• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
chłopie - kiedy ostatnio wyszedłeś z domu? Widze, ze jestes z Warszawy. Rozumiem, ze nie widzisz tych wszystkich elektryków na drogach? Nie wiem, moze ty zamiast nich, widzisz jakieś syreny, polonezy, zastawy? Bo chyba w tamtych czasach, się zatrzymałeś

Ludzie mówią, że nie ma głupich pytań - ale, jak większość bajań ludowych, to nieprawda - co ty dobitnie wykazujesz. :sarcastic:

Nie dość, że odpowiadasz pytaniem na pytanie to jeszcze zadajesz pytanie na które odpowiedź niczego nie wniesie do dyskusji - proponuję nazywać tego typu pytania "Pytaniami Tomtrza-Kiedyś" ;)

Tak - wiedzę jeżdżące elektryki - no i co z tego faktu wynika - wytłumaczysz mi, bo bez ciebie to ani rusz?? :sarcastic:
 
Rozumiem, ze nie widzisz tych wszystkich elektryków na drogach?

A, co to ma do rzeczy - moi dwaj sąsiedzi, pracujący w Enerdze, mają elektryczne hulajnogi, na których dojeżdzają do pracy, bo, jako pracownicy Energii, mają za darmo prąd w garażu, a gdyby nie mieli garaży, to by je ładowali w mieszkaniach, no ale samochodu do mieszkania nie zabierzesz, a stacji ładowania nie ma i nie będzie, bo nikt by mi nie mógł zakazać parkowania na miejscu, w którym ktoś by sobie wymyślił miejsce ładowania, a co za tym idzie uprzywilejował właściciela elektryka w kwestii miejsca do parkowania, bowiem wszystkie ulice, chodniki, skwerki i skrzyżowania są obstawione przez parkujące samochody, nawet droga pożarowa jest zastawiona - to właśnie Ty, mało wiesz, a opowiadasz, jakbyś wszędzie był i wszystko widział, podczas gdy "w doopie byłeś i goowno widziałeś", a przynajmniej tak wynika z Twoich wpisów - widziałeś elektryki na ulicy, jak rozumiem, z perspektywy swojego spalinowca, a skoro tak, to wiesz, że nie ma żadnych problemów dla tych, którzy być może chcieliby go mieć, tylko noce musieliby spędzać w kolejce do ładowarki - to Ty się obudź albo raczej wytrzeźwiej :)
 
Ostatnia edycja:
Tak? Uzasadnij. Podaj linka. Chyba, że jesteś oderwany od rzeczywistości jak politycy PiS i nie rozumiesz o co chodzi w ogóle?!

czyli jednak....na serio?

bo skoro w norwegii jest x ładowarek na samochód, to nic nie znaczy przecież! Bo my żeby mieć x ładowarek na samochód, to bedziemy musieli miec ich nominalnie więcej! Bo to przeciez nie jest tak, ze wiecej ludzi, moze wiecej :D To nic, ze skoro jest nas wiecej, niż norwegów, to mamy więcej domów. Że skoro nasz kraj jest większy, to mamy więcej dróg. I więcej wszystkiego.

ludzieeeeeee. No ręce opadają. Ja serio z dorosłymi ludzmi rozmawiam?

- - - Updated - - -

Tak - wiedzę jeżdżące elektryki - no i co z tego faktu wynika - wytłumaczysz mi, bo bez ciebie to ani rusz?? :sarcastic:

No to mamy tu dwie opcje.

1. Widzisz na drogach całe mnóstwo jezdzacych elektryków, więc jednak jest to teraźniejszość.
2. Widzisz na drogach samochody , których nie ma (bo są z przyszłosci, i to jeszcze mojej wyobrażonej), więc masz schizofrenie.
 
https://www.youtube.com/watch?v=d8tULrLRH34

Pan Michał z kanału Miłośnicy czterech kółekł kolejny raz odlatuje.
Pylenie klocków hamulcowych to mocna wada elektryków.
Tak- chodzi o klocki hamulcowe, które w elektrykach wymienia się kilka razy rzadziej niż w autach spalinowych.
 
Nie, pylenie klocków to taka sama wada, jak przy spalinowcach - masz tam wyraźnie powiedziane, żeby nie wyrywać z kontekstu fragmentów - masz tam odniesienie do pożarów elektryków do surowców, koniecznych do produkcji ogniw, do brudnej energii elektrycznej, do braku stacji ładowania, do problemów z utylizacją ogniw, no ale Ty, jako użytkownik spalinowca z dużym silnikiem, którego brat ma elektryka, a Ty nie raczysz odpowiedzieć, czy mieszka w bloku, czy w domu, z całego filmu wyrwałeś mało istotny fragment - to właśnie jest fundamentalizm, w dodatku kogoś, wierzącego - niepraktykującego :)

Porównywanie, w kwestii elektryków, Norwegii do Polski, to mniej więcej tak, jak porównywanie zamożności Szwajcarii, do zamożności krajów trzeciego Świata, albo jak porównywanie warunków narciarskich w Alpach, z warunkami narciarskimi, nawet nie w Tatrach, ale Bieszczadach, albo Monzy czy Nurburgringu to toru w Poznaniu - "znaj proporcjum, mocium Panie" :)
 
Ostatnia edycja:
- masz tam wyraźnie powiedziane, żeby nie wyrywać z kontekstu fragmentów - )

Acha, czyli Pan Michał celowo pomija pewne fakty,żeby pasowały do jego narracji, ale zastrzegł sobie,żeby nie komentować pojedynczych fragmentó więc jerst spoko.Nie no co za "mistrz strategii"
 
Nie, pylenie klocków to taka sama wada, jak przy spalinowcach
i tak i nie.
EV jest cięższe od porównywalnego spalinowca, więc używane jak spalinowiec będzie zużywać mocniej opony i hamulce. W aucie EV można używać agresywnie odzyskiwania energii przy hamowaniu i hamulców nie zużywać wcale. Tyle, że wg obiegowej opinii ten tryb wywołuje u niektórych chorobę lokomocyjną :). Dla zmniejszenia efektu cieplarnianego o 0,000000000000000000000000000000000000001 stopień niejeden oszołom będzie wymiotował. "dla lepszej przyszłości" :).
 
i tak i nie.
EV jest cięższe od porównywalnego spalinowca, więc używane jak spalinowiec będzie zużywać mocniej opony i hamulce.).

W aucie elektrycznym klocki wymienia się o wiele rzadziej niż w spalinowym.To fakt, a nie opinia.
A co do opon
".....W przypadku opon przeznaczonych do pojazdów na prąd jest inaczej. Dzięki zmianom w konstrukcji wewnętrznej, specjalnie zaprojektowanemu bieżnikowi i mieszance gumowej opony do samochodów elektrycznych wykazują wyższą odporność na ścieranie, przez co można je użytkować dłużej niż tradycyjne ogumienie.

Czytaj więcej: https://www.wyborkierowcow.pl/opony-do-samochodow-elektrycznych-niby-takie-same-a-jednak-inne/

Oczywiście Michu z MK4 o tym nie wspomniał.
Czy kłamie?Nie, On tylko nie mówi wszystkiego więc proszę się nie czepiać ;)
 
Ostatnia edycja:
".....W przypadku opon przeznaczonych do pojazdów na prąd jest inaczej. Dzięki zmianom w konstrukcji wewnętrznej, specjalnie zaprojektowanemu bieżnikowi i mieszance gumowej opony do samochodów elektrycznych wykazują wyższą odporność na ścieranie, przez co można je użytkować dłużej niż tradycyjne ogumienie.
*co ma wpływ na gorszą przyczepność, a co za tym idzie - w połączeniu z większą masą - między innymi dłuższą drogę hamowania. ale o tym już cichutko jest. nieużywane hamulce w sytuacji awaryjnej też nie maja pełnej swojej sprawności.
 
Ostatnia edycja:
Napisał IRC
Tak - wiedzę jeżdżące elektryki - no i co z tego faktu wynika - wytłumaczysz mi, bo bez ciebie to ani rusz??
No to mamy tu dwie opcje.

1. Widzisz na drogach całe mnóstwo jezdzacych elektryków, więc jednak jest to teraźniejszość.
2. Widzisz na drogach samochody , których nie ma (bo są z przyszłosci, i to jeszcze mojej wyobrażonej), więc masz schizofrenie.

Spodziewałem się właśnie takiego niczego. :)
Same trywializmy bez znaczenia i niezwiązane bezpośrednio z punktem dyskusji, który ewentualnie coś by wniósł nowego do niej - bo nikt nie twierdzi, że nie ma elektryków na drogach i nie o tym mowa.
Można, niemal, powiedzieć wprost, że to pytania i konkluzje z du*y wzięte - gonitwy myśli ciąg dalszy :)
 
*co ma wpływ na gorszą przyczepność, a co za tym idzie - w połączeniu z większą masą - między innymi dłuższą drogę hamowania. ale o tym już cichutko jest. nieużywane hamulce w sytuacji awaryjnej też nie maja pełnej swojej sprawności.

Gdzie masz tam tak napisane?
Bo ja widzę:
"....Aby zapobiec utracie przyczepności w takich warunkach, konstruktorzy opon do samochodów elektrycznych zmniejszają rowki bieżnika, zwiększając przy tym powierzchnię styku opony z podłożem. To w połączeniu z zaawansowaną technologicznie mieszanką pozwala utrzymać przyczepność podczas przyspieszania oraz hamowania ciężkiego pojazdu..."
 
Napisał IRC
Nie trzeba już wysłuchiwać tego pustego bredzenia/apoteozy elektryków głoszonej przez tomtrza.
eeee, ale ty na pewno to czytałeś??

Coś ci się nie zgadza? :)
Tak wygląda solidny artykuł, który prezentuje kilka aspektów związanych z samochodami elektrycznymi - ucz się w jaki sposób można, rzetelnie, prezentować stan faktyczny - bez religijnego fanatyzmu, jasno i z sensem.

Bez gonitwy myśli i napinania się i religijnego zacięcia (zawieszenia się?) i uporu, że małe kwantyfikatory stanowią jakiś dowód na jakąś tezę.
Może się czegoś nauczysz - nigdy nie jest za późno - weź przykład z naszego "prezydęta" - on się ciągle uczy ... :sarcastic:
 
zmniejszają rowki bieżnika

No tak, bo elektryki nie jeżdżą zimą, "bo bateria", ani w deszczu, bo wycieraczki za dużo prądu zjadają :P
Ja chciałbym zobaczyć te zajebiste, nowe opony o mniejszych rowkach jak hamują w deszczu przy 9 stopniach, albo na śniegu przy -10.
 
Acha, czyli Pan Michał celowo pomija pewne fakty,żeby pasowały do jego narracji

Jakie "fakty", opisz je - opisz fakty, które zostały pominięte, bo Ty, odniosłeś się do czegoś, co pominięte nie, zostało, a chyba każdy wie, że porównywalne elektryki są zdecydowanie cięższe od spalinowców, a co za tym idzie ich energia, którą musi przezwyciężyć układ hamulcowy, w celu ich zwolnienia lub zatrzymania, a więc bezpośrednio klocki i tarcze, jest zdecydowanie, większa, czyli ich zużycie jest proporcjonalnie większe - rozumiesz?

Czekam na przedstawienie "faktów", które wg Ciebie zostały pominięte, jako "niewygodne".
 
Gdzie masz tam tak napisane?
Bo ja widzę:
"....Aby zapobiec utracie przyczepności w takich warunkach, konstruktorzy opon do samochodów elektrycznych zmniejszają rowki bieżnika, zwiększając przy tym powierzchnię styku opony z podłożem. To w połączeniu z zaawansowaną technologicznie mieszanką pozwala utrzymać przyczepność podczas przyspieszania oraz hamowania ciężkiego pojazdu..."

w tym artykule jest ciekawa marketingowa papka. ale logicznie jest tam kilka sprzeczności.
pierwsze pytanie, które się nasuwa - skoro do elektryków niby są opony, które jednocześnie zapewniają lepszą przyczepność, mniejsze zużycie (przy cięższym aucie) i jednocześnie wyraźnie mniejsze zużycie energii i są do tego dużo cichsze (względem opon "tradycyjnych"), to dlaczego tych samych technologii producenci opon nie stosują do samochodów spalinowych? Przecież takie same dobroci (a nawet większe) uzyskamy w lżejszym aucie. I producenci opon nie chcą zarobić na klientach aut ICE?
są jakieś przeciwwskazania, żeby oponę dedykowaną EV założyć do ICE i porównać jak się zachowają?
 
"....Aby zapobiec utracie przyczepności w takich warunkach, konstruktorzy opon do samochodów elektrycznych zmniejszają rowki bieżnika, zwiększając przy tym powierzchnię styku opony z podłożem. To w połączeniu z zaawansowaną technologicznie mieszanką pozwala utrzymać przyczepność podczas przyspieszania oraz hamowania ciężkiego pojazdu..."

Innymi słowy, na potrzeby elektryków, konstryktorzy opon, musieli realnie zmniejszyć ich przebieg, co wg Ciebie, jest jakimś epokowym odkryciem - to może wystarczyłoby, żeby elektryki jeździły na wpółzużytych oponach spalinowców - czy mógłbyś zapytać brata, żeby podał typ opony zastosowany do jego Mustanga, bo szukając ostatnio opon, nigdzie nie spotkałem się z oddzielną kategorią opon "do samochodu elektrycznego", są do suwów, do samochodów użytkowych, do ciężarowych, ale nie spotkałem się z kategorią "do elektryków", a może ta kategoria jest super tajna i dostępna jedynie dla właścicieli elektryków, po zweryfikowaniu ich tożsamości i potwierdzenia faktu posiadania przez nich elektryków, niecwiem, może nawet notarialnie, pod rygorem odpowiedzialności karnej, za poświadczenie nieprawdy, bo jeśliv są jakieś takie super opony do elektryków, to może i ja skorzystałbym z okazji, zamiast kupować byle szajs do spalinowców :)
 
Ostatnia edycja:
Coś ci się nie zgadza? :)
Tak wygląda solidny artykuł, który prezentuje kilka aspektów związanych z samochodami elektrycznymi - ucz się w jaki sposób można, rzetelnie, prezentować stan faktyczny - bez religijnego fanatyzmu, jasno i z sensem.

Bez gonitwy myśli i napinania się i religijnego zacięcia (zawieszenia się?) i uporu, że małe kwantyfikatory stanowią jakiś dowód na jakąś tezę.
Może się czegoś nauczysz - nigdy nie jest za późno - weź przykład z naszego "prezydęta" - on się ciągle uczy ... :sarcastic:

eeeee

eeeeeeeeeeee

jeszcze raz - czy ty na pewno go przeczytałeś, zanim wrzuciłeś?

może sprawdzmy - jaki jest wniosek z tego artykułu. Trzeba sie bac tych elektryków, czy nie?
 
A, dlaczego uważasz, że trzeba "się bać elektryków" , bo Ty stawiasz jakieś z dudy wzięte tezy i oczekujesz, że ktoś będzie z nimi polemizował, a z drugiej strony nie widzisz niczego symtomatycznego w tym, że właściciel promu w Norwegii, zabrania wjazdu na niego elektrykom, podczas gdy jest to jedyna droga z jednego lądu na drugi, natomiat armatorzy, odmawiają transportu morskiego eketryków, to co, są głupi i nie chcą zarabiać z powodów ideologicznych, czy z jakichś innych?

Pamiętasz statek, który spłonął transportując, między innymi, elektryki i pomimo tego, że nie podają, jako przyczyny, pożaru elektryka, to nikt, no zapewne, po za Tobą, czyli nikt, nie ma wątpliwości co do tego, że to właśnie one spowodowały brak moźliwości ugaszenia pożaru - rozumiesz to, czy nie za bardzo?
 
A, dlaczego uważasz, że trzeba "się bać elektryków" , bo Ty stawiasz jakieś z dudy wzięte tezy i oczekujesz, że ktoś będzie z nimi polemizował, a z drugiej strony nie widzisz niczego symtomatycznego w tym, że właściciel promu w Norwegii, zabrania wjazdu na niego elektrykom, podczas gdy jest to jedyna droga z jednego lądu na drugi,

no no, jedna linia na setki, jest bardzo symptomatyczna. Jak się ma paranoje :)

natomiat armatorzy, odmawiają transportu morskiego eketryków, to co, są głupi i nie chcą zarabiać z powodów ideologicznych, czy z jakichś innych?

no właśnie chcą zarabiać, dlatego kombinują. No tak, ty tam podobno zęby zjadłeś na transporcie, a znajac zycia zielonego pojęcia nie masz o klasyfikacji ADR i DGR. Nie maja absolutnie zadnego problemu z przewozeniem akumulatorów w innych urzadzeniach, i to czesto bardzo wątpliwej jakości. O co w takim razie chodzi? No chodzi o kasę.

Pamiętasz statek, który spłonął transportując, między innymi, elektryki i pomimo tego, że nie podają, jako przyczyny, pożaru elektryka, to nikt, no zapewne, po za Tobą, czyli nikt, nie ma wątpliwości co do tego, że to właśnie one spowodowały brak moźliwości ugaszenia pożaru - rozumiesz to, czy nie za bardzo?

zgadzam się, - nikt, czyli ty, nie masz żadnych wątpliwości. Ty wiesz :D tak jak wiesz wszystko inne :D
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra