• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Chcę kupić ale się boję

  • Autor wątku Autor wątku Now
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
pozycja spaliła mi się jako pierwsza ,więcej problemu miałem z mijania.Tylnych jeszcze nie miałem przyjemności ruszać ,na razie działają wzorowo
 
Ach, polecam. Trzeba jedynie cały reflektor wykręcić. Nie jest to może super skomplikowana czynność, przeszkodą bywa jednakże brak narzędzi;
 
ogarniemy,wymieniłem filtr powietrza to i lampę z tyłu wyjmę:)
 
No i nie zapominajmy o jednej zarąbistej wadzie Alfy 147(tzn. może nie tylko 147 ale o reszcie nie wiem;)). Dolanie płynu do spryskiwaczy wymaga użycia lejka/domowej roboty lejka/cholera wie czego. I tak jest to lepsze niż w moim poprzedniopoprzednim Peugocie 306 gdzie korek od oleju był na pieprzone zatrzaski co powodowało że dolanie oleju wiązało się z totalnym umorusaniem;)
 
a czy ja gościu napisałem cokolwiek innego niż ty? Mi także podoba się 147 ale po kilku miesiącach jestem nią rozczarowany,i kolejnej na wzór 166 nie kupię .Ja przynajmniej staram się coś przekazać osobie która zastanawia się nad jej kupnem ,a nie tak wiele wnoszące uwagi na temat jej wyglądu jak twoje ,jak by kupującym miał być Stevie Wonder i sam by tego nie widział. Bo z twojej wypowiedzi to wynika że 147 jest do bani ,ma delikatne zawieszenie ,skrzypi jest paliwożerna to ja nie wiem jakie ma zalety skoro ją kupiłeś.Onanizujesz się na jej widok ,albo na widok jej trójramiennej kierownicy? A co do srania w "swoje koryto" to ja nie uważam żebyś ty był z "mojego koryta" tylko dlatego że kupiłeś podobne auto do mojego.A w kwestii Audi to spokojnie ,gdyby było mnie stać to na pewno jeździł bym jakimś A6 bardzo chętnie na przykład z 3.0 tdi ,dlaczego nie.

Dokładnie kupiłem ten samochód bo mi się podoba, w pełni świadom jego wad i niedopracowań. Onanizuje się jak patrze na to auto...lubię to, spróbuj...baaaa jak się kocham z dziewczyną w 147 to bardziej podnieca mnie trójramienna kierownica niż moja kobieta...sorry chciałeś mi dogryźć ale Ci nie wyszło. Skoro nie jestem z Twojego koryta bo "mam podobny samochód do Twojego" to po co siedziesz na tym forum? Po co miałybyś pozdrowić jakiegoś alfistę na drodze? Właśnie tacy ludzie jak Ty psują opinię o AR, kupuje taką 147 nie dlatego, że mu się podoba i chce jezdzić alfą tylko dlatego, że niema alternatywy, a później lecą takie teksty na forum...
Chciałbym siąść z Tobą przy browarze i podyskutować, bo ani ja Ciebie nie rozumiem ani Ty mnie...
Żeby nie było OT...Powyższa dyskusja ma służyć wszystkim chcącym kupić AR jako przestroga...Bądźcie świadomi wad tej marki, a jeśli przed zakupem macie wątpliwości to dajcie spokój...bo to jest Fiat w ładnym opakowaniu. I to opakowanie jest dla 90 % alfistów najważniejsze, przeszłość marki itd. A, że tam siedzi 1,6 120 KM? I co z tego, już widzę te same v6/v8 na ulicach...
 
Ja nie rozumiem jak można kupić Alfę chcąc mieć wozidło "do pracy" czy z "punktu A do punktu B" nie będąc w niej "zakochanym" ? Ani to przesadnie solidne, ani niezawodne, ani obszerne/praktyczne, ani oszczędne (benzyny) ... chyba tylko dlatego, że tanie ale wtedy faktycznie jest tak, że potem się czyta płacze i lamęty na forum.
 
Nie wiem po co niektórzy kupili AR147 a teraz na nią psioczą, w ogóle po co kupowali AR?! Niech sprzedadzą w pi.du ją jakiemuś napaleńcowi (może i "frajerowi") czy oddadzą na złom i będzie po problemie - nie będzie gadania, nie będzie wydawania kasy na bzdurne naprawy, remonty... same oszczędności.

Nie ma samochodów bez wad. Każdy ma też własny gust. Każdy ma tez inną kieszeń, jest inaczej skąpy. Dla Alfy 147 jest kilka alternatyw np. A3, Golf IV - można je kupić w podobnych pieniądzach, a grupę VW naprawi każdy kowal w stodole.

Bzdurny temat o niczym.



Wiosna jest, jeździć Panowie i Panie a nie siedzieć na forum i wylewać złości :)
 
Spokojnie, bo Wam wrzody popękają! Może się wypowiem się w temacie, mając niewielkie doświadczenie z różnymi markami, od ponad 20 lat.
Alfa 147 faktycznie nie jest najlepszym rozwiązaniem dla kogoś kto "uciułał" skrzętnie kasiorkę, oszczędzał odejmując sobie i dzieciom od ust, z prostej przyczyny, do tego auta zaraz trzeba będzie dołożyć dużo grosza! Chyba że kupisz auto, np od Omena, dopieszczone, wygłaskane, fajnie utrzymane. Ja kupiłem moją 147 jtd 16v z 2004r za 13 tysi z pełną świadomością, że do niej dołożę i to grubo. I nie myliłem się, choć to było auto z rąk prywatnych. Te auta psuja się i miejmy tego świadomość, wcześniej miałem 3 fordy (mondeo mk3, foka 1 i 2), seata altea, saaba 93, vectrę i kilka innych z silnikami od turbobenzyny, poprzez lpg, diesla, turbodiesla, chipsy od Goduli, Vtech...
Alfę kupiłem bo... nie miałem kasy na coś droższego, ale wiecie co? NIE ŻAŁUJĘ! Jak skończę wymiany, naprawy i modzenia, Alfa wyjdzie grubo ponad 20 tysi, ale nie musiałem tego wyłożyć od razu, mody cieszą, a bella jest naprawdę bella i tutaj dyskusji nie ma. To że ma lipny środek, rekompensuje piękno deski, kierownicy, liczników, to ze mi plomby wypadają na dziurach, rekompensuje trzymanie na zakrętach (pamiętajcie że miałem 2 focusy!!!) i precyzja układu kierowniczego, to że słychać stuki z zawieszenia i szumi wiatr powyzej 140km/h, rekompensuje głupia mina praktycznie każdego kierowcy 140km paściata czy głolfa, jak widzi (bezdymną) końcówkę mojej rury... Do alfy trzeba dojrzeć, a może to kryzys wieku średniego? Wszystko zależy od podejścia przy zakupie auta, ja miałem właściwe i nie żałuję i Tobie też tego życzę! Rano jak wsiadasz do foki masz banan na pysku? Jak tak, to zostań przy nim, jak nie kup Bellę!!! Acha i 1.9 jtd 16v 140 kunia polecam - pierwszy turbodiesl w którym nie dotykałem dwumasu... Przy takiej mocy VW i Ford dwumasy pochodzą kilkanascie tysi i do wymiany, wiem bo wymieniałem po 2 razy...
 
jak pojeździsz odpowiednio dużo to wymienisz dwumasa. A jak dla mnie 140 koni w dieslu to dość średnie narzędzie to ściągania się,nawet i z tymi passatami. A pan ferra enzo będzie mnie uczył czym jest alfizm i będzie mi robił wykłady o historii alfy którą przypuszczam znam lepiej od niego. A wszystko dlatego że postanowiłem po raz czwarty nie kupować 166 tylko przekonać się jaka jest inna alfa na co dzień. To że jest głośna rozumiem ,to przecież kompakt ,to że jest ciasna mi nie przeszkadza bo nie mam dzieci.Ale to jak ten samochód reseruje ,a właściwie nie resoruje dla mnie jest szokiem ,to jest jego największy problem bo z tego biora się te trzaski i piski ,ale rozumiem na tym śmiesznym forum nie można mieć swojego zdania ,alfy trzeba tylko chwalić ,a nawet lepiej wychwalać pod niebiosa .Na awaryjność nie narzekam bo wydałem na nią 14 tysi i po zrobieniu rozrządu i płynów nie mam na co wydawac już oprócz oczywiście jednego wahacza(na razie)
 
miałem seata Altea 1.9 tdi 105km kopniętego przez pana Godulę na 140km, nm nie pamiętam, dwumas wymieniałem 2-3 tysiące przed operacją i 15 tys po chipowaniu (LUK), miałem też focusa z 2006r 2.0 tdci 136km zachipsowanego w Vtech na 165km i 413nm (moge się mylić o kilka nm) historia z dwumasem (LUK) bardzo podobna. Kreski w obu przypadkach ładne, równe bez skoków mocy, styl jazdy również raczej bez rzeźniczenia, więc śmiem twierdzić że te auta nie wytrzymują takich momentów na oryginalnym przeniesieniu. Mialem równiez focusa mk1 z 2003r 1.8 tdci 115km bez chipsa, oryginalne 120kkm i tez juz kupiłem z zabitą dwumasą...
Moja żona ma focusa 2007r 1.6 tdci 90km, 75kkm dwumas telepie już całym autem...
Alfa ma na zegarku 170 tysi, pewnie była cofana, sprzęgło z dociskiem wymieniałem 2 tygodnie temu (Valeo) mechanik oglądał dwumas, powiedział że nie ma śladu zuzycia, a na nowy nie wyglądał. Auto również nie wykazuje żadnych oznak uszkodzenia dwumasy. Stąd wniosek że akurat ta część AR jest dobrze dopracowana, tak jak i reszta silnika i skrzynia.
Co do zawieszenia, jest małokomfortowe, a konfigurację mam identyczna jak w focusie, czyli eibach pro kit, seryjne amorki, kola 17" i opona 225/45. Focus wykazywał minimum komfortu, Alfa sztywna jak wóz drabiniasty, ale muszę jej to oddać - żaden plastik nie trzeszczy i nie stuka, a na tym zawieszeniu jeździ już 5 lat - mam papiery z niemiec z montażu Eibach.
Tak że nie będę zachwalał mojej 147 jak siódmego cudu świata, bo do tego jej wiele brakuje, ale fakt niezaprzeczalny, mimo jej wielu wad, uśmiecham się co rano, jak mruga do mnie kierunkami :)
 
Ja się bujam TDI 2.O 14OKM z przebiegiem ok 19O.OOOkm i wszystko działa (choć już go słychać). W mocnych 1.9 też nie słyszałem o jakichś problemach z tym ustrojstwem...
 
Więc co do tematu, ja też bałem się zakupu tej marki lecz kupiłem nie zwracając uwagi na opinie m. in. o awaryjności tego auta (poczytajcie opinie o innych, będzie podobnie) bo to szczególnie zależy od egzemplarzu, jaki się zakupiło i czy się dba o samochód. Jeżdżę nim od południa i jak na razie zero problemów :) Boję się tylko o spalanie, bo jak mu trochę przycisnę to aktualne spalanie pokazuje na ok. 25l/100km :D Siedząc w niej czuję się znakomicie, prowadzi się idealnie :) Samo wnętrze jest takie przyjazne dla oka, wszystko na swoim miejscu i jest potulne.
 
Ostatnia edycja:
Ja przymierzam się do 147mki, dysponuje powiedzmy 13stoma banieczkami. Raczej celuje w przed-lift 115KM, problem w tym że nie mogę nic ciekawego znaleźć lub nie mogę się zdecydować, sam nie wiem :)
 
To chyba nie możesz się zdecydowac, bo w tej cenie mozna znaleźć coś fajnego.
 
Witam wszystkich.

Chciałbym Was prosić tylko o wskazówki i własne doświadczenia z użytkowania ALFY.

Mam 42 lata i przepraszam za moje słowa ale sprzeczki o to co ktoś komuś chce udowodnić - MAŁO MNIE INTERESUJĄ.

Wszedłem na forum prosząc o pomoc a nie o wymianę ciosów.

Więc jeśli ktoś nie bardzo chce mi pomóc to niech nie zapisuje stron.


Myślę poważnie o tej - http://otomoto.pl/alfa-romeo-147-sliczna-140koni-klimatronik-C28990146.html

I gdybyście mogli mi coś poradzić lub zwrócicmoją uwagę na coś to proszę.
 
bardzo podobna do mojej, ja bym na pewno obejrzał, coś za tania, ale jak nie zobaczysz to będziesz żałował...
 
Jak o tej poważnie myślisz, to ponownie zaproponuje autko Omena. Ma opcje bez opcji ładnych alusow, programu i hebli brembo, za 11tys., jak juz to było mówione w tym wątku. Wątpię nawet czy musisz przy omenowej robić pakiet startowy (oleje, płyny, rozrzad), bo przy tej tańszej aż o 500zl na pewno byś musiał wydać następne 2tys na dzień dobry.
Nie robię reklamy dla Omena, lecz jako przyszłemu użytkownikowi AR polecam sprawdzony egzemplarz.
 
Ostatnia edycja:
Czy taka ALFA sprawdzi sie jako samochód do pracy i weekendowe wypady za miasto?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra