No rozumiem rurznice. Bo przecież u nas wiatr nie wieje. Nie ma niczego, i wiatru niema. Poza tym, który sobie hula w głowie u niektórych![]()
Akurat w Norwegii 45% to elektrownie wodne. a woda płynie cały czas
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Hej Alfaholicy!
Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.
Zachęcamy do:
Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.
No rozumiem rurznice. Bo przecież u nas wiatr nie wieje. Nie ma niczego, i wiatru niema. Poza tym, który sobie hula w głowie u niektórych![]()
chłopie - kiedy ostatnio wyszedłeś z domu? Widze, ze jestes z Warszawy. Rozumiem, ze nie widzisz tych wszystkich elektryków na drogach? Nie wiem, moze ty zamiast nich, widzisz jakieś syreny, polonezy, zastawy? Bo chyba w tamtych czasach, się zatrzymałeś
Rozumiem, ze nie widzisz tych wszystkich elektryków na drogach?
Tak? Uzasadnij. Podaj linka. Chyba, że jesteś oderwany od rzeczywistości jak politycy PiS i nie rozumiesz o co chodzi w ogóle?!
Tak - wiedzę jeżdżące elektryki - no i co z tego faktu wynika - wytłumaczysz mi, bo bez ciebie to ani rusz?? :sarcastic:
- masz tam wyraźnie powiedziane, żeby nie wyrywać z kontekstu fragmentów - )
i tak i nie.Nie, pylenie klocków to taka sama wada, jak przy spalinowcach
i tak i nie.
EV jest cięższe od porównywalnego spalinowca, więc używane jak spalinowiec będzie zużywać mocniej opony i hamulce.).
*co ma wpływ na gorszą przyczepność, a co za tym idzie - w połączeniu z większą masą - między innymi dłuższą drogę hamowania. ale o tym już cichutko jest. nieużywane hamulce w sytuacji awaryjnej też nie maja pełnej swojej sprawności.".....W przypadku opon przeznaczonych do pojazdów na prąd jest inaczej. Dzięki zmianom w konstrukcji wewnętrznej, specjalnie zaprojektowanemu bieżnikowi i mieszance gumowej opony do samochodów elektrycznych wykazują wyższą odporność na ścieranie, przez co można je użytkować dłużej niż tradycyjne ogumienie.
Napisał IRC
Tak - wiedzę jeżdżące elektryki - no i co z tego faktu wynika - wytłumaczysz mi, bo bez ciebie to ani rusz??
No to mamy tu dwie opcje.
1. Widzisz na drogach całe mnóstwo jezdzacych elektryków, więc jednak jest to teraźniejszość.
2. Widzisz na drogach samochody , których nie ma (bo są z przyszłosci, i to jeszcze mojej wyobrażonej), więc masz schizofrenie.
*co ma wpływ na gorszą przyczepność, a co za tym idzie - w połączeniu z większą masą - między innymi dłuższą drogę hamowania. ale o tym już cichutko jest. nieużywane hamulce w sytuacji awaryjnej też nie maja pełnej swojej sprawności.
Napisał IRC
Nie trzeba już wysłuchiwać tego pustego bredzenia/apoteozy elektryków głoszonej przez tomtrza.
eeee, ale ty na pewno to czytałeś??
zmniejszają rowki bieżnika
Acha, czyli Pan Michał celowo pomija pewne fakty,żeby pasowały do jego narracji
Gdzie masz tam tak napisane?
Bo ja widzę:
"....Aby zapobiec utracie przyczepności w takich warunkach, konstruktorzy opon do samochodów elektrycznych zmniejszają rowki bieżnika, zwiększając przy tym powierzchnię styku opony z podłożem. To w połączeniu z zaawansowaną technologicznie mieszanką pozwala utrzymać przyczepność podczas przyspieszania oraz hamowania ciężkiego pojazdu..."
"....Aby zapobiec utracie przyczepności w takich warunkach, konstruktorzy opon do samochodów elektrycznych zmniejszają rowki bieżnika, zwiększając przy tym powierzchnię styku opony z podłożem. To w połączeniu z zaawansowaną technologicznie mieszanką pozwala utrzymać przyczepność podczas przyspieszania oraz hamowania ciężkiego pojazdu..."
Coś ci się nie zgadza?
Tak wygląda solidny artykuł, który prezentuje kilka aspektów związanych z samochodami elektrycznymi - ucz się w jaki sposób można, rzetelnie, prezentować stan faktyczny - bez religijnego fanatyzmu, jasno i z sensem.
Bez gonitwy myśli i napinania się i religijnego zacięcia (zawieszenia się?) i uporu, że małe kwantyfikatory stanowią jakiś dowód na jakąś tezę.
Może się czegoś nauczysz - nigdy nie jest za późno - weź przykład z naszego "prezydęta" - on się ciągle uczy ... :sarcastic:
A, dlaczego uważasz, że trzeba "się bać elektryków" , bo Ty stawiasz jakieś z dudy wzięte tezy i oczekujesz, że ktoś będzie z nimi polemizował, a z drugiej strony nie widzisz niczego symtomatycznego w tym, że właściciel promu w Norwegii, zabrania wjazdu na niego elektrykom, podczas gdy jest to jedyna droga z jednego lądu na drugi,
natomiat armatorzy, odmawiają transportu morskiego eketryków, to co, są głupi i nie chcą zarabiać z powodów ideologicznych, czy z jakichś innych?
Pamiętasz statek, który spłonął transportując, między innymi, elektryki i pomimo tego, że nie podają, jako przyczyny, pożaru elektryka, to nikt, no zapewne, po za Tobą, czyli nikt, nie ma wątpliwości co do tego, że to właśnie one spowodowały brak moźliwości ugaszenia pożaru - rozumiesz to, czy nie za bardzo?