Docieranie VELOCE

  • Autor wątku Autor wątku KGD
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Trochę zapominacie, że samochód to nie tylko silnik, koła i kierowca - "docieranie" nie tyczy się samego silnika, ale chociażby skrzyni czy przekładni Q4 jednakowoż.
Zenon - pamiętam, bo sam tych rumunów w worki pakowałem i do Wisły wrzucałem, żeby mnie nie przelicytowali. To były piękne czasy. A auto jeszcze piękniejsze.
 
"docieranie" nie tyczy się samego silnika, ale chociażby skrzyni czy przekładni Q4 jednakowoż.
Ok słuchamy jak "docierać" Q4. Może nawet osobny wątek założyć?
Ja obecnie docieram jeszcze fotele Siadam na każdym po tyle samo godzin żeby było równo. Proszę o pomoc sąsiada z Volvo Wymieniamy się bo on ma też nowy samochód z salonu a samo się nie dotrze.
 
Ostatnia edycja:
Ja to nie wiem, głupi jesteś czy udajesz idiotę dla zabawy? Nie rozumiesz, że elementy mechaniczne w bezpośrednim kontakcie, takie jak np. przekładnie zębate, sprzęgła cierne (Q4), hamulce (klocki/tarcze) muszą się "ułożyć"? "Dotrzeć"? "Dopasować do siebie"?

Sądząc po Twoich różnorakich wypowiedziach to pewnie nie rozumiesz, bo wydajesz się specjalistą od pałowania, gaz zawsze w podłogę, hamulec zawsze w podłogę, bokiem albo wcale, ogień na każdym biegu - i to wszystko od przebiegu zero.
 
ok proszę jak prawidłowo docierać Q4? Pytam serio?
Nie rozumiesz, że to jest dotarte w fabryce?

- - - Updated - - -

Sądząc po Twoich różnorakich wypowiedziach to pewnie nie rozumiesz, bo wydajesz się specjalistą od pałowania, gaz zawsze w podłogę, hamulec zawsze w podłogę, bokiem albo wcale, ogień na każdym biegu - i to wszystko od przebiegu zero.
Nie od zera tylko jak producent zaleca. Ale tak Po to kupuję samochód z zacięciem sportowym :)
 
Suchą szmatką alfo koszulą flanelową z odrobiną pasty tempo.
No i jak zwykle, rozmowa z azarem to jak gra w szachy z gołębiem, porozrzuca figury, nasra na szachownicę i okrzyknie, że wygrał.
"Trochę zapominacie, że samochód to nie tylko silnik, koła i kierowca - "docieranie" nie tyczy się samego silnika, ale chociażby skrzyni czy przekładni Q4 jednakowoż."
Krócej dla Ciebie, bo po 4 słowach tracisz koncentrację:
"Dociera się całe auto, a nie składowe osobno".
4 słowa, przecinek na wydech, 4 słowa - powinieneś dać radę.
 
Ok To napisz proszę kiedy to "docieranie całości" można uznać za zakończone? Łożyska, pompa paliwa, kompresor klimatyzacji. Tak całościowo bezpiecznie. Wiesz tak żeby kolega KGD z ciężką nogą czegoś źle nie zrobił. Za szybko przełączył tryb czy coś. Żeby był pewien że robi to dobrze.
 
To może wytłumaczę jak działa docieranie i o co w nim chodzi - bo to co opisałeś jest po prostu według mnie niewłaściwym podejsciem. To ze silnik "chodzi wzorowo" nie oznacza ze ma wzorową kompresję i nie mógłby chodzić lepiej.

Jak wszyscy pewnie wiecie w rzeczywistości nic nie jest "sztywne na 100%". Podobnie jest z pierścieniem i z tłokiem. W zależności od cisnienia działającego od góry na tłok i od prędkości ruchu tłoka góra/dół pierścień "kosi" się mocniej lub mniej trąc o krawędź cylindra. Ten ukos występuje zarówno w rowku tłoka jak i przy punkcie styku z cylindrem (dlatego własnie Vagowskie tfsi tak chleją olej - pierscienie konstrukcyjnie są za cienkie i za mocno się "koszą" przy normalnej pracy puszczając oliwę do komory spalania) Docieranie polega na tym, żeby całą płaszczyznę pierścienia dotrzeć z cylindrem. Całą oznacza wszystkie mozliwe "ukosy" które wystąpią. Więc jeśli nie wywołujemy wysokich obrotów w trakcie docierania albo nie jezdzimy ze zmiennymi obciążeniami to siłą rzeczy pewnych warunków współpracy tłoka z cylindrem nie wywołamy. Jak dotrzemy cylinder do pierscienia tylko na wybranym zakresie obrotowym, to wtedy wszelkie pozostałe "ukosy" będą nadmiernie luzne lub nadmiernie ciasne a to wiązac się będzie z nadmiernym zuzyciem oleju lub niższym cisnieniem sprezania niż można by uzyskać przy prawidłowym dotarciu.

Nie wiem na ile to co wyżej napisałem jest jasne, przyjąłem w tym naprawdę wiele uproszczeń, żeby w miarę obrazowo opisać na czym docieranie polega. W rzeczywistości zagadnienie jest dużo bardziej złożone i jak na nie popatrzeć bardziej z inżynieryjnego punktu widzenia to można nawet powiedzieć, że te uproszczenia są w sprzeczności z tym o czym mówi teoria budowy silników :)

Prawda jest również taka, że obecne pasowania elementów toczonych i frezowanych w automotivie są tak dokładne, że nawet jak olejemy ten cały proces to naprawdę wielkiej biedy silnikowi nie zrobimy. Ale skoro juz jestesmy pasjonatami motoryzacyjnymi, to dlaczego nie zadbac o to zeby było najlepiej jak to tylko mozliwe?
Dziękuję. Krótko, na temat i bez wycieczek osobistych. Panowie, czy Wy naprawdę przy każdej okazji musicie sobie nawrzucac? Przecież to będzie jeden tych "czytanych" wątków...:)

Za mną pierwsza trasa:Poznań - Gdynia. Trochę normalnie, trochę dynamicznie +lekki korek. Starałem się jechać z głową :) generalnie autostrada niejednostajnie w zakresie 140 - 180 + 2,3 razy zapomniałem się przy wyprzedzaniu :) :) :) i było trochę więcej. Przejechałem na nawigacji fabrycznej - działa, jest przyjemna:) i do domu doprowadzi od jutra zaczynamy cykl miejski - zobaczymy jak będzie :) dziękuję za wszystkie informacje!!!

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
W sumie ja też bym chętnie się dowiedział jak docierać skrzynie itp.
 
Panowie (Panie oczywiście też)

Dotarcie. Czy nowe VELOCE należy docierać? Wiem, że są różnie opinie, różne szkoły, etc. Nie chodzi mi o to by od razu auto #palowac#,ale też nie mam przekonania do jakiegoś oszczędzania auta na pierwszych kilometrach. To moje 3 auto salonowe i w sumie nigdy nie zwracałem sobie głowy docieranie-salon, stacja i dzida. Powiedzmy, że do aktualnego zakupu podchodzę bardziej emocjonalnie, więc... Pytam :) jak z tym u Was? Wiem, że kolega epsonix dociera -a jak pozostali? Jeszcze jedno. Mam dość ciężką nogę,poprzednio kupiliśmy z kolegą dwa identyczne auta (on jeździ spokojniej) i po roku się nimi na moment wymienilsimy - moje bylo wyraźnie... Bardziej narowiste :) czy możliwe, że auto da się niejako ułożyć? Pod kierowcę i styk jazdy? Sorry, za naiwne pytania :) kto pyta nie błądzi - ponoć :)

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka

Było już wałkowane na forum, jest nawet wątek o tym silniku, wystarczyło poszukać. Wbrew co poniektórym forumowym teoretykom, producent przewiduję procedurę docierania dla tego silnika.http://www.forum.alfaholicy.org/giulia_stelvio/150264-gme_2_0_multiair-16.html#post2089584
 
Ja jestem po wymianie oleju po 3k km. Nie wyglądał on za pięknie - trochę opiłków się zebrało. Nie chciałbym żeby to latało po silniku i turbo. Mechanicy do Zasady też mówili, że bardzo dobrze że go wymieniam po takim okresie. Ale niech każdy robi jak uważa :)
 
Ja jestem po wymianie oleju po 3k km. Nie wyglądał on za pięknie - trochę opiłków się zebrało. Nie chciałbym żeby to latało po silniku i turbo. Mechanicy do Zasady też mówili, że bardzo dobrze że go wymieniam po takim okresie. Ale niech każdy robi jak uważa :)
A jaki olej dolales? Jakaś zmiana? Co polecacie z dobrych?

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
Odnośnie kwestii podniesionej na początku tego wątku, ciekawy film Pana Inżyniera o tym dlaczego trzeba "docierać" (jakie to słowo jest piękne) nowe auta i co konkretnie tam się musi dotrzeć (mimo, że technologia, tolerancje, testy w fabryce i takie tam, dzisiejsze auta to nie maluchy bla bla bla - warto obejrzeć)

https://www.youtube.com/watch?v=oklqJnm7_TY

Po angielsku ale można włączyć tłumaczenie napisów i zrozumieć większość, jeśli ktoś z angielskim ma problem.
 
Normalna rzecz, wiadomo że po okresie układania silnika olej będzie zanieczyszczony opiłkami metalu, dlatego ja zawsze pierwszą wymianę oleju robiłem po kilku tysiącach.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Dokladnie. Ja u siebie pierwsza wymiane robilem po doslownie 4000 km, nastepna po kolejnych 10000 km.
 
To może wytłumaczę jak działa docieranie i o co w nim chodzi - bo to co opisałeś jest po prostu według mnie niewłaściwym podejsciem. To ze silnik "chodzi wzorowo" nie oznacza ze ma wzorową kompresję i nie mógłby chodzić lepiej.

Jak wszyscy pewnie wiecie w rzeczywistości nic nie jest "sztywne na 100%". Podobnie jest z pierścieniem i z tłokiem. W zależności od cisnienia działającego od góry na tłok i od prędkości ruchu tłoka góra/dół pierścień "kosi" się mocniej lub mniej trąc o krawędź cylindra. Ten ukos występuje zarówno w rowku tłoka jak i przy punkcie styku z cylindrem (dlatego własnie Vagowskie tfsi tak chleją olej - pierscienie konstrukcyjnie są za cienkie i za mocno się "koszą" przy normalnej pracy puszczając oliwę do komory spalania) Docieranie polega na tym, żeby całą płaszczyznę pierścienia dotrzeć z cylindrem. Całą oznacza wszystkie mozliwe "ukosy" które wystąpią. Więc jeśli nie wywołujemy wysokich obrotów w trakcie docierania albo nie jezdzimy ze zmiennymi obciążeniami to siłą rzeczy pewnych warunków współpracy tłoka z cylindrem nie wywołamy. Jak dotrzemy cylinder do pierscienia tylko na wybranym zakresie obrotowym, to wtedy wszelkie pozostałe "ukosy" będą nadmiernie luzne lub nadmiernie ciasne a to wiązac się będzie z nadmiernym zuzyciem oleju lub niższym cisnieniem sprezania niż można by uzyskać przy prawidłowym dotarciu.

Nie wiem na ile to co wyżej napisałem jest jasne, przyjąłem w tym naprawdę wiele uproszczeń, żeby w miarę obrazowo opisać na czym docieranie polega. W rzeczywistości zagadnienie jest dużo bardziej złożone i jak na nie popatrzeć bardziej z inżynieryjnego punktu widzenia to można nawet powiedzieć, że te uproszczenia są w sprzeczności z tym o czym mówi teoria budowy silników :)

Prawda jest również taka, że obecne pasowania elementów toczonych i frezowanych w automotivie są tak dokładne, że nawet jak olejemy ten cały proces to naprawdę wielkiej biedy silnikowi nie zrobimy. Ale skoro juz jestesmy pasjonatami motoryzacyjnymi, to dlaczego nie zadbac o to zeby było najlepiej jak to tylko mozliwe?

Witam na forum! Ja dopiero Stelvio 200KM MY 2021 zrobiłem pierwsze 1000 km - jeździłem bardzo spokojnie przez pierwsze 1000 km, tryb N, czasami A, autostrada, nie używałem łopatek - automat samo dobierał przełożenia a więc zmieniał biegi około 1500-2000 rpm. Wygląda na to, że nie skosiłem tłoków jak trzeba i silnik będzie albo pić olej, albo nie jeździć w ogóle (gdy tłok niewłaściwie skoszony odmówi posłuszeństwa) alb będzie palić paliwo jak smok ;)? Te tłoki koszą się tylko w czasie docierania?
 
Wygląda na to, że nie skosiłem tłoków jak trzeba i silnik będzie albo pić olej, albo nie jeździć w ogóle

Nie, słabo dotarty silnik będzie po prostu trzymał fabryczne parametry. Dobrze dotarty ma szansę na więcej. Docierałem w życiu dwie nówki, ale tylko ostatnią hamowałem. Wykazała +20Nm względem serii przy silniku wolnossącym, co uważam za świetny wynik, bo niektóre auta nie trzymają nawet specyfikacji fabrycznej. Hamownia MAHA, więc pomiar pewny.
 
Te tłoki koszą się tylko w czasie docierania?
Najpierw nie wiedziałem o czym piszesz i o co Ci chodzi. Dopiero później przeczytałem zacytowany post...
Cholera może mam małą wiedzę, ale o tym nie słyszałem.
Jedno co mogę Ci jedynie polecić to wymień olej po ok 2000-3000 km.
No i witamy w drużynie i do zobaczenia na drodze :)
 
Witam na forum! Ja dopiero Stelvio 200KM MY 2021 zrobiłem pierwsze 1000 km - jeździłem bardzo spokojnie przez pierwsze 1000 km, tryb N, czasami A, autostrada, nie używałem łopatek - automat samo dobierał przełożenia a więc zmieniał biegi około 1500-2000 rpm. Wygląda na to, że nie skosiłem tłoków jak trzeba i silnik będzie albo pić olej, albo nie jeździć w ogóle (gdy tłok niewłaściwie skoszony odmówi posłuszeństwa) alb będzie palić paliwo jak smok ;)? Te tłoki koszą się tylko w czasie docierania?

Nie o emerycką jazdę chodzi przy docieraniu tylko o to, żeby silnik przeciągnąć przez szeroki zakres obrotów przy niskim obciążeniu. Taka stała praca na 1.5-2K rpm to nie żadne docieranie, nawet jakby trwała i 100 godzin non-stop. Ja przy docieraniu nowego silnika (a kilka już docierałem, i mają się doskonale nawet ponad 180kkm - te których los jest mi znany) dbam o to, żeby pojeździć na wszelkich obrotach, wykluczając czerwone pole. W Stelvio używałem trybu manualnej zmiany biegów żeby tak po kilka minut pojeździć co ok. 500 aż do czerwonego pola, później zjazd w dół obrotami. I tak przy każdej okazji, przez pierwsze kilkaset - do 1000 km.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra