Coś o gazowaniu V6 ...

Gazować... z głową! Wtedy koszty użytkowania są bliskie 1.9 JTD... Mnie jazda V6 z lpg, przy jeszcze kiepskiej instalacji ( wtryski do wymiany bo valteki... i nieco rozstrojone w dodatku- zbieram na Hanę sobie pieniądze ) kosztuje połowę tego aniżeli 2.0 ts na benzynie. Okej...koszta mam takie same, ale to dlatego, że jeżdżę 2 razy więcej teraz i nie mam żadnych zadum przed wypadami poza miasto lub też przy wybieraniu dłuższej drogi do domu.
 
właśnie czytałem że te silniki są w miarę trwałe i dobre.
A możecie mi dać namiary na jakiegoś kumatego gazownika w Wawie,bądź okolicy?
Pytałem w jednym punkcie to powiedział 3500zł.-to chyba dobra instalacja nie?
 
To tylko cena. Nie wiadomo jakie komponenty zawierają się w tej cenie. W Warszawie ponoć Nikodem jest kumaty, ale trzeba patrzeć na ręce. Namiary na niego znajdziesz na http://lpg-forum.pl/
 
Sprowadziłem 2.5 i zastanawiam się nad LPG. W tyg. robie do pracy~~300km,także na benzynie masakra

No to sorry - ale po chusteczke sprowadziles benzynę V6????? Takich decyzji nie rozumiem...

Taka ładna jednostka...aż szkoda gazować. Niektórzy wychodzą z założenia "Jak kupiłeś auto z taką pojemnością i mocą,to i kupisz paliwo".

Prawie jak z papierosami : "Nauczyłeś się palić,to i nauczysz się kupować". :P
 
A co to złoto?
Silnik jak silnik żaden rarytas.
Samochód ma słuzyć właścicielowi a nie odwrotnie.

"Kolego" nie bez powodu mówi się,że silnik po instalacji gazowej,nigdy nie będzie już tym samym silnikiem,co przed instalacją LPG.
I nie chodzi tu brzydkie wpięte wiązki widoczne pod maską,ale nieodwracalne zmiany jakie zachodzą po montażu autogazu,w silniku czy układzie wydechowym.
Wystarczy poczytać tematy zakładane w strefie LPG przez naszych forumowiczów.

Jeżeli dla Ciebie liczy się ekonomia,przy dzisiejszych cenach paliwa,to ja nie mam nic przeciwko.
Zgodzę się z Tobą w jednej kwestii : To samochód ma być pode mną i nie inaczej.
Ale czy taka Alfa nie może być na moich usługach bez LPG?
 
Ale czy taka Alfa nie może być na moich usługach bez LPG?
Oczywiście że może, ale po co? Dobrze dobrana i wystrojona instalacja robi jedną różnicę w jeżdżeniu samochodem: cięższy portfel. Ja się zdecydowałem na gaz i wiem że mi się szybko zwróci. Już za te pieniądze chcę zrobić remont głowicy (wziąść inną głowicę, wyremontować a później tylko zamienić). Remont chcę zrobić tylko z tego powodu, że stara głowica jest już wyeksploatowana przez jeżdżenie w czasach sprzed gazu. No i oczywiście na gazie wyjdą wszystkie niedomagania silnika, jak np. u mnie uszkodzona sonda lambda i przewody zapłonowe.
Więc zastanów się czy się opłaca?
Pozdrawiam
 
Jak już mówiłem auto kupione okazyjnie.
Do tej pory miałem nissana sunny w gazie i wydaje mi się że lepiej zagazować tak piękne auto niż śmigać jakimś szrotem z podobnym spalaniem gazu.Jaka to frajda wsiąść w alfe lpg a jakie wrażenia z jazdy np.lanosem na gaz?
Muszę sie przyznać że też nie jestem zwolennikiem lpg ale przy tych cenach paliwa i z takim tygodniowym przebiegiem to nawet Pandą było by drogo.:rolleyes:
Co do psucia się to miaęłm już kilkanaście samochodów i wiem że w każdym używanym,prędzej czy później coś będzie do roboty.
 
Oczywiście że może, ale po co? Dobrze dobrana i wystrojona instalacja robi jedną różnicę w jeżdżeniu samochodem: cięższy portfel. Ja się zdecydowałem na gaz i wiem że mi się szybko zwróci. Już za te pieniądze chcę zrobić remont głowicy (wziąść inną głowicę, wyremontować a później tylko zamienić). Remont chcę zrobić tylko z tego powodu, że stara głowica jest już wyeksploatowana przez jeżdżenie w czasach sprzed gazu. No i oczywiście na gazie wyjdą wszystkie niedomagania silnika, jak np. u mnie uszkodzona sonda lambda i przewody zapłonowe.
Więc zastanów się czy się opłaca?
Pozdrawiam

No właśnie,czy się opłaca? Remont głowicy,która źle znosi wyższą temperaturę spalania na gazie.
Sonda lambda,świece zapłonowe,zawory...a to dopiero początek.
Jeżeli komuś odpowiada LPG w samochodzie,to jego wybór i nic nikomu do tego.

Kolega parę postów wyżej zapytał :"Po jaka cholewkę forumowicz kupił 3.0,a teraz jęczy i skwierczy...?".
Więc ja odniosłam się do tego :"Taka mocna,ładna jednostka...po co więc gazować?".
Mi osobiście byłoby szkoda. Skoro kupiłam 2.5,to musiałam mieć i będę musiała mieć fundusze na paliwo.
 
Tylko że on napisał ze już ma sponiewierana głowicę i z tego co oszczędzi zrobi drugą
A te twoje wymienianie rzeczy które niby walą się na gazie to bez komentarza- ale mam pytanko miałaś ty kiedyś gaz w samochodzie czy debili co maja w garażach zakładane grom wie co się nasłuchałeś, bo odnoszę wrażenie ze to drugie
Ja zakładałem tematy odnośnie problemów z gazem, ale to były problemu usuwane w moim zakresie lub też nic nie było tylko piep...... jak potłuczony- przez rok obsługa instalacji kosz mnie 100 zyli, zrobiłem w tym czasie 23 tysiące kilometrów z czego 1/5 na PB, a w koszta poszło mi jedno podłączenie laptopa i filtry
Jak ktoś jeździ swoja Alfą pod kościół co niedzielę (znam takiego człowieka) to może sobie pozwolić na jazdę na PB, ale jak już robi się 1000 km i w górę na miesiąc to to się opłaca, a podstawowa rzecz to instalator, jak dobrze wszystko zrobi to problemów nie będzie
 
Tylko że on napisał ze już ma sponiewierana głowicę i z tego co oszczędzi zrobi drugą
A te twoje wymienianie rzeczy które niby walą się na gazie to bez komentarza- ale mam pytanko miałaś ty kiedyś gaz w samochodzie czy debili co maja w garażach zakładane grom wie co się nasłuchałeś, bo odnoszę wrażenie ze to drugie
Ja zakładałem tematy odnośnie problemów z gazem, ale to były problemu usuwane w moim zakresie lub też nic nie było tylko piep...... jak potłuczony- przez rok obsługa instalacji kosz mnie 100 zyli, zrobiłem w tym czasie 23 tysiące kilometrów z czego 1/5 na PB, a w koszta poszło mi jedno podłączenie laptopa i filtry
Jak ktoś jeździ swoja Alfą pod kościół co niedzielę (znam takiego człowieka) to może sobie pozwolić na jazdę na PB, ale jak już robi się 1000 km i w górę na miesiąc to to się opłaca, a podstawowa rzecz to instalator, jak dobrze wszystko zrobi to problemów nie będzie

Ja w swoich samochodach nigdy LPG nie miałam i mieć nie będę(w poprzednim o LPG nawet myśleć się nie dało),bo nie mam takiej potrzeby,a dlaczego? Z pewnością nie chodzi o to,że jestem przeciwnikiem gazu w aucie lub o to,że swoją V6 wyjeżdżam,tak jak "Twoi ludzie" w niedzielę i święta pod kościółek. Sam powinieneś to wywnioskować.

Nie ma sensu jeżyć się jak pies na kota,tylko dlatego,że ktoś ma większą pojemność i nie jeździ,tak jak wielu na "autogazie".
A te moje wymienione rzeczy nie dzieją się w każdym aucie z instalacją LPG,to tylko przykłady.

Jeżeli wydałeś sporo pieniędzy na "dobrą" instalację,często ją "serwisujesz",na bieżąco wymieniasz rzeczy ulegające zużyciu podczas eksploatacji,to z pewnością nacieszysz sie długo autem w gazie.
Ale nie pisz mi tutaj,że gaz w żadnym ,nawet nieznacznym stopniu nie wpływa negatywnie na pojazd,a raczej jego podzespoły.
 
Ostatnia edycja:
W październiku będzie wymiana rozrządu w mojej, wtedy też jej stuknie około 70-80 na gazie, wtedy na inspekcje pójdą gniazda zaworowe i reszta tego co może być zużyte po gazie, fotki wrzucę i zobaczymy jak będzie. Jakiś czas temu sprawdzałem sprężanie to wszystko wygląda jak trzeba. Znajomy mechanior ma V8 która na LPG zrobiła już ponad 300 tysięcy i jeszcze nic ponadplanowego jej nie wyskoczyło, inna sprawa że jest to samochód instalatora LPG, ale wynika z tego że można
Znam dużo bardziej szkodliwy środek, który ludzie leją do samochodów nawet sobie z tego sprawy nie zdając i gaz przy nim to pikuś
 
Jeżeli wydałeś sporo pieniędzy na "dobrą" instalację,często ją "serwisujesz",na bieżąco wymieniasz rzeczy ulegające zużyciu podczas eksploatacji,to z pewnością nacieszysz sie długo autem w gazie.
Ale nie pisz mi tutaj,że gaz w żadnym ,nawet nieznacznym stopniu nie wpływa negatywnie na pojazd,a raczej jego podzespoły.
Tylko, że przyspieszone zużycie silnika było przez instalacje 1 i 2 generacji. A na obecnie najczęściej instalowanych instalacjach sekwencyjnych już to nie występuje. Pracuję teraz z człowiekiem (Nie jest to pan Stasiu co to podstawówkę skończył, lecz inżynier mechanik który jednak ma dużą wiedzę techniczną) i on się mnie pytał, jak się jeździ Alfą, bo chciał kupić taką przerobioną na gaz, bo od 20! lat ma samochody na gazie (pierwszy to skoda 120). I bardzo chwali sobie gaz. I za te pieniądze, co zaoszczędzi na różnicy między gazem a benzyną, to sobie silnik wyremontuje. Oczywiście nie każę nikomu gazu zakładać, tylko chcę pokazać, że nawet jeśli w jakimś stopniu silnik się niszczy, to dzięki zaoszczędzonym pieniądzom można to naprawić. A jak kogoś stać na jazdę na benzynie, to gratuluję, ale niestety mnie na to nie stać, chyba że Smartem, ale chcę jeździć całym samochodem, a nie tylko połową;)
 
"Kolego" nie bez powodu mówi się,że silnik po instalacji gazowej,nigdy nie będzie już tym samym silnikiem,co przed instalacją LPG.
Bzdura nr 1
No właśnie,czy się opłaca? Remont głowicy,która źle znosi wyższą temperaturę spalania na gazie.
Sonda lambda,świece zapłonowe,zawory...a to dopiero początek.
Bzdura nr 2
Ja w swoich samochodach nigdy LPG nie miałam i mieć nie będę(w poprzednim o LPG nawet myśleć się nie dało),bo nie mam takiej potrzeby,a dlaczego
To co robisz w dziale LPG?
Skoro nigdy nie miałeś LPG to na czym się opierasz?
A może powtarzasz zasłyszane bzdury wzorem wszystkich miłośników niemczyzny
,,Alfa to złom,,
Znam dużo bardziej szkodliwy środek, który ludzie leją do samochodów nawet sobie z tego sprawy nie zdając i gaz przy nim to pikuś
Nie nie przciwnicy LPG takiej mysli nawet do głowy nie dopuszczają.
Przecież oni leją wszystko co ,,naj,,:P do swoich silników i montują tylko oryginały.
A klekoty kupują bo to są najlepsze silniki na świecie i napewno nie chodzi o im EKONOMIĘ .
Robią to bo kochają ,,rech rech rech,,
 
Wysiliłbyś się na bardziej konstruktywną wypowiedź,ograniczone półsłówka zostaw dla siebie.

Skoro jesteś jak najbardziej za LPG,może przedstawiłbyś swoją opinię,ewentualnie wykazał się mocniejszymi argumentami,które jednocześnie ukazałyby moją niewiedzę.

To co robisz w dziale LPG?
Skoro nigdy nie miałeś LPG to na czym się opierasz?
A może powtarzasz zasłyszane bzdury wzorem wszystkich miłośników niemczyzny
,,Alfa to złom,,

Wyśmiewam kolesi,którzy do jednostki Turbo ładują LPG...

A tak na poważnie,to po prostu wyraziłam swoje zdanie,nigdy gazu nie miałam,nawiązałam jednak rozmowę,temat nieco się rozwinął,chyba nikt mi nie zabroni odwiedzać działu z Alfą na gazie,nawet jeśli uważam,że podjeżdżać limuzyną pod dystrybutor z gazem,to prawdziwy obciach,zważywszy na to,że 166 małych pojemności nigdy nie miała.

I nie wiem dlaczego twierdzisz "kolego",że powielam bzdury po germańcach i wypisujesz,że według mnie "Alfa to złom"?
Jeżeli logicznie pomyślisz,to sama jeżdżę "makaronem",chyba nie wybrałabym dla siebie złomu?

Nie nie przciwnicy LPG takiej mysli nawet do głowy nie dopuszczają.
Przecież oni leją wszystko co ,,naj,,:P do swoich silników i montują tylko oryginały.
A klekoty kupują bo to są najlepsze silniki na świecie i napewno nie chodzi o im EKONOMIĘ .
Robią to bo kochają ,,rech rech rech,,

Odnoszę wrażenie ,że wykazujesz się pogardą w stosunku do ludzi,którzy nie mają założonej instalacji gazowej.

Ja nie jestem zwolennikiem LPG,ale nie neguję tego w żaden sposób.Nikogo nie zamierzam nawracać,co kto ma w kole zapasowym,guzik mnie to interesuje.

Chciałabym,aby ktoś w normalny sposób przedstawił plusy posiadania takowej instalacji i przyznał,że istnieją także negatywne skutki posiadania "autogazu",chyba że żadnych nie ma.
 
Nie wiem czemu miałby by to obciach - paliwo to paliwo. Czy to LPG, CNG, benzyna, diesel, metanol czy nawet wodór to wciąż jest to paliwo do zasilania silnika i tyle. Jeśli ktoś wychodzi z założenia że jazda na jakimś paliwie to obciach dyskusja będzie bezowocna.
 
Nie wiem czemu miałby by to obciach - paliwo to paliwo. Czy to LPG, CNG, benzyna, diesel, metanol czy nawet wodór to wciąż jest to paliwo do zasilania silnika i tyle. Jeśli ktoś wychodzi z założenia że jazda na jakimś paliwie to obciach dyskusja będzie bezowocna.
Nie brałabym tego zdania na poważnie,jest to zwyczajny przykład,jeżeli już tak nad tym ubolewasz.
W dalszym ciągu nie przedstawiono żadnych pozytywów posiadania LPG(pomijając cięższy portfel...),czyżbyś nie potrafił żadnych przedstawić?
To po co się wypowiadać? Teraz czynimy dyskusję "bezowocną".
Poczekajmy do rana na "kolegę" PIOTRIIX'a,wierzę że on ma wiele do "powiedzenia" w tym temacie ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra