• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Chcę kupić ale się boję

  • Autor wątku Autor wątku Now
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam.



Jeżdżę Fordem Fokusem I 16 16V rocznik 2001. Mój jest super. Bardzo mile mnie zaskoczył bezawaryjnością.


Pytanie czy warto zamienić?

pokrótce silnik lepszy w alfie (mam taki w 156) , zawieszenie foka ma lepsze , jak kupisz alfę to przyzwyczaj się , że zawieszenie to element eksploatacyjny ;

aha , foka chyba lepiej lata po zakrętach , moim zdaniem
 
Samochód będzie używany w 80% w mieście przez kobietę. No i w weekend na trasie przeze mnie ( chyba?).
To dokładnie tak jak w moim przypadku-mamy w domu jeszcze większe auto terenowe a Alfa(u mnie w wersji 3d) jeżdżę tylko ja-głównie miasto,praca,zakupy:D czasami weekendowe wyjazdy i uważam że sprawdza się rewelacyjnie. Mam własnie taką wersję o jakiej piszesz 150 16v po FL i wcale nie pali mi tak dużo-na trasie 5,5-6 a w mieście 8-9.Srednio biorąc pod uwagę że robie 3/4 miasto + 1/4 trasa wychodzi mi 8.6-8.9 Chociaż myślę że tak jak już tu wcześniej pisali inni 13 tyś to trochę mało za model po lifcie. Ja za 2007(dobrze wyposażoną) zapłaciłam ponad 20 tyś-była sprowadzona z Francji(oczywiście trzeba zawsze w takim przypadku doliczyć wszystkie koszta rejestracji).
No i oczywiście jeszcze kwestia estetyki-według mnie 147 to model wymarzony dla kobiety-ja zakochałam się w swojej Alfie i podoba mi się w niej wszystko-sylwetka,wnętrze.I mimo że właśnie 2 dni temu przytrafiła mi się pierwsza awaria to zdania nie zmienię -w końcu każde auto się czasami psuje-nie tylko Alfy.
 
No cóż. Kwestia pieniędzy? Można jeszcze pozbierać i jakiś czas jeździć Fordem.
Chcę poznać opinię użytkowników a nie doradzaczy, których jak pytam czy jeździli to nie ale słyszeli.
Mechanicy bo chodziłem po warsztatach mówią , żeby nie kupować. Tak stałem się właścicielem Forda. Szukałem ALFY ale nie znalazłem żadnej w stanie , który mógłby mnie przyciągnąć. Były strasznie zmęczone samochody a handlarz wciskał mi kit.

Trochę się wystraszyłem ale niestety fascynacja wraca.

Dlatego zdecydowałem sie porozmawiać z ludźmi , którzy używają to cudo na co dzień.
 
Mechanicy bo chodziłem po warsztatach mówią , żeby nie kupować.

I tu też należy zwrócić uwagę bo mechanicy często przykładają rękę do awaryjności tych aut. Odradzają w kwestii zakupu a jak coś przy naprawie uszkodzą to mówią, że Alfy są awaryjne i było kupić inny samochód. Jeśli masz gdzieś w miarę blisko warsztat zajmujący się autami włoskimi to jest to duży plus.
 
To dziwne...
Mój mechanik powiedział tak: "nie ważne co kupisz, i tak będziesz musiał do mnie przyjeżdżać ;) Nie ma samochodów, których się nie naprawia... a patrząc na to, co stoi na parkingach u mechaników, to jest cały przegląd samochodów - wszystkie firmy".
Powiedział jeszcze, żeby na ceny części popatrzyć - wiadomo, samochód popularny będzie tańszy w eksploatacji, a nietypowy... to wiadomo, że za głupią część trzeba będzie więcej zapłacić.
Na szczęście alf coraz więcej (szczególnie 147).
 
Mechanicy bo chodziłem po warsztatach mówią , żeby nie kupować.
to troche dziwne...bo tak na zdrowy rozum to chyba każdy mechanik powinien się cieszyć jak kupisz awaryjne auto:D no bo przecież awaria=naprawa=zarobek dla mechanika więc skoro odradzają to znaczy że Alfy są bezawaryjne i boją się że nie będą mieli z Ciebie jako ewentualnego klienta pożytku ;)
 
Jest trochę inaczej. Narobili się golfów, nauczyli się, jak tam się robi to, czy to... a później klną, że "makaron musiał zrobić inaczej"... tylko moment... kto inaczej tak na prawdę? ;)
To, że do samochodów po 2000r. trzeba podchodzić z komputerem, też im nie pasuje,,, bo lepiej robić to, co się człek nauczył dawniej.
Też lubię te teksty... że w tych samochodach najbardziej wadliwa jest elektronika...
Wiadomo, zawsze trzeba znaleźć kozła ofiarnego. A że się nie potrafi odczytać co oznaczają poszczególne błędy, i przede wszystkim - dlaczego akurat takie wyskoczyły... to już inna sprawa.
 
No tak. Mechanik mechanikowi nie równy. Wy macie większe doświadczenie. Ja niestety opieram sie na opiniach innych.
Dlatego tu jestem.
Alfa to piękny samochód.
Chcę wyrobić sobie zdanie.
Narazie to:

1. delikatny
2. dla dbajacych
3. chyba drogi w utrzymaniu
4. bardzo różnorodne opinie
5. piękny
 
. Siewen mówisz że focus jest gorszym autem od 147,a powiedz ile km przejechałeś fordem dla porównania żeby takie tezy przedstawiać? Twierdzisz że 147 po lifcie jest być może lepiej wykonana ,ja śmiem wątpić po doświadczeniach ze 166 po lifice która to nie umywa się do starszych wersji 166.


Nie napisałem w swoim poście, że Focus jest gorszym samochodem. Napisałem, że to "inna bajka", bo inna. Do Alfy wsiądziesz, przejedziesz się i się zakochasz (co zresztą wystąpiło u Now'a :)) W Focusie raczej ciężko się zakochać od pierwszej jazdy - równie dobrze można by żywić płomienne uczucie do odkurzacza ... Focusem jeździłem 2 lata od 2005 roku i dobrze wspominam to auto, ale chyba nie ma co porównywać do 147, bo to są samochody zbyt od siebie różne. Chyba przyznasz mi rację. Focus jest większy, pakowniejszy, praktyczniejszy na co dzień i nudny jak flaki z olejem. Nieźle się prowadzi to jasne. Alfa to samochód głównie dla "fun'u" i środek transportu dla 2 osób z małym bagażem (przynajmniej dla mnie), a nie samochód dla małej rodziny na dorobku. Poza tym Focus z 2001 roku (taki jak ma Now) z pewnością już nie jest pierwszej świeżości i wątpię by można było mówić o jakiejś mega przyjemności z jazdy. W pracy mam "ogólnodostępnego" C-maxa z 2007 roku i gdy do niego wsiadam, to mam wrażenie po jeździe 147, jakbym przesiadł się z klubowego, skórzanego fotela na taboret za stołem pokrytym ceratą. A raczej młodszy c-max powinien mieć lepszą jakość od 12 letniego Focusa. Gdyby Now chciał się przesiąść z Focusa z 2012 roku do 147, to wtedy można by dyskutować.
Według tego co mi wiadomo, 147 po FL miała poprawione materiały i montaż środka. Przynajmniej tak pisano w materiałach prasowych na ten temat jak się poliftowa pokazała. Nie jechałem, ale siedziałem w 147 przedliftowej (2000) i jakość wykonania jest niższa. Inna sprawa, że egzemplarze z pierwszych lat produkcji mogą sprawiać wrażenie gorzej zmontowanych, bo przez lata, bardzo prawdopodobne, że właściciele to i owo wymontowywali (jakieś kratki nawiewów, tunele, schowki itp. ) i montowali z powrotem z różnym skutkiem.
Poza tym samochód mający 10 lat ma prawo się zużyć. Moja 147 ma 5 lat i może dlatego wszystko jeszcze wygląda porządnie - okaże się za 5 lat co będzie dalej :) Ale pisanie, że 147 ma kiepską jakoś montażu i marne materiały, to gruba przesada.
 
Ja również może się wypowiem bo takowy samochód posiadam a myślę że każda opinia jest cenna;) Posiadam wersję z roku 2004 tuż przed liftingiem z silnikiem 1.9 jtd 115 konny. Silnik jtd jest mało awaryjny, może nie tak oszczędny jak znane tdi itp jeśli chodzi o spalanie ale spalanie rzędu 6-7 litrów w cyklu mieszanym to niezły wynik. Jeździłem tylko wersją 8v i dla mnie jest wystarczająco dynamiczny;d Zawieszenie jest dość delikatne, słychać różne stuki mniejsze większe ale za to prowadzenie jest wzorowe, sama przyjemność. Wspomnieć też trzeba o stylistyce która nie jest nudna. Podsumując, o każdy samochód trzeba dbać, o Alfę trochę bardziej moim zdaniem. Nie można oszczędzać. A co do mechaników i "speców", dziś byłem na stacji diagnostycznej zrobić badanie techniczne. Oczywiście nie obyło się bez pytań, czy się psuje, czy był to świadomy wybór itp. Diagnosta chyba się zdziwił jak na szarpakach nie wyszło zupełnie nic;) A samochód mam od roku, przejechane 10k km i nie wymieniałem nic oprócz filtrów, oleju i rozrządu po zakupie. Jedna rada, szukać i kupić zadbany egzemplarz, a napewno będzie służył;) Nie jest to samochód idealny ale wolę jeździć czymś co sprawia mi przyjemność nawet wtedy kiedy jade 5km po bułki:)
 
No tak. Mechanik mechanikowi nie równy. Wy macie większe doświadczenie. Ja niestety opieram sie na opiniach innych.
Dlatego tu jestem.

Co do mechaników, to zdejmij sobie problem z głowy w poszukiwaniu tych co "wiedzą co we włoszczyźnie piszczy" i serwisuj w Alfie. Nie wiem skąd jesteś, ale w Warszawie, wbrew ogólnym przekonaniom, nie ma znaczących różnic pomiędzy cenami w warsztatach zwykłych i ASO Alfy. Mało tego - za wymianę rozrządu przepłaciłem w zaprzyjaźnionym zwykłym warsztacie, który niby na Alfach się zna, ale to nie ASO. I jeszcze zalali olej, który w Alfie znaleźć się raczej nie powinien... Tym jednym pierwszym razem zakończyłem serwisowanie mojej Alfy w tym warsztacie, choć moje poprzednie samochody robili porządnie i zgodnie z zasadami. Dodatkowo jak przyniesiesz własne materiały, to zapłacisz tylko za robociznę. Ja za wymianę oleju z filtrem zapłaciłem w ASO Alfy 90 zł za robociznę, bo olej i filtr miałem własny. Gdybym nie miał własnych materiałów, to ta usługa kosztuje 280 zł. Może i gdzie indziej zapłacisz za to samo np. 50 zł, ale wolę żeby się "fachowiec" żaden do mojej Alfy nie dotykał :) Niech robią ci co się znają choć i z tymi różnie bywa. Był kiedyś taki temat na innym forum o gościu, który pojechał na wymianę oleju do FeuVerta. Pogięli mu progi na podnośniku, filtra nie wymienili w ogóle, a potem okazało się, że oleju nalali za dużo.
Co do punktów, to racja.


Narazie to:

1. delikatny - Podobno. Nie każdy jednak chce pamiętać, że wbrew historii marki Alfa Romeo - nie każda Alfa to wyczynowa wyścigówka...
2. dla dbajacych - Zdecydowanie. Choć dbanie o samochód nie powinno ograniczać się tylko do Alfy :) Dbałem o każdy samochód, który miałem i NIGDY nie miałem żadnej poważnej awarii.
3. chyba drogi w utrzymaniu - Możesz sprawić, że będzie tani w utrzymaniu, ale potem napiszesz za pół roku, że to awaryjny samochód :) Fakt niskiej ceny zakupu Alfy jest bardzo zwodniczy. Dlatego wiele osób kusi się i kupuje Alfę. Wydasz 13000 na auto, a za tydzień drugie tyle na doprowadzenie samochodu do porządku po poprzednim właścicielu. Dlatego ważne żeby sprawdzić auto przed zakupem w jakimś serwisie i egzemplarz "nakładowy" sobie odpuścić.
4. bardzo różnorodne opinie - Jak wszędzie
5. piękny - Tu nie ma co dyskutować. Projekt nadwozia z 1999 roku, a do dziś prezentuje się lepiej niż niektóre nowe samochody.
 
siewen jak nie widzisz różnicy miedzy jakością montażu a uzytymi materiałami to ciężko dyskutować.Materiały 147 ma jedne z lepszych w klasie ale montaż jest bardzo przeciętny. I fajne są te historie " nie wiem jak twoja ale moja alfa nie trzeszczy" ,ja to mam pecha ,mam 4 alfę jeździłem chyba z dwudziestoma i każda ,niezależnie od modelu ustepuje jakością montażu ,może sztywnością nadwozia ,wyciszeniem i odizolowaniem pracy zawieszenia od konkurencji z klasy premium jak audi,bmw czy mercedes,smutne jest także to że ustepuje wyraźnie takim markom jak vw czy ford nawet. Oczywiście każda moja alfa w momencie zakupu także była taka jak bym chciał,ale ten stan zawsze trwał zbyt krótko niż powinien.Może inaczej uzytkuje auto niż wy wszyscy
 
Powiem tak. Ford bardzo mnie zaskoczył. Samochód który sie nie psuje. przejechałem jakieś 12 tyś i nie ma roku jeszcze ( minie w czerwcu ).
ALFA 147 - marzenie i namiętność. Pewnie jeszcze trochę poczekam aż do momentu kiedy znajdę tą jedyną. Bedę miał duży problem z podjęciem decyzji.
Serce mówi TAK TAK TAK.
Rozum - może nie.

Wiele opinii - jedno podsumowanie. Kup dobrą ALFE, nie spiesz się z wyborem a co sie bedzie działo to już indywidualna sprawa.
Po tych wszystkich wypowiedziach mam wrażenie, że każda ALFA jest robiona inaczej. Jednym sprawia dużo radości innym dużo zmartwień i wydatków.

Nigdy nie wiesz kupując na co trafisz. Ale tak jest z każdym autem.

Ja kupując auto wymieniam wszystko co trzeba bez względu co mówi sprzedający. Nigdy mnie ta taktyka nie zawiodła. Może trochę tracę na samochodach ale wiem czym jeżdżę.

Czy zdecyduję sie na włoszkę - nie wiem. Chociaż myślę że tak - kiedyś. Wiem jak ma wyglądąć więc to już sukces.

Każda rada ALFOWICZA jest dla mnie bezcenna.
 
najlepsza rada to taka żebyś kupił inną alfę ,166 ma troszkę inną jakość:) a ceny zakupu aktualnie i utrzymania identyczne
 
A ja Ci powiem tak :

Jeździsz w miarę bezawaryjnie Focusem, bo jest w benzynie !!! Zauważ jedną rzecz, że 80% aut stojących u mechaników to diesle. Wszyscy krytykują Renówki, że awaryjne - ale wszyscy krytykujący mają 1,9 Dci. Pompa wtryskowa, wtryskiwacze, regulator ciśnienia, turbina, regulator ciśnienia doładowania - u Ciebie w aucie tego nie ma, więc nie ma za bardzo się co psuć. Ja kupiłam Alfę GT 1,9 JTD, ale męża nie mogę namówić ( jest elektrykiem samochodowym i potwierdzam, że większość aut które do niego przyjeżdzają na diagnostykę to diesle ). Jemu też podoba się GT, ale na razie odpuścił. Oczywiście wybór należy do Ciebie.


Wystukane na klawiaturce lub nabazgrane rysikiem na tablecie Galaxy Note za pomocą Tapatalk 2 ...
 
Dlaczego nie chcesz kupić od kogoś forum? Tu wszyscy dbają. Możesz sprawdzić sobie historię choćby w formie zdjęć na profilu. A trochę tego jest do sprzedania...
 
Znalazłem taka panią. Co o tym sądzicie. Z Wrocławia do Hrubieszowa daleko więc prosiłbym o sugestie z Waszej strony.

http://otomoto.pl/alfa-romeo-147-skora-bananowa-od-kobiety-C28641074.html

Pęknięty zderzak lewy przód na dole pod kierunkowskazem, prawa lampa tył - lampa na klapie ma inny odcień ( wchodzi w hmmm czerwoną czerń ) - porównaj z lewą, wycieraczka szyby tył, brak zaślepki na hak holowniczy z przodu i poza osłoną silnika reszta wygląda jakby stała w stodole i się na nią kurzyło. Prawy słupek chyba ruda ucieka z pod uszczelki szyby.

nie 150 tylko 140 kunia jest w przedlifcie chyba że bananowe skóry dają + 10 albo coś jest namącone pod maska
 
A zdjęć przodu nie dał, bo pewnie nie jest spasowany za dobrze...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra