No to sam odpowiem.
Mój wpis nie był spamem, chyba że za spam potraktować fakt, że auta nie widziałem na żywo, a wypowiadam się.
Jak szukałem dla siebie pilnie auta (po skasowaniu 156), niedrogiego, w granicach Alfy, to wyszło mi, że 145 i 146 będą najlepsze. I się nie zawiodłem.
Kupiłem 146 wystawioną za 5500zł w bardzo dobrym stanie.
To, że auto nie cieszy się tu wielką popularnością - to też jest fakt. W tym dziale pierwsze skrzypce gra 155. I pewnie słusznie.
Nie mówię, że żadną, bo każda Alfa znajdzie tu uznanie, ale jednak mniejszą.
Sam fakt, że nikt Ci tu (wciąż) nie odpowiedział...
A wreszcie co do konkretnego ogłoszenia. Z własnego doświadczenia szerokim łukiem omijam sprzedawców - "firmy".
Pierwszą Alfę kupiłem w "firmie" - katastrofa. Drugą też prawie tam kupiłem, na szczęście transakcja została odwołana.
Trzy kolejne Alfy kupiłem u osób prywatnych. I Alfy i właściciele były OK. Kupno samo w sobie miało coś z przyjemnego rytuału: negocjacje, podpisanie umowy, przekazywanie kluczyków, pieniędzy, rozmowa o historii auta, potem powrót do domu autem (zazwyczaj od razu jest możliwość wskoczenia na autostradę) i radość z jazdy... (Wyszło trochę idyllicznie, bo różne bywa i z takim zakupem u "osób prywatnych", ale osobiście mam same pozytywne historie).
Dla mnie osobiście więcej o samochodzie mówi jego właściciel niż sam samochód.
Opinie ekspertów, sprawdzenie - wszystko to jest oczywiście cenne i ważne, ale lubię taką spersonalizowaną historię auta.
Już samo przez to egzemplarz, o którym wspominasz, nie zainteresowałby mnie.
Wyposażenie ma zacne; silnik. Ale i tak coś mi tu nie gra.
Ciekawe, czy poprzedni właściciel cały sezon wiosenno-letni jeździł na oponach zimowych?
