Na początek pytanie - iloma i jakimi EV jeździleś?
Art. nr 1:
Z tego powodu chociażby nawet lekkie naciskanie gazu sprawia, że jesteśmy wciskani w fotele.
Jeździłem Teslą Y i lekkie naciskanie gazu powoduje... powolne przyśpieszanie... Nie wiem, autor artykułu nie potrafi lekko nacisnąć gazu?
Druga sprawa to artykuł jest z roku... 2019. I od tego roku zaobserwowano znaczące zwiększenie się liczby osób cierpiących na chorobę lokomocyjną w związku z jazdą EV?
I na koniec przywołanie najtańszych elektryków w postaci i3 czy Leafa (swoją drogą z ePedal trzeba się po prostu nauczyć jeździć, bo dla kogoś kto wsiada z ICE to rzeczywiście może być dziwne i szybko doprowadzi pasażerów do wymiotów), gdzie obecnie oferowane już mają w większości regulowaną siłę rekuperacji.
Art. nr 2:
W nowoczesnych samochodach elektrycznych brak hałasu oraz wibracji silnika, wiele dużych wyświetlaczy oraz hamowanie regeneracyjne mają potęgować te problemy
Mają potęgować, a czy potęgują?
I za chwile coś zupełnie przeciwnego:
Jednak jedno ze stwierdzeń kłóci się z innymi badaniami, według to których sam hałas silnika może również zwiększyć chorobę lokomocyjną poprzez zakłócenie działania układu przedsionkowego, więc jego brak w samochodach elektrycznych może być tak naprawdę dla niektórych zbawienny.
To jak w końcu jest? Brak hałasu i wibracji jest dobry, czy jednak zły?
Art. nr 3:
Począwszy od tego, że to artykuł z roku... 2017...
Po drugie mowa o modelu S 100d, który 0-60mph robił w 2,5 sekundy... Wsadź teraz pasażera z chorobą lokomocyjną do ICE, z podobnym przyśpieszeniem i go przewieź, zobaczymy co będzie się działo
Art. nr 4:
Co gorsze objawy choroby lokomocyjnej w elektrykach mogą występować nawet u osób, które wcześniej ich nie miały. Oprócz liniowego przyspieszania bez zmiany biegów, tego typu dolegliwości pojawią się jeszcze z innego powodu. Samochody elektryczne są wyposażone w system odzyskiwania energii z hamowania. Często wygląda to tak, że na odpuszczenie gazu reagują dość gwałtownie, momentalnie zwalniając. Powoduje to wariowanie błędnika i objawy choroby lokomocyjnej.
Po raz kolejny - mogą występować.
Także tak, zafundowałeś kilka artykułów, w których brak jednoznacznego potwierdzenia, tylko stwierdzenia, że mogą nasilać, mogą powodować etc. Sam sobie odpowiedz na pytanie, czy to fakty, czy jednak clickbaity.
Tak jak wcześniej pisałem, jeździłem z żoną, która też cierpi na chorobę lokomocyjną (i to taką, że np. na tylnej kanapie nie pojedzie choćbyś ją najbardziej komfortową S-klasą wiózł) kilkoma EV, w tym Teslą Y LR i nie było żadnego problemu, ani z wgniataniem w fotel przy delikatnym przyśpieszaniu, ani z gwałtownym zwalnianiem po odpuszczeniu gazu.
Poza tym w części przypadków problem polega też na tym, że przesiadka na EV wymaga zmiany pewnych przyzwyczajeń w stosunku do jazdy ICE, a brak tej zmiany też może powodować problemy u osób z chorobą lokomocyjną. Inna sprawa, że takie osoby w części też się już przyzwyczaiły do jazdy spaliniakiem i zmiana na EV, dokładając nieumiejętnego kierowcę może powodować problemy.
- - - Updated - - -
[MENTION=67978]AdiCarrion[/MENTION] przypominam się zadanym wcześniej pytaniem:
I ładuje go w domu z prywatnego gniazdka czy korzysta z publicznych stacji?
Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka