Michu "zapomnia"ł powiedzieć,że miks energetyczny Polski a miks energetyczny ładowania aut elektrycznch w Polscey to nie to samo
Mógłbyś jaśniej?
fajnie byłoby wspomnieć o rakotwórczych tlenkach azotu ze spalin, wydobyciu ropy, rafinacji i związanych z tymi ilościach prądu i wody itp.
Przecież tego są całe internety i mówi się o tym od kilkudziesięciu lat, a więc sprawa jest znana i wielokrotnie omawiana, a Ty byś chciał, żeby po raz kolejny młócić plewy?
Rakotwórcze substancje są czymś nieistotnym? Acha....
Znowu jakiś nie wiadomo z czego wzięty kwantyfikator - pylenie klocków, jest na szarym końcu substancji rakotwórczych, bo tak naprawdę, nie wiemy, co jeszcze może być kancerogenne i jaki np. wpływ na florę i faunę, ma zatonięcie statku z tysiącami płonących elektryków na pokładzie, bowiem nikt nigdy wcześniej się nad tym nie zastawiał.
Dlaczego nie odniesiesz się do informacji o wyzysku ludzi, przy wydobywaniu litu i kobaltu, dlaczego nie odniesiesz się, do prognozowanego deficytu, głownie litu, dlaczego nie odniesiesz się do zniszczeń, powodowanych przez płonące elektryki, dlaczego nie odniesiesz się do tego, że ktoś siłą narzuca nam swoją religię, która na każdym kroku i każdego dnia jest obnażana z pseudo argumentów, bo Ty czepnąłeś się pyłu z klocków hamulcowych, których głównym emitentem są samochody ciężarowe, tak, jakby to była najważniejszy problem, otóż nie, nie jest najważniejszym, ba, nie jest nawet ważnym problemem, jest wyłącznie pretekstem, do podsycania religii elektryków, po tym, jak runął mit ich bezemisyjności, bo ktoś wreszcie policzył to wszystko i wyszło mu, to co powinno być policzone 30 - 40 lat temu, a nie teraz, kiedy ekomobilni terroryści, wciskają ludziom ciemnotę - powiedz, czy przed opublikowanie raportu NCAP Green, miałeś świadomość tego, jak to faktycznie wygląda - mało tego, raport NCAP Green, wziął jako metodę recyclingu zużytych baterii od elektryków, metody, które praktycznie nie istnieją, bowiem są w 100% nieopłacalne, a utylizowane nimi baterie, stanowią około 5% obecnych potrzeb.
Dlaczego nie potraficie się odnieść, do braku możliwości ładowania elektryków, bredząc coś o tym, że obecnie powstające budynki mają mieć takie wyposażenie, albo że załatwi to prawo popytu i podaży, no ale miliony ludzi, mieszkających w obecnych, takich możliwości nie ma i miało nie będzie, bo nikt nie zwiększy powierzchni Ziemi - pojedźcie sobie na pierwsze lepsze osiedle/blokowisko, gdzie trwa codzienna walka o znalezienie miejsca parkingowego, a Wy mi tu opowiadacie, o uszczuplaniu tych miejsc, poprzez stawianie gniazdek 230 V - zastanówcie się nad tym, zamiast w biezdurno opowiadać te swoje dyrdymały o Norwegii, której nijak do Polskie porównać, w tym względzie się nie da i w której, po zmniejszeniu grantów wynikających z zakupu elektryków, rynek ich sprzedaży, się praktycznie załamał, bo wielu, dokładnie tak jak Wy uważało, ze "jakoś to będzie", no to informuję Was, że nie będzie, a przysłowiowy Kowalski, pozostawiony z tym problemem sobie nie poradzi, bo to tak, jakbyście nagle zamknęli 99% stacji paliw - rozumiecie to?
Zmierzcie się z Polską rzeczywistością i wyobraźcie sobie, że w mieście, w którym mieszkacie, ktoś daje Wam 1 rok, na to, żebyście zmienili samochód na elektryczny, bo spalinowcem nie dojedziecie do miejsca zamieszkania, tylko będziecie musieli go parkować, poza jego granicami, a jeśli nawet zdecydujecie się na jego zakup, to nie macie gdzie go naładować, mieszkając w bloku - tak wygląda nasza rzeczywistość, której zaklinanie niczego nie zmieni.
Zacznijcie od transportu, niezbędnego do funkcjonowania miasta, ba za chwilę będzie tak, ze będzie zakaz wjazdu dla elektryków, który nie dotyczy komunikacji, zaopatrzenia oraz służb miejskich.