• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Coś o gazowaniu V6 ...

Plusy LPG:
oszczędność pieniędzy (ekonomia)
mniejsza emisja szkodliwych substancji do atmosfery (ekologia)
minusy:
szybsze zużycie układu wydechowego
potrzeba znającego się na rzeczy gazownika(jak ktoś się nie zna, to tylko może zniszczyć silnik)
silnik do gazu musi mieć osprzęt w idealnej kondycji bo robią się jaja (cewki, świece, przewody zapłonowe, sonda lambda, przepływka itp.) ale jeśli ktoś dba o samochód i utrzymuje go w dobrej kondycji, to może ten punkt wykreślić
Więcej grzechów nie pamiętam, a jak ktoś inny pamięta to niech dopisze.
Ja założyłem gaz m.in dlatego, bo nigdzie nie znalazłem informacji dlaczego TSy nie lubią gazu, a takie argumenty że nie lubią i już do mnie nie trafiają. A v6 busso to według moich informacji bardzo wytrzymały silnik i gdybym miał jeździć na codzień autem z tym silnikiem, to od razu zakładałbym gaz bo wiem że mu nie zaszkodzi. A czy spalam długie łąńcuchy węglowe, czy krótkie, to dla mnie nie ma większej różnicy. Ważne, że nie klekocze pod maską i kręci sie do 7tys obr wydając przy tym piękne dźwięki (aż mojej dziewczynie się podoba:P)
Czy cięższy portfel to taki słaby argument? Bo gdyby nie było wymiernych korzyści z LPG, to po co dokładać do samochodu dodatkowe elementy które przecież swoje ważą i kosztują?
 
Ostatnia edycja:
Plusy LPG:
oszczędność pieniędzy (ekonomia)
mniejsza emisja szkodliwych substancji do atmosfery (ekologia)
minusy:
szybsze zużycie układu wydechowego
potrzeba znającego się na rzeczy gazownika(jak ktoś się nie zna, to tylko może zniszczyć silnik)
silnik do gazu musi mieć osprzęt w idealnej kondycji bo robią się jaja (cewki, świece, przewody zapłonowe, sonda lambda, przepływka itp.) ale jeśli ktoś dba o samochód i utrzymuje go w dobrej kondycji, to może ten punkt wykreślić
Więcej grzechów nie pamiętam, a jak ktoś inny pamięta to niech dopisze.
Ja założyłem gaz m.in dlatego, bo nigdzie nie znalazłem informacji dlaczego TSy nie lubią gazu, a takie argumenty że nie lubią i już do mnie nie trafiają. A v6 busso to według moich informacji bardzo wytrzymały silnik i gdybym miał jeździć na codzień autem z tym silnikiem, to od razu zakładałbym gaz bo wiem że mu nie zaszkodzi. A czy spalam długie łąńcuchy węglowe, czy krótkie, to dla mnie nie ma większej różnicy. Ważne, że nie klekocze pod maską i kręci sie do 7tys obr wydając przy tym piękne dźwięki (aż mojej dziewczynie się podoba:P)
Czy cięższy portfel to taki słaby argument? Bo gdyby nie było wymiernych korzyści z LPG, to po co dokładać do samochodu dodatkowe elementy które przecież swoje ważą i kosztują?

W zasadzie jest to oczywiste,że chodzi o oszczędność,ale chciałabym zwrócić uwagę na zachowanie innych kolegów,jeżeli chodzi o temat LPG,oczy wydrapią,satanistę nawrócą,byle ktoś nie bredził o szkodliwym działaniu gazu na samochód,który użytkują. :rolleyes:
Dziękuję za uzasadnioną wypowiedź.
 
wydrapią,satanistę nawrócą,byle ktoś nie bredził o szkodliwym działaniu gazu na samochód,który użytkują.
Dokładnie większość przeciwników LPG poprostu bredzi,a przekonywanie ich ,że jest inaczej to tak jakbym chciał udowodnić ,że koło jest okragłe.

Skoro jesteś jak najbardziej za LPG,może przedstawiłbyś swoją opinię,ewentualnie wykazał się mocniejszymi argumentami,które jednocześnie ukazałyby moją niewiedzę.
Ja nie muszę niczego udowadniać a tym bardziej przekonywać /patrz mój podpis na dole/

chyba nikt mi nie zabroni odwiedzać działu z Alfą na gazie,
Odwiedzanie zabronione nie jest,ale raczej niemile widziane jest pisanie powielanych głupot
nawet jeśli uważam,że podjeżdżać limuzyną pod dystrybutor z gazem,to prawdziwy obciach,zważywszy na to,że 166 małych pojemności nigdy nie miała.
No cóż mogę Ci tylko współczuć ,że masz takie kompleksy.
Odnoszę wrażenie ,że wykazujesz się pogardą w stosunku do ludzi,którzy nie mają założonej instalacji gazowej.
I pisze to osoba twierdząca ,że tankowanie LPG to obciach !
Hehe dobre wróżę Ci kariere polityczną
ale nie neguję tego w żaden sposób
No a jakże przecież to nie Ty stwierdziłeś,że LPG-owcy to obciachowcy.

- - - Updated - - -

Poczekajmy do rana na "kolegę" PIOTRIIX'a,wierzę że on ma wiele do "powiedzenia" w tym temacie
No mam bo w przeciwieństwie do Ciebie wiem o czym piszę i na dodatek rozumiem
Wyśmiewam kolesi,którzy do jednostki Turbo ładują LPG...
Ja też :P
W dalszym ciągu nie przedstawiono żadnych pozytywów posiadania LPG
Chyba niezbyt uważnie czytasz ten wątek
A teraz odwróćmy trochę kartę.
Przedstaw pozytywy jeżdzienia klekotem udowodnij ,że jest to lepsze , bardziej ekonomiczne ,tańsze w naprawach ,mniej obciachowe, bardzie ekologiczne,bardziej lajtowe niż jazda na PB czy na LPG.
Przekonaj mnie /nas / aby kupić klekota zamiast przeklętego LPG

- - - Updated - - -

A czy spalam długie łąńcuchy węglowe, czy krótkie, to dla mnie nie ma większej różnicy.
Dla Ciebie i innych nie!! Ale dla myślących ,,inaczej ,,--tak to ma znaczenie.
Pewnie nie mają porannych erekcji a dział LPG pomaga im rozbuchać EGO
Ważne, że nie klekocze pod maską i kręci sie do 7tys obr wydając przy tym piękne dźwięki (aż mojej dziewczynie się podoba)
I to jest jedynie słuszna prawda dlaczego zakładamy LPG;)
 
Ostatnia edycja:
Plusy LPG:
oszczędność pieniędzy (ekonomia)
mniejsza emisja szkodliwych substancji do atmosfery (ekologia)
minusy:
(..)
Są jeszcze plusy "poboczne": lpg nie rozrzedza oleju silnikowego tak jak benzyna w fazie rozgrzewania silnika(choć w praktyce to pewnie nie do zauważenia, szczególnie w sekwencji ustawionej na przełączanie przy 40st) a druga sprawa to czystość silnika zasilanego lpg.

Poza tym wątek jest o tym chyba _jak_ gazować V6, a nie o tym _czy_ gazować..

NeroVolcano napisał:
Ale nie pisz mi tutaj,że gaz w żadnym ,nawet nieznacznym stopniu nie wpływa negatywnie na pojazd,a raczej jego podzespoły.

Obawiam się, że benzyna również wpływa negatywnie na silnik, co czyni całą dyskusję bezcelową generalnie. A pojawienie się tej dyskusji w tym wątku przekracza granice przyzwoitości i wystawia cierpliwość czytających na ciężką próbę.
 
Może ja napiszę jeszcze parę plusów i minusów z mojego punktu widzenia- bardzo jak myślę obiektywnego.

Plusy:

1) Oszczędność jak u wszystkich... Jestem studentem ( jeszcze, bo za jakieś 2 tygodnie się bronię ), kocham motoryzację, uwielbiam muzykę jaką rozpieszcza mnie V6. Moje zarobki jednak nie pozwalają mi cieszyć się jazdą na PB, bo 3 lata jeździłem tak 2.0 TS i ,,bogaty" to nie byłem. Nie zarabiam mało bo ,,dobrze kombinuję" pracując z niemal zerowymi kosztami własnymi ( zajmuję się redagowaniem ), ale przy moich przebiegach V6 jakie obecnie posiadam, zżerałoby mi pół miesięcznych zarobków przy PB... Stać mnie na jazdę na PB, ale po co- za zaoszczędzone pieniądze staram się doprowadzić stan mojego auta do ideału, zabrać narzeczoną na kolację, wybrać się na weekend, zainwestować w swój biznes. Dla urzeczywistnienia moich przekonań. Średni koszt w mieście 100km w moim przypadku to idealnie 50zł. Na trasie koło 30zł... Na taki wydatek jestem sobie w stanie pozwolić i nie zastanawiam się przy tym czy wybrać najkrótszą drogę do domu...

2) Ekologia... szczerze- w ogóle mnie to nie obchodzi, ale faktem jest, że w innych krajach LPG jest uważane za czyste paliwo. Ja nie przejmuję się ekologią z prostych względów- 90% to pic na wodę. Wiem coś o tym, gdyż liznąłem wykształcenia z tego zakresu.

3) Zasięg! V6 siorbie paliwo aż słychać jak się dławi nim. Z LPG i PB w zbiornikach zwiększam tym samym sobie zasięg i mogę podróżować dalej i w bardziej komfortowych -w aspekcie psychicznym- warunkach. I proszę bez śmiechu- miałem okazję w tamtym roku zwiedzić południe naszego kontynentu i były momenty, że podziwiałem kierowców, którzy między stacjami się wyrabiali na samym LPG lub samym PB ( szczególnie Serbia ).

4) Tak jak wspomniano... mogę cieszyć się wszystkimi zaletami V6 a nie psioczyć, że mi terkocze pod maską śmierdzący diesel. Tak- śmierdzący i kłopotliwy. Byłem nastawiony z racji ekonomicznych na zakup 1.9 jtd 16v i po stestowaniu takowego- obrzydło mi. Doliczając dwumasy, egr-y, turbiny i inne bajery- mój portfel tak samo stwierdził, że woli czasem przejść na dietę, ale grzebać przy V6

5) Zalet z mojego punktu widzenia mógłbym jeszcze kilka wypisać...ale po co? Najważniejsze już zostało powiedziane. Może jeszcze to, że dobra instalacja robi stratę mocy w granicach 2-3 koni, co jest marginalnie odczuwalne. To mniejsza strata, aniżeli zmulony przez zatkany egr diesel.


Minusy:

1) Trzeba być pedantem i utrzymywać silnik w bdb stanie... trudno- to jest auto! Jak kogoś nie stać na utrzymanie, to niech jeździ rowerem ( aczkolwiek te wyczynowe, na których zjadłem zęby tańsze w utrzymaniu od V6 nie są ;)...). LPG wyrzuci każdą jego bolączkę. Mnie to mobilizuje, dlatego jak tylko zacznę wakacje to robię spore wymiany eksploatacyjne w silniku- teraz brak mi czasu. Nie- nic mi przez LPG nie poleciało. Nadszedł już czas świec, kilku uszczelek itd... kupiłem auto w okresie wymian eksploatacyjnych ( c.a. 120 tys km ).

2) Trzeba dbać o dobre ustawienie instalacji i mieć dobre do V6 wtryski. Valteki się nie nadają. Ja je jeszcze mam, bo odkładam na HANY, ale to prosty elektrozawór, który się rozkalibrowywuje w tempie bardzo szybkim.

3) Przy LPG większy jest koszt przeglądu. Dochodzi też koszt obsługi serwisowej rzędu 150zł na rok.

4) Trzeba mieć dobrego gazownika by LPG utrzymywać.

5) Źle użytkowane LPG MOŻE mieć wpływ na usterki w samochodzie... to prawda. Nie mówmy tu jednak o silniku i układzie wydechowym ( ten akurat ostatni może mieć przyspieszone zużycie o około 5-8%), ale np. o przytkanych wtryskach PB, zatartej pompie PB itd... bo ludzie szczędzą i jeżdżą tylko o kropelce benzyny, zacierają pompy i generalnie nie dbają. Nie mówię już o niedogrzewaniu silnika. To, że LPG się włączy przy 40 stopniach, to okej... ale poniżej 90 stopni na LPG winno się jeszcze bardziej oszczędzać silnik niż na PB.
 
Zasadniczo kazde uzywanie silnika powoduje jego zuzywanie - normalna sprawa. Ogolnie mozna stwierdzic ze zagazowanie v6 ma sens bo to dobre jednostki ze sporym apetytem. Jesli instalacja zostanie prawidlowo dobrana i zamontowana to nie bedzie problemow. Ja mam gaz akurat w TS, o ktorym wielu malkontentow pisze ze nie lubi gazu a juz jakies 50tys na gazie przejechane z czego prawie 30tys moje i nie odczulem zeby gazu nie lubil. Wszystko rozbija sie o to ze negatywnie wypowiadaja sie Ci ktorzy gazu nigdy nie mieli lub ktorym zle instalacje dobrano/zamontowano.
 
Co do benzyny i jej szkodliwości, to rodzaj beznyn jest tyle ile gwiazdek na niebie, w rafinerii nawet paliwo brane z jednego kotła załadunek po załadunku jest inne (niestety to samo tyczy się LPG), dziś zatankowałem 57,5 litra do mojej kruszynki a pierwsza rzecz jaką zlustrowałem przed tankowaniem to było kiedy to paliwko przyjechało do nas, Okazało się że PB 95 przyjechało cztery dni temu czyli można lać.
A i jeszcze rada dla tych którzy leją PB98 bo to nie profanacja to radzę zalać Millera albo Lique i 95, będzie miało więcej oktanów niż 98, bo 98 wolno idzie a jako ze oktany się ulatniają to mała szansa jest na zatankowanie chociażby 96 oktanowego paliwa
 
Wyśmiewam kolesi,którzy do jednostki Turbo ładują LPG...
Dzięki :P to pogadamy jak przyjedziesz się ze mnie wyśmiewać :sarcastic:

Nie będę dodawał nic do tego kociołka jaki się tu zrobił tylko przypomnę o czym jest wątek. Dla tych którzy zapomnieli proponuję lekturkę pierwszego posta (nie powinno być problemu ze znalezieniem). Temat od wojny o LPG można wskrzesić w Hyde Parku a nie tu robić mętlik.
 
Ale nie pisz mi tutaj,że gaz w żadnym ,nawet nieznacznym stopniu nie wpływa negatywnie na pojazd,a raczej jego podzespoły.
Jestem tego samego zdania, zauważyłem nawet ze benzyna tez wpływa negatywnie i zacząłem mniej jezdzić, a jak bedzie sie zużywał nadal to przestane wogóle jezdzić aby tylko silnik byl w dobrej kondycji...
 
Chcę swoją V6 2.5 zagazować - Grzesiek , Piotrek wielka prośba - czy możecie napisać mi sensowny skład podzespołów potrzebnych do zagazowania. Czytałem co można wsadzić ale to już jest mocno nie świeże ( posty sprzed roku i dalej)

A tak wogle niezłe OT się tu zrobiło
 
Chcę swoją V6 2.5 zagazować - Grzesiek , Piotrek wielka prośba - czy możecie napisać mi sensowny skład podzespołów potrzebnych do zagazowania. Czytałem co można wsadzić ale to już jest mocno nie świeże ( posty sprzed roku i dalej)

A tak wogle niezłe OT się tu zrobiło

Elektronika Tech 316 lub STAG300-6 ISA2 wedle upodobania, wtryskiwacze Hana H2000 "zielone" chodzi o wydajność, reduktor KME Gold dla spokoju ducha, miedź 8mm lub FARO13mm, wielozawór butli w wersji EXTRA lub minimum SUPER jeśli będzie to TOMASETTO a na 99% tak - co do samego montażu zerknij w dział nasze belle w temat o GTA kolegi COXU, tam widać jak powinno być to zrobione, robota kolegi Damiana którego polecił koledze od nas z forum do zagazowania jego GTA.
 
Elektronika Tech 316 lub STAG300-6 ISA2 wedle upodobania, wtryskiwacze Hana H2000 "zielone" chodzi o wydajność, reduktor KME Gold dla spokoju ducha, miedź 8mm lub FARO13mm, wielozawór butli w wersji EXTRA lub minimum SUPER jeśli będzie to TOMASETTO a na 99% tak - co do samego montażu zerknij w dział nasze belle w temat o GTA kolegi COXU, tam widać jak powinno być to zrobione, robota kolegi Damiana którego polecił koledze od nas z forum do zagazowania jego GTA.

Sorry za prywatę ale nie mogę się w inny sposób skontaktować z "GrzesiekK." (brak odpowiedzi na PM)

GrzesiekK. mam do założenia w swojej AR166 3.0 V6 instalację LPG i próbowałem się z Tobą skontaktować przez PM ale niestety brak odpowiedzi. Czy mógł byś odpisać na moją wiadomość albo podać jakiś namiar na Siebie (np. tel)

Pozdrawiam, Grzesiek P.
 
Sorry za prywatę ale nie mogę się w inny sposób skontaktować z "GrzesiekK." (brak odpowiedzi na PM)

GrzesiekK. mam do założenia w swojej AR166 3.0 V6 instalację LPG i próbowałem się z Tobą skontaktować przez PM ale niestety brak odpowiedzi. Czy mógł byś odpisać na moją wiadomość albo podać jakiś namiar na Siebie (np. tel)

Pozdrawiam, Grzesiek P.


Przepraszam ale trochę się u mnie ostatnio mocno w życiu zmienia i ..... nie ważne, coś tam Ci odpisałem. Pzdr. Grzesiek
 
Ten reduktor może puścić gaz w układ chłodzenia. Jeżeli stać cię na ryzyko to wystarczy.
 
Ten reduktor może puścić gaz w układ chłodzenia. Jeżeli stać cię na ryzyko to wystarczy.

Już dawno nie puszcza. Od dwóch lat to są mity rozpowszechniane przez ludzi, którzy nie mają styczności z tymi reduktorami na tyle częstej, by móc w tej sprawie zabierać autorytatywnie głos na podstawie czegokolwiek układającego się w statystykę.

Jeden MIII to ciut mało z racji wysokoobrotowości silnika i wynikających z tego faktu uwarunkowań co do dostępnych zakresów czasów wtrysku. Spadki ciśnienia będą już raczej za duże, nawet przyjmując grecki klimat za korzystny dla ciśnienia zasilania reduktora fazą ciekłą. Sporo zależy tu od używanych wtryskiwaczy i ich wydajności pozwalającej na skompensowanie spadku ciśnienia, ale ja bym uznał że stykowe konfiguracje z zasady nie są najszczęśliwsze i zapakował Magic III BIG/Power - ten objedzie z mega-zapasem, a oszczędzi się korowodów z dwoma reduktorami.
 
Wtryski BRC E13*67R01*0223 pomaranczowe.
Chetnie zapakowalbym KME Gold, ale w Grecji nie moge znalezc i musialbym z Polski sciagac. Moj znajomy gazownik mowil ze robil Land Cruisery 3.5 litra bodajrze na parowniku Magic III i dawal rade ten reduktor wiec przy moim silniku tez powienien wystarczec.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra