Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Przeczytałem podlinkowany przez Ciebie artykuł.
Otóż zacytuję powody stosowania termostatów fazowych z podanego artykułu.

optymalny proces spalania – niskie zużycie paliwa i mniejsza emisja szkodliwych substancji;

lepszą dostępność pełnej mocy silnika;

szybsze nagrzewania wnętrza pojazdu w okresie zimowym;

zwiększona trwałość jednostki napędowej, ze względu na skrócony czas nagrzewania;

stabilność pracy elektroniki pokładowej, gdzie jednym z czynników sterujących jest temperatura cieczy chłodzącej.

Ty z tego wszystkiego wybrałeś sobie tylko zmniejszenie emisji spalin,żeby udowodnić w jakiś pokrętny sposób,że powodem zastosowania zmiany rodzaju termostatu jest tylko spełnianie poprawnych norm.

Bardzo fajnie wytłumaczone tylko od razu nasuwa się kilka pytań:

- na czym polega ta lepsza dostępność pełnej mocy silnika? W czym to jest mierzone?

- o ile szybciej się nagrzewa wnętrze pojazdu z termostatem fazowym? O ile się nie mylę, to nierozgrzany samochód w obu przypadkach pracuje na małym obiegu, więc w jaki sposób termostat fazowy przyspieszy rozgrzanie płynu w małym obiegu?

- ponownie, o ile szybciej rozgrzeje się silnik do temperatury roboczej z termostatem fazowym?

- stabilność pracy elektroniki pokładowej... ponownie, w czym to zmierzyć? A druga sprawa to jakieś przykłady samochodów w których niestabilna pracy elektroniki pokładowej jest spowodowana zastosowaniem zwykłego termostatu?

A skoro w tym samym samochodzie z tym samym silnikiem stosowano zwykły termostat, a następnie fazowy, to może jakieś przykłady awarii tych pierwszych spowodowanych zwykłym termostatem?

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Aktualizacja: po doposażeniu samochodu w takie rozpasające dodatki, jak: tempomat aktywny, felgi 19 cali, elektryczne fotele, podgrzewane fotele i kierownica, wyszło szybko 356 tys. zł.
Chociaż te podgrzewane fotele i kierownica, to nie wiem, chyba bez sensu, bo wyszłyby 4 postoje na ładowanie...

I po co tyle energii zużywać na jakieś kierownice fotele i w ogóle to auto. Zawsze można powoli pojechać( lub po co jechać ) dacia ev 20 sek do setki (dwadzieścia sekund do setki za sto tysięcy złotych) . Ale jak ostatnio w zakupie kontrolowanym dla fana elektryków - po co jakiś parametr do setki . Do 50ciu "nie jest najgorzej ".No racja . Tylko te 100 tys zl vs jakaś połowa mimo 1/3 w tym kar za to samo szybsze spalinowe spring)

Ad FXX
W tym samym samochodzie z tym samym silnikiem buda skrzynia i wszystkim mam termostat za 25 zł (sprawdziłem , przesadziłem z tym 100zl) i w drugim tym samym za 3 tys. Oba tak samo jadą. Elektronika w obu działa tak samo. Tak samo nagrzewają wnętrze (no ten nowszy jak się popsuje to gorzej...kurde teraz pomyślalem - ile ja powietrza i planety napsulem jeżdżąc że 2 tyg na niedogrzanym silniku! Chyba cały zysk potencjalny jaki ten termostat daje w życiu auta! Gdzie się z tego można wyspowiadać?)
 
Ostatnia edycja:
Bardzo fajnie wytłumaczone tylko od razu nasuwa się kilka pytań:

- na czym polega ta lepsza dostępność pełnej mocy silnika? W czym to jest mierzone?

- o ile szybciej się nagrzewa wnętrze pojazdu z termostatem fazowym? O ile się nie mylę, to nierozgrzany samochód w obu przypadkach pracuje na małym obiegu, więc w jaki sposób termostat fazowy przyspieszy rozgrzanie płynu w małym obiegu?

- ponownie, o ile szybciej rozgrzeje się silnik do temperatury roboczej z termostatem fazowym?

- stabilność pracy elektroniki pokładowej... ponownie, w czym to zmierzyć? A druga sprawa to jakieś przykłady samochodów w których niestabilna pracy elektroniki pokładowej jest spowodowana zastosowaniem zwykłego termostatu?

A skoro w tym samym samochodzie z tym samym silnikiem stosowano zwykły termostat, a następnie fazowy, to może jakieś przykłady awarii tych pierwszych spowodowanych zwykłym termostatem?

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka

Fajnie,-podważacie wszystkie punkty z tego artykułu, ale podpunkt,że termostat fazowy powoduje zmiejszenie emisjii przyjmujecie bez "popitki", bo zgadza się to z waszą narracją ,że konieczność zmniejszenia emisji powoduje wzrost kosztów i zmniejszenie trwałości :)
 
No dsokładnie jak koledzy wyżej przewidywali - wina kierowcy. Mógł zmniejszyć prędkość ! to takie naturalne oczywiste, równie dobrze mógł nie jechać. To już nawet smieszne nie jest.

Jak szukasz "dramatu" to raczej w tym całym planowaniu jazdy. Naprawdę nie czujedsz tych absurdów - "mógł zwolnić"?.

Jak widział, że zasięg spada za szybko to powinien zwolnić żeby sprawdzić czy to zmieni sytuację. Każdy myślący kierowca by tak zrobił. Nie zrobił tego tylko dlatego żeby jego artykuł nabrał dramatyzmu.

Bo termostat to kłopot, nie dramat, i doczytaj o co chodzi - przed 2018 sprawa nie występuje , dopiero od tego wprowadzonego dla zaspokojenia durnych norm . Co do części od continentala, no tu trermostat i chytba tyle, najwyżej niedogrzeje, Ukł hamulcowy od tegoż hm w jakim to czystro włoskim aucie siedzi ?
Zrozumiałem do czego pijesz ale dla mnie to jedynie dowód, że z samochodów benzynowych wiele już się nie wyciśnie i Twoja Mazda z technologią SKYACTIVE jest tego najlepszym dowodem. Masz rację, ze coraz bardziej skomplikowane spalinowce mogą z biegiem lat być kłopotliwe w utrzymaniu także najlepszym rozwiązaniem jest przesiadka na prostego elektryka.
Już teraz Peugeot zapowiada, ze jego samochody elektryczne będą miały dłuższą żywotność niż ich samochody spalinowe. Nie wiem tylko czy wynika to z tego, że Peugeoty to liche samochody spalinowe czy faktycznie elektryki będą nie do zajechania ;)

- - - Updated - - -

Kurcze, wiedziałem że to wina kierowcy, ale nie wiedziałem że rozwiązanie było takie proste - mógł zwolnić, genialne. Na samym początku już zaczął jak szaleniec 120 km/h. Pirat.
Gdyby mu przyszło do głowy jechać autostradą, to jego rumakowanie skończyłoby się jeszcze wcześniej

Wina jest serwisu BMW (miło się to pisze) oraz słabej infrastruktury. Kierowca mógł temu zaradzić zmniejszając prędkość ale tego nie zrobił żeby wyszedł fajny artykuł. Wisienką na torcie jest fakt, że chciał mieć 20% rezerwy jak dojedzie do domu, jakby nie mógł sobie na noc podłączyć do swojego gniazdka. Jak dla mnie albo debil albo cwaniak, stawiam na to drugie.


Aktualizacja: po doposażeniu samochodu w takie rozpasające dodatki, jak: tempomat aktywny, felgi 19 cali, elektryczne fotele, podgrzewane fotele i kierownica, wyszło szybko 356 tys. zł.
Chociaż te podgrzewane fotele i kierownica, to nie wiem, chyba bez sensu, bo wyszłyby 4 postoje na ładowanie...

Cena i tak fajna jak na BMW, podejrzewam że spalinowy odpowiednik nie będzie dużo tańszy.
W elektryku podgrzewane fotele i kierownica to mus, uświadomię Cię że te elementy biorą dużo mniej prądu niż ogrzanie całego wnętrza do komfortowej temperatury. Jak walczysz o zasięg to uruchamiasz podgrzewanie foteli i kiery a z wnętrzem zjeżdżasz o kilka stopni.
 
A po co coś z nich wyciskać? Póki co wyciskać trzeba z bateryjnych . Jakieś spadanie zasięgu obserwować zwalniać , planować byle wyjazd jak wyprawę na księżyc jeść i sikać na zawołanie auta i inne niedorzecznosci robić.
Swoją drogą ciekawe czy w bateryjnym aucie termostaty są do sterowania tym grzaniem baterii zima czy czujnik i pompa. Co by nie bo biorąc pod uwagę ta marność zasięgu i ułomność poruszania się z normalnymi prędkościami , każdy element pobierający energię czy sterujący jej przepływem jest nastawiony na jak najmniejszy jej pobór,nie trwałość. Mógłbyś o tym opowiedzieć użytkując od lat auto na baterie, no ale nie możesz bo jeździsz i trujesz spalinowcem korzystając z jego dobrodziejstw a plotąc w stylu ojca Rydzyka .

Ale jaja teraz chyba Żuczek dopisałeś.. Ty czytasz co piszesz???

Debil bo chciał mieć 20proc zasięgu jak dojedzie do celu?? Człowieku. Po dojechaniu też się jeździ.
Ogrzewanie wnętrza to fanaberia. Można się grzać fotelem i kierownica. Cudne :) a w buty ogrzewacze z Decathlona . Jadąc w czapce i szaliki. Jaki problem?
Jak jeszcze można skomplikować proste sprawy...
 
Ostatnia edycja:
A po co coś z nich wyciskać? Póki co wyciskać trzeba z bateryjnych . Jakieś spadanie zasięgu obserwować zwalniać , planować byle wyjazd jak wyprawę na księżyc jeść i sikać na zawołanie auta i inne niedorzecznosci robić.

Nie wierzysz w efekt cieplarniany więc uderzę w inną nutę - 80 procent tlenków azotu które wdychasz do płuc w mieście pochodzi od pojazdów spalinowych a 50 ty.s ludzi w Polsce umiera z powodu nadmiernego zanieczyszczenia powietrza rocznie ( w wypadkach ginie niecałe 2 tys. rocznie żebyś rozumiał skalę). Dlatego właśnie trzeba cisnąć spalinowce ale efekty jak sam widzisz mierne. Może więc lepiej "pomarznąć" w elektryku? ;)
Zresztą ogrzewanie redukuje się tam tylko w sytuacji awaryjnej, zwykle ogrzewanie jest sprawniejsze i szybsze niż w benzynie.

Ale jaja teraz chyba Żuczek dopisałeś.. Ty czytasz co piszesz???

Debil bo chciał mieć 20proc zasięgu jak dojedzie do celu?? Człowieku. Po dojechaniu też się jeździ.

Przecież gość pisał, że te 20% mu potrzebne bo rano chciał jechać do miasta. Jak by podłączył się nawet pod zwykłe gniazdko to przez noc by więcej naładował niż te 20 %. Tylko że wtedy artykuł nie był taki chwytliwy....
 
.... Może więc lepiej "pomarznąć" w elektryku? ;)....

Może tak - robisz to ?
A w domu marzniesz ? można grzać tyle tylko aby woda nie zamarzała.
Z premedytacją trujesz tymi tlenkami sąsiadów wciąż spalinowcem i z premedytacją szkodzisz planecie ocieplając klimat korzystając z kopalnych żródeł jako pierwotne źródło energii do wytworzenia ciepła w domu ?
 
Wina jest serwisu BMW (miło się to pisze) oraz słabej infrastruktury. Kierowca mógł temu zaradzić zmniejszając prędkość ale tego nie zrobił

No tak, mógł przecież jechać na S-ce 90, a na zwykłej drodze 70km/h. Mógł również jechać 50km/h całą drogę, żeby tylko udowodnić jakie te elektryki są fajne.
A gdzie tu jest granica absurdu?

A tak zupełnie poza konkursem - pokaż mi kierowcę nowego BMW, w ogóle nowego auta marki premium, który jedzie na S-ce 120, a na krajówce 90 :P
Mówimy o autach spalinowych, czyli takich, w których nie musisz nikomu udowadniać zasięgu, użyteczności czy innych oczywistych w XXI wieku rzeczy.
 
A tak zupełnie poza konkursem - pokaż mi kierowcę nowego BMW, w ogóle nowego auta marki premium, który jedzie na S-ce 120, a na krajówce 90
No co Ty, toż to od razu morderca, pirat i w ogóle. Właśnie między innymi dlatego planują zrobić Vmax na autostradach 100 km/h, żeby zmniejszyć przepaść funkcjonalności tych cudów techniki.
Tutaj ten sam samochód BMW i4 40 w teście autowizja
Od 9:30 min właśnie odnośnie zasięgu i zużycia
Czyli kolejny odklejeniec, który śmie mówić że elektryk zimą to nieporozumienie

https://youtu.be/p1MJSihKlYY
 
Tymczasem po raz kolejny w Tesli odpadła kierownica w czasie jazdy.
 
Tymczasem po raz kolejny w Tesli odpadła kierownica w czasie jazdy.


A po co kierownica?
https://youtu.be/9aNwxfwLqsg
Pomijając już fakt, jakim trzeba być debilem, to tak na poważnie, to nie powinno być jakichś zabezpieczeń, że jak ktoś uśnie czy cokolwiek np. jest nawalony do nieprzytomności i co jakiś czas nie kontroluje sytuacji (kontakt wzrokowy, ruch oczu, czy chociażby te oczy powinny być otwarte), to samochód zjeżdża i się zatrzymuje? Jak na razie takie coś, chyba nie jest dopuszczone.
 
Może tak - robisz to ?
A w domu marzniesz ? można grzać tyle tylko aby woda nie zamarzała.
Z premedytacją trujesz tymi tlenkami sąsiadów wciąż spalinowcem i z premedytacją szkodzisz planecie ocieplając klimat korzystając z kopalnych żródeł jako pierwotne źródło energii do wytworzenia ciepła w domu ?

Ja piszę o możliwości zmniejszenia temperatury w samochodzie, w to miejsce włączenie grzania foteli w sytuacji awaryjnej, kiedy nie jesteśmy pewni czy dojedziemy do ładowarki. Dla mnie to żadna ujma jeśli zdarzy się taka sytuacja raz czy dwa razy w roku bo i zmniejszenie komfortu niewielkie. Ty piszesz że w domu też można mieć zimno...Masz rację, że zmniejszenie temperatury w domu wpłynie pozytywnie na środowisko ale nijak się to ma do tematu wątku :)

- - - Updated - - -

No tak, mógł przecież jechać na S-ce 90, a na zwykłej drodze 70km/h. Mógł również jechać 50km/h całą drogę, żeby tylko udowodnić jakie te elektryki są fajne.
A gdzie tu jest granica absurdu?

Ja pisałem o konkretnym przypadku z artykułu, kiedy samochód był wyposażony w źle dobrane opony i zużycie prądu było bardzo wysokie. Ja na jego miejscu wolałbym zmniejszyć prędkość do np. 100km/h zamiast stawać zamiast raz to 3 razy na ładowanie. W normalnej sytuacji zdaję sobie sprawę, że nikt takim samochodem nie będzie jechał wolniej niż inni.
Trzeba pamiętać, że każdy samochód elektryczny w różnym stopniu reaguje na niższe temperatury - widocznie te BMW jest na to mocno wrażliwe i jako samochód na wypad na narty raczej odpada, przynajmniej w naszym zaścianku.
 
Złe opony były? Zużycie energii ile wzrośnie? 3czy 5 procent? Jak na starość weźmie mnie ekodriving to kupie dacie w dieslu za 100tys. I będę się kulał autostradą 100-120. Nie po to kupuję się auto w cenie połowy mieszkania, żeby tracić czas na autostradzie.
 
A tak zupełnie poza konkursem - pokaż mi kierowcę nowego BMW, w ogóle nowego auta marki premium, który jedzie na S-ce 120, a na krajówce 90 :P
.
Ja tak jeżdzę-nie mam z tym żadnego problemu.Mało tego, moi znajomi też tak jeżdzą-może mam szczęście obracaś się w towarzystwie ludzi, którzy wyrośli już z etapu "cisnę ile chcę, znaki są dla frajerów"
 
stanie New Hampshire padł prawdopodobnie amerykański rekord zimna - minus 77 stopni C
 
Fajnie,-podważacie wszystkie punkty z tego artykułu, ale podpunkt,że termostat fazowy powoduje zmiejszenie emisjii przyjmujecie bez "popitki", bo zgadza się to z waszą narracją ,że konieczność zmniejszenia emisji powoduje wzrost kosztów i zmniejszenie trwałości :)

Fajnie, tylko, że w ogóle nie czytasz ze zrozumieniem :)
Wskaż w którym miejscu odnosiłem się jakkolwiek argumentu o emisji i że go przyjmuję "bez popitki".
I jaką "naszą" narrację chodzi, skoro nie odnosiłem się do tego, nie podważałem pozostałych argumentów, a pytałem o wyjaśnienie ich, w jaki sposób są realizowane :)

Ale rozumiem, że z braku argumentów łatwiej komuś wepchnąć czyjąś narrację, bo tak wygodniej :)

Oczywiście możesz również udowodnić, że samochód z termostatem fazowym mniej pali i przez to mniej emituje :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Ja tak jeżdzę-nie mam z tym żadnego problemu.Mało tego, moi znajomi też tak jeżdzą-może mam szczęście obracaś się w towarzystwie ludzi, którzy wyrośli już z etapu "cisnę ile chcę, znaki są dla frajerów"

Mówiłem. Pojedziesz autostradą 150 czy czasem 160 i już jesteś mordercą. Na szybkiego ruchu pojedziesz 135 już jesteś zasranym troglodytą, który leje na wszelkie ograniczenia, oraz za nic ma wszelkie prawo i standardy uznane w cywilizowanym świecie i zasługuje na ostracyzm.
Ja to mam wrażenie, że niektórzy by się nawet ucieszyli z ograniczeń do 100 na autostradach i do 30 w obszarach zabudowanych, bo ktoś pokaże im statystyki, z których będzie jasno wynikało, że spadnie ilość kolizji i będzie bezpieczniej.
Pójdźmy dalej, jak w ogóle nie będziemy jeździć będzie najbezpieczniej, do tego najbardziej ekologicznie. Nie wpadliście jeszcze na to?

No ogólnie to ja myślę, że na elektryki to trzeba by było zdawać specjalne prawo jazdy, dodatkowo trzeba by było zdawać:
-planowanie, planowanie i jeszcze raz planowanie przejazdu - umiejętność poziom master.
-znajomość wymaganych akcesoriów i wyposażenia. Kurcze trafisz na jakieś niewłaściwe opony i nie wrócisz do domu, bo zasięg spadnie diametralnie
-no kurs zaawansowany obsługi ładowarek, bo przecież nikt nie chce być jakimś randomem, któremu zarzucą niekompetencję
-powiedzmy sobie szczerze, no i trochę teorii, bo ja co prawda mam trujący spalinowy, skończyłem polibudę, coś tam wiem, ale ogólnie jak chcę gdzieś dojechać, to wsiadam i jadę, a to błąd, jak widać. Mając EV, trzeba być świadomym użytkownikiem, a nie randomem onanistą, jak to napisali na portalu na FB (fanpage Mój Samochód EV), polecam swoją drogą.
A tutaj wpis, znaczy kawałek wpisu, no sorki, ale ja nie kumam za wiele, a warto by było, gdyby taka wiedza była na kursie:
"Witam wszystkich!
Pomyślałem, że napiszę kilka słów o ładowaniu Leafa 1 24kWh bo często widzę to samo podejście i szczypanie się z tematem co sam miałem na początku. Auto mam od 2,5 roku, kupiłem model z 2014 roku i 24k przebiegu, fajna sztuka. Jego SOH to było 82%. Zrobiłem „kurację Chademo” 4 razy dzień po dniu i SOH wyniósł po tym 88%. (auto ma 19 QC dzisiaj, później już się nie bawiłem w to a poprzedni właściciel przez 6 lat użył QC chyba z 5 razy).
I w pierwszym roku oczywiście naczytałem się głupot typu - ładowanie do 80%, nie doładowywanie jak ma te 50-70% kiedy nie trzeba mieć pełnej baterii na jutro itp. itd…. SOH w kilka miesięcy spadł do 78-79% i jedna kreska poszłaaa (miał 12 jak go kupiłem)."

Tutaj wpis drugiego, świadomego użytkownika LEAF-a
"W kwestii przegrzewania, mi radzono wcześniej i potwierdziłem to w praktyce, trzeba przez leaf spy pilnować temperatury baterii aby nie przekraczała 50 stopni, jak trzeba trochę zmniejszyć prędkość, jak trzeba ładować częściej a w mniejszym zakresie - dotyczy ładowania DC drugi lub kolejny raz przy temperaturach zewnętrznych powyżej 25 stopni - leaf 40 kWh rocznik 2018."

Zatem, dużo przed nami, ale satysfakcja jest.
A jeszcze bym zapomniał, jakby tam się zimniej zrobiło, albo no nie wiem sam, w jakieś góry czy mróz by do łba strzeliło jechać, to warto jakiś termofor mieć ze sobą, czy tam kalesony jakieś, gdyby w imię dobra wyższego się trafiła konieczność braku ogrzewania, albo lepiej zwolnić, tak zwolnić jest lepiej. Albo się zatrzymać i pójść na piechotę, tak będzie zupełnie zeroemisyjnie.
 
Ostatnia edycja:
...Albo się zatrzymać i pójść na piechotę, tak będzie zupełnie zeroemisyjnie.

Zimą szczególnie - zamarznie taki kierowca na amen i jego emisyjność będzie zero dopiero wtedy.

To jest dobre :
" nie doładowywanie jak ma te 50-70% kiedy nie trzeba mieć pełnej baterii na jutro itp."

A jak "jutro" stwierdzi inaczej niż kierowca sądził o tym co będzie "jutro" to zonk.


Myślę że można być spokojnym, że udział elektryków kilku procent nie przekroczy. Na tyle nienormalnych ludzi żeby tak się poddać autu jakieś procenty śledzić , scenariusze ładowania zależne od tego co jutro i całą reszta z jajami zimią więcej raczej nie ma w populacji niż te kilka procent.
A nie. Zakaz i kary procetny to tak, może zmienić.
 
To nic, ogólnie to ciekawy portal. Fajne wpisy autora, takie stonowane. Poza tym oczywiście pełny obiektywizm. Przecież prąd w Polsce wcale nie był z rosyjskiego węgla, no gdzież. Bierze się z pozytywnego myślenia i energii kosmosu...sw.jpg
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra