Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
UPORZĄDKOWANY ŚWIAT. Śpimy, ładujemy, nie kupujemy))

Czas na dłuższy relaks chyba.

Domorosłe dyktatorki nie rozumieją, że sobie też kaganiec zakładają. Może to kwestia ubogich doświadczeń życiowych. Masz rację, pora odpocząć od tych "idei" i "faktów".
 
Ja rozumiem, prima aprilis, te sprawy. Ale może przestań pisać te bzdury. Podstawowym problemem jest właśnie przepustowość miejsc ładowania. Noc niczego nie rozwiązuje, bo nie każdy prowadzi życie od ekierki zaplanowane, jak najwyraźniej Ty to robisz. A co do mieszkańców bloków, ktòrzy nowych samochodów nie kupują - brak słów.

Wy macie już dyktatorskie zapędy. Słyszeliśmy już, że tacy jak ja nie powinni mieć dzieci. Wiemy, że marzy się Wam gospodarka niedoborów, w której nie każdy musi mieć samochód. Kochacie wręcz wszelkie formy opodatkowania niepokornych. Co jeszcze? Może godziny policyjne, żeby udowodnić wyższość Waszych idei? Bo purzundny obywajtel to w nocy śpi a jego elektryk się ładuje. Tylko zboczeńcy, złodzieje i pijacy kombinują po nocach.

Ja już odpuściłem ten wątek, ale jak czyta się takie wypierdy, że ludzie w blokach nie kupują przecież nowych samochodów, albo, jak nie będzie miejsca to się przecież podjedzie gdzieś tam i spędzi 40 minut, to mnie coś trafia. No przecież, tak jak mówisz, każdy tankuje tylko pod domem i w nocy, ja pierdole, ręce opadają
 
Taka ciekawostka z Kanady:

"W badaniu przeprowadzonym przez Kanadyjskie Stowarzyszenie Motoryzacyjne (CAA) wzięło udział ponad 16 000 właścicieli pojazdów na prąd. Ankieta obejmowała kilka obszarów, w tym doświadczenia z użytkowaniem aut elektrycznych w niskich temperaturach oraz degradacją baterii.

(...)

Ponadto wielu kierowców nie czuje się komfortowo w swoich samochodach elektrycznych przy podróżowaniu na dalekich dystansach. W ten sposób odpowiedziało 36% ankietowanych. Z kolei 67% z nich nadal posiada drugi samochód – spalinowy, z którego korzysta do poruszania się w dalekich trasach."

https://magazynauto.pl/wiadomosci/a...rozy-w-dalsze-trasy-wynika-z-badania,aid,3006

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
No przecież, tak jak mówisz, każdy tankuje tylko pod domem i w nocy, ja pierdole, ręce opadają

Ładowanie w nocy przytoczone było w przypadku swojego garażu i prądu, w przypadku płatnych słupków ładujesz kilka godzin w maksie i zwalniasz miejsce. Mając taki słupek na swoim parkingu nie musisz przecież zawsze ładować baterie do pełna.
Dziwne, że nie opadają Ci ręce jak widzisz ile kasy wydajesz na paliwo, żeby przejechać 100km po mieście, albo jak jedziesz za dieslem z lejącymi wtryskami i musisz zamykać obieg powietrza bo smród spalin dociera do Twoich płuc.
 
.,.. w przypadku płatnych słupków ładujesz kilka godzin w maksie i zwalniasz miejsce. ..

Zaraz, czyli jak Ty to robisz? - wracasz skądś do mieszkania w bloku. Nie wracasz tam, tylko krążysz "tu wpisz ile czasu....." z apką przed oczami aby znaleźć wolne miejce ładowania najlbiższe swojemu mieszkaniu/ Podpinasz i z buta idziesz do mieszkanka. "tu wpisz ile czasu / jak daleko" . Ustawiasz przypomnienie / alarm w telefonie aby w odpowiednim momencie ubrać się (płółroku jest zimno) i drałować znów do owego słupka "ile czasu ...." odpiąć się, odjechać, krążyć po okolicy za wolnym miejscem parkingowym, zaparkować i w końcu dotrzeć do mieszkania nie mając nic z tyłu głowy "do zrobienia" .
Super.

Jakie opadające ręce płacąc za paliwo? (naprawdę nie znasz cen elektryków? ) jakie lejące wtryski?
 
Zaraz, czyli jak Ty to robisz? - wracasz skądś do mieszkania w bloku. Nie wracasz tam, tylko krążysz "tu wpisz ile czasu....." z apką przed oczami aby znaleźć wolne miejce ładowania najlbiższe swojemu mieszkaniu/ Podpinasz i z buta idziesz do mieszkanka. "tu wpisz ile czasu / jak daleko" .

Sprawdzasz słupki pod swoim blokiem, ewentualnie sąsiednim i tam ładujesz. Jak zajęte to próbujesz kolejnego dnia, elektryk zużywa mało prądu w mieście więc zasięg spada powoli (odwrotnie jak w benzynie). Co za problem, że raz na tydzień musisz go póżniej odpiąć, przecież w benzynie na stację też trzeba jechać zamiast wrócić bezpośrednio do domu. Szukasz problemu gdzie go nie ma.
Problemem są za to wysokie koszty jazdy w mieście mocnym samochodem benzynowymi oraz jakość powietrza w naszych miastach.
 
Sprawdzasz słupki pod swoim blokiem, ewentualnie sąsiednim i tam ładujesz. Jak zajęte to próbujesz kolejnego dnia, elektryk zużywa mało prądu w mieście więc zasięg spada powoli (odwrotnie jak w benzynie). Co za problem, że raz na tydzień musisz go póżniej odpiąć, przecież w benzynie na stację też trzeba jechać zamiast wrócić bezpośrednio do domu. Szukasz problemu gdzie go nie ma.
Problemem są za to wysokie koszty jazdy w mieście mocnym samochodem benzynowymi oraz jakość powietrza w naszych miastach.

Tankowania się tak rzadko robi, że można z dużym wyprzedzeniem zaplanować, żeby było po drodze, a nie koniecznie, że już trzeba. Jak nie tego dnia to w następnym, albo jeszcze następnym. Nawet jak na stacji jest kolejka to szybko schodzi, bo tankowanie trwa krótko.
Cały czas nie widzę logistycznie jak to zrobić gdy nagle większość aut ma być na prąd. Teraz jest fajnie, bo elektryków jest może 1%, a jak ich będzie 60%?
Już to widzę jak ktoś musi jechać "gdzieś tam" żeby podpiąć się do ładowarki. Albo czeka 40 min na miejscu podczas ładowania, albo musi odebrać naładowane auto za 40 min, bo przecież następne auto czeka w kolejce.
Zaczną się bitwy pod ładowarkami.

Pojemność energetyczna ropy/benzyny jest kilkadziesiąt razy większa niż w tej samej objętości baterii. Tutaj jest jeszcze bardzo daleka droga przed elektrykami.
 
Sprawdzasz słupki...

Ja ? ja na pewno nie. Pytałem jak Ty to robisz. Bo piszesz w czasie teraźniejszym , wiec czytający rozumie że to tak aktualnie właśnie robisz tak ? czy nie robisz tylko teoretyzujesz ?

Tak, to problem szukać slupków. Podjechać na stację żaden przy tym, bo są co kawałek przy drodze i po drodze, bez szukania. Bez zostawiania auta tam, bez wracania po niego za kilka godzin, piątek, świątek, dzien, noc , świt .

Tankuje się (ja i nie tylko) _bez planowania _tej czynnosci. Ładuje z tego co opisujesz jak sam robisz - z planowaniem i podporządkowaniem życia pojazdowi na baterie.

Jakość powietrza - zależy od miasta, ja nie narzekam. Koszty benzyny to problem ? przy koszcie najtańszego auta na baterię 108tys zł, z zasięgiem 90km, tandetnie wykonanego i wyposażonego ? przy cenie "kompakta" 300 tys zł ? to koszt benzyny jest problemem ? bez jaj. Ile po tym mieście by trzeba się przeturlać żeby przebieg jakkolwiek istotny zrobić.
Wygoda kosztuje, owszem nikt nie zaprzecza. Ale dlaczego ustawowo mamy mieć odebraną możliwość zapłaty za wygodę , użytkowość, funkcjonalność i uniwersalność w postaci auta spalinowego, wobec elektrycznego potrafiącego ułamek tego co spalinowe? dla jak to Krzyk wyzej nazwal "ekierkowców" ? ich, jak wszelkich zaburzeń jest niewielki procent w populacji.
 
Dziwne, że nie opadają Ci ręce jak widzisz ile kasy wydajesz na paliwo, żeby przejechać 100km po mieście, albo jak jedziesz za dieslem z lejącymi wtryskami i musisz zamykać obieg powietrza bo smród spalin dociera do Twoich płuc.
Tak opadają mi ręce, bo mieszkając w bloku to o czym piszesz, jakby było czymś niczym wypicie kawki e dobrym towarzystwie, to dla mnie jest czymś mocno utrudniającym życie i absorbującym czas. Że niby mam w moim wolnym czasie szukać słupka wolnego jechać tam, a później albo czekać, albo przyjść do domu i później znów iść? Serio? Oczywiście nie musimy do pełna bo taka operacja kolejnego dnia zamiast mieć czas wolny jest super, można w sumie połączyć z bieganiem, czy inna aktywnością, no brawo. Dodatkowo oczywiście, ja płacę za paliwo, a prąd w stacjach jest za darmo, prawda? Tam już nie płacisz?
Odnośnie diesli, tak tu zgoda czy innych, które rzeczywiście coś nie halo) można by zacząć od eliminacji takich tropów, wprowadzając np. kontrole spalin i zadymienia pod obciążeniem podczas badań technicznych i w dużym stopniu by to pomogło, ale lepiej to olać i pieprzyć o zeroemisyjnych jedynie.

Odnośnie kobaltu, obejrzałem bardzo ciekawy dokument, polecam. Długi, ale warto zrealizowany przez Arte

https://youtu.be/M47rL7NNypY
 
TŻe niby mam w moim wolnym czasie szukać słupka wolnego jechać tam, a później albo czekać, albo przyjść do domu i później znów iść?

za wygodę się płaci. To jest całkowicie normalne. Dzisiaj, jak ktos nie ma własnego miejsca, to tez sie musi bujać, szukac, chodzic wiecej z buta, nikt sie temu nie dziwi, tylko wam sie teraz nagle jakas komuna włącza - samochod dla kazdego, miejsce parkowania dla każdego. Jak komus sie chce miec samochod w miescie, ale mu sie nie chce zabezpieczyc miejsca parkingowego dla niego, to bedzie miał niewygodne, przykro mi.
 
...
Odnośnie diesli, tak tu zgoda czy innych, które rzeczywiście coś nie halo) można by zacząć od eliminacji takich tropów, wprowadzając np. kontrole spalin i zadymienia pod obciążeniem podczas badań technicznych i w dużym stopniu by to pomogło, ale lepiej to olać i pieprzyć o zeroemisyjnych jedynie. ...


Po co kontrole , jest _przepis_ i wszyscy szczęśliwi . Nieegzekwowany ? - zrobi się drugi przepis tym razem debilny.

Zresztą to jakiś margines (diesle kopcące) , który sam wymrze do tego 2035 bo po prostu popadają na amen, nieopłacalnie lub niemożliwe w naprawie takie pojazdy . Choć z drugiej strony... przy windowaniu cen spalinowców nowszych, będzie się opłacało reanimować takie trupy bez końca, jak na Kubie.
 
za wygodę się płaci. To jest całkowicie normalne. Dzisiaj, jak ktos nie ma własnego miejsca, to tez sie musi bujać, szukac, chodzic wiecej z buta, nikt sie temu nie dziwi, tylko wam sie teraz nagle jakas komuna włącza - samochod dla kazdego, miejsce parkowania dla każdego. Jak komus sie chce miec samochod w miescie, ale mu sie nie chce zabezpieczyc miejsca parkingowego dla niego, to bedzie miał niewygodne, przykro mi.

Powiedz czemu zawsze oczywiste rzeczy przedstawisz w jakiś kosmiczny sposób by chociaż troszkę wyszło, że Twoja teoria jest chociaż trochę bardziej racjonalna? To, że ktoś szuka miejsca parkingowego, jak nie ma garażu, to chyba oczywiste. Nie widzisz różnicy w tym, że jeszcze teraz będzie szukał wolnego słupka, kwitł tam tyle ile będzie ładował, żeby go nie zlinczowali, że blokuje, wrócić i tak samo jak do tej pory znaleźć znów miejsce i przybić z buta na chatę? Nie widzisz regresu? Jaka komuna? Kto postuluje, że miejsce parkingowe dla każdego? Gdzie? Chodzi, że to nawet tak proste czynności codzienne skomplikuje, a Ty i kolega Żuczek, albo tego nie widzą, albo nie chcą.
To raczej właśnie za komuny mało kto miał samochód i raczej to Twoja ideologia do tego bardziej zmierza, na pewno nie moja.

ale rozumiem przemysł naftowy ci kompletnie nie przeszkadza? moze sobie jakis dokument o nigerii obejrzyj, jak ci dzieci w afryce tak szkoda
I oczywiście, znów a Ty zając bez czapki. Człowieku, chodzi mi o to, że właśnie tutaj, przecież jak to krzyczycie jest już zupełnie inaczej, czysto Panie, zeroemisyjnie, z troską, jak to powiedział Żuczek o misie polarne i co i dupa...
Nie dość, że jest zajebiście daleko od eko, to sam pisałeś przecież swego czasu, że te memy o biednych murzynkach kopiących kobalt to bzdura, bo tak nie jest, zapomniałeś?
Nie chodzi tylko o Afrykę, ale o to, że Chiny na wszystkim trzymają łapę, ale to taki niuans i przecież ok.
Oglądałeś całość, nie sądzę. Przecież pisałeś jak to kobalt wcale nie Afryka, mamy złoża inne... Widziałeś ile procent zapewnia właśnie Kongo i to właśnie te, takie biedaszyby?
Później w jeziorku płukanie, tirami do RPA i do Chin.
No mamy swoje przecież złoża w Europie, no w Finlandii, eko pełną gębą otwierają to, co zamknęli w 2012, bo wyciek skaził glebę i jakieś jezioro, ale zeroemisyjność...
Jak pan w filmie mówił, za 10 lat zapotrzebowanie na kobalt wzrośnie 20 razy? Damy radę, grunt że będzie eko i diesel Żuczkowi nosa nie będzie drażnił.
 
Ostatnia edycja:
Powiedz czemu zawsze oczywiste rzeczy przedstawisz w jakiś kosmiczny sposób by chociaż troszkę wyszło, że Twoja teoria jest chociaż trochę bardziej racjonalna? To, że ktoś szuka miejsca parkingowego, jak nie ma garażu, to chyba oczywiste. Nie widzisz różnicy w tym, że jeszcze teraz będzie szukał wolnego słupka, kwitł tam tyle ile będzie ładował, żeby go nie zlinczowali, że blokuje, wrócić i tak samo jak do tej pory znaleźć znów miejsce i przybić z buta na chatę? Nie widzisz regresu? Jaka komuna? Kto postuluje, że miejsce parkingowe dla każdego? Gdzie? Chodzi, że to nawet tak proste czynności codzienne skomplikuje, a Ty i kolega Żuczek, albo tego nie widzą, albo nie chcą.
To raczej właśnie za komuny mało kto miał samochód i raczej to Twoja ideologia do tego bardziej zmierza, na pewno nie moja.

wszystko fajnie pieknie, ale zakłasz, ze prawo popytu i podazy, ktore działa od zawsze, nagle przestanie działać :D Blokowaniu ładowarek mozna bardzo łatwo zapobiegać i to juz przeciez funkcjonuje :D

Jak pan w filmie mówił, za 10 lat zapotrzebowanie na kobalt wzrośnie 20 razy? Damy radę, grunt że będzie eko i diesel Żuczkowi nosa nie będzie drażnił.

czy jesteś pewien, ze pan w filmie opiera się na aktualnych danych? :) jeszcze raz - kilka lat temu 100% akumulatorów zawierało kobalt. Dzisiaj tylko mniej niż połowa zawiera kobalt (a i tez duzo mniej niz kilka lat temu). Wszystkie rokujące obecnie technologie akumulatorów kolejnych generacji nie zawierają grama kobaltu. Już o tym pisałem 5 razy, [MENTION=67978]AdiCarrion[/MENTION] też pisał o tym, ale co tam, wam to kompletnie nie przeszkadza w pisaniu w kółko tych samych farmazonów :D

to co, teraz wyskoczycie z litem? Tym, który można pozyskiwać w zasadzie w ilosciach nieograniczonych z wody morskiej, i juz są prototypowe technologie, które robią to w kosztach porównywalnych z klasycznym wydobyciem? :D

Edit: akumulatory LFP maja rzeczywiscie 60% udziału w rynku, ale w chinach, globalnie to bliżej 40% i rośnie.

- - - Updated - - -

przecież jak to krzyczycie jest już zupełnie inaczej, czysto Panie, zeroemisyjnie, z troską, jak to powiedział Żuczek o misie polarne.

no kto tak niby twierdzi? Chyba to histeria działa :) Nikt nie twierdzi, ze produkcja i ekspolatacja samochodow elektrycznych jest neutralna dla środowiska. Jest lepsza, duzo lepsza, od eksploatacji samochodów spalinowych i tyle.

- - - Updated - - -

No mamy swoje przecież złoża w Europie, no w Finlandii, eko pełną gębą otwierają to, co zamknęli w 2012, bo wyciek skaził glebę i jakieś jezioro, ale zeroemisyjność...

jeszcze raz - sprawdz sobie jak wspaniały przemysł naftowy zdewastował nigerię. A o zatoce meksykańskiej ktos pamięta? Tak ze no szkoda tych dzieci w Kongo, szkoda jeziorka skażonego, ale no sorry, to jest troche inna skala.
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=53152]Tomtrz[/MENTION], [MENTION=9316]Żuczek[/MENTION]. Czy ktoś wam zabrania kupna auta elektrycznego? Dlaczego nie korzystacie jeszcze z tej super ekologicznej i ekonomicznej technologii?
Po raz kolejny wypada zadać pytanie dlaczego żyjecie wg naszych farmazonów, a nie swoich "faktów"?

Żuczku, jeśli masz ochotę i fantazję, to naprawdę możesz szukać słupka w mieście i okolicznych wsiach. Nikt Ci tego nie zabrania. Tylko dlaczego zmuszasz do tego tych, którzy niekoniecznie mają do tego ochotę, czas i/lub możliwości finansowe?

Czyżby któryś z was to Gdula?
https://www.youtube.com/watch?v=4ut7mFsdo3c mniej więcej od 5 minuty. Następny zmuszacz do elektryków, a sam jeździ SUVem w dieslu.
 
Ostatnia edycja:
Tak opadają mi ręce, bo mieszkając w bloku to o czym piszesz, jakby było czymś niczym wypicie kawki e dobrym towarzystwie, to dla mnie jest czymś mocno utrudniającym życie i absorbującym czas. Że niby mam w moim wolnym czasie szukać słupka wolnego jechać tam, a później albo czekać, albo przyjść do domu i później znów iść? Serio?
Pod sąsiadującym z moim blokiem ustawili miejsca do ładowania w najlepszej i najbliżej klatek miejscówce, zaraz obok miejsc dla niepełnosprawnych. Jak widzisz można to zrobić z głową żeby dostęp był wygodny. Zresztą nawet dla mnie spacer 150 metrów do ładowarki nie jest niczym co by mi przeszkadzało.

Oczywiście nie musimy do pełna bo taka operacja kolejnego dnia zamiast mieć czas wolny jest super, można w sumie połączyć z bieganiem, czy inna aktywnością, no brawo.

Dokładnie, trafiłeś w punkt, ruch to zdrowie.

Dodatkowo oczywiście, ja płacę za paliwo, a prąd w stacjach jest za darmo, prawda? Tam już nie płacisz?
Oczywiście że prąd kosztuje ale dzięki temu że elektryki są dużo bardziej wydajne w mieście od spalinowców to koszty prądu są do przełknięcia.

Odnośnie diesli, tak tu zgoda czy innych, które rzeczywiście coś nie halo) można by zacząć od eliminacji takich tropów, wprowadzając np. kontrole spalin i zadymienia pod obciążeniem podczas badań technicznych i w dużym stopniu by to pomogło, ale lepiej to olać i pieprzyć o zeroemisyjnych jedynie.

Sam wiesz, że w naszym kraju eliminacja trucicieli jest możliwa tylko masowo, badania tego nie załatwią ze względu na korupcję, lekceważące podejście władz itd.

[/QUOTE]
 
Pod sąsiadującym z moim blokiem ustawili miejsca do ładowania w najlepszej i najbliżej klatek miejscówce, zaraz obok miejsc dla niepełnosprawnych. Jak widzisz można to zrobić z głową żeby dostęp był wygodny. Zresztą nawet dla mnie spacer 150 metrów do ładowarki nie jest niczym co by mi przeszkadzało.
Super, a ile ich jest? A ok z czasem będzie więcej i na pewno będą pod blokiem dla wszystkich :)

- - - Updated - - -

Oczywiście że prąd kosztuje ale dzięki temu że elektryki są dużo bardziej wydajne w mieście od spalinowców to koszty prądu są do przełknięcia.
A poza miastem?

- - - Updated - - -

Dokładnie, trafiłeś w punkt, ruch to zdrowie

Jasne, tylko czy w takiej formie? Może, tak na poważnie naprawdę, nie uważasz że przy dużej ilości aut może być to uciążliwe?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra