• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Bezpłatny Serwis!!!!

z amorkami jest tylko tak że sprawdzają czy są suche. koleś powiedział mi że jakby coś się z nimi faktycznie działo to mógłby chyba sprawdzić.

a zapomniałem sprawdzić że jeszcze mi światełka prawidłwo ustawił :)

jak widać ASO ASOwi nie równe ;//
faktycznie jak macie jechać to jedźcie do sprawdzonego serwisu
 
piter34, zdziwiles mnie z tym Polinarem. To ich k**** psi obowiązek i powinni to wszystko sprawdzic. Trzeba bylo narobic awantury i powiedziec ze jak tego nie zrobia to zglosisz sprawe np. do FAP. Maja akcje serwisowa wiec powinni Klientowi w tyłek wejsc.

Ale bym ich tam rozniósł jakbym pojechal... lubie takie akcje, jak mnie ktos wk**wi a wiem na pewno ze racja jest po mojej stronie :D
 
a wie ktoś może o jakości usług w Gliwickim ASO "GANINEX" czy warto tam jechać :?:
 
showtime napisał:
Trzeba bylo narobic awantury i powiedziec ze jak tego nie zrobia to zglosisz sprawe np. do FAP.
Prawda jest taka, że mi się cholernie spieszyło, a sam przegląd zaczęli robić z 30-minutowym opóźnieniem.
 
BEZPŁATNY <haha>
Okey, okey, jasne, że bezpłatny, ale czy jakakolwiek Alfa jest w 100% sprawna? Czy w ogóle jakikolwiek samochód który już jest na drogach i ma przebieg >0km jest w pełni sprawny?

Linka od ręcznego podczas próby hamulców poszła... no to już wymieniłem... zapomniałem, że w ASO za żarówkę trochę ze mnie zedrą... i filtr przeciwpyłkowy jak wyrzucili stary (faktycznie kwalifikował się na śmietnik...) to dopiero się zorientowali, że nie mają tego zamiennika za 30kilka zł, tylko ten droższy :evil:

Tak wygląda faktura za bezpłatny przegląd :D


 
adamodg napisał:
przeglądali bezpłatnie - tylko za naprawę zapłaciłeś :P

Wiem, wiem, ale chodziło mi o podkreślenie, że bezpłatny przegląd to nie to samo co przyjechać do serwisu na bezpłatny przegląd i z niego wyjechać nic nie płacąc, tak dobrze to rzadko się zdarza ;)
 
no jak to ?
wjeżdżasz , przeglądają , opisują co jest i wyjeżdżasz nic nie płacąc
zmuszali cię do usuwania usterek u nich ?
 
Wesolatempra napisał:
bezpłatny przegląd to nie to samo co przyjechać do serwisu na bezpłatny przegląd i z niego wyjechać nic nie płacąc, tak dobrze to rzadko się zdarza
Przegląd jest BEZPŁATNY. Płatne są naprawy, na które się zgodziłeś z własnego wyboru. Nie musiałeś u nich naprawiać przecież.
 
Zmuszali to za dużo powiedziane ;) W każdym razie jadąc na bezpłatny przegląd trzeba się szykować na wydatki, bo nawet jak się nie naprawi od razu, to i tak chwile później trzeba - u mnie filtr kabinowy był strasznie usyfiony (po niecałych 20kkm) i pogięty (dziwne...), linka ręcznego jedna minimalnie nie odpuszczała, a druga pękła przy próbie komputerowej... Więc musiałbym to szybko zrobić ;)
Był to czas kiedy serwisowałem się na arkuszowej, a arkuszowa ma nieznacznie niższe ceny od ASO, wiec stwierdziłem, że robię na miejscu... Obecnie sprawy serwisu wziąłem w swoje ręce - kupiłem interfejs i podpiąłem się pod kompa, a jak coś będzie trzeba to mam dwóch znajomych inżynierów w Garwolinie, a zawsze zostaje też Alfowy specjalista Pablo http://www.pablogarage.pl/ ;)
 
Wesolatempra napisał:
W każdym razie jadąc na bezpłatny przegląd trzeba się szykować na wydatki, bo nawet jak się nie naprawi od razu, to i tak chwile później trzeba
Na wydatki to się trzeba zawsze szykować w przypadku kilkuletnich aut... Przegląd jest po to, aby wykryć przyczyny tych szykujących się wydatków. Może być płatny lub bezpłatny. Przy bezpłatnym wydatków na diagnozę brak, a przy płatnym wydatki rosną. O tę różnicę chodzi.
 
Ja jezdze na bezplatny, wykrywają usterki, dziekuje, jade do swojego mechanika, sprawdzamy punkty na ktore zwrocili nam uwage i wymieniamy to, co rzeczywiscie potrzeba.

Polecam innym taki sposób ;)
 
fajna ta akcja. Jak znalazł dla mnie bo akurat kupiłem sprowadzoną Alfę w super stanie, tak przynajmniej zapewniał mnie znajomy, będę mógł zweryfikować tą opinię i dowiem się co i jak z moją Bellą. Tylko szkoda że we Wrocławiu za bardzo się nie przykładają
 
cin_ek, Kolego wlasnie boje sie ze nie zweryfikujesz w ASO faktycznego stanu auta :P lepiej jedz do sprawdzonego mechanika.

Nawciskają Ci kitów i bedziesz sie wsciekal na znajomego ze Ci shita sprzedal... Wiesz jak jest w ASO, wszystko jest zepsute i trzeba wymienic ;)
 
showtime napisał:
Nawciskają Ci kitów i bedziesz sie wsciekal na znajomego ze Ci shita sprzedal... Wiesz jak jest w ASO, wszystko jest zepsute i trzeba wymienic ;)
Ano właśnie. U mnie stwierdzili (szarpiąc elementami zawieszenia na podnośniku), że przednie wahacze wszystkie do wymiany, tymczasem zaufany mechanik stwierdził, że jest OK i aby sprawdzić, czy faktycznie jakieś luzy są, to należałoby wahacz wymontować albo co najmniej jechać na szarpaki do SKP.
 
znajomy który mi sprowadza Alfę jest też mechanikiem więc mówicie żeby bardziej wierzyć mu i w jego ocenę?
showtime sprawdzony mechanik to znajomy mechanik czy mechanik znający się na Alfie?
Ale chyba mimo wszystko warto pojechać i przebadać?
 
piter34 napisał:
Byłem wczoraj w Polinarze. Przegląd trwał 15 minut :shock:

Ja byłem dzisiaj i też trwał 15 minut

piter34 napisał:
W zasadzie to Panowie tylko wjechali autem na podnośnik i z grubsza przejrzeli zawieszenie i hamulce. Już od progu wołali "wahacze wszystkie z przodu do wymiany"

hehehe u mnie na odwrót. Na pytanie jak zawieszenie z przodu mechanik odpowiedział ze dobre i ze chyba coś tam wymieniałem w nim :lol: , a odkąd mam tą 155 czyli od lutego to nic nie zmieniałem w zawieszeniu i moim zdaniem w niedługim czasie co najmniej lewy wahacz jest do wymiany :!:

piter34 napisał:
Na wycieraczki chyba nie patrzyli, bo mam dwie do wymiany. Akumulatora również nie sprawdzali, że nie wspomnę o właściwościach płynu chłodniczego i hamulcowego.

tych rzeczy też nie sprawdzili

piter34 napisał:
Nie wzięli Alfy na żadną ścieżkę diagnostyczną, nie dostałem protokołu z przeglądu...

tak samo


piter34 napisał:
Jeśli ktoś chce robić Rentgen w Krakowie, to odradzam Polinar. Lepiej robić we Viamocie, jak kolega showtime, który jest raczej zadowolony.

Też odradzam :!: Moja alfinka odrazu wyczuła ze to złe miejsce i straciła ładowanie dokładnie przed drzwiami do serwisu jak parkowałem :mrgreen: teraz trzeba wyciągać alternator ;//

Pozdrawiam
 
Zmusilam sie w koncu aby zadzwonic do mojego ASO w Koszalinie na przeglad. Pan zaproponowal mi ze moge podjechac za pol godziny :shock:. Heh dobre :D. Umowilam sie na jutro - sugestywnie spytalam ile to mniej wiecej potrwa - odpowiedz - min 90 min :shock: Nie spodziewam sie zeby zrobili to po lebkach - no chyba ze maja zolwie tempo pracy - tak jak w tamtym roku zmieniali mi laczki w sluzbowym fiacie - 1,5 godziny :mrgreen:. Jutro bedzie szczegolowa relacja i na ile probowali mnie naciagnac :D
Jednak bez kwitkow z testu nie mam zamiaru sie z tamtad ruszac ani ewentualnej przypuszczalnej wyceny ustrek.
 
No juz po. Przyjechalam 5 min przed umowionym czasem. Jak to u nas w ASO ruchy wszyscy maja jak muchy w smole :evil: Od progu zazyczylam sobie wydrukow itp - tak jak wiekszosc z Was. Kierownik serwisu stwierdzil ze do hamownii i wszystkich diagnostycznych urzadzen nie maja drukarek :shock: bo sa juz troche wiekowe :lol: , ale jesli na pomiarach cos wyjdzie nie halo to dostane wszystko spisane na kartce łacznie z wycena wszystkich kosztow czesci i naprawa. Wczoraj spalila mi sie prawa zarowka - poprosilam od razu o naprawe jak rowniez o tylna wycieraczke - juz czas na nia. Belle zabrali i wjechala dopiero po 20 minutach. Znalazlam sobie punkt obserwacyjny zeby znad gazety patrzec co tam robia - a w razie czego po lapach lac i ewentualnie interweniowac. Hamownia, podnosnik potem grzebali w garach. Patrzac na ich pracre odnoslam wrazenie, ze 3 mechanikow obsluguje na raz 10 aut latajac od jednego do drugiego z dluzszymi przerwami na latanie - nie koniecznie do samochodow. :twisted: W sumie nie bylo tam zbyt wiele pietyzma - mechanika wiecej przy niej nie bylo niz byl. Po 40 minutach oczekiwania w koncu wyjechala. Pan do mnie z karteczka - i juz czekam na litanie - a tu slysze - niestety nic nie ma do naprawy i wrecza mi karte przegladu z 13 ptaszkami :shock: wszystko w jak najlepszym porzadku :mrgreen: tylko gratulowac tak dobrze utrzymanego auta - wtedy umarlam :D A za zaroweczke i wymiane 44.87. Heh zarowka 24 cos tam i 15 za wymiane. Niestety wycieraczki do tylu nie ma - bedzie na jutro :oryginal" - calosc 130 zl. Przezyje i to - niestety w calym miescie szukalam i nie znalazlam, a juz tak kiepsko jest ze szybe rysuje. Wiec jutro tam podjade. Niech strace.
Chyba z tej zlosci ze sie nie dalo niczego naciagnac nawet mi auta nie odkurzyli, kawy nie dali - kupilam w automacie, gazety przywiozlam swoje:evil: ALe kwit podbity jest - wiec spoko i kieszen cala. Ogolnie wrazenie z obslugi klienta - 2/10. Kochalam serwis toyoty - nawet do domu odwozili i przywozili :lol: A teraz ze spokojnym sumieniem podajde do bosha - wymiana oleju i filtra - 200 zl :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra