Ciekawostki z aukcji do wzięcia

2,0 16v zjebana skóra , z tyłu korbki , kokpit na fortepian - porażką pomysł , parodia za tą kase
w kraju by to nie chciało isc za 2 koła , nawet kiera z momo by nie pomogła

hmmm , Andrzejek co robimy porzadki na wątku czy ludzie sami pousuwali posty?
 
hej Poszukuje Kierownicy drewnianej i listwy z drewna do Alfa 155 pozdr
 

"Jadąc" na negatywnej opinii w Polsce Alfy Romeo (Alfy się psują, a stare Alfy psują się na potęgę) oraz stosunkowo małą popularnością, jaką modele 145/146 cieszą się w gronie naszych "sekciarzy", można naprawdę wyhaczyć bardzo dobry egzemplarz wspomnianych modeli za względnie nieduże pieniądze. A przecież to wciąż Alfa z charakterem.

Do komisów podchodzę z dystansem, ale może ten egzemplarz jest faktycznie dobry?
 
[MENTION=67384]kazikx[/MENTION] bez urazy, ale spamujesz.
 
Dlaczego tak uważasz?

No to sam odpowiem.
Mój wpis nie był spamem, chyba że za spam potraktować fakt, że auta nie widziałem na żywo, a wypowiadam się.

Jak szukałem dla siebie pilnie auta (po skasowaniu 156), niedrogiego, w granicach Alfy, to wyszło mi, że 145 i 146 będą najlepsze. I się nie zawiodłem.
Kupiłem 146 wystawioną za 5500zł w bardzo dobrym stanie.

To, że auto nie cieszy się tu wielką popularnością - to też jest fakt. W tym dziale pierwsze skrzypce gra 155. I pewnie słusznie.
Nie mówię, że żadną, bo każda Alfa znajdzie tu uznanie, ale jednak mniejszą.
Sam fakt, że nikt Ci tu (wciąż) nie odpowiedział...

A wreszcie co do konkretnego ogłoszenia. Z własnego doświadczenia szerokim łukiem omijam sprzedawców - "firmy".
Pierwszą Alfę kupiłem w "firmie" - katastrofa. Drugą też prawie tam kupiłem, na szczęście transakcja została odwołana.
Trzy kolejne Alfy kupiłem u osób prywatnych. I Alfy i właściciele były OK. Kupno samo w sobie miało coś z przyjemnego rytuału: negocjacje, podpisanie umowy, przekazywanie kluczyków, pieniędzy, rozmowa o historii auta, potem powrót do domu autem (zazwyczaj od razu jest możliwość wskoczenia na autostradę) i radość z jazdy... (Wyszło trochę idyllicznie, bo różne bywa i z takim zakupem u "osób prywatnych", ale osobiście mam same pozytywne historie).
Dla mnie osobiście więcej o samochodzie mówi jego właściciel niż sam samochód.
Opinie ekspertów, sprawdzenie - wszystko to jest oczywiście cenne i ważne, ale lubię taką spersonalizowaną historię auta.

Już samo przez to egzemplarz, o którym wspominasz, nie zainteresowałby mnie.
Wyposażenie ma zacne; silnik. Ale i tak coś mi tu nie gra.
Ciekawe, czy poprzedni właściciel cały sezon wiosenno-letni jeździł na oponach zimowych?:)
 
Ostatnia edycja:
Panowie (i Panie) - przyjechał do mnie do firmy facet i podziwiał moją V6 :)

Na następny dzień przyjechał swoją czerwoną 155 2.0 TS 8Vi stwierdził, że chętnie by ją sprzedał.
Auto zapuszczone ale z (podobno) oryginalnym przebiegiem 158 000 km - nawet jestem w stanie uwierzyć. Ma przedmuchy na kolektorze wydechowym i głośno chodzi ale rudej za dużo nie ma.
Ogólnie auto z pewnością warte uratowania - szczególnie, że właściciel zdaje się na moją wycenę ;)

Wstępnie wola 2500,00 zł.

Wara mi ją rozebrać!
 

Załączniki

  • 1.jpg
    1.jpg
    117.4 KB · Wyświetleń: 13
  • 2.jpg
    2.jpg
    106.3 KB · Wyświetleń: 13
  • 3.jpg
    3.jpg
    102.8 KB · Wyświetleń: 14
  • 4.jpg
    4.jpg
    99.9 KB · Wyświetleń: 10
  • 5.jpg
    5.jpg
    73.1 KB · Wyświetleń: 12
  • 6.jpg
    6.jpg
    82.2 KB · Wyświetleń: 13
  • 7.jpg
    7.jpg
    86.5 KB · Wyświetleń: 12
Amortyzatory
Powrót
Góra