Torbix, no właśnie chodzi o to, że są ludzie, którym daje to do myślenia, ale są również tacy, jak Ty, którzy podcierają się palcem, bo byli mądrzy po szkodzie i sądzili, że ich popyt na srajtaśmę, kiedy mieli już obesraną dudę, załatwi prawo popytu i podaży - brytyjczycy, zaczynają się "budzic z ręką w nocniku", bo wychodzi im na to, że cześć wielopoziomowych parkingów, może nie być zdolna do udźwignięcia cięźaru eletryków, tylko, żeby się w ogóle zacząć nad tym zastanawiać, trzeba mieć rozum i ważyć ryzyka, ale przed szkodą, a nie po niej - jak to mawiał mój dziadek "nie wtedy konie poić, jak trzeba w pole jechać", tyle, że Ty tego i tak nie pojmiesz, bo zamiast rozumu używasz wiary, sam będąc wiarłomcą, czyli zachowując się jak dr Jakyll mr Hyde, jak mawiał Laskowik, takie rozdwojenie jaźni... w kieleckiem
Ty jesteś jakiś nieteges - skoro są procedury, to dlaczego akcja gaszenia elektrycznego Mercedesa, trwała 21 godzin i zabezpieczało go kilkanaście zastępów straży pożarnej, do momentu, kiedy wypali się do takiego stopnia, że da się to gówno zapakować do kontenera, w którym skażone zostało tysiące litrów wody, za to Ty, zamiast wyciągać wnioski, słuchasz, "jak świnia grzmotu" , kogoś kto Ci wciska ciemnotę i przeczy faktom, no chyba, że ta procedura tak właśnie wygląda.