[Giulietta] Giulietta Veloce - perypetie zakupu nowego auta ...

Błąd skasowany i info, że prawdopodobnie jakieś złej jakości paliwo zostało zatankowane na start jeszcze w Tychach.
Stary, gdym usłyszał taką diagnozę z serwisu, to byłaby to moja ostatnia wizyta w takim ASO, to oni kupują paliwo od pana Czesia spuszczone z autobusu ? Widać od razu, że goście nie bardzo wiedzą co robić a ty uparcie dalej tam jeździsz...twój wybór ale jakoś widzę małe szanse na rozwiązanie problemu w tym ASO.
 
Umówmy się, to tylko samochód i nie rozpatrujemy przypadku nieznanej choroby u łapkinosa krzyworyjkiego.
Zakładając , że jednak czujniki spalania detonacyjnego zarówno stary jak i nowy są sprawne i wykryły detonacje , to trzeba sprawdzić powód detonacji.
Pierwszy - niska LO ( nie pamietam czy QV wymaga LO 95 czy 98 )paliwa czyli kiepskie paliwo. Domyślnie - paliwo było tankowane wiecej niz raz i być może na różnych stacjach - ergo prawdopodobieństwo złego paliwa za kazdym razem niewielkie co nie znaczy niemożliwe.
Detonacje moze powodowac nagar - kiepski olej, długie przebiegi, niedobrane swiece, zly moment wtrysku - przy wtrysku bezpośrednim, istotne jest też wyprzedzenie zapłonu a więc czujnik Halla - czy dobrze umocowany, jeśli nastąpi za wcześnie przed GZP to walnie w tlok jak detonacja.
Ze wzgledu na "nowośc" pojazdu skupiłbym sie na kalibracji wtrysku, zapłonu i zbadaniu świec - nowa świeca też może byc wadliwa i np. żarzyć sie.
Komputer ma to do siebie, że czujniki wszystkie muszą być tak jak zaprojektowano i bez przemieszczeń, wad pozycji etc. Inaczej komputer nie wprowadzi korekt - po to jest czujnik detonacji aby opóźnic zapłon w razie wykrycia detonacji.
Mozna też zatankować paliwo 98 i zobaczyć co będzie.
Ale czy to ASO potrafi to zbadać?
 
Ostatnia edycja:
veloce obsługuje 95 i 98. z tego co zrozumiałem rzeczony samochód na wstępie miał zatankowane 98, więc paliwo jako przyczynę można chyba wykluczyć...
 
Auto było do tej pory tankowane 4 razy - zawsze na innej stacji. Raz 98, następnie 95. Dokładnie pytałem w serwisie jakim paliwem mam tankować - dostałem odpowiedz, że zgodnie z instrukcją obsługi mogę tankować zarówno 95 jak i 98. Wiec to co uznałbym za pewnik to, ze przyczyna checka nie jest ani czujnik detonacji ani jakość paliwa. Przypominam ze auto ma 1500 km przebiegu i po wymianie czujnika zrobiło 1000 km bez błędu. A co do serwisowania. Bez przesady jest to niwe auto na gwarancji praktycznie bez przebiegu. Kupiłem u dealera w moim pobliżu który ma lepsze opinie niż konkurencja. Nie będę jeździł do dealera oddalonego ode mnie o 100 km - to czy mój dealer potrafi sobie poradzić z usterka to już jego problem. Jeśli nie - niech wymienia mi pojazd na nowy.
 
Jestem przekonany , że wyjdzie pierdoła . Ale oprócz komputera trzeba znać sie na rzeczy i myslec. Komputer nie pokaże wszystkiego - inaczej diagności(wyksztalceni) byliby niepotrzebni.
 
Stary- takie rzeczy się zdarzają - Ignacy tu dobrze prawi. Ja kupiłem kolejną julkę w połowie września i co powiesz jak po 4 dniach okazało się, że w układzie jest 1/6 czynnika chłodzącego. Po perypetiach w ASO dobili ale dźwięki dziwne pozostały. Dopiero ostatnio już nie mogłem tego znieść i w końcu ktoś pomyślał że to dźwięki sprężarki i jest do wymiany.
moje zdanie w Twoim przypadku jest podobne- jakaś pierdoła ale nie ma potrzeby lać 98 do tego silnika bo oprócz większej kwoty tankowania nic to silnikowi nie daje. Zwróć uwagę na jedno- 98 tankuje mniej osób i w takich wilgotnych warunkach jakie mamy może delikatnie mówiąc nie 3mać parametrów.
 
Ostatnia edycja:
Aktualny stan rzeczy wygląda następująco: serwis nie wie co dalej - takie jest moje odczucie / mówią, że to wina czujnika lub wiązki do niego. Z tym, że jak pisałem wyżej czujnik był już wymieniany - na wymieniony auto zrobiło około 1000 km - wiązka ponoć wcześniej też już była sprawdzona ...
Jak dorzucę do tego ten trzeszczący/rezonujący "cosik" - za który podejrzewam, też nie wiedzą jak się zabrać - to marnie to wszystko widzę.
Małe podsumowanie - auto mam w swoich rękach łącznie 20 dni z czego 10 dni przebywa ono w serwisie.

P.S. Co do lania 98 - zalałem tym paliwem auto tylko jeden raz - bardzo proszę o dokładne czytanie tego co piszę, bo już kilka razy zauważyłem, że dostaje odpowiedzi na wątki wyrwane z kontekstu. I doskonale wiem, że wyższa liczba oktanów nie zwiększa mocy silnika itp.

Myślę, że to już najwyższa pora na uruchomienie procedur mających na celu rozwiązanie umowy leasingowej na to auto.
Zresztą już wstępnie jestem po słowie z dealerem Volvo ...

Jestem fanem marki od naprawdę wielu lat i nigdy to się nie zmieni - w moim sercu zawsze będzie czterolistna zielona koniczyna - jednak niestety ale już nie zdecyduję się na pojazd tego producenta. Zdaje sobie sprawę z tego, że masa osób jeździ podobnymi pojazdami bez problemów - jednak niestety mnie to zraziło - tym bardziej, że widzę, że serwis miota się i nie ma pomysłu na naprawę. Nie będę przecież jeździł kilkaset kilometrów w poszukiwaniu innego serwisu - nie mając też gwarancji, że inny serwis poradzi sobie z usterką. Nie może być tak, że kupując nowe auto w praktycznie maksymalnej wersji wyposażenia 50% swojego życia spędza ono na serwisie. Przecież konstrukcja Giulietty jest już na rynku masę lat - jeśli tego modelu nie byli w stanie dopracować to zaczynają się potwierdzać moje obawy co do jakości wykonania modeli Giulia oraz Stelvio ...
 
Ostatnia edycja:
Aktualny stan rzeczy wygląda następująco:...
...Nie może być tak, że kupując nowe auto w praktycznie maksymalnej wersji wyposażenia 50% swojego życia spędza ono na serwisie. Przecież konstrukcja Giulietty jest już na rynku masę lat - jeśli tego modelu nie byli w stanie dopracować to zaczynają się potwierdzać moje obawy co do jakości wykonania modeli Giulia oraz Stelvio ...

Alfa Romeo to firma z tradycjami, w tym takimi jak Twój przypadek. Bardzo dbają widzę o podtrzymanie tej tradycji także przy okazji najmniej awaryjnego modelu Alfy wszechczasów. A teksty o "panie takie te paliwa teraz" (po czymś takim nogi za pas ! :) ) , "wszystko sprawdziliśmy, wiązki też " ( :) a ja laik znalazłem polutowaną wiązkę dla zatajenia podmianki części ) itp., naście lat temu słyszałem, bywając co 2-3 dni w serwisie także z błędami tajemniczego pochodzenia. Nic się nie zmienia. Jak się wóz uda, to serwis krwi napsuje.

I nie ma co opowiadać, jedź do innego serwisu. Ma autoryzację? ma, więc reprezentuje tą markę .
 
house4live, nie rezygnuj jeszcze z Julki, powalcz trochę, wykorzystaj wszelkie możliwości i gwarancję. Przykład kolegi Gali pokazał, ze można można wywalczyć nowe auto, nawet Giulię Q.
 
Kupiłem u dealera w moim pobliżu który ma lepsze opinie niż konkurencja. Nie będę jeździł do dealera oddalonego ode mnie o 100 km - to czy mój dealer potrafi sobie poradzić z usterka to już jego problem. Jeśli nie - niech wymienia mi pojazd na nowy.
w trójmieście jest dwóch dealerów, jakoś nie zauważyłem, by którykolwiek serwis miał lepszą opinię:D
 
tel lub mail do FCA - nie do FAP do Bielska i po temacie będzie!!
jak coś pisz priv
 
21 dzień „posiadania” AR Giulietta Veloce - z czego 11 dni auto znajduje się w serwisie...

Tak, dzięki uprzejmości jednego z Was otrzymałem bezpośredni namiar do FCA. Wysyłam maila jak tylko dojadę do pracy.

To nie tak, że nie chce walczyć o Julkę i mam focha ... ale to auto ma zarabiać na siebie, miało cieszyć mnie jazdą - a do tej pory więcej czasu spędzam w autach zastępczych takich jak Tipo z 110 km czy Giuliettą z 150 km. Gdybym chciał jeździć autami o takiej mocy to takie bym kupił.

Ma ktoś dobry namiar do TVN Turbo :)?

- - - Updated - - -

w trójmieście jest dwóch dealerów, jakoś nie zauważyłem, by którykolwiek serwis miał lepszą opinię:D

Wybacz - ale nie lubię takiego pitolenia.
Jeśli nie miałbym wybrać jednego z Trójmiejskich dystrybutorów to następnego najbliżej mam w Bydgoszczy - około 180 km od miejsca gdzie mieszkam.

Oba serwisy z Trójmiasta są autoryzowanymi dystrybutorami marki z autoryzowanym serwisem. Wybrałem ten który cieszył się lepszą opinia wśród znajomych którzy korzystają z usług w obu miejscach.

Więc może tego typu komentarze sobie darujmy bo ja już nie mam cierpliwości do słuchania pierdół.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Czy jest może wśród nas ktoś kto mógłby mi maila przetłumaczyć na język włoski - osoba do której mam dojście w naszym języku przebywa na urlopie.
Mam adres mail do Włocha - ale boję się, że po naszemu nie zrozumie :)
 
A google translator co mowi?

Wydymione samsungiem.
 
Czy jest może wśród nas ktoś kto mógłby mi maila przetłumaczyć na język włoski - osoba do której mam dojście w naszym języku przebywa na urlopie.
Mam adres mail do Włocha - ale boję się, że po naszemu nie zrozumie :)

Napisz po angielsku - jeśli to do firmy to Włosi znaja jezyki.
Ale faktycznie lepiej sie odnosżą i są milsi jak jest po włosku.
Niestety nie znam włoskiego.
 
maila dostałeś do polaka - kobity czy faceta w FCA?
 
maila dostałeś do polaka - kobity czy faceta w FCA?

Maila dostałem do Pani Katarzyny Palac oraz Sergio Marchionne.
Niestety zwrotka od Kaśki - że jest poza biurem - dlatego chcę napisać po włosku do Sergio.

- - - Updated - - -

A google translator co mowi?

Wydymione samsungiem.

Ma to wyglądać profesjonalnie - z odpowiednią gramatyką - dlatego ten pomysł od razu odrzuciłem.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra