdzieś kiedyś była taka sprawa chyba z ciągle psującym się renault talismanem kupionym w leasingu, jest na youtube. Gość odzyskał kasę i unieważnił umowę leasingową.
 
Ostatnia edycja:
Niestety ale ja tez bym sie wsciekl. wiem ze jesli sprawa sie rozwiaze naprawia lub dadza nowe auto to nerwy odejda ale musi sie to stac w miare szybko. inaczej faktycznie zwrot auta i odstapienie od leasingu. zrobil bym dokladnie tak samo mimo ze to faktycznie pech i teoretycznie nie powinno sie skreslac marki to ten pech jest zbyt kosztowny.... oczywiscie zycze szybkiego i dobrego zalatwienia sprawy ale wcale sie nie dziwie mimo ze mam w domu dwie alfy i ta marka jest dla mnie czyms wiecej niz samochodem to gdybym byl ma miejscu kolegi reagowal bym podobnie.

Wysłane z mojego SM-J320F przy użyciu Tapatalka
 
Przez takie sytuacje aż strach kupować nowe auto :( Nie dziwie się koledze, że taka sytuacja dyskwalifikuje markę, na jego miejscu też bym myślał już powoli o rozwiązaniu umowy leasingowej i celował w inne auto.
 
Przez takie sytuacje aż strach kupować nowe auto :( Nie dziwie się koledze, że taka sytuacja dyskwalifikuje markę, na jego miejscu też bym myślał już powoli o rozwiązaniu umowy leasingowej i celował w inne auto.

Jak kupowałem ponad miesiąc temu używane, niektórzy tutaj doradzali mi - poczekaj na wyprzedaże rocznika i kup nowe. Nowe to nowe. To co, nowe nie, stare nie, to jakie? A może wskażesz konkretną markę i model, który nie będzie miał żadnych problemów ani na gwarancji ani po? Chętnie taki poznam.
 
Przez takie sytuacje aż strach kupować nowe auto :( Nie dziwie się koledze, że taka sytuacja dyskwalifikuje markę, na jego miejscu też bym myślał już powoli o rozwiązaniu umowy leasingowej i celował w inne auto.

Strach to kupować starą Alfę 147/156 w dieselku od handlarza,bez udokumentowego przebiegu i po korekcie licznika, który zgarnął ją od Turka za niemieckiego komisu ;)
Przy nowym samochodzie w przypadku awarii wozu, to problem ma jedynie sprzedawca, przecież kupujący ma usuwaną usterkę bezpłatnie i jeszcze dostaje samochód zastępczy na czas naprawy.
Autor tego wątku ma wyjątkowego pecha, podobny problem nie przytrafił się żadnej Giulietcie z TBI na naszym forum od 2010 roku, czyli od wejścia modelu na rynek. W uwagi na powyższe oraz fakt , że awaria ujawniła się zaraz po zakupie, można założyć że to wada fabryczna i jej diagnoza może potrwać dłużej niż usunięcie klasycznej usterki. Czy to oznacza, ze zamiast naprawy Alfy kolega Hause4life ma kupić nudne Volvo i dołożyć do interesu pewnie znaczące pieniądze? Ja bym proponował spojrzeć na cały problem na chłodno i zamiast pchać się w dodatkowe koszty i niełatwą procedurę zwrotu samochodu postawił FCA/dilerowi jeden warunek - skoro nie potrafią określić sensownego terminu naprawy, niech jako samochód zastępczy podstawią model z nie mniejszą mocą by była radość z jazdy. W praktyce oznacza to, że autor wątku dostałby do jazdy Giulię/Stelvio 280KM a wtedy niech naprawiają Veloce i kilka miesięcy ;)
 
Jak kupowałem ponad miesiąc temu używane, niektórzy tutaj doradzali mi - poczekaj na wyprzedaże rocznika i kup nowe. Nowe to nowe. To co, nowe nie, stare nie, to jakie? A może wskażesz konkretną markę i model, który nie będzie miał żadnych problemów ani na gwarancji ani po? Chętnie taki poznam.

Nooo, coś by się znalazło, ale nie powiem co, bo się Żuczek zdenerwować może :)

A poważnie, całkowitej pewności pt. "NIC" się nie będzie działo, nie ma. Choć pewne marki są jej bliskie, a inne dalekie. Marka to producent i _serwis_ łącznie.
 
Pewnie Andrzejsr ma ma myśli Mazdę ;) Jeden z forumowiczów - Makaronek - miał Mazdę 6 przed kupieniem Giulietty Veloce. Chyba nie muszę prawdziwym Alfisti tłumaczyć, który z tych wozów dawał mu większą przyjemność podczas użytkowania.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Amortyzatory
Powrót
Góra