• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulia] Czyżby KIA Stinger to konkurencja dla Giulii ?

Mówisz o cenach brutto? Ktoś Ci zaoferował Giulię za 115k? To była by bardzo dobra cena.

Za 2 letnie auto? I to w dodatku z samego początku produkcji? Nie byłbym taki pewien. Weź pod uwagę że całkowity czas leasingu wynosi już w takim wypadku tylko 8 lat z 10 dostępnych.
 
Za 2 letnie auto? I to w dodatku z samego początku produkcji? Nie byłbym taki pewien. Weź pod uwagę że całkowity czas leasingu wynosi już w takim wypadku tylko 8 lat z 10 dostępnych.

A co jeśli ktoś chce kupić jako osoba prywatna za gotówkę? Prawie wszystkie korzystne oferty na Giulie sa na DG. Zupelnie nie rozumiem tego.
Troche paradoks ze przykladowo ktos moze isc z walizka pieniedzy do salonu i chciec kupic i uslyszy, ze nie bo to tylko na DG a nie osobe prywatna...

A to auta z poczatku produkcji sa mniej warte?
 
6% rabatu to ja dostałem zanim zdążyłem o niego zapytać. Jak się umie rozmawiać to można >6% dostać.

To ja poproszę adres dealera który daje 6% zanim się o niego zapyta.... Serio mówię, nawet bardzo...
 
Mówisz o cenach brutto? Ktoś Ci zaoferował Giulię za 115k? To była by bardzo dobra cena.

Brutto 139k za 2017 rocznik. 2.0 200KM, pakiet lightning, flota, komfort, dzielona kanapa, lakier metalik, felgi lepsiejsze.
Więc wnioskuję, ze 2016 rocznik da się wyrwać mega tanio jak się dobrze pożongluje ofertami.

A co jeśli ktoś chce kupić jako osoba prywatna za gotówkę? Prawie wszystkie korzystne oferty na Giulie sa na DG. Zupelnie nie rozumiem tego.
Troche paradoks ze przykladowo ktos moze isc z walizka pieniedzy do salonu i chciec kupic i uslyszy, ze nie bo to tylko na DG a nie osobe prywatna...

A to auta z poczatku produkcji sa mniej warte?

Tez nie rozumiem tej polityki. Ciekaw jestem, czy rzeczywiście idąc do dealera jako nie DG dostaje się tak wysokie ceny.
 
Ostatnia edycja:
Różnica pewnie bierze się chociażby z innej odpowiedzialności sprzedawcy wobec nabywcy - konsumenta (osoby fizycznej) a firmy. Gwarancja to rzecz dodatkowa, natomiast prawa konsumenta dają nabywcy pewne przywileje, a przywileje są kosztem dla sprzedawcy - wyższa cena :)
 
Co za bzdury. Tańsze plastiki? Ukl wydechowe? Siedział ktoś w ogóle w tej kii? A w Giulii siedzieliscie? Jezdziliscie?

Można narzekać na AR bo do ideału sporo brakuje. Ale trzeba gadać z sensem.

W środku Giulia jest lepiej zrobiona i z lepszych materiałów. Dizajn to kwestia gustu. Natomiast KIA jest większa i ma lepsze wyposażenie w podobnej cenie. Nie jeździłem Stingerem, ale siedziałem i lepiej się w nim czułem niż w Giulii.
 
Za 2 letnie auto? I to w dodatku z samego początku produkcji? Nie byłbym taki pewien. Weź pod uwagę że całkowity czas leasingu wynosi już w takim wypadku tylko 8 lat z 10 dostępnych.

Na 8 lat leasingu nikt nie daje, max obecnie to 7.
Po drugie, jednak mało jest takich co chcą spłacać auto przez 7 lat.
Mój ostatni przypadek - Giulia 200 benzyna, rok 2016, doposażona. 46 tys rabatu, cena brutto! 126 tys i w dodatku w leasingu na firmę. 103 netto
Dalej za drogo?

To czy ktoś chce takie rocznikowo 2 letnie auto ale z dużym rabatem i na jak długo, to jego prywatna sprawa.
 
Kiedyś rozważałem zakup Stingera.
Problem w tym, że on wygląda fajnie ale dopiero od wersji GT-Line a to już mimium 177 900 zł (2.0 T-GDI 8AT RWD 245 KM). Wersje niższe wyglądają bardzo tanio.
Giulia Business to teraz 149 000 zł a więc jest o 28 000 zł od Kii tańsza. Stinger ma taką przewagę moim zdaniem: 1) 7 lat gwarancji, która jest przydatna także przy odsprzedaży a Alfa nadal ma opinię awaryjnej marki; 2) jest lepiej wyposażony za porównywalną cenę; 3) można wyłączyć kontrolę trakcji, 4) jest mocniejszy i nieco(bo cięższy) szybszy od Alfy 200KM.
FCA mogłoby to rozważyć, bo Stingerów widzę sporo w moim mieście, zaś Giulii - jak na lekarstwo. I tak wolę Giulię, ale jej sprzedaż jes tak niska, że nie wiem ile pociągną...
 
Ostatnia edycja:
Kiedyś rozważałem zakup Stingera.
Problem w tym, że on wygląda fajnie ale dopiero od wersji GT-Line a to już mimium 177 900 zł (2.0 T-GDI 8AT RWD 245 KM). Wersje niższe wyglądają bardzo tanio.
Giulia Business to teraz 149 000 zł a więc jest o 28 000 zł od Kii tańsza. Stinger ma taką przewagę moim zdaniem: 1) 7 lat gwarancji, która jest przydatna także przy odsprzedaży a Alfa nadal ma opinię awaryjnej marki; 2) jest lepiej wyposażony za porównywalną cenę; 3) można wyłączyć kontrolę trakcji, 4) jest mocniejszy i nieco(bo cięższy) szybszy od Alfy 200KM.
FCA mogłoby to rozważyć, bo Stingerów widzę sporo w moim mieście, zaś Giulii - jak na lekarstwo. I tak wolę Giulię, ale jej sprzedaż jes tak niska, że nie wiem ile pociągną...

Ja w Krk widze duzo wiecej Giuli czy Stevio. Wskazniki sprzedazy tez to wspieraja - Stinger sie sprzedaje duzo duzo gorzej niz Giulia (Kia Stinger - 3600 w 2019, Giulia - 10 932)
 
można wyłączyć kontrolę trakcji,
Ciekawe, czy na pewno i do każdej prędkości, bo z tym akurat różnie bywa. W każdym razie w Giulii/Stelvio też można się o to postarać. Nawet zresztą bez takiej ingerencji auto w trybie D pozwala na wiele, zanim elektronika odbierze nam radość.
 
Ostatnia edycja:
Ja w Krk widze duzo wiecej Giuli czy Stevio. Wskazniki sprzedazy tez to wspieraja - Stinger sie sprzedaje duzo duzo gorzej niz Giulia (Kia Stinger - 3600 w 2019, Giulia - 10 932)

Którego rynku dotyczą podane przez Ciebie dane? Tak czy inaczej, to dobra wiadomość!

- - - Updated - - -

Ciekawe, czy na pewno i do każdej prędkości, bo z tym akurat różnie bywa. W każdym razie w Giulii/Stelvio też można się o to postarać. Nawet zresztą bez takiej ingerencji auto w trybie D pozwala na wiele, zanim elektronika dobierze nam radość.

Pewnie chdziło Ci o "odbierze" a nie "dobierze" ;). Ale co masz na myśli mówić o pozwalaniu na wiele? Ja na razie kilka jazd testowych zaliczyłem, Veloce Q4, nie miałem okazji spradzić tego. Ciekawe czy 200KM daje się pobawić trochę.
 
Ostatnia edycja:
Pewnie masz na myśli "odbierze" a nie "dobierze"
Poprawione :)

Ale co masz na myśli? Ja na razie kilka jazd testowych zaliczyłem, Veloce Q4, nie miałem okazji sprdzić tego. Ciekawe czy 200KM daje się pobawić trochę.
[Giulia Veloce 280 KM] W trybie N auto pozwala na lekkie uślizgi. Auto się ewidentnie ślizga i trzeba robić kontry kierownicą. W trybie D trzeba się już bardziej postarać, żeby elektronika wkroczyła do akcji.

Zobacz zresztą jak seryjne Stelvio na testach dziennikarskich idzie bokiem, jak klasyczny czterołap - na prostych w zasadzie kołach. [Czas: 14:30]
https://youtu.be/u5Ve-Et_Ba8?t=870


Tutaj z kolei masz film z zabawy na zaśnieżonej drodze. Tryb D (czyli ESC ON). Zobacz jak fajnie się można bawić. Jak rzadko i późno ingeruje elektronika (migająca kontrolka ESC).
https://www.youtube.com/watch?v=I8_Vh9ysNWE
 
Którego rynku dotyczą podane przez Ciebie dane? Tak czy inaczej, to dobra wiadomość!

- - - Updated - - -



Pewnie chdziło Ci o "odbierze" a nie "dobierze" ;). Ale co masz na myśli mówić o pozwalaniu na wiele? Ja na razie kilka jazd testowych zaliczyłem, Veloce Q4, nie miałem okazji spradzić tego. Ciekawe czy 200KM daje się pobawić trochę.

Dane sprzedazy w Europie.
 
Jeździłem przed zakupem Giulii nowym Stingerem GT line 2.0 i jeśli chodzi o wrażenia z jazdy to Giulia jest lżejsza (co czuć), układ kierowniczy jest ostrzejszy, lepiej odbiera się ci się dzieje z samochodem, skrzynia robi lepsze wrażenie. W Stingerze za to lepiej czułem hamulec, wewnątrz samochód jest obszerniejszy, za to ma mniejszy bagażnik i słabszą widoczność. Audio HK było w obu samochodach, choć chyba lepiej gra w Kii. Co do wykończenia wewnątrz w mojej opinii na remis (porównuję wersje GT Line i Lusso).
Stinger 245km według mnie jeździ troszkę słabiej niż Giulia 200km, pewnie masa robi swoje. Tak dla porównania dwa przykładowe starty 0-200:
https://www.youtube.com/watch?v=TOnmsMT-7lI
https://www.youtube.com/watch?v=qt2K-WqOfsM
W Częstochowie Giulie można pewnie policzyć na palcach jednej ręki, Stingerów jest więcej.
 
Tutaj z kolei masz film z zabawy na zaśnieżonej drodze. Tryb D (czyli ESC ON). Zobacz jak fajnie się można bawić. Jak rzadko i późno ingeruje elektronika (migająca kontrolka ESC).
https://www.youtube.com/watch?v=I8_Vh9ysNWE
Była już o tym mowa... kontrolka ESP w AR zaczyna mrugać kiedy ESP już nie daje rady, a nie tak jak w każdym innym aucie - kiedy pracuje. Więc elektronika ingeruje dużo dużo wcześniej - właściwie przy każdym najmniejszym uślizgu, tylko że na śniegu nie zdąży zareagować, bo auto już leci bokiem.

[Giulia Veloce 280 KM] W trybie N auto pozwala na lekkie uślizgi. Auto się ewidentnie ślizga i trzeba robić kontry kierownicą. W trybie D trzeba się już bardziej postarać, żeby elektronika wkroczyła do akcji.
Jeżeli uważasz, że Veloce można się "bawić" to chyba powinieneś zmienić opony... Jeździłem 3 miesiące na Pirelli PZero, potem 3 miesiące na SottoZero3 - Veloce nie pozwala na ŻADEN poślizg! Nie ważne czy na dworze jest 30 stopni czy -5, czy sucho czy ulewny deszcz, Czy prosta, zakręt czy rondo, Czy przyspieszasz delikatnie, czy pełnym ogniem, Czy w trybie N czy D. Nawet na mokrym przejściu dla pieszych nie dzieje się totalnie nic. Auto klei się jak poje*ane, chociaż wiele razy zmuszałem je do utraty przyczepności. Każdy poślizg trwa 10-20cm, potem szarpnięcie ESP i koniec zabawy. Jedynie zmiana nawierzchni w trakcie przyspieszania wyprowadza ją z równowagi - mam taki odcinek gdzie zawracam z kostki na asfalt - pełny ogień i tylna oś ucieka - ale też max 1metr i szarpnięcie ESP. Podobnie przy ostrych zakrętach wyraźnie pochylonych w dół. Ani razu nie nazwałbym tego "zabawą". Veloce nie pozwala na zabawe - ona daje trakcję i pewność siebie, ale nie zabawę.
Śnieg to co innego - tam wystarczy impuls, żeby auto odkleić, a jak już leci, to możesz je kontrolować tak jak gość na filmie. Ja tej przyjemności nie miałem bo WLKP śniegu w tym roku nie widziała. w BMW po śniegu latałem bokiem z pełną kontrolą trakcji, bo jak sie auto już odkleiło, to ESP mogło sobie walczyć.
Zobacz na ile pozwala Xdrive w M340i - ok, moc dużo większa, ale tak się właśnie powinno zachowywać auto AWD z preferencją tylnej osi - tam faktycznie masz zabawę na każdym zakręcie, pod warunkiem, że tego chcesz. Wystarczy więcej gazu i tyle. Nie potrzeba ani śniegu, ani nawet deszczu.
Nie zauważyłeś, że wszystkie filmy z "zabawą" Giulia/Stelvio Q4 są na śniegu? Pokaż na ile pozwala na suchym czy mokrym. Albo pokaż jak Ty się "bawisz" bez śniegu.
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=82875]gruby19[/MENTION], no to mamy różne odczucia chyba, że dla Ciebie zabawa to jazda driftem na pełnej kontrze ;-)
To auto nawet na suchym dość łatwo można sprowokować do lekkiej nadsterowności, czy to na dohamowaniu do zakrętu (nawet bez przeciwskrętu), czy też przy wyjściu z wolnego ciasnego zakrętu. Im gorsza przyczepność, tym oczywiście łatwiej. Przy dohamowaniach sprawę na pewno ułatwia LFB, ale to można spokojnie pominąć. W każdym razie można bawić się masą samochodu i elektronika na trochę pozwala, co jest dla mnie pewnym zaskoczeniem. In plus oczywiście. W Subaru Legacy, którym poprzednio jeździłem, przy włączonym ESP, ingerencja elektroniki następowała wcześniej. Trakcji nie porównuję, bo Legacy było trochę słabsze i miało jednak stały napęd na 4 koła. Z przewagą tyłu wprawdzie (45/55 - przekładnia planetarna ze sprzęgłem wielopłytkowym), ale jednak stały.
Tak dla porównania - jakiś czas temu prowadziłem Mercedesa E z jakimś większym dieslem i tam po prostu od razu migała lampka ESP, ale auta nie dało się wyprowadzić z równowagi. Zero uślizgu.
 
Panowie, obejrzyjcie dokładnie ten film na ekranie większym niż w telefonie - tam pali się kontrolka FCW czyli pewnie było coś kombinowane w stylu włączenia trybu Race. Gdyby ślizgał się tylko w wyniku zmiany obciążenia osi byłoby widoczne wyraźne zmniejszenie prędkości - system pilnuje, żeby jak najszybciej ustabilizować auto.
 
nie wiem... może u mnie szpera tak miesza...

- - - Updated - - -

Panowie, obejrzyjcie dokładnie ten film na ekranie większym niż w telefonie - tam pali się kontrolka FCW czyli pewnie było coś kombinowane w stylu włączenia trybu Race. Gdyby ślizgał się tylko w wyniku zmiany obciążenia osi byłoby widoczne wyraźne zmniejszenie prędkości - system pilnuje, żeby jak najszybciej ustabilizować auto.

a gdy wyłączysz FCW z poziomu komputera, to ta kontrolka się nie zaświeci? ja nie sprawdzałem, ale wiem, że w trybie RACE ona się świeci. Z resztą - recenzowaliśmy już ten film w innym wątku i chyba w podobnym gronie.
 
Coś jest na rzeczy, bo ekonomizer świeci się na żółto a to chyba tylko w Race jest możliwe.
 
Ale gość dodał na początku filmu napis, że jedzie w trybie D i nie potrafi wyłączyć ESC. Tak mi wyszło z tłumaczenia w Google Translator.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra