ASO Poznań
Witam,
Właśnie wróciłem z "rentgena".
Jednym słowem PORAŻKA!
Umówiłem się w ASO na Wojciechowskiego w Poznaniu. Operacja trwała ponad godzinę. Chłopaki zgłosili:
- luz na przednim górnym wahaczu,
- lekką korozję tylnego tłumika,
- niski stan płynu chłodniczego.
A teraz czego nie zauważyli:
- przednia prawa sprężyna jest pęknięta i nadaje się tylko do wymiany - zakolejkowana z nr 1

- zarówno środkowy, jak i tylny tłumik jest mocno skorodowany i tak naprawdę też powinny być wymienione oba
- lewy przegub od strony skrzyni ma pękniętą gumę i sam w sobie jest do wymiany, bo za późno zauważyłem brak osłony (słychać go już podczas jazdy)
- prawy przedni postój nie świeci (!!!)
- tuleje tylnego stabilizatora są obie do wymiany
Ja rozumiem, że to nie był przegląd całego samochodu. Ale w punktach było sprawdzenie zawieszenia. Pomijając już całą resztę - jak można nie zauważyć pękniętej sprężyny???
Zawsze byłem sceptycznie nastawiony do ASO. Za wysokie ceny, wątpliwa kompetencja. Postanowiłem przełamać własne stereotypy i dać im szansę... i co?
Jeśli tylko będę miał alternatywę, w życiu nie zostawię Alfy w ASO!
Może inne ASO prezentują inny poziom? No tak... tylko pytanie, co mnie teraz skłoni do tego, żeby to sprawdzić?
Z przykrością muszę stwierdzić, że utwierdziłem się we własnym przekonaniu :evil:
Omijajcie ich szerokim łukiem!
Pozdrawiam,
~tomaz