Czy LPG w V6 to profanacja?

  • Autor wątku Autor wątku ALFA166 30.V6
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    v6
Panowie, kłótnia gaz czy benzyna jest jedną z wielu odwiecznych sporów.
Zaczęło się pewnie od dylematu maczuga czy kij,silnik parowy czy koń, silnik parowy czy spalinowy, benzyna czy diesel, oryginalny olej czy olej opałowy, potem już poszło.Atari czy Commodore, Amiga czy PCet, Windows czy linuks.
I tych sporów nikt nie rozstrzygnie.
Ale pytanie na początku dotyczyło LPG w kontekście V6.
Odpowiedź na to pytanie najłatwij znaleźć na forum Lancii, gdzie wiele V6 zaznało kuracji LPG.
Wniosek nie jest zbyt optymistyczny. Kilka zmarło tragicznie, inne pochorowały się strasznie.
Faktem jest że V nie lubią gazu. I ztym poglądem zgadzaja się nawet najwięksi zwolennicy gazu.
We Wrocłąwiu na ul Grabiszyńskiej jest zakład Cito -gaz. Właściciel sam jeżdzi AR, ma też fiata coupe. i montuje , ale do końca nie poleca instalek w V.
Inna sprawa, jeździłem przez dwa lata Kappą 3.0 V6. teraz jeżdżę AR 156 1.8.
I dopiero teraz dostrzegłem jaka to frajda,i duża ulga...już półtora tygodnia nie byłem na stacji...I jakoś teraz zaczyna do mnie docierać że ,pomimo iż jestem wrogiem LPG (ale to mój osobisty pogląd , którego nie zamierzam forsować) to jednak z punktu widzenia ekonomi w 3 litrowej V gaz to naprawdę duża oszczędność.
Więc głównym problem jest wypośrodkowanie, czy oszczędność na gazie , wynikająca z przejeżdżanych kilometrów jest warta ryzyka kosztownego remontu, czy lepiej jeździć na benzynie i zmniejszyć szansę uszkodzenia silnika.
 
Wg mnie to nie od układu cylindrów zależy czy silnik znosi lpg czy nie. Akurat w kontekście V6 Alfy większość "speców" twierdzi, że te jednostki bardzo dobrze znoszą gaz. Ja się na tym nie znam, ale na logikę to faktycznie czy V czy R czy boxer nie powinno mieć znaczenia.
 
Wydaje mi się że nie chodzi tu akurat o budwę silnika ile o jego moc, a co za tym idzie siły i temperatury działajace wewnątrz. Gaz jako paliwo suche, może mieć negatywny wpływ na zawory, tłoki, cylindry.
Problem może leżeć w wielu miejscach...nie wiem nie znam się...Ale tu wchodzimy znów na niebezpieczny i konfliktogenny teren , czyli czy LPG szkodzi czy nie...A nie to jest tematem.
 
Też się nie znam :) Trzeba w związku z tym bazować na doświadczeniach innych, a to znowu prowadzi do problemu zróżnicowania instalacji lpg więc ciężko cokolwiek z tego wydedukować. Wiem jedno - jeśli będę musiał robić kapitalny przez to ustrojstwo - w jednej chwili się tego pozbywam. Cena doświadczenia ;)
 
...
Ale pytanie na początku dotyczyło LPG w kontekście V6.
Odpowiedź na to pytanie najłatwij znaleźć na forum Lancii, gdzie wiele V6 zaznało kuracji LPG.
Wniosek nie jest zbyt optymistyczny. Kilka zmarło tragicznie, inne pochorowały się strasznie.
Faktem jest że V nie lubią gazu. I ztym poglądem zgadzaja się nawet najwięksi zwolennicy gazu.
We Wrocłąwiu na ul Grabiszyńskiej jest zakład Cito -gaz. Właściciel sam jeżdzi AR, ma też fiata coupe. i montuje , ale do końca nie poleca instalek w V.
Inna sprawa, jeździłem przez dwa lata Kappą 3.0 V6. teraz jeżdżę AR 156 1.8.
I dopiero teraz dostrzegłem jaka to frajda,i duża ulga...już półtora tygodnia nie byłem na stacji...I jakoś teraz zaczyna do mnie docierać że ,pomimo iż jestem wrogiem LPG (ale to mój osobisty pogląd , którego nie zamierzam forsować) to jednak z punktu widzenia ekonomi w 3 litrowej V gaz to naprawdę duża oszczędność.
Więc głównym problem jest wypośrodkowanie, czy oszczędność na gazie , wynikająca z przejeżdżanych kilometrów jest warta ryzyka kosztownego remontu, czy lepiej jeździć na benzynie i zmniejszyć szansę uszkodzenia silnika.


No i to mogą być jakieś argumenty - z doświadczeń wzięte usterki czy poważniejsze uszkodzenia spowodowane instalacją - wtedy cała ekonomia traci sens bo przypuszczam, że to nie są tanie w naprawach rzeczy.
Plus większy problem z odsprzedażą ewentualną.
Mój mechanik gdy mu przywiozłem Vkę na pierwszy serwis tylko o jedno zapytał - ma gaz ? nie, to przyjeżdżaj Pan, z gazem się nie tykam.

Gdyby jakiś zakład instalujący LPG dawał na taką instalację i ew skutki nią spowodowane pełną gwarancję... ale chyba takich nie ma więc to o czymś świadczy - dla mnie o potencjalnych kłopotach.
Po drugie - do Vki chyba musi być naprawdę wielki zbiornik gazu (kosztem bagażnika), bo na benzynie się bywa częściej na stacjach, a gazu idzie przecież więcej - więc co ile tankujecie gaz do np 156tki V6?
No i samo tankowanie trwa dłużej - kolejki , pan z obsługi musi się zebrać i wyjść itd. Samo to jest już sporym argumentem 'przeciw'.
 
Panowie i znowu cała seria przypuszczeń,dywagacji i powielania mitów! Jeśli chodzi o V-łki z L.K.P to kilka z nich które zachorowały,kilka dość poważnie, nie miały sekwencyjnej instalacji,a to faktycznie jest proszenie się o kłopoty odwleczone nieco w czasie!!! Poza tym to kolejna seria mitów o tym że gaz jest suchym paliwem,wyższa temp. spalania i itp.
Jedno co RobertWroc powiedział oddaje w pełni prawdę o dyskusji na ten temat:
Lepszy kij czy pałka, diesel czy PB i itd... nie dojdziemy do wspólnego mianownika bo dla kogoś lpg w V6 będzie profanacją,a dla innego nie i tyle ...
 
Dla mnie największą profanacją jest V6, która zamiast Pb czy LPG spala olej (bynajmniej nie napędowy) :D:D:D
 
A ja mam LPG w wolnossącym 1,4. Wielu powie że to głupota ale takie mam zboczenie. Wydaję raz kasę na instalkę a potem luz. Wprawdzie jest pewien paradoks bo mając tanie paliwo wogóle nie zwraca się uwagi na jego koszt więc spala się sporo więcej ale dla mnie to jest właśnie swoboda korzystania z auta. Moge tylko pozazdrościć osobom dla których 1000 czy 1500 miesięcznie na samo tylko paliwo to niewiele, ale znam jednak kilka radośniejszych sposobów na wykorzystanie tej kasy i zapewnienia sobie komfortu w życiu. Z LPG mam raczej pozytywne doświadczenia miałem okazję rozbierać swój poprzedni jeszcze mniejszy silnik z przebiegiem ok. 200 tys. Zero zużycia gładzi cylindrów, zachowana siateczka po fabrycznym honowaniu, katowany odpalany na LPG na zimno, zalewany co 15 tys. lotosem synthetic.
Aż ze zdziwienia zrobiłem fotki
http://img684.imageshack.us/i/dscn0669m.jpg/
http://img440.imageshack.us/i/dscn0668.jpg/
Samochód choćby najbardziej zacny tak jak Alfa to trochę mało zeby tak bardzo skupiać na nim większość swoich celów. Ale to kwestia wyboru. W mojej firmie jest mnóstwo osób o sporo niższych dochodach jeżdżących dużymi autami z potężnymi silnikami. Po prostu tak wybrali. Z wiekszym zrozumieniem patrzę jednak na faceta tankującego obok LPG do Dodge'a ze skromnym napisem 5,7 L(zdarzyło się kilka dni temu) . Jeśli tylko kwestie techniczne na to pozwalaja założyłbym LPG bez względu na to co sądzą o tym inni.
 
Ostatnia edycja:
Kwestia jest też tego typu, że przywykliśmy do tego, iż instalacja LPG to stary niedorobiony produkt, który można założyć do dojechanego Poloneza. A to, że ta branża poszła o klika wynalazków do przodu to już mało kto widzi. Osobiście jestem przeciwnikiem gazu, ale nie patrzę już z politowaniem na nowe auta i ich właścicieli którzy tankują LPG. Wystarczy przyjrzeć się dokładniej instalacjom dzisiejszym i tym z końca lat 90. To już nie jest śmierdący niedopalony w rozregulowanej instalacji gaz. Jest to oszczędność, to fakt, ale pozostaję też kwestia, że często jest to oszczędność z przymusu. Dobre stare przysłowie mówi zastaw się a postaw się. U nas niestety jest to często widoczne. Wydaje mi się iż procentowo w Polsce jeździ więcej aut na gazie niż u naszych zachodnich sąsiadów. Gdy mnie nie stać na jeźdżenie autem które pali 30 litrów to kupuję z mniejszym silnikiem a nie na siłę full wypas i na gazię, bo będzie taniej. Chyba nazywa się to "na pokaz" :)Także temat ten można ciągnąć jeszcze przez następnych sto stron i tak nic z tego nie wyniknie. Zagłębimy się tylko dalej w aspekty ekonomiczne, społeczne i pewnie jeszcze kilka innych.
P.S. oczywiście nie chciałbym tu uogólniać, bo zdarzają się różne sytuacje w życiu i często zagazowanie auta umożliwi nam dalsze normalne korzystanie z niego. Tak więc profanacją nie będzie gazowanie V-ki w przypadku autora tematu :)
 
Ostatnia edycja:
Witam tak sobie przeczytałem...
W związku z tym mam dwie małe uwagi

-Państwo polskie promuje LPG, przez to, ze na to paliwo jest znacznie niższa akcyza niż na noPB, czy ON
-W jednym z poprzednich postów było napisane o wartości opalowej...
29 MJ/l dla benzyny, 22MJ/l dla gazu
29/22=1,32 -czyż nie tyle więcej powinien spalić, aby mieszanka nie była uboższa?
W kolejnych postach, ktoś pisał, że tankuje paliwo wysoko oktanowe... w jakim celu chciałbym zapytać?
Ilość oktan w gore= wartość opałowa w dół - silniki na paliwo o większej liczbie oktanowej maja większą moc dzięki, wyższemu stopniowi sprężania...
silnik może pracować równiej(bo mniej nerwowa benzynka), ale nie będzie mocniejszy...

Jestem gorącym zwolennikiem LPG bo niby dlaczego nie oszczędzać skoro to nie ma wpływu na moje bezpieczeństwo...
Bawią mnie tylko ukryte wlewy... jak zajdzie potrzeba zainstalowania LPG w moim aucie wlew będzie w wygodnym miejscu.

Jak jestem gdzieś w błędzie poprawcie mnie
 
Bawią mnie tylko ukryte wlewy... jak zajdzie potrzeba zainstalowania LPG w moim aucie wlew będzie w wygodnym miejscu.

Jak jestem gdzieś w błędzie poprawcie mnie
A pod klapką niby jest niewygodnie?
A to gdzie kolego jest wygodnie Twoim zdaniem?
 
pod klapka jest wygodnie pod warunkiem, ze jest on tam na stale, a nie wkręcany... w przypadku wkręcanego to jak by na stacje z lejkiem jeździć...
Wygodnie to np. w miejscu wlewu benzyny tylko po drugiej stronie, albo obok wlewu benzyny...
 
w przypadku szerokiego auta nie obiegniesz do okola oczywiście ale do 156 czy 147 będzie ok...
Jak często tankujesz jedno i drugie na stacji w której są oba paliwa razem?
Jak by nie patrzeć na pewno wygodniej niż głęboko pod zderzakiem... taki sposób montażu uważam za dalece nie wygodny inne za raczej akceptowalne
 
Wygodnie, nie wygodnie... przecież to nie wy nalewacie ten gaz. Dla nas ważne powinno być to aby było estetycznie :)
 
Majkel napisał:
Wygodnie, nie wygodnie... przecież to nie wy nalewacie ten gaz. Dla nas ważne powinno być to aby było estetycznie
A widziałeś w wielu holenderskich instalacjach wlewy na błotniku? One sa tam tak robione zeby były bezpieczne dla tankujacego. Nie wygladaja estetycznie ale sa tak samo łatwo-obsługiwalne jak wlewy benzyny.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra