nic nie było myte, poza standardowy myciem na myjni bezdotykowej przez moja skromną osobęmi to wygląda na powolną agonię sterownika silnika. może ktoś coś mył pod maską i coś się zalało, teraz utleniło i zaczęły się jaja.
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.
Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.
Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.
nic nie było myte, poza standardowy myciem na myjni bezdotykowej przez moja skromną osobęmi to wygląda na powolną agonię sterownika silnika. może ktoś coś mył pod maską i coś się zalało, teraz utleniło i zaczęły się jaja.
Tak zrobimy. Pewnie będą w szoku, że tak auto się zachowujeJa bym radził na początek jechać do tego aso aby wrzucili witechem ponownie ostatni soft do tej centralki ,jeśli nie chcą to jechać do innego aso lub od razu jechać do innego bo coś mi się wydaje że w tym nie bardzo są kumaci . Jeśli soft nie pomoże wtedy dopiero zająć się HW
Teraz auto już w ogóle nie odpala, nawet po odłączeniu klem.Kolega miał podobnie w toyocie serwis się poddał .Przyczyna była banalna uszkodzony głowny bezpiecznik przy klemie.Łączył jak chciał
Huawei P9
Wygląda na padnięty rozrusznikNo tak zrobię. Kręci, ale jakby nie było kompresji. Jak mąż tłumaczył w ASO w Alfie, że auto kręci bez kompresji, to gość mu powiedział, że on nie wie o co mu chodzi.
No tak zrobię. Kręci, ale jakby nie było kompresji. Jak mąż tłumaczył w ASO w Alfie, że auto kręci bez kompresji, to gość mu powiedział, że on nie wie o co mu chodzi.
Hmm , 147/156 raczej nie słyneły z bezawaryjności - wprost przeciwnie - zajmowały za to czołowe miejsca w rankingach ,że o blachach nie wspomnę... Porównaj sobie w tych w/w utratę wartości a obecnie w julce po tych kilku latach . Nie ma co porównywać - przepaśćAlfę się kocha albo nienawidzi.
Jednak prawdą jest również i to, że mając kiedyś dwie 156 i dwie 147 i porównując te auta do aut współczesnych / czytaj takich, które można kupić w miarę z rozsądnym przebiegiem / aktualna Julka jak i inne ,,współczesne” auta pozostawiają dużo do życzenia odnośnie solidności wykonania i bezawaryjności. Ach...gdyby można było kupić nowe 156 po lifcie z 1,9 150 km z pełnym wypasem ../ bez klap wirowych /....na małe 300 tys. km spokoju
