Czy LPG w V6 to profanacja?

  • Autor wątku Autor wątku ALFA166 30.V6
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A co w tym bezpieczniejszego? Taki wlew w błotniku często sa bardzo niedokładnie wykonane, tzn. zabezpieczone antykorozyjnie. Koło tych wlewów pojawia się potem korozja.

pod klapka jest wygodnie pod warunkiem, ze jest on tam na stale, a nie wkręcany... w przypadku wkręcanego to jak by na stacje z lejkiem jeździć..
A jak się ma w każdym innym miejscu to trzeba ten plastikowy kurek-zaślepke wykręcać:P
 
Ta zacznie się zaraz ostra dyskusja jak to wlew LPG wpływa na niewygodę kierowcy.
Podstawa to estetyka.
A jak pod klapką żle to najwygodniej będzie w tylnym słupku .
I schylac sie nie trzeba i bez okularów można trafić/na dotyk/
I brudzić się tak nie będzie a plastikowy korek można przyosdobic gustownym wzorkiem WW i luzik
 
Wyjazd samochodem na gaz na wycieczke do Niemiec przekonał mnie do tego, że wlew nie powinien być pod zderzakiem... -w Polsce dla wygody obsługi stacji nie montował bym tam wlewu... na stacji też pracują ludzie, którym taka, a nie inna decyzja można ułatwić życie :)

Wracajac do wątku głównego moim zdaniem nie ma pojazdu, do którego nie wypada zakładać instalacji gazowej
 
Nie chodzi mi o korozje nadwozia, tylko o bezpieczeństwo obsługi stacji LPG. Zeby im przy odpinaniu pistoletu opary nie trafialy w twarz jak schylają sie pod zderzak.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra