Uspokoił się po adaptacji, powrócił do stanu z przed resetu nastawnika na rozgrzanym silniku, czyli 800-840, 840-880, a przy włączonej kilmie na początku, 800-880. Zapomniałam, że ta TP i ten ECU nie są samoadaptujące i pojechałam po bandzie. Silnik pracuje cicho i równo. Może jedynie sprawdzę podciśnienie w kolektorze ssącym, bo jak spadały rpm do 500 na jałowym, to mi pedał hamulca do podłogi schodził. Na razie szczerze mówiąc nie zdejmowałam nawet osłony silnika.
Robiłam próbę bez MAF, na postoju, aby mnie nic nie zaskoczyło. Tylko, że po dodaniu gazu załącza kontrolkę wtryskiwacza. Czy to normalne?
Jeśli zbadam podciśnienie w kolektorze i np.: będzie prawidłowe, a MAF pokazuje za nisko, to czy to będzie to uzasadniało rozważenie MAF, np.: oddanie go do regeneracji?