• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Instalacje fotowoltaiczne.Wyjaśniać dalej?.

No i? znasz wydajności paneli foto? zatem oblicz powierzchnie, na jakiej musisz ustawić panele, żeby pozyskać zasilanie dla milionów samochodów. No, do roboty. Potem, na deser,dodaj sobie środowiskowe kosztyy produkcji paneli w takiej ilosci. to też jest wplyw. Akurat ostatnio chciałem wykorzystać panele do zasilania małej stacji badawczej. I w rezultacie wybrałem długi kabel i podłączenie do sieci. Musiałbym zając kawał ziemi koło stacji i dodatkowo płacić za jej dzierżawę, gdybym wybrał panele.

Wy rzucacie takie hasła, medialne, w przestrzeń, w ogóle pomijając realia. A już te pierdoły o gniazdkach na osiedlach.... I te porównania z Norwegią, jednym z najbogatszych krajów świata a jednocześnie modelowo bezludnym (większa od Polski a ludności 9x mniej).
Powtórzę to, co milion razy pisałem i nadal będę: to żadna ekologia, tylko nowy biznes wypiera stary. To i tylko to. Nic więcej. Owszem, docelowo w miastach będzie czystsze powietrze. Ale bilans szkód w szerszej skali się nie zmieni.
 
Ostatnia edycja:
Instalacje fotowoltaiczne.Wyjaśniać dalej?

Czyli Twoim zdaniem, instalacje fotowoltaiczne, nie są ujęte w miksie energetycznym?

Acha, czyli tym są według Ciebie wyniki badań.

Jeszcze raz, bo widzę, że nie zrozumiałeś - głównym emitentem pyłu z klocków hamulcowych jest transport ciężarowy, osobówki to jakiś nieistotny promil, a więc traktowanie go jako clou problemu, jest zwyczajną ściemą.

Dlatego, że to nie ja nagrywam filmik wyjaśniający CAŁĄ PRAWDĘ I ujawniający HIPOKRYZJĘ.

No w sumie tak, mógł zrobić 10 godzinny program, którego nikt by nie obejrzał, bo mógł przecież założyć, że oglądać to będą jacyś wyznawcy elektromobilności, którzy z pyłu z klocków hamulcowych, uczynią argument nr 1, przeciw spalinowcom - w sumie faktycznie masz rację, a każdy program o np. zmianach klimatu, powinie zawierać miliardy lat istnienia Ziemi i trwać, minimum 100 lat, bo taką dzisiaj mamy rzeczywistość :)

Prosiłem Cię o odniesienie się do wypunktowanych przeze nie argumentów, no chyba, że uważasz, że ten dotyczący pyłu z klocków, emitowany w głównej mierze przez transport ciężarowy, obala wszystkie inne, czyli jakakolwiek dalsza dyskusja z Tobą jest bezcelowa - w ogóle, nie odnosisz się do tych argumentów przeciw, taką przyjąłeś taktykę w tej dyskusji od samego początku, nie pomijając tego, że poziom dyskusji, zaniżają wg Ciebie wyłącznie przeciwnicy elektromobilności - taki, Twój obiektywizm :) - nie jesteś w stanie nawet odpowiedzieć na banalne pytanie, czy Twój brat, właściciel elektryka, mieszka w domu, czy w bloku i jakie opony ma jego samochód, a domagasz się wszystkiego od kogoś, kto robi, przystępny dla ludzi program informacyjny, który jest przyczynkiem do dalszej dyskusji - no to, jak to było z tym kotłem, przyganiający garnkowi, albo z belką w oku bliźniego?

Jak rozumiem, dokonałeś swego krytycznego wpisu w dyskusji pod filmem i teraz oczekujesz na odpowiedź autora?
 
No i? znasz wydajności paneli foto? zatem oblicz powierzchnie, na jakiej musisz ustawić panele, żeby pozyskać zasilanie dla milionów samochodów. No, do roboty. Potem, na deser,dodaj sobie środowiskowe kosztyy produkcji paneli w takiej ilosci. to też jest wplyw. Akurat ostatnio chciałem wykorzystać panele do zasilania małej stacji badawczej. I w rezultacie wybrałem długi kabel i podłączenie do sieci. Musiałbym zając kawał ziemi koło stacji i dodatkowo płacić za jej dzierżawę.

Wy rzucacie takie hasła, medialne, w przestrzeń, w ogóle pomijając realia.

Kolega Adi ma tu trochę racji.
W chwili obecnej auta EV to produkt dla kogoś kto ma swój dom i instalację EV (najlepiej na starej umowie). więc można domniemywać, że miks energetyczny prądu do ładowania aut EV jest bardziej zielony od miksu energetycznego kraju. o ile bardziej? nie wiem. może są na to jakieś badania.
Czy da się to interpolować na cały kraj? przy założeniu, że EV jest np 50% - nie sądzę. może miedzy czasie atomu postawią wystarczająco dużo, żeby elektrownie węglowe pozamykać. pożyjemy zobaczymy.
 

Na początek pytanie - iloma i jakimi EV jeździleś? :)

Art. nr 1:
Z tego powodu chociażby nawet lekkie naciskanie gazu sprawia, że jesteśmy wciskani w fotele.

Jeździłem Teslą Y i lekkie naciskanie gazu powoduje... powolne przyśpieszanie... Nie wiem, autor artykułu nie potrafi lekko nacisnąć gazu?
Druga sprawa to artykuł jest z roku... 2019. I od tego roku zaobserwowano znaczące zwiększenie się liczby osób cierpiących na chorobę lokomocyjną w związku z jazdą EV?

I na koniec przywołanie najtańszych elektryków w postaci i3 czy Leafa (swoją drogą z ePedal trzeba się po prostu nauczyć jeździć, bo dla kogoś kto wsiada z ICE to rzeczywiście może być dziwne i szybko doprowadzi pasażerów do wymiotów), gdzie obecnie oferowane już mają w większości regulowaną siłę rekuperacji.

Art. nr 2:
W nowoczesnych samochodach elektrycznych brak hałasu oraz wibracji silnika, wiele dużych wyświetlaczy oraz hamowanie regeneracyjne mają potęgować te problemy

Mają potęgować, a czy potęgują?
I za chwile coś zupełnie przeciwnego:

Jednak jedno ze stwierdzeń kłóci się z innymi badaniami, według to których sam hałas silnika może również zwiększyć chorobę lokomocyjną poprzez zakłócenie działania układu przedsionkowego, więc jego brak w samochodach elektrycznych może być tak naprawdę dla niektórych zbawienny.

To jak w końcu jest? Brak hałasu i wibracji jest dobry, czy jednak zły? :)

Art. nr 3:
Począwszy od tego, że to artykuł z roku... 2017...
Po drugie mowa o modelu S 100d, który 0-60mph robił w 2,5 sekundy... Wsadź teraz pasażera z chorobą lokomocyjną do ICE, z podobnym przyśpieszeniem i go przewieź, zobaczymy co będzie się działo :)

Art. nr 4:
Co gorsze objawy choroby lokomocyjnej w elektrykach mogą występować nawet u osób, które wcześniej ich nie miały. Oprócz liniowego przyspieszania bez zmiany biegów, tego typu dolegliwości pojawią się jeszcze z innego powodu. Samochody elektryczne są wyposażone w system odzyskiwania energii z hamowania. Często wygląda to tak, że na odpuszczenie gazu reagują dość gwałtownie, momentalnie zwalniając. Powoduje to wariowanie błędnika i objawy choroby lokomocyjnej.

Po raz kolejny - mogą występować.

Także tak, zafundowałeś kilka artykułów, w których brak jednoznacznego potwierdzenia, tylko stwierdzenia, że mogą nasilać, mogą powodować etc. Sam sobie odpowiedz na pytanie, czy to fakty, czy jednak clickbaity.

Tak jak wcześniej pisałem, jeździłem z żoną, która też cierpi na chorobę lokomocyjną (i to taką, że np. na tylnej kanapie nie pojedzie choćbyś ją najbardziej komfortową S-klasą wiózł) kilkoma EV, w tym Teslą Y LR i nie było żadnego problemu, ani z wgniataniem w fotel przy delikatnym przyśpieszaniu, ani z gwałtownym zwalnianiem po odpuszczeniu gazu.

Poza tym w części przypadków problem polega też na tym, że przesiadka na EV wymaga zmiany pewnych przyzwyczajeń w stosunku do jazdy ICE, a brak tej zmiany też może powodować problemy u osób z chorobą lokomocyjną. Inna sprawa, że takie osoby w części też się już przyzwyczaiły do jazdy spaliniakiem i zmiana na EV, dokładając nieumiejętnego kierowcę może powodować problemy.

- - - Updated - - -
[MENTION=67978]AdiCarrion[/MENTION] przypominam się zadanym wcześniej pytaniem:

I ładuje go w domu z prywatnego gniazdka czy korzysta z publicznych stacji?

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
czy Twój brat, właściciel elektryka, mieszka w domu, czy w bloku i jakie opony ma jego samochód
[MENTION=67978]AdiCarrion[/MENTION], twój brat chcąc nie chcąc został przedmiotem statystycznej analizy pseudonaukowej o próbie=1. podaj szybko model opony, rozmiar, rok tydzień produkcji i grubość bieżnika :).
JPDL kupił człowiek auto EV, nie przeszkadzają mu ograniczenia tego produktu i jest z niego (jak domniemywam z relacji) zadowolony. I na siłę ktoś będzie udowadniał, że co? że kupił źle? Że na podstawie jednego przypadku będziemy wyciągać wnioski dla wszystkich? Ja kupiłem ICE. bo nie ma akceptowalnej dla mnie infrastruktury. Lokalnie i w skali kraju. tyle. moja kasa i moja sprawa. tak samo kasa brata Adiego i jego sprawa.
 
I na siłę ktoś będzie udowadniał, że co? że kupił źle?

Kto, gdzie i komu, miałby to udowadniać, bo to raczej on, na podstawie przypadku swojego brata, próbuje obalić tezę, o braku dostępności do stacji ładowanie - pomyliła Ci się przyczyna ze skutkiem, co zaczyna już być Twoją immanentną cechą, która spowodowana jest brakiem zdolności czytania ze zrozumieniem - tak, to ważne, czy elektryki wyjeżdżają z fabryki na tych wzmocnionych oponach, czy właściciel sam musi o nie zadbać, bo jeśli tak, to ten argument jest, nie za, ale przeciw elektrykom, co diametralnie zmienia sens dyskusji.
 
Ostatnia edycja:
Na początek pytanie - iloma i jakimi EV jeździleś?
Nie jeździłem na tyle, żeby mieć wyrobione własne zdanie. Ze 3 razy teslą 3 i S jako pasażer parę kilometrów i nie miałem żadnych problemów. dlatego pisałem o "obiegowej opinii". jednak jeśli tych artykułów jest trochę w sieci to się człowiek zastanawia, może jednak jest coś na rzeczy.
 
Ok, przyznam, ze nie jest to pan z kitką na yutubie.

Czyli, gdybyś tego nie obejrzał, ale np. przeczytał artykuł anonimowego autora, to jaki byłby Twój argument?

Jak zwykle, jak się nie ma nic do powiedzenia w temacie, to należy zakpić z autora, zupełnie nie odnosząc się do tego, czego autorem jest, bo nie jest ważne, co wyraża, tylko czy np. ma kitkę - jak rozumiem, gdyby jej nie miał, to byś napisał o panu bez kitki, a gdyby miał np. okulary, to napisałabyś o okularniku :) - taka stara, bodaj stalinowska metoda, tylko, że tam, jeszcze oprócz tego, zamykali autora do "psychuszek" :)

Mamy zatem, w sposób permanentny do czynienia z kimś, kto uważa, że wszelkie argumenty przeciw pochodzą z 90% internetu oraz 10% internetu, który podaje wyłącznie prawdziwe informacje, które potwierdzają Twoje brednie - jakby to powiedzieć, "idziesz na rympał", mając nadzieję, że, a nuż się uda, jak większość wioskowych głupków, którym ktoś naopowiadał głupot, każdą okraszając stwierdzenie "taka jest prawda", a głupek, jak to głupek, łyka te brednie jak pelikan dorodną "zegrzyniankę" i mało tego, ze sam łyka, to przekonuje do tych bredni innych, nie widząc, ze robi z siebie jeszcze większego głupka, któremu za chwilę, nawet krów na łące, pod opiekę nie dadzą :)
 
Ostatnia edycja:
Nie jeździłem na tyle, żeby mieć wyrobione własne zdanie. Ze 3 razy teslą 3 i S jako pasażer parę kilometrów i nie miałem żadnych problemów. dlatego pisałem o "obiegowej opinii". jednak jeśli tych artykułów jest trochę w sieci to się człowiek zastanawia, może jednak jest coś na rzeczy.

po prostu naucz się w końcu, że nie wszystko co napisane w internetach jest wiarygodne. Szczególnie, jesli ma ksiazkowo klikbajtowe tytuły.

Sam miałem jako dziecko chorobe lokomocyjną. Za kierownicą odczuwa się to inaczej, niz na fotelu pasażera, ale jak jadę autem, które ma diametralnie inną charakterystkę, niż ta, do jakiej jestem przyczwyczajony, to tez z początku odczuwam dyskomfort. I sie w koncu przyzwyczajam. Sprawdz sobie skad sie bierze choroba lokomocyjna.
Kiedyś kiedyś miałem hydrocytrynke, i tam wrazenia z jazdy były na tyle odmienne, ze takie sytuacje były normalką.
 
guzik prawda. Jest na ten temat dziesiatki badan i analiz. Ok, przyznam, ze nie jest to pan z kitką na yutubie.

Ależ oczywiście że są porównywalne.

1. produkcja EV generuje więcej zanieczyszczeń niż produkcja ICE.
2. żeby EV wykazał się przewaga nad ICE musi pokonać pewien przebieg, a nie każdy użytkownik tyle jeździ, żeby zbilansować etap produkcji i utylizacji.
3. dużą zmienną jest żródło wytworzenia prądu (może unia wymyśli jakieś certyfikaty przyklejane do elektronów????)
4. utylizacja EV rownież bardziej obciąża środowisko.

więc jednoznaczne twierdzenie, że EV to cud, miód i fiołkowe zapachy to duuuże nadużycie.
 
Ostatnia edycja:
Nie jeździłem na tyle, żeby mieć wyrobione własne zdanie. Ze 3 razy teslą 3 i S jako pasażer parę kilometrów i nie miałem żadnych problemów. dlatego pisałem o "obiegowej opinii". jednak jeśli tych artykułów jest trochę w sieci to się człowiek zastanawia, może jednak jest coś na rzeczy.

Artykułów nt. EV zwłaszcza na polskich stronach pseudo motoryzacyjnych (tak pseudo, bo portale typu wrc.pl, chip.pl czy autogaelria.pl już dawno osiągnęły poziom pudelka) jest multum i co gorsze zamiast jakiejś merytoryki, to coraz więcej jest właśnie clickbaitów.
 
Natomiast wciska się jedną technologię i na siłę wygasza inną pod pretekstem zeroemisyjności, podczas gdy w rzeczywistości te technologie są porównywalnie szkodliwe dla środowiska (może z inaczej rozłożonymi punktami ciężkości)"

I dlatego jakby ktoś wrzucił film :ujawniam ściemę o autach spalinowych" i pominął w tym filmie wady elektryków też bym napisał,że kogoś tutaj zdrowo poniosło.W sumie nawet na YT kiedyś pod jakimś kanałem o Tesli coś tam skomentowałem nie po myśli autora.
Ja znam wady elektryków, ale uważam że sposób przedstawienia sprawy przez Micha jest słaby i dużo w nim manipulacji poprzez niedopowiedzenia.
 
Niestety, ale ujawniona prawda jest taka, że Michu pod tym filmikiem usuwa komentarze właścicieli EV i rozdaje im bany, mimo, że nie są w żaden sposób obraźliwe :)
 
Ależ oczywiście że są porównywalne.

1. produkcja EV generuje więcej zanieczyszczeń niż produkcja ICE.
2. żeby EV wykazał się przewaga nad ICE musi pokonać pewien przebieg, a nie każdy użytkownik tyle jeździ, żeby zbilansować etap produkcji.
3. dużą zmienną jest żródło wytworzenia prądu (może unia wymyśli jakieś certyfikaty przyklejane do elektronów????)
4. utylizacja EV rownież bardziej obciąża środowisko.

więc jednoznaczne twierdzenie, że EV to cud, miód i fiołkowe zapachy to duuuże nadużycie.

no, widzę że twoje "obliczenia" prowadzą do bardzo ciekaweych wniosków :D

i tak wygląda każda tego typu dyskusja.


Z jednej strony liczby, dane, analizy, z drugiej strony - a bo mnie sie wydaje, na chłopski rozum!
 
Ja znam wady elektryków, ale uważam że sposób przedstawienia sprawy przez Micha jest słaby i dużo w nim manipulacji poprzez niedopowiedzenia.
na początku koleś miał fajny kontent, ale już długo go nie oglądam. dużo przeżył, odbił się od dna, ale niestety widać, że kasiurka mu odbiła. ten materiał o EV... wytrzymałem jakieś 5 minut i nie, nie da się tego oglądać. brakuje tylko aluminiowej czapeczki.
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=67978]AdiCarrion[/MENTION] przypominam się zadanym wcześniej pytaniem:

Parking podziemny pod blokiem.Bez Wallboxa, bo to co się naładuje ze zwykłego gniazdka przez noc spokojnie starczy na codzienne jeżdzenie po mieście.Nie znaczy że auto służy tylko po bułki, ale przy jeżdzie po centrum i okolicznych wsiach to auto " pali"naprawdę niedużo.Jak ma jechać dalej wyjeżdza z naładowanym autem i doładowuje się w trasie.Nie miał sytuacji,żeby musiał czekać na zwolnienie ładowarki.Nie wiem, może przy jakiś "pikach" wakacyjnych może nastąpić taka sytuacja-jemu się nie zdarzyło.
 
Z jednej strony liczby, dane, analizy, z drugiej strony - a bo mnie sie wydaje, na chłopski rozum!

Ale te liczby, dane, analizy etc. potwierdzają to co Machaju napisał powyżej...

Sami producenci jak np. Volvo potwierdza, że produkcja EV jest bardziej obciążająca dla środowiska, a ogólny dalszy rozrachunek zależy właśnie od źródła pozyskania prądu do jazdy.
 
Z jednej strony liczby, dane, analizy, z drugiej strony - a bo mnie sie wydaje, na chłopski rozum!
tak jak w tych badaniach porównawczych pożaru ICE i EV, gdzie wybrano EV z najmniejszą baterią i dostawczy ICE i ogień podłożono pod bak z paliwem?
 
Parking podziemny pod blokiem.Bez Wallboxa, bo to co się naładuje ze zwykłego gniazdka przez noc spokojnie starczy na codzienne jeżdzenie po mieście.Nie znaczy że auto służy tylko po bułki, ale przy jeżdzie po centrum i okolicznych wsiach to auto " pali"naprawdę niedużo.Jak ma jechać dalej wyjeżdza z naładowanym autem i doładowuje się w trasie.Nie miał sytuacji,żeby musiał czekać na zwolnienie ładowarki.Nie wiem, może przy jakiś "pikach" wakacyjnych może nastąpić taka sytuacja-jemu się nie zdarzyło.

I na podstawie doświadczeń brata, który się ładuje z prywatnego gniazdka, a jadąc gdzieś dalej ładuje się w trasie stwierdziłeś, że w Radomiu nie ma kłopotów z naładowaniem EV? Serio? :)

A ile razy na miesiąc korzysta z ładowarek w Radomiu?

Z ciekawości wbiłem na PlugShare, żeby sprawdzić ile w Radomiu jest ogólnodostępnych ładowarek - niestety nie naliczyłem nawet 10. Zatem tak, w Radomiu nie ma problemu z ładowaniem elektryka... o ile ładujesz go z własnego gniazdka :)
Tyle, że w ten sposób można stwierdzić, że niemal nigdzie w Polsce nie ma problemu z ładowaniem :)
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra