• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[MiTo] Auto nie odapala

clucha

Nowy
Rejestracja
Gru 3, 2013
Postów
60
Auto
Alfa Romeo Mito 135 KM 1,4 2010
Pomocy, bo już nie wiem co robić. Sprawa wygląda następująco. W lipcu auto pewnego dnia nie odpaliło. Wywaliło błędy ASR, VDC, hill holder and steering wheel unavailable. Przestraszyłam się, bo już miałam podobny przypadek i okazał się nim zepsuty moduł uniair. W szczególności, że tak dziwnie kręciło, jakby silnik był bez kompresji. Laweta zabrała, serwis stwierdził rozładowany akumulator. Naładowali, auto jeździło 2 tygodnie, znowu padło. Mąż znowu podładował akumulator, wsadził auto odpaliło, zgasił auto już nie odpaliło. Pożyczyłam akumulator od znajomego, auto znowu jeździło parę tygodni i znowu to samo. Zadzwoniliśmy do serwisu, kazali kupić nowy nowy akumulator bo to na pewno wina akumulatora, a jak nie to oni nie wiedzą co to. Zakupiłam więc nówkę akumulator, auto od razu odpaliło, ale pojeździłam 2 tygodnie i wczoraj znowu to samo. Alternator ładuje, sprawdzaliśmy. W serwisie twierdzą, że sprawdzali całą elektrykę i wszystko ok. Wszystkie światła świecą, wszystko działa, tylko nie odpala. Ktoś, coś kojarzy, jakieś pomysły? Auto było podpięte pod komputer jednak nie pokazywało, wg serwisu, żadnych znaczących błędów.
 
Ostatnia edycja:
jeśli auto ponownie odpali na naładowanym akumulatorze szukałbym powodu jego rozładowania..czyli miernik / amperomierz / i po upływie kilku minut po wyłączeniu i zamknięciu drzwi sprawdzić pobór prądu z akumulatora.Jeśli taki istnieje to kumaty elektryk i odłączać po kolei obwody aby znaleźć ten właściwy.Już były tematy na forum odnośnie rozładowywania akumulatora.
 
Także podejrzewam, że przyczyną Twoich kłopotów jest rozładowujący się akumulator (sam się nie rozładuje, ale coś pobiera prąd). Tak jak wspomniał kolega wyżej, dobry elektryk ogarnie temat i ustali co "ciągnie" prąd. Istnieje także możliwość, że jeśli robisz wyłącznie krótkie trasy (do kilku km po mieście), to akumulator nie zdąży się naładować. W takiej sytuacji powinno sie go podpinać do prostownika (przynajmniej raz na tydzień lub dwa).
 
Także podejrzewam, że przyczyną Twoich kłopotów jest rozładowujący się akumulator (sam się nie rozładuje, ale coś pobiera prąd). Tak jak wspomniał kolega wyżej, dobry elektryk ogarnie temat i ustali co "ciągnie" prąd. Istnieje także możliwość, że jeśli robisz wyłącznie krótkie trasy (do kilku km po mieście), to akumulator nie zdąży się naładować. W takiej sytuacji powinno sie go podpinać do prostownika (przynajmniej raz na tydzień lub dwa).

Robię krótkie trasy, ale auto mam od 4 lat i poprzednio nie było takich problemów, a to jest auto miejskie i chyba nie jest to normalne, aby podpinać akumulator i go ładować raz w tygodniu. Poza tym na starym akumulatorze, przez okres 2 tygodni inne auto na nim jeździło normalnie bez problemów. Jednak moje mito na nim nie odpalało. A co jest jeszcze ciekawsze, jak odepnę klemy i auto postoi parę dni, zresetuje się komputer, to za pierwszym razem odpala, a potem znowu to samo. I rozumiem jeszcze gdyby ten akumulator rozładował się przez noc, ale ja wczoraj jeździłam nim cały dzień, wieczorem wracając z pracy podjechałam pod sklep i po godzinie już nie odpalił.
 
Ostatnia edycja:
Opcje są dwie , albo coś go rozładowuje albo ładowanie jest niewystarczające - dobry elektryk powinien sobie z tym poradzić
 
Dzisiaj odłączyliśmy klemy od akumulatora dosłownie na chwilę, mąż znowu podłączył auto odpaliło. Dwa razy z rzędu. Zamknęliśmy samochód, przyjechaliśmy po godzinie, już nie odpaliło, znowu mąż odłączył, podłączył i odpaliło kilka razy pod rząd. Po godzinie znowu to samo, nie odpaliło, odłączone klemy, przyłączone, odpala. Więc na pewno to ani nie wina akumulatora, ani alternatora. Ktoś miał takie cuda?
 
Jakiegoś bezpiecznika ci ostatnio nie wywaliło?
 
Jakiegoś bezpiecznika ci ostatnio nie wywaliło?

nie, nic sie nie działo, sytuacja powtarza się od lipca, teraz już za każdym razem. Może to immobilizer blokuje zapłon? Będziemy sprawdzać jak auto się zachowuje, gdy zostawimy otwarte.
 
Jak dokładnie wygląda to nieodpalanie? Rozrusznik normalnie kręci czy wysiada od razu ?
 
klemy do sprawdzenia mogą sie luzowac w czasie jazdy lub bezpieczniki luzne
 
z klemy akumulatora odchodzi kilka obwodów poprzez bezpieczniki / to ta duża pucha na klemie dodatniej /.Zdjąć osłonę i sprawdzić czy śruby dokręcone .. tak jak pisze dziadzia82.
Dla elektryka to chwilka .. szkoda katować autko i nerwy.Przy okazji tak jak pisałem sprawdzić pobory prądu na postoju / auto zamknięte po kilku minutach / właśnie w tym miejscu.Inne pytanie wskazówka jakie zadał kolega tx555 czy rozrusznik kręci a auto nie odpala , czy rozrusznik nie kręci..:)
ps.
W Twoim poście sugerujesz że auto odpala za każdym razem po restarcie / odłączeniu klemy / od komputera.Czy również w tym czasie zeruje Ci się czas na wyświetlaczu i data..? Czy próbowałeś w czasie gdy już nie odpala poruszać klemą i kablami które od tej plusowej odchodzą..?? Może masz załamany jakiś kabelek.Przewód masowy od akumulatora jest dobrze dokręcony..? i czy masz możliwość podłączenia kompa i sprawdzenia błędów po restarcie i w momencie gdy już nie możesz go odpalić / porównać wartości itd.Czy auto normalnie kręci rozrusznikiem i światła załączone długie świecą odpowiednią jasnością a auto nie odpala ?
aku.jpg
 
Ostatnia edycja:
- ktoś kiedyś pisał o body komputerze który rozładowywał akumulator.
- body komputer był sprawdzany jakimś programem i coś ten program przestawił w BC.
- dopiero "reset body" w ASO zlikwidował problem rozładowania akumulatora.
 
- ktoś kiedyś pisał o body komputerze który rozładowywał akumulator.
- body komputer był sprawdzany jakimś programem i coś ten program przestawił w BC.
- dopiero "reset body" w ASO zlikwidował problem rozładowania akumulatora.

Ale akumulator nie jest rozładowany, odpinam klemy, przypinam i auto odpala, ile to może trwać, 30 sekund? Nie ładuję akumulatora w trakcie operacji.
 
czyli elektronika
bubu321 popraw mnie jeśli się mylę. Po resecie komputer silnika ECU przez pewien okres ustawia sobie parametry rożnych podzespołów jak np. przepustnica itd.Jeśli było coś w aucie wymieniane w osprzęcie silnika lub coś się rozregulowało to należy przyuczyć do tych parametrów komputer.Po resecie komputer bierze wartości wpisane do pamięci ale je zmienia w stosunku do tych wartości które zastanie w układzie osprzętu silnika.Należy przeprowadzić adaptację np. przepustnicy.Może w tym kierunku..??
 
Ostatnia edycja:
Parametrów adaptacyjnych ECU nie utraci w ciągu 30 sek. Nadal nie wiemy czy rozrusznik wtedy normalnie kręci?? Nie bardzo mi się chce wierzyć aby po nieudanych rozruchach nie było żadnych błędów. Kto to diagnozował?
 
też nie chce mi się wierzyć że nie ma błędów po nie udanym rozruchu.MES musi coś pokazać. Jeśli byłoby to cokolwiek.. czujnik położenia wału , małe lub brak ciśnienia paliwa uszkodzenie którejś z cewek WN
itd. błąd w kompie pozostaje.Jeśli nie to znaczy że odłącza się komputer :).Zobacz czy komp ,,żyje" w momencie kiedy nie odpala np. przez szpileczki wepnij się pod sterowanie któregoś z wtryskiwaczy woltomierzem itd.
 
Ostatnia edycja:
Parametrów adaptacyjnych ECU nie utraci w ciągu 30 sek. Nadal nie wiemy czy rozrusznik wtedy normalnie kręci?? Nie bardzo mi się chce wierzyć aby po nieudanych rozruchach nie było żadnych błędów. Kto to diagnozował?

kręci, serwis ASO
 
czy to jedyny serwis w Twojej okolicy..?? Jakie to miasto , może ktoś z kolegów w pobliżu dysponuje sprawdzonym namiarem na elektryka
 
mi to wygląda na powolną agonię sterownika silnika. może ktoś coś mył pod maską i coś się zalało, teraz utleniło i zaczęły się jaja.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra