• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[166] Bordowa Alfa Romeo 166 3.2 V6 Busso 2005 (nawkrzy)

A u mnie jest tak ,data produkcji mojej 166 jest dniem moich urodzin 27.03.Jak kupowałem 16 lat temu to nie mogłem nie kupić a sprzedać też nie mogę, za bardzo jestem związany z tym autem,po prostu je uwielbiam.Wlasnie dostała prezent na urodziny, maska odświeżona bo było trochę odprysków autostradowych.
 
Ostatnia edycja:
he, niezłe znaki.

No tak właśnie chyba jest - kto miał "popróbować rok, dwa trzy" i pochnąć dalej jedyne co robią to woskując czy zmieniając felgi, to zrobił. Te co są to w dużej części są trzymane, dla siebie, dla dziecka itd, to nie poziom cen ferrari, a wkłąd przez lata pracy, czasowy, finansowy wiadomy o ile ma to jakoś jeździć jak powinno. No a jak jeździ jak powinno, to szkoda za cenę roweru czy dwóch elektrycznych oddawać. Tak że ten uliczny-imiennik farta widać miał ; )
 
Nie, akurat tutaj sprawa wygląda tak, że zaraz po sprzedaży Alfy zaczęła za mną chodzić liczba 166. I to do tego stopnia, że zacząłem to od razu zapisywać Zaczęło się od tego jak zgłaszałem zbycie pojazdu przez Internet. Dostałem kod potwierdzający SMS-em, a tak na końcu "166". Dalej, coś tam porządkowałem na dysku, patrzę, a tam 166 GB wolnego miejsca. Mało tego, zamawiam sobie książkę w przedsprzedaży, przechodzę do podsumowania i cyk łączny koszt z wysyłką to 166 złotych Dwa dni temu rozglądałem się za laptopem dla żony, sprawdzam wagę i okazało się, że waży 1,66 kg. Nie 1,68 czy 1,70, a właśnie 1,66. I na koniec najlepsze, już nie związane z liczną 166, a numerem rejestracyjnym. Jak stoicie, to usiądźcie. Wypełniam formularz na stronie ubezpieczyciela, żeby poinformować o zbyciu pojazdu. Musiałem znaleźć kod pocztowy miejscowości kupującego. Sprawdzam, a tam 28-362. Zgadnijcie jaki numer miałem na tablicach. Ehe, TSK 28362 xD No i niech mi ktoś powie, że to przypadek.

grubo XDDD

a co do sprzedaży - gratuluję, cieszę się że poszła w dobra ręce, na pewno będziesz lepiej spać przez to
 
Po sprzedaży Alfy zostało mi sporo nowych oryginalnych części. Może ktoś chciałby coś dla siebie zanim wrzucę je w ogłoszenia? :)

Uszczelka bagażnika
Komplet klamek zewnętrznych
Uszczelki obrysu drzwi (4 szt.)
Uszczelka zgarniająca szyby - zewnętrzna przód prawa
Uszczelka zgarniająca szyby - zewnętrzna przód lewa
Uszczelka zgarniająca szyby - zewnętrzna tył prawa
Uszczelka zgarniająca szyby - zewnętrzna przód lewa
Emblemat na przód
Emblemat na tył
Scudetto (grill)
Ogranicznik drzwi tył
Dywanik welurowy przód lewy
Obudowa filtra powietrza
 
Może pomyśl nad nowa Giulia w leasingu jeśli masz JDG? Nowe to nowe, tylko cieszy. Gorzej, jak trzeba ratę płacić ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Może pomyśl nad nowa Giulia w leasingu jeśli masz JDG? Nowe to nowe, tylko cieszy. Gorzej, jak trzeba ratę płacić ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

To zależy i pisze to z pełną świadomością.
 
Dopiero wpadłem na forum i przeczytałem, że pozbyłeś się 166. Z jednej strony Cie doskonale rozumiem. Sam nie raz miałem w głowie sprzedaz swojej 166. Tym bardziej kiedy pojawiło sie mondeo i dotarło do mnie, że 166 jest tak naprawde nie potrzebna. De facto stoi w garazu i czeka na ten jeden dzien w tygodniu kiedy bedzie odpalona, przejedzie z 50km, zostanie umyta i zatankwana. Ale, ale... Zaraz potem pojawiły się myśli pt: co ja bede robił, komu ja ją sprzedam, jak bedzie u nastepnego właściciela, czy ktoś inny bedzie miał do niej tyle cierpliwości co ja, czy pod wpływem emocji nie trafi na jakiś złom, czy na czesci na giełdzie, czy nastepny własciciel to nie bedzie seba, ktory nie ogarnal kosztow serwisu 166 i po prostu ją zajezdzi, jak ją wycenić, czy tak łatwo mozna zapomniec i zaprzepascic tyle lat, tyle wspomnien? Stwierdziłem, że nie mogę tego zrobić... Jeść nie woła, na te 600zł oc i 150zł na przegląd jeszcze jest mnie stać, w koncu daje mi frajde z jazdy, powoduje usmiech na twarzy. Zdecydowanie nie czas w moim zyciu na pozbycie się 166... Ehh... poniosło mnie, ale z jednej strony tak jak powiedziałem Cię rozumiem, z drugiej zaś strony zbyt jestem związany ze swoją. Najlepsze jest to, że ostatnio kombinuje zeby kupic sobie jakiegos polifta w automacie na dojazdy do pracy, a zonie wcisnac mondeo( w koncu wygodne, bezpieczne, a i czujnikow i kamer pelno, wiec z parkowaniem nie bedzie problemu ;) )
 
Dopiero wpadłem na forum i przeczytałem, że pozbyłeś się 166. Z jednej strony Cie doskonale rozumiem. Sam nie raz miałem w głowie sprzedaz swojej 166. Tym bardziej kiedy pojawiło sie mondeo i dotarło do mnie, że 166 jest tak naprawde nie potrzebna. De facto stoi w garazu i czeka na ten jeden dzien w tygodniu kiedy bedzie odpalona, przejedzie z 50km, zostanie umyta i zatankwana. Ale, ale... Zaraz potem pojawiły się myśli pt: co ja bede robił, komu ja ją sprzedam, jak bedzie u nastepnego właściciela, czy ktoś inny bedzie miał do niej tyle cierpliwości co ja, czy pod wpływem emocji nie trafi na jakiś złom, czy na czesci na giełdzie, czy nastepny własciciel to nie bedzie seba, ktory nie ogarnal kosztow serwisu 166 i po prostu ją zajezdzi, jak ją wycenić, czy tak łatwo mozna zapomniec i zaprzepascic tyle lat, tyle wspomnien? Stwierdziłem, że nie mogę tego zrobić... Jeść nie woła, na te 600zł oc i 150zł na przegląd jeszcze jest mnie stać, w koncu daje mi frajde z jazdy, powoduje usmiech na twarzy. Zdecydowanie nie czas w moim zyciu na pozbycie się 166... Ehh... poniosło mnie, ale z jednej strony tak jak powiedziałem Cię rozumiem, z drugiej zaś strony zbyt jestem związany ze swoją. Najlepsze jest to, że ostatnio kombinuje zeby kupic sobie jakiegos polifta w automacie na dojazdy do pracy, a zonie wcisnac mondeo( w koncu wygodne, bezpieczne, a i czujnikow i kamer pelno, wiec z parkowaniem nie bedzie problemu ;) )

Dobrze napisane :D
Niemniej 166 jest już w tym wieku, że (przynajmniej u mnie) jako daily bywała już męcząca - albo było mi jej po prostu żal męczyć po mieście (korki, dziury...). Natomiast jako drugie auto - genialna! Aczkolwiek też mnie kusił JTD na miasto :P
 
Dobrze napisane :D
Niemniej 166 jest już w tym wieku, że (przynajmniej u mnie) jako daily bywała już męcząca - albo było mi jej po prostu żal męczyć po mieście (korki, dziury...). Natomiast jako drugie auto - genialna! Aczkolwiek też mnie kusił JTD na miasto :P

Mam to szczęście, że do miasta wjeżdżam sporadycznie, buduję się na wsi, nawet pracę mam na obrzeżach, wiec nie mam tego problemu. W razie zakupu drugiej 166, mondeo nadal byłoby głównym autem w domu, w końcu po coś je kupiłem. Jednak jestem świadom, ze nastepnej 166 juz nie traktowałbym jak tą jedną z ktorą juz tyle mnie hmm... łączy?, nie wiem jak to nazwac, zżyłem sie z tym jednym, konkretnym autem i mimo tego, ze faktycznie nie jest to najlepszy wybor na daily to przez wiele czasu jej to wybaczalem i jakos funkcjonowalismy i raczej nadal sie to nie zmieni mimo tego, ze czasu na jazde dla przyjemnosci mam coraz mniej, a i kobieta coraz czesciej psioczy, za to corka nie bardzo chce jezdzic czyms innym niz 166. kiedys zapytalem mlodej dlaczego, odpowiedz rozlozyla mnie na łopatki, cyt: "tato, bo afa robi bul bul bul, a potem wruum, a moje i mamy samochody tylko kle kle kle" :D
 
Pięknie napisane, Robert! Moja młoda też doceniała to, że V6 ma konkretny dźwięk. JTD już jej tak nie rusza ;)
 
Wrzucam zdjęcia tego co zostało mi po Alfie. Względem poprzedniej listy dogrzebałem się jeszcze do spinek progów i nowiuśkich dekielków do felg :)

IMG_20230402_190403.jpg IMG_20230402_190849.jpg IMG_20230402_191028.jpg IMG_20230402_191156.jpg IMG_20230402_191253.jpg IMG_20230402_191320.jpg IMG_20230402_191539.jpg IMG_20230402_192056.jpg IMG_20230402_192502.jpg IMG_20230402_192530.jpg
 
Przypomina mi się, jak moją robiłem :)
W sumie to nic z tej listy nie potrzebuję, bo wszystko wymienione (z wyjątkiem nr.9 bo cały jest) ;)
 
Jak możesz napisać priv co z tych pozostałości masz za ile to byłbym wdzięczny. Z chęcią przytuliłbym spinki do progów, emblematy przód/tył i uszczelki.
Jeżeli chodzi o uszczelki obrysu drzwi - w jakim kolorze? W ogóle występowały gdziekolwiek, kiedykolwiek fabrycznie czarne do 166, czy wszystkie były szare jak jeden mąż?
 
od słupków po podsufitkę były tylko szare lub beżowe. Też nie widziałem nigdy czarnych.
 
Poniższe części już nie są dostępne:

- dekielki do felg
- emblemat przód i tył
- uszczelka bagażnika
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra