• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Sprawdź jaki jest rozkład procentowy żródel energii w Szwecji.
Następnie wyjmij z tego zestawienia część, która przypada na tę serwisowaną elektrownie.
A potem powiedz w jaki sposób zastąpić na czas konserwacji ten ubytek.

Niemniej w sytuacji nawet nie krytycznej - bo wojny nie mają, nic nie wybuchło, to "tylko" zaplanowana konserwacja - już się okazuje, że będą spalać śmieci?
Tyle warta ta ich cała ekologia?

Przypomina to stowarzyszenie pacyfistów, którzy na sam widok grupki pseudokibiców wyciągają z szuflad pistolety :D
 
Sprawdź jaki jest rozkład procentowy żródel energii w Szwecji.
Następnie wyjmij z tego zestawienia część, która przypada na tę serwisowaną elektrownie.
A potem powiedz w jaki sposób zastąpić na czas konserwacji ten ubytek.

Warto najpierw pomyśleć, zamiast strzelać na oślep.

"Towarzyszący Kristerssonowi minister rynku pracy i integracji, Johan Pehrson, który jest zwolennikiem energii jądrowej, przekonywał, że do kryzysu w energetyce doprowadziły decyzje rządu socjaldemokratów i Zielonych o przedwczesnym zamknięciu w ostatnich latach czterech reaktorów w siłowniach jądrowych. - Będziemy wykorzystywać wszystkie źródła energii, w tym spalać gaz, olej opałowy i śmieci, aby zwiększyć produkcję prądu - zapewnił."

Nie widzę potrzeby, żeby doktoryzować się z energetyki szwedzkiej. W artykule jest wystarczająco wyjaśnione.
Polityka jak w całej Europie. Wyłączamy elektrownie węglowe i jądrowe bo są be. Zastępujemy je wiatrakami i panelami słonecznymi. Zachęcamy społeczeństwo do zwiększeni konsumpcji energii elektrycznej (samochody elektryczne, pompy ciepła itd.). A na koniec przychodzi zima, przestaje wiać i budzimy się z ręką w nocniku.
 
Ostatnia edycja:
Uważasz, ze elektrowni węglowych nie powinno się zamykać i zastępować źródłami odnawialnymi? Przecież ten kryzys jest wynikiem wojny na Ukrainie, w normalnej sytuacji Szwecja importowała by prąd i tyle. Teraz pewnie nikt nie ma takich nadwyżek żeby im chętnie sprzedać. Wszystko przez niedobór gazu a nie politykę elektromobilności.
 
Uważasz, ze elektrowni węglowych nie powinno się zamykać i zastępować źródłami odnawialnymi? Przecież ten kryzys jest wynikiem wojny na Ukrainie, w normalnej sytuacji Szwecja importowała by prąd i tyle. Teraz pewnie nikt nie ma takich nadwyżek żeby im chętnie sprzedać. Wszystko przez niedobór gazu a nie politykę elektromobilności.


W jakiej normalnej sytuacji? Właśnie mamy normalną. I to raczej na dluuigie lata. Co w tej wojnie jest nienormalnego niby? Co dotąd niespotykanego? Skąd wiesz czy innych wojen nie będzie ? Raczej to pewne że beda. Zwłaszcza wobec obecnie wywołanego powszechnego przyzwolenia na zbrojenia z naszych podatków- z naszej pracy czyli naszego czasu życia, raki przy tym to pikuś (nie tylko w Polsce to przyzwolenie na zbrojenia). Normalną sytuacja wnioskując z historii ludzkości jest niestabilność . Nie ma normalnej sytuacji. Jakie odnawialne źródła zapewnia ciągłość wobec nocy i dnia , dni wietrznych i bezwietrznych i braku wydajnych magazynow energii? Inwestując tak potężne środki w czystość energii z węgla jak są inwestowane w utopię czy nie więcej można osiągnąć inwestując to w sprawdzone źródła energii? W dziedzinie motoryzacji Ci przypomnę bo klapki na oczach może działają - Japonia w tym Toyota numer 1 światowej sprzedaży samochodów i reszta producentów z Japonii nie jest dziwnym trafem nastawiona na elektryki. Numer jeden oddaje tak sobie ot to rzekomo przyszłościowe pole? Durni tam nie ma sądząc po tym co osiągają w planowaniu. Nie daje Ci to do myślenia że ludzie którzy wiedzą jak nikt jak konstruować samochody królujący na rynku ich sprzedaży i w sporcie czyli szczycie technologicznym , do bólu pragmatyczni stąpający po ziemi z kolejnymi sukcesami w motoryzacji i dla plebsu i dla osiagow-sportu , nie brną w samochody tylko na baterie?
 
Z Tobą dyskusja jest bezcelowa skoro uważasz Wojnę w Europie za rzecz normalną..... I do tego zawsze wpleciesz w posta przykład cudownych japońskich samochodów. Ja pasuję :)
 
To nie żadna dyskusja, perzytaczam fakty (trudno pomijać co robi i jakie plany dot spalinowców ma producent z największą światową sprzedażą ) piszesz o sytuacji nienormalnej a jednak istniejącej - wojna raczej jest , więc jest aktualną normą. Historii nie znasz choć pobieżnie? ileż trwały okresy pokokju w Europie? Wiesz jaka będzie norma w 2035? czy nie będzie innych nienormalnych oczywiście wojen ? eskalacji tej ? Kilka lat temu wiedziałeś że UK wyjdzie z EU ? inni może też na to wpadną kto wie ?
 
To nie żadna dyskusja, perzytaczam fakty (trudno pomijać co robi i jakie plany dot spalinowców ma producent z największą światową sprzedażą ) piszesz o sytuacji nienormalnej a jednak istniejącej - wojna raczej jest , więc jest aktualną normą. Historii nie znasz choć pobieżnie? ileż trwały okresy pokoju w Europie??

Dobrze, że to napisałeś. Bo to jest kluczowy argument przeciw tym, którzy wypisują brednie o dyktacie Brukseli, walce o "niezależność", o "państwa narodowe" i tym podobne bełkoty.
Otóż, w granicach Unii NIGDY nie było ani wojny, ani nawet zagrożenia wojną. To PIERWSZY I NAJDŁUŻSZY okres w historii Europy bez wojen.
Natomiast całe to "patriotyczne" pieprzenie prowadzi nas z powrotem w ciemne czeluście historii.

Warto to rozumieć i o tym wiedzieć, pamiętać.

Natomiast, co to eko szaleństwa: pomysł jest dobry ale wykonanie mocno przesadzone. To jest kluczowy problem Unii: za szybko i ze zbyt dużym ładunkiem ideologii wprowadza się znaczące zmiany. Dotyczy to praktycznie każdego pola działań. Ja, zwolennik gorący Unii, także to widzę.
Nie rozwijajmy tu tego wątku, bo temat nie ten. Natomiast w kwestii energetyki warto pamiętać o magazynach energii, słuzących właśnie w bezwietrzne okresy, i okresy bez nasłonecznienia (panele pracują też w pochmurne dni, tyle, że z mniejszą wydajnością).
Energetyka odnawialna w wybranych państwach (Islandia: strefa ryftowa, powodująca samoczynne emisje gazów i wód termalnych, czy Norwegia, energia wodna ze spadków wód) jest kluczowa i daje ogromne pole do oszczędności na innych źródłach. Natomiast gdzie indziej energetyka odnawialna służy jako dodatkowe żrodło energii, dywersyfikujące źródła.

Co do atomu: nierozwiązany jest problem odpadów radioaktywnych a to jest tykająca bomba. Oraz ryzyko awarii, bo nie ma urządzeń sto procent niezawodnych. Stąd silne opory przeciw rozwijaniu tej formy, zrozumiałe.

- - - Updated - - -

Z Tobą dyskusja jest bezcelowa skoro uważasz Wojnę w Europie za rzecz normalną.....:)

No właśnie. Ludzie radujący się z powodu kłopotów Unii, brexitu itp, zdarzeń tak naprawdę zamienili się na głowy z osłami. Unia to projekt pierwszy takiego typu w skali swiata, siłą rzeczy mający swoje słabości, błędy, mylne kierunki itd. Ale to należy zmieniać, modyfikować, brać w tym czynny udział.
Zaskakująco dużo ludzi tego nie rozumie. Mnie to autentycznie czasem przeraża.
 
Otóż, w granicach Unii NIGDY nie było ani wojny, ani nawet zagrożenia wojną. To PIERWSZY I NAJDŁUŻSZY okres w historii Europy bez wojen.
Natomiast całe to "patriotyczne" pieprzenie prowadzi nas z powrotem w ciemne czeluście historii.

Warto to rozumieć i o tym wiedzieć, pamiętać.
.
"Ech Wąski, jak Ty mnie zaimponowałeś teraz "
Przy tych wszystkich Twoich postach, nagle taka perełka (poważnie, bez żadnej złośliwości)
 
To PIERWSZY I NAJDŁUŻSZY okres w historii Europy bez wojen.
Z pewnością ten okres byłby dłuższy gdyby nie krótkowzroczna i samolubna polityka wiodących krajów tejże Unii.

Wracając do tematu trzeba wykazać się ogromnym poziomem nieudolności, żeby w XXI wieku nie potrafić zaprognozować produkcji i zużycia energii co prowadzi do sytuacji takich jak w Szwecji. Dla porównania 60 lat temu człowiek poleciał na księżyc mając do dyspozycji urządzenia obliczeniowe o mocy dzisiejszego kalkulatora.
 
..To PIERWSZY I NAJDŁUŻSZY okres w historii Europy bez wojen...

No i się skończył. Skąd wiesz że teraz nie będzie tylko krótszych ? Może będzie i wieczny pokój , nie wiemy . Zresztą zdaje się jeszcze po drodze Bałkany były ?
Nieważne, chodzi o to , ze wszelkie braki wychodzą w sytuacjach jak ta obecna. To jak z elektrykami o których mowa - w większości przypadków, średnią dzienną zasięg pokrywa, większość zdolności przewozowych zapewniają, ale to przez tą nie-większąć są do bani tak bardzo że nawet ich entuzjaści nie są na tyle ... no nie kupują. A przeciez w większości "normalnych" sytuacji wystarczają, to po co truć małolitrażowym spalinowcem?
 
Dobrze, że to napisałeś. Bo to jest kluczowy argument przeciw tym, którzy wypisują brednie o dyktacie Brukseli, walce o "niezależność", o "państwa narodowe" i tym podobne bełkoty.
Otóż, w granicach Unii NIGDY nie było ani wojny, ani nawet zagrożenia wojną. To PIERWSZY I NAJDŁUŻSZY okres w historii Europy bez wojen.
Natomiast całe to "patriotyczne" pieprzenie prowadzi nas z powrotem w ciemne czeluście historii.

Warto to rozumieć i o tym wiedzieć, pamiętać.

Natomiast, co to eko szaleństwa: pomysł jest dobry ale wykonanie mocno przesadzone. To jest kluczowy problem Unii: za szybko i ze zbyt dużym ładunkiem ideologii wprowadza się znaczące zmiany. Dotyczy to praktycznie każdego pola działań. Ja, zwolennik gorący Unii, także to widzę.
(...)

No właśnie. Ludzie radujący się z powodu kłopotów Unii, brexitu itp, zdarzeń tak naprawdę zamienili się na głowy z osłami. Unia to projekt pierwszy takiego typu w skali swiata, siłą rzeczy mający swoje słabości, błędy, mylne kierunki itd. Ale to należy zmieniać, modyfikować, brać w tym czynny udział.
Zaskakująco dużo ludzi tego nie rozumie. Mnie to autentycznie czasem przeraża.

Nie pchaj w temat o elektromobilności tematów polityki Unii Europejskiej, Brexitu itd. Zdaje się, że są osobne wątki na to.
Dyktat to nie był Brukseli, ale Berlina, który dealował z Ruskimi, licząc na szybki zysk, patrząc na politykę krótkowzrocznie, kupując od Putina gaz, następnie sprzedając innym członkom unii z odpowiednią marżą i pompując miliardy w rosyjską zbrojeniówkę.
Brexit może Cię przerażać, ale Brytyjczyków pewnie przerażało wspólne zadłużenie unijne i inne dziwne pomysły i w końcu się wypisali.
 
Z Tobą dyskusja jest bezcelowa skoro uważasz Wojnę w Europie za rzecz normalną..... I do tego zawsze wpleciesz w posta przykład cudownych japońskich samochodów. Ja pasuję :)


Mylisz się i to baaardzo.
W Europie wybuchały największe wojny światowe. Cała historia Europy to historia konfliktów. Mały kontynent, wiele krajów, stąd wiele napięć i potencjalnych tarć. To właśnie ostatnie 30 lat było wyjątkowe, podyktowane tym że USA miało hegemonię na świecie i ustawiało wszystko po swojemu.
Ten spokojny dla nas czas już niestety powoli mija. UE która miała swój wielki wpływ w utrzymanie pokoju (szczególnie przez trzymanie w ryzach Niemiec) na naszych oczach wynaturza się i brnie w dziwienie akcje co będzie powodowało następne konflikty. Zideologizowana polityka klimatyczna, likwidowanie suwerenności państw, nierówne warunki konkurowania gospodarczego (większym można więcej), niedemokratycznie wybierane instytucje unijne, które chcą rządzić ponad rządami, itd, itp.

USA odchodzi coraz bardziej na Pacyfik do wojny z Chinami. My musimy coraz więcej środków przeznaczać na własne bezpieczeństwo.


Brexit może Cię przerażać, ale Brytyjczyków pewnie przerażało wspólne zadłużenie unijne i inne dziwne pomysły i w końcu się wypisali.

Brytyjczycy mogą sobie pozwolić na więcej niezależności, bo Wielka Brytania to wyspa PRZY Europie, a my jesteśmy w samym jej centrum. U nas często się ścierały siły wschodu z zachodem. Jeśli sami nie będziemy dbać o własne interesy to ktoś będzie nam narzucał swoje.
 
Mylisz się i to baaardzo.

W jaki sposób się myli?Jakie kraje Uni Europejskiej prowadzą wojnę?Rosjanom mentalnie i geograficznie bliżej do stepów Azji niż cywilizowanej Europie.Przewidujesz może jakąś wojnę pomiędzy krajami Uni Europejskiej?
 
Z pewnością ten okres byłby dłuższy gdyby nie krótkowzroczna i samolubna polityka wiodących krajów tejże Unii.

Jak to "byłby dłuższy"? Możesz to wyjaśnić? Unia miała powstać wcześniej czy co? Wcześniej były dwie wojny światowe, nie uważałeś na historii???
Czy może zakładasz, że teraz będzie wojna w granicach Unii?? Wnioskuję, że wiesz to na pewno, bo napisałeś "z pewnością ten okres byłby dłuższy gdyby nie(...)".
Zatem, skoro to wiesz "z pewnością" to wyłóż nam swoje argumenty i dowody. Kiedy będzie ta wojna w granicach Unii? kto się z kim będzie strzelał, napadał i mordował?

Czekamy.
 
Nie pchaj w temat o elektromobilności tematów polityki Unii Europejskiej, Brexitu itd. Zdaje się, że są osobne wątki na to.
Dyktat to nie był Brukseli, ale Berlina, który dealował z Ruskimi, licząc na szybki zysk, patrząc na politykę krótkowzrocznie, kupując od Putina gaz, następnie sprzedając innym członkom unii z odpowiednią marżą i pompując miliardy w rosyjską zbrojeniówkę.
Brexit może Cię przerażać, ale Brytyjczyków pewnie przerażało wspólne zadłużenie unijne i inne dziwne pomysły i w końcu się wypisali.


Powody brexitu były kompletnie inne. Nie zabieraj głosu w dyskusji, jesli nie masz merytorycznego przygotowania.
Premier Cameron rozpisał referendum, aby wzmocić swoją pozycję w partii rządzącej. Ścierały się tam bowiem dwie frakcje: antyunijna i prounijna. Nie przewidział nastrojów społecznych, szczególnie tych warstw społeczeństwa, które są mniej wykształcone (jak u nas przygniatająca większość wyborców PIS). Anglicy zawsze byli zadufani w sobie a pamięć o swiatowym imperium z ubiegłych stuleci jest wciąż silna (jak u nas przeświadczenie o Polakach, jako narodzie wyjątkowym i wybranym). Na tych strunach łatwo się gra populistom i na tym zagrano.
Zohydzano Unię, tak samo jak robi to u nas PIS. Tam doszły jeszcze inne elementy: ekstremalnie duży napływ obcokrajowców do pracy, w tym głównie Polaków. To się działo za szybko, ludzie nie mieli czasu się przystosować do nowej sytuacji. John Smith od 30 lat pracujący w stoczni w Newcastle co piątek chodził na parę piw do pubu. I nagle, w tym samym pubie za barem stał Polak i przy stolikach siedzieli Polacy. John Smith poczuł, ze jego stabilny świat się zmienia.

Tak to działa.

Niemcy w oczywisty sposób popełnili ogromne błędy i teraz to rozumieja, poniewczasie. Wezwanie do masowego napływu imigrantów w 2015 roku było pomysłem katastrofalnym. To samo uzależnianie się od dostaw mediów energii z Rosji. Po dwóch morderczych wojnach w Berlinie uznano, że sposobem na związanie Rosji z kontynentem, będzie współpraca gospodarcza. Ma to sens ale poszło za daleko i mamy klops.

Natomiast, jeśli myślisz, że Unia to samo dobro i miód, to zejdz na ziemie. NIGDY tak nie będzie, zawsze będą spory, tarcia, konflikty interesów. To jest związek wielu państw i narodów. Kluczowe są jednak inne sprawy: od rozwoju gospodarczego począwszy. NIGDY w historii swiata nie było nie tylko tak długiego pokoju w Europie, ale i tak wysokiego poziomu życia.
Dalsze jednoczenie Unii ma głębszy sens, albowiem wzmacnia region gospodarczo i zamyka drogę do zbrojnych konfliktów wewnętrznych. Świat to teraz globalne centra: Chiny, reszta Azji (Japonia, Korea), Ameryka Północna, w kolejce czeka Brazylia. Europa TYLKO jako jedność polityczna i gospodarcza może tu rywalizować.

Chcesz "państw narodowych": zapytam PO CO?
Historia państw narodowych w Europie to tysiąc lat wojen i mordowania się. Taka jest prawda, niepodważalna. Skończyło się hołubienie "państw narodowych" skończyły się konflikty i wojny. I jakoś te kraje, bez narodowej napinki, istnieją. Pojedź sobie do Hiszpanii, Włoch, Austrii, Danii, Niemiec, Holandii. Kultura, kuchnia, zwyczaje, relacje społeczne, język, muzyka i sto innych rzeczy rozkwita i zostaje. Ale jest pokój, łatwy obrót gospodarczy, wysoki poziom nauki i przemysłu.

Chcesz równać do świata? To zacznij od przejrzenia kluczowych wskażników: ile Polska wykłada na nauke, innowacje, technologię, wynalazczość. W której setce na świecie są najlepsze polskie uczelnie. Gdzie jadą najlepsi polscy naukowcy, fachowcy, specjaliści. I dlaczego nie zostają w Polsce.
Zobacz ile jest psiego gówna na chodnikach. Zobacz ilu kierowców wyrzuca pety na skrzyżowaniach.
I zobacz te marsze, patriotyczne, biało czerwone.

W tym to jesteśmy najlepsi.
I dodaj, na koncu, poziom wymiany handlowej z Niemcami i wpływ tej wymiany na nasz PKB.

I zacznij MYŚLEĆ.
 
Jak to "byłby dłuższy"? Możesz to wyjaśnić? Unia miała powstać wcześniej czy co? Wcześniej były dwie wojny światowe, nie uważałeś na historii???
Czy może zakładasz, że teraz będzie wojna w granicach Unii?? Wnioskuję, że wiesz to na pewno, bo napisałeś "z pewnością ten okres byłby dłuższy gdyby nie(...)".
Zatem, skoro to wiesz "z pewnością" to wyłóż nam swoje argumenty i dowody. Kiedy będzie ta wojna w granicach Unii? kto się z kim będzie strzelał, napadał i mordował?

Czekamy.

Teddy, udajesz głupiego, czy to nędzny poziom trolingu? jak chcesz tak jechać to proszę bardzo.
otóż sam napisałeś:
"Otóż, w granicach Unii NIGDY nie było ani wojny, ani nawet zagrożenia wojną. To PIERWSZY I NAJDŁUŻSZY okres w historii Europy bez wojen."
Pomijając drobny szczegół - błąd logiczny - fraza "pierwszy i najdłuższy" jest masłem maślanym. Skoro jest to pierwszy okres, to w zbiorze jednoelementowym wiadomo że jest "naj" we wszystkich możliwych kryteriach.
napisałeś najdłuższy okres bez wojen w historii Europy - i to się zgadza - zakończony inwazją Rosji na Ukrainę (co jak popatrzymy na mapę ma miejsce w Europie). I do tej wojny wiodące kraje UE mocno przyłożyły rękę.
jak sam zauważyłeś:
"Niemcy w oczywisty sposób popełnili ogromne błędy i teraz to rozumieja, poniewczasie."
Tyle, że Niemcy udają, że pomagają, bo inaczej teraz nie pasuje. Przebierają nóżkami, aż podpisane będzie zawieszenie broni (nie ważne na jakich warunkach - byle tylko przestali strzelać i można było z powrotem handlować z ruskimi).
Z Niemcami to jest taki paradoks, że wszystkich w koło pouczają z moralności i praworządności, a sami zbudowali swoją potęgę gospodarczą na tanich surowcach energetycznych od jednego reżimu (Rosja) po to, żeby sprzedawać dobra do drugiego reżimu (Chiny). I wszystko ładnie żarło, aż się w lutym zesrało. Ekonomicznie cierpi cała Europa, a Ukraińcy za błędy Niemców płacą krwią.
Ma to też kolosalny wpływ na wszelkie polityki i plany elektryfikacji wszystkiego w tym transportu, tyle, że decydenci starają się nie zauważać kolosalnych zmian makro które nastąpiły i dalej na siłę radośnie idą utopijną ścieżką wyznaczoną lata temu.

- - - Updated - - -

Chcesz "państw narodowych": zapytam PO CO?
Historia państw narodowych w Europie to tysiąc lat wojen i mordowania się. Taka jest prawda, niepodważalna. Skończyło się hołubienie "państw narodowych" skończyły się konflikty i wojny. I jakoś te kraje, bez narodowej napinki, istnieją. Pojedź sobie do Hiszpanii, Włoch, Austrii, Danii, Niemiec, Holandii. Kultura, kuchnia, zwyczaje, relacje społeczne, język, muzyka i sto innych rzeczy rozkwita i zostaje. Ale jest pokój, łatwy obrót gospodarczy, wysoki poziom nauki i przemysłu.

Chcesz równać do świata? To zacznij od przejrzenia kluczowych wskażników: ile Polska wykłada na nauke, innowacje, technologię, wynalazczość. W której setce na świecie są najlepsze polskie uczelnie. Gdzie jadą najlepsi polscy naukowcy, fachowcy, specjaliści. I dlaczego nie zostają w Polsce.
Zobacz ile jest psiego gówna na chodnikach. Zobacz ilu kierowców wyrzuca pety na skrzyżowaniach.
I zobacz te marsze, patriotyczne, biało czerwone.

To zaś wymagałoby oddzielnego wątku. Wybacz Teddy, ale mało wiesz i mało widziałeś.
1. Państwa narodowe to dość młody "wynalazek", wcześniej bez tego pod przywództwem feudalnym równie sprawnie szło wyrzynanie.
2. "Pojedź sobie do Hiszpanii, Włoch, Austrii, Danii, Niemiec, Holandii" Byłem widziałem. Nie zazdroszczę, bo nie ma czego. Polacy to pracowity naród i 40lat bez komuny bardzo zmieniły Polskę. Zazdrościć jeszcze można pewnym obszarom Austrii i południowym Niemcom i Szwajcarom (należy pamiętać, że są to obszary, które wojnę widziały ostatni raz podczas wojny 30-letniej czyli w *uj dawno temu)
3."Zobacz ile jest psiego gówna na chodnikach. Zobacz ilu kierowców wyrzuca pety na skrzyżowaniach." Wejdź do darmowego WC na MOPie w Niemczech i wtedy pogadamy. Zobaczysz jak wygląda syf i gówno rozsmarowane po ścianach. zobacz jak kulturalnie marokanczycy świętują zwycięstwa swojej drużyny na ulicach Brukseli i Paryża.
4. "I zobacz te marsze, patriotyczne, biało czerwone." Człowieku, żyjesz w Polsce. Jakie tu mają chodzić marsze? czarno-czerwono-żółte? Chwali się patriotyzm w narodzie. Zapewne byłeś w USA. wg tych twoich kryteriów to dopiero narodowo-nacjonalistyczne szambo. Kult flagi na każdym kroku.
Jakiś taki zakompleksiony jesteś. Bądź dumny. Jest z czego.
 
Ostatnia edycja:
Powody brexitu były kompletnie inne. Nie zabieraj głosu w dyskusji, jesli nie masz merytorycznego przygotowania.
Premier Cameron rozpisał referendum, aby wzmocić swoją pozycję w partii rządzącej. Ścierały się tam bowiem dwie frakcje: antyunijna i prounijna. Nie przewidział nastrojów społecznych, szczególnie tych warstw społeczeństwa, które są mniej wykształcone (jak u nas przygniatająca większość wyborców PIS). Anglicy zawsze byli zadufani w sobie a pamięć o swiatowym imperium z ubiegłych stuleci jest wciąż silna (jak u nas przeświadczenie o Polakach, jako narodzie wyjątkowym i wybranym). Na tych strunach łatwo się gra populistom i na tym zagrano.
Zohydzano Unię, tak samo jak robi to u nas PIS. Tam doszły jeszcze inne elementy: ekstremalnie duży napływ obcokrajowców do pracy, w tym głównie Polaków. To się działo za szybko, ludzie nie mieli czasu się przystosować do nowej sytuacji. John Smith od 30 lat pracujący w stoczni w Newcastle co piątek chodził na parę piw do pubu. I nagle, w tym samym pubie za barem stał Polak i przy stolikach siedzieli Polacy. John Smith poczuł, ze jego stabilny świat się zmienia.

Tak to działa.

Niemcy w oczywisty sposób popełnili ogromne błędy i teraz to rozumieja, poniewczasie. Wezwanie do masowego napływu imigrantów w 2015 roku było pomysłem katastrofalnym. To samo uzależnianie się od dostaw mediów energii z Rosji. Po dwóch morderczych wojnach w Berlinie uznano, że sposobem na związanie Rosji z kontynentem, będzie współpraca gospodarcza. Ma to sens ale poszło za daleko i mamy klops.

Natomiast, jeśli myślisz, że Unia to samo dobro i miód, to zejdz na ziemie. NIGDY tak nie będzie, zawsze będą spory, tarcia, konflikty interesów. To jest związek wielu państw i narodów. Kluczowe są jednak inne sprawy: od rozwoju gospodarczego począwszy. NIGDY w historii swiata nie było nie tylko tak długiego pokoju w Europie, ale i tak wysokiego poziomu życia.
Dalsze jednoczenie Unii ma głębszy sens, albowiem wzmacnia region gospodarczo i zamyka drogę do zbrojnych konfliktów wewnętrznych. Świat to teraz globalne centra: Chiny, reszta Azji (Japonia, Korea), Ameryka Północna, w kolejce czeka Brazylia. Europa TYLKO jako jedność polityczna i gospodarcza może tu rywalizować.

Chcesz "państw narodowych": zapytam PO CO?
Historia państw narodowych w Europie to tysiąc lat wojen i mordowania się. Taka jest prawda, niepodważalna. Skończyło się hołubienie "państw narodowych" skończyły się konflikty i wojny. I jakoś te kraje, bez narodowej napinki, istnieją. Pojedź sobie do Hiszpanii, Włoch, Austrii, Danii, Niemiec, Holandii. Kultura, kuchnia, zwyczaje, relacje społeczne, język, muzyka i sto innych rzeczy rozkwita i zostaje. Ale jest pokój, łatwy obrót gospodarczy, wysoki poziom nauki i przemysłu.

Chcesz równać do świata? To zacznij od przejrzenia kluczowych wskażników: ile Polska wykłada na nauke, innowacje, technologię, wynalazczość. W której setce na świecie są najlepsze polskie uczelnie. Gdzie jadą najlepsi polscy naukowcy, fachowcy, specjaliści. I dlaczego nie zostają w Polsce.
Zobacz ile jest psiego gówna na chodnikach. Zobacz ilu kierowców wyrzuca pety na skrzyżowaniach.
I zobacz te marsze, patriotyczne, biało czerwone.

W tym to jesteśmy najlepsi.
I dodaj, na koncu, poziom wymiany handlowej z Niemcami i wpływ tej wymiany na nasz PKB.

I zacznij MYŚLEĆ.

Mógłbym z Tobą polemizować na temat każdego Twojego "merytorycznego" argumentu, ale odpuszczę sobie.
Dyskusja tutaj się toczy o samochodach elektrycznych, a Ty wcinasz pogrubionym drukiem tematy polityczne, nie wypowiadaj się o tym tutaj, od tego jest HydePark.
Nie napisałem słowa o państwach narodowych, ani o innych rzeczach, o których piszesz... weź na wstrzymanie chłopie. Nie prosiłem Misiu o żaden wykład, a się mocno odpaliłeś.

I daruj sobie z tym myśleniem, myślicielu.
 
Ostatnia edycja:
To jest temat o samochodach elektrycznych, a nie o polityce.

ok, polityka dotyka wszystkiego, w tym elektryków, bo przecież deficyty prądu, i jego ceny, to nie jest problem samochodów elektrycznych. To jest problem polityczny. Węgla też u nas brakuje. Zwykłego węgla. Na węgrzech teraz brakuje....PALIW. Wszędzie w zasadzie brakuje gazu. I to wszystko dzieki polityce, i bieżącej, i wieloletniej, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Bo jacyś idioci zdecydowali pod publiczkę, że będą wyłączać w Europe elektrownie atomowe. Albo inni idioci przyzwyczaili się do importowania energii. A jeszcze inni, żeby zdobyć głosy górników, od lat opowiadają bzdury o czarnym złocie.

tak ze darujcie sobie te "argumenty". Wszystkiego w kazdej chwili moze zabraknac, w tym ropy. Na bliskim wschodzie przecież od dziesiątek lat wystarczy iskra, żeby cały region pograżyć cały region w wojnie. Z resztą, przecież tak już było. I ruscy tym razem też nie pomogą.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra