• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Falujace obroty w TS

  • Autor wątku Autor wątku subratri
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    obroty
Dopiero dziś przyszedł silniczek.
W zestawie dostałem:
- uszczelkę pod silniczek
- uszczelkę pod przepustnicę
- uchwyt do przewodów
- 3 śrubki do silniczka
- i.... chyba śrubkę do ustawienia wolnych obrotów montowaną do przepustnicy
i dupa, bo przecież tego sam nie ustawie.... chyba że ktoś zna procedurę ustawiania tej śrubki w alfie ?
Dziś raczej tego nie wymienię bo mam inną robotę więc jutro wstępnie zamontuje tylko sam silniczek, bez tej śrubki.
 
zamontuj to wreszcie :)
 
Zamontuje, zamontuje :)
Nawet dzisiaj, bo poprzekładałem sobie inne zajęcia na jutro....
Martwi mnie ta śrubka dodatkowa wrrrrr
P.S. Reset robię FESem a tam jest czas po wyłączeniu zapłonu 30s (90s w AlfaDiagu), a później jazda a nie czekanie na wentylatory.
Raz już taki reset robiłem i zaadoptował mi się po kilku km...
 
Jak robisz reset silnika krokowego to po wciśnięciu RESET w Alfadiagu zauważ że przez ok 30 sekund on się ustawia, gdybyś mu wyłączył zapłon to reset krokowca się nie powiedzie. Dlatego przy wywołaniu procedury resetującej, zawsze czekam min 30 sekund, wyłączam zapłon na 90 s i włączam ponownie silnik aż do zmiany parametrów TRA FRA albo wentylatora.
 
Zaviaseq gosc na allegro sprzedawal ostatnio nowy silniczek za 370.
dodatkowo wyczulę Cie żebyś nie szukał wyłącznie do modelu 156, pasują też od Alfy 147 bo to ten sam silnik i są prawie połowę tańsze tylko dlatego że różnią się napisem, sam tak kupowałem już np wariator.


Jesteś pewien? W 147 masz Fly by wire, i elektroniczną przepustnicę...
 
No więc wymieniłem :)
po pierwsze to nie miałem uszczelki między silniczkiem a przepustnicą
po drugie, uszczelka między przepustnicą a kolektorem dolotowym była delikatnie nacięta
po trzecie, w przepustnicy, w miejscu docisku okrągłego "talerza" do obudowy (ta szczelinka) utworzyła się minimalna "górka", którą musiałem przyszlifować papierem ściernym
Reset wykonałem wg instrukcji z FESa, tj:
po kliknięciu resetu poczekałem ok 30s
wyłączyłem zapłon na 30s (tak jest w FESie)
włączyłem na 30s (instrukcja FES)
i pojechałem w siną dal :D
Już nie szarpie jak wcześniej, silnik lepiej się zbiera.....
Najciekawsze jest to że jadąc na luzie obroty są ponad poziom wolnych obrotów (coś w okolicy 1000rpm) i tak jest cały czas dopóki nie zatrzymam auta. (Najdłuższy odcinek na luzie jechałem ok 300-400m)
Jechałem sobie na dwójce, luz i obroty powoli spadały do 1500 a później dpo ok 1000 i tak trzymały do momentu całkowitego zatrzymania po czym spadły tam gdzie ich miejsce :)
Ta ostatnia śrubka, ta której się obawiałem na pewno nie jest tą o której myślałem bo ma inny gwint (taki jak te którymi przykręca się silniczek do przepustnicy.
Tyle na dziś. Nie miałem nawet czasu sprawdzić TRA. Na pewno było zero po resecie (przed -15ms).
Jutro rano sprawdzę co i jak a także pojeżdżę więcej i zobaczymy czy pomogło.
 
No to dobre wiadomości.
A przed wymianą jak wyglądały u Ciebie obroty RPM na wolnych przy dojeżdżaniu, ile wynosiły i czy mocno bujały?
 
Cały czas 800 - 1200, po zatrzymaniu stabilizowały się
Jest zmiana na pewno na plus i to duży plus, natomiast jak dobrze wiemy :) falowanko lubi wrócić po kilkuset kilometrach
 
to zrób jutro 200 i powiedz jak będzie :)
 
Nie no zabierz kobiete na zakupy np do Galerii Bałtyckiej w Gdańsku i masz już kilka setek :)
 
No więc zaadoptował się :)
TRA -31ms
Niestety mam walniętą sondę (chyba) praktycznie stoi w miejscu. Pomaga na chwilkę przegazowanie
Do tego błąd P0170 ;)
Obroty stoją dalej.
Dziś jadąc do pracy, po ok 1km po dojechaniu do świateł, obroty stały mniej więcej na 950RPM, a zawsze w tym miejscu spadały na poziom jak po całkowitym nagrzaniu tj ok 850 RPM
 
No więc faluje czasami... Ale bardzo rzadko. Mam walniętą sondę i dziurawy wydech może to to ?
Na razie nie zaprzątam tym sobie głowy :)
Ogólnie zmiana na duży plus, bo falowało np po włączeniu wentylatora a ani razu tego nie zauważyłem...
Tak samo jak zawracam na 3. Zawsze po hamowaniu i zmianie biegu na wsteczny spadały obroty a teraz stoją w miejscu...
Miałem też tak czasami że nie dało się ruszyć z miejsca i musiałem przegazować silnik - tego też nie ma...
 
Ostatnia edycja:
ja mam jeszcze jeden pomysł
właściwie to kolega mnie nakierował... :)
w ciągu tygodnia będę wiedział na 100% i dopiero dam znać :P
Ogólnie to wczoraj szykowałem ALfe na tor i okazało się że mój stożek ma duże pęknięcie wokół kołnierza mocowania do dolotu :( Nie wiem ile tak jeździłem.... poszło już w zapomnienie bo wszystko jest ok ;)
już naprawione, faluje jeszcze mniej ale to nie to na bank.
 
Ja kupiłem swojego 1.8TS rok temu w sierpniu z przebiegiem 235000km. I nie było żadnego falowania obrotów. Silnik pracował idealnie, tyle że był baaardzo słaby. Jakby min 60km zdechło;). Tak jeździłem do zimy. Wtedy wyczyściłem przepływkę, wlałem STP do baku, zakleiłem dolot(harmonijkę) bo była taka dziura,że mogłem rękę wsadzić, filtry i olej.
I co? - pojawiło się falowanie 800-1200rpm, do tego zimny silnik zapala się zawsze po około 5sek, a przedtem było wszystko dobrze, kurde mogłem nic nie ruszać,ale człowiek głupi:(
 
Amortyzatory
Powrót
Góra