Andrzejsr
Aktywny
- Rejestracja
- Kwi 16, 2009
- Postów
- 4,365
- Lokalizacja
- Rzeszów
- Auto
- Z Alf ostały się : 156sw 2.5V6, 1̶6̶6̶ ̶3̶,̶2̶ ̶V̶6̶, 156 2.0TS CUP PL
Niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego urzędnicy na wysokich szczeblach nie widzą nic złego w kontenerowcach spalających mazut, w celebrytach latających prywatnymi samolotami odrzutowymi itd, a przyczepili się do samochodów?
Wprowadzane są idiotyczne regulacje które powodują, że trwałość aut spada - czyli skraca się resurs. Szybciej trzeba wyprodukować kolejne auto i zanieczyścić planetę, uszczuplić zasoby mineralne i td...
Kiedy Europa goni własny ogon, większa część Azji i obu Ameryk ma ekologię w głębokim poważaniu. Jedynym realnym skutkiem tych wszystkich "eko" pomysłów, jest spadek konkurencyjności gospodarek europejskich względem reszty świata.
O zamykaniu elektrowni atomowych - źródła najczystszej energii, na rzecz spalania ruskiego gazu już nawet szkoda pisać. Ludzie którzy za tym stoją osłabiają Europę.
No otóż to. Tu nikt nie widzi czyjegoś biznesu ? osłabiania EU ?
Raz że samochody to pikuś, a samochody Europy pikuś pikusiów przy całości zanieczyszczeń i degradacji planety naturalnym dla człowieka sposobem jego egzystencji - eksploatacji wszystkiego wkoło dla własnych celów.
Ilość aut - w Europie będzie spadać, w bogacących się (czerpiących z zasobów niszcząc planetę) krajach/kontynentach będzie rosnąć w miarę bogacenia ich. I nie będą to auta na baterię, Toyota wie o tym , EU nie wie (?)