[Giulietta] Felgi do Giulietty

  • Autor wątku Autor wątku Marcin_1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U mnie decyzja zapadła, drugi komplet felg do mojej Julki będzie taki sam jak jest w tej chwili tylko w kolorze takim jak zakładane w wersji Veloce. pozostaje tylko pytanie, które na zimę, a które na lato?
 

Załączniki

  • 2.jpg
    2.jpg
    98.9 KB · Wyświetleń: 311
Zimą felgi są częściej brudne od błota, te od veloce pewnie są dlatego praktyczniejsze zimą.
 
te od veloce pewnie są dlatego praktyczniejsze zimą.

Tez o nich myslalem, ale zdecydowalem sie zostac przy tych z ktorymi kupilem auto (18" z pakietu QV line) na zime a na lato kupic ze wzorem od 8C.
 
Gdzie i za ile kupiłeś oba podane typy felg?

18" z QV line to z nimi jest fabrycznie samochod. Jak pytalem w ASO o 8C albo ciemne 17" Veloce to wyszlo jakies 1500-1600 za sztuke. Nieco sporo... Na alledrogo od Veloce nie znalazlem, te 8C sa w granicach 4000.
 
Ja kupuję turbiny używane (mam już trzy) i dam je pomalować na kolor taki jak w wersji Veloce. Widziałem jak to jest zrobione. Felgi nie różnią się od oryginału, a koszt dużo mniejszy. Jak na teraz felgi kosztowały mnie niecałe trzy setki za sztukę. Myślę, że zmieszczę się z całością wydatków w cenie jednej nowej w ASO.
 
Ja chcę się pozbyć 17 model jak do 159 i oponki pirelli a kupić 18 turbinki QV
 
Ja chcę się pozbyć 17 model jak do 159 i oponki pirelli a kupić 18 turbinki QV

Pytanie w drugą stronę, przesiadka z 17-tek na 18-tki bardzo tyłek zaboli ? Jest duża różnica w twardości auta ?
Mieszkam akurat w mieście, które nie słynie z najlepszych dróg, chociaż w tym roku zima im wielkiej krzywdy nie zrobiła, stąd się zastanawiam :)
 
Jest roznica...co prawda mam letnie 18 I zimowe 16 ale roznica jest duza..

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 
roznica zawsze bedzie ze wzgledu na zmniejszony profil ale sporo jeszcze zalezy od opony. Na lato mam 18 z oponami Bridgestone RE50A ktore maja dodatkowo usztywnione boczne scianki i w nierownych miejscach gdzie na zimowych 17 czy wczesniej letnich 17 przelatywalem w miare komfortowo na 18 te nierownosci sa znacznie bardziej odczuwalne, trzeba uwazac bo momentami jakas bardziej zaglebiona studzienka czy poprzeczna nierownosc potrafi dobic tak ze szkoda mi sie zawieszenia robi ;) fakt jest taki ze przy wymianie na zimowki panowie z serwisu poinformowali mnie ze do delikatnego prostowania mam 3 z 4 felg na lato ;D po jednym sezonie (Brock B24)

a 17 Wolfrace ProLite po 3 sezonach dalej proste choc sporo tez od szczescia/pecha zalezy. Mam tez w garazu komplet innych 18 - Team Dynamics Monza R, na ktorych jezdzilem 2 tyg, od poczatku srednio mi sie podobaly po zalozeniu do samochodu a dodatkowo wystarczyla jedna niefartownie trafiona dziura o ostrych brzegach po zimie i efekt na zdj.. poszly w odstawke (moze ktos chce taki komplet tanio? :)) to takie
IMAG0362.jpg
 
Ostatnia edycja:
Czy ktos z kolezenstwa kupowal felunek dzialajacy z Julkowymi czujnikami cisnienia w oponach?

Z tego co sie orientuje czujniki sa umieszczone w wentylu (w srodku kola) i ten modul jest nieco drogawy, a felunek jest sprzedawany bez niego i trzeba dokupic oddzielnie.
 
Chciałem wrzucić pytanie dotyczące felg 16" do Julki. Chyba pierwsze o bieda-felgach na lato.
Szukam czegoś co byłoby albo w delikatnym wzorze albo z jakimiś skręceniami, obłościami itp. - odpowiednio do delikatności Auta.
Na nic o większej średnicy się nie skuszę - bo w poprzednim aucie miałem non stop problemy z felgami. Taka okolica, i taki ze mnie uważny kierowca. Także więc i kasy szkoda - bo pewnie i tak je załatwię. Budżet zatem do 500 zł. Julka czarna Etna Nero, hamulce zwykłe.

Najbardziej brałbym szprychy, ale Valencia przekracza limit i na 16 szkoda kasy, nie ten efekt.
Z pomysłów tańsze szprychy (tyle że polskie): http://www.felgi.pl/felga/att/630/alfa-romeo/giulietta/hatchback/i/1-4-tb-16v-88kw
Taki delikatny wzór (ale ciut za symetryczny) http://www.felgi.pl/felga/dotz/rapier-shine/alfa-romeo/giulietta/hatchback/i/1-4-tb-16v-88kw/16/p=65
Dwa Ronale, z których ten drugi wygląda delikatniej http://www.felgi.pl/felga/ronal/r51/alfa-romeo/giulietta/hatchback/i/1-4-tb-16v-88kw/16/p=65
http://www.felgi.pl/felga/ronal/r54/alfa-romeo/giulietta/hatchback/i/1-4-tb-16v-88kw/16/p=65

Może ktoś mi coś doradzi np. osoba kupująca 16 na zimę.

EDIT: zapomniałbym - zastanawiam się także nad zakupem drugiej pary oryginalnych felg (jak jakąś załatwię, będę miał przynajmniej jeden komplet). Trochę tego pojawiło się na allegro. Podróbki, bo ciuuuut tanio? Widziałem nawet aukcję za 1500 czy 1700 zł, ta jest za 1.900.
http://allegro.pl/oryginalne-alfa-romeo-giulietta-159-16-5x110-i3969980736.html
http://allegro.pl/oryginalne-alfa-romeo-giulietta-159-16-5x110-i4021889944.html
 
Ostatnia edycja:
Ja mam do sprzedania felgi z oponami, są wystawione na tablicy. Co do ceny, możemy ponegocjować, abym w zamian mógł kupic komplet 16.
 
Chciałem wrzucić pytanie dotyczące felg 16" do Julki. Chyba pierwsze o bieda-felgach na lato.
Szukam czegoś co byłoby albo w delikatnym wzorze albo z jakimiś skręceniami, obłościami itp. - odpowiednio do delikatności Auta.
Na nic o większej średnicy się nie skuszę - bo w poprzednim aucie miałem non stop problemy z felgami. Taka okolica, i taki ze mnie uważny kierowca. Także więc i kasy szkoda - bo pewnie i tak je załatwię. Budżet zatem do 500 zł. Julka czarna Etna Nero, hamulce zwykłe.

Najbardziej brałbym szprychy, ale Valencia przekracza limit i na 16 szkoda kasy, nie ten efekt.
Z pomysłów tańsze szprychy (tyle że polskie): http://www.felgi.pl/felga/att/630/alfa-romeo/giulietta/hatchback/i/1-4-tb-16v-88kw
Taki delikatny wzór (ale ciut za symetryczny) http://www.felgi.pl/felga/dotz/rapier-shine/alfa-romeo/giulietta/hatchback/i/1-4-tb-16v-88kw/16/p=65
Dwa Ronale, z których ten drugi wygląda delikatniej http://www.felgi.pl/felga/ronal/r51/alfa-romeo/giulietta/hatchback/i/1-4-tb-16v-88kw/16/p=65
http://www.felgi.pl/felga/ronal/r54/alfa-romeo/giulietta/hatchback/i/1-4-tb-16v-88kw/16/p=65

Może ktoś mi coś doradzi np. osoba kupująca 16 na zimę.

EDIT: zapomniałbym - zastanawiam się także nad zakupem drugiej pary oryginalnych felg (jak jakąś załatwię, będę miał przynajmniej jeden komplet). Trochę tego pojawiło się na allegro. Podróbki, bo ciuuuut tanio? Widziałem nawet aukcję za 1500 czy 1700 zł, ta jest za 1.900.
http://allegro.pl/oryginalne-alfa-romeo-giulietta-159-16-5x110-i3969980736.html
http://allegro.pl/oryginalne-alfa-romeo-giulietta-159-16-5x110-i4021889944.html

Na Twoim miejscu brałbym oryginalne. Tu masz link do aukcji za rozsądną cenę http://allegro.pl/orginalna-nowa-felga-alfa-romeo-giulietta-16-cali-i4046409222.html. Osobiście mogę polecić tego sprzedającego. Już dwukrotnie u niego kupowałem felgi i zawsze wszystko było ok. Ponadto czego nie mozna wywnioskować z akucji można się z nim trochę potargować, jeżeli chodzi o cenę i w komplecie dostajesz również zaślepki z logo AR.
 
Ostatnia edycja:
Oszczędzanie na felgach kończy się wydawaniem kasy na ich prostowanie.
Na Focusie miałem wyglądające jak od ST170, niemniej nie były to oryginały jakie montowali w Fordach tylko jakieś "podróbki". Koszt "utrzymania" - co sezon 350-400 zł za prostowanie kompletu. W 3 lata na samo prostowanie wydałem ponad 1000 zł pomijając stracony czas, nerwy, wkurzanie się czemu po raz kolejny coś mi trzęsie w zawieszeniu itp.
Na Seacie zainwestowałem w oryginały od wersji FR. Przez 5 lat prostować musiałem 1 (jedną) sztukę.
Tyle na temat.

PS. Oryginalnych turbinek bym jednak nie kupił, przez 2,5 roku prostowałem już raz komplet a teraz po zimie któraś z przodu znów woła o "korektę". Więc nie jest źle, niemniej do doskonałości długa droga.
 
Oszczędzanie na felgach kończy się wydawaniem kasy na ich prostowanie.
Na Focusie miałem wyglądające jak od ST170, niemniej nie były to oryginały jakie montowali w Fordach tylko jakieś "podróbki". Koszt "utrzymania" - co sezon 350-400 zł za prostowanie kompletu. W 3 lata na samo prostowanie wydałem ponad 1000 zł pomijając stracony czas, nerwy, wkurzanie się czemu po raz kolejny coś mi trzęsie w zawieszeniu itp.
Na Seacie zainwestowałem w oryginały od wersji FR. Przez 5 lat prostować musiałem 1 (jedną) sztukę.
Tyle na temat.

PS. Oryginalnych turbinek bym jednak nie kupił, przez 2,5 roku prostowałem już raz komplet a teraz po zimie któraś z przodu znów woła o "korektę". Więc nie jest źle, niemniej do doskonałości długa droga.

o matko jedyna to jak wy dbacie o Julki ze fele co sezon prostujecie oj oj oj :P
 
Amortyzatory
Powrót
Góra