Auta elektryczne i ogólnie powszechna elektryfikacja

Status
Ten wątek został zamknięty.
Mając EV, trzeba być świadomym użytkownikiem, a nie randomem onanistą, jak to napisali na portalu na FB (fanpage Mój Samochód EV), polecam swoją drogą.

Niestety, p. Mizgalski (autor tego fanpage) zablokował mnie :)
Bredził kiedyś, że przecież za 30k PLN bez problemu da się kupić rodzinnego elektryka. Jak mu udowodniłem, że zarówno na polskim rynku jak i niemieckim za tą kwotę można kupić jedynie stare ZOE bez baterii, Renault Twizzy albo uszkodzonego Leafa to mnie zablokował.



Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Niestety, p. Mizgalski (autor tego fanpage) zablokował mnie

Możemy założyć klub :)
Dużo nie trzeba, jeden komentarz nie po odpowiedniej linii wystarczył, że z węgla rosyjskiego też był prąd do EV, a nie tylko ropa do, jak on to ujął "sadzomiotów" i ban. Dodatkowo wszystkie komentarze wyczyszczone. To jest sekta nie fanpage
 
Ja tak jeżdzę-nie mam z tym żadnego problemu.Mało tego, moi znajomi też tak jeżdzą-może mam szczęście obracaś się w towarzystwie ludzi, którzy wyrośli już z etapu "cisnę ile chcę, znaki są dla frajerów"

Rozumiem, że zarówno ty, jak i wszyscy znajomi jeżdżą w miarę nowymi autami premium - tak tylko się upewniam, bo tego dotyczył wpis.

Moje obserwacje są takie, że jak jadę autostradą tudzież S-ką, to większość tego typu aut mnie wyprzedza. Nawet jak jadę powyżej limitu - a zdarza mi się. Mimo, że wyrosłem dawno z etapu "cisnę ile chcę".
Tak gwoli ścisłości, to pomiędzy jazdą powyżej danego limitu, a "cisnę ile chcę" jest całe kontinuum prędkości pośrednich - to tak jeśli byś nie widział różnicy pomiędzy 150, a 250 na autostradzie na ten przykład.
 
Ale jaja z tym od hasthtag sadzomiotow :)

Prąd był planowany nie z putinowskoego gazu wcale a wcale. Sztucznie napędzane ruchy anty atom tez.

Sadzomioty ,.tego nie znałem.

Żuczek - miotasz sądzą !

Mam pytanie do wyznacow (chyba raptem trzech na tym forum?) - po co wam samochód? Jakie potrzeby ma spełniać w zasadzie?
Bo biorąc pod uwagę to planowanie sikanie jedzenie to PKP i wars i kibel w każdym wagonie robią to lepiej. I taniej. I zdaje sie lepiej dla planety.
Czy MZK jak całe życie ma polegać na dojeździe do pracy i z pracy.
 
Mówiłem. Pojedziesz autostradą 150 czy czasem 160 i już jesteś mordercą. Na szybkiego ruchu pojedziesz 135 już jesteś zasranym troglodytą, który leje na wszelkie ograniczenia,.

Jaki masz problem z zachowaniem dozwolonej prędkości?
 
Jaki masz problem z zachowaniem dozwolonej prędkości?

Ogólnie nie mam, czasami ograniczenie jest z dupy, np. w moim mieście, kiedy to włodzarze i drogowcy pomylili obszar zabudowany z terenem zabudowanym, więcej tutaj
https://youtu.be/Nds0vMhFQ9U
Zapewne takich miejsc jest więcej.
Poza tym, przyznaję się bez bicia, że czasem przekraczam dozwoloną prędkość, zapewne ani Tobie ani Twoim dojrzałym i świadomym znajomym nigdy, przenigdy się to nie zdarza, szacunek.

Z tego co piszesz, są dwie kategorie ludzi:
-jedna dojrzała i świadoma, która zawsze przestrzega przepisów i nigdy nie zdarza się przekroczyć nawet o 1 km/h
-druga, tu już nie ma pośrednich tematów (po prostu leją na prawo, wszyscy grzeją ile fabryka dała, szydzi z przepisów, no i oczywiście jest synonimem gówniarstwa i głupoty)
 
Z tego co piszesz, są dwie kategorie ludzi:
-jedna dojrzała i świadoma, która zawsze przestrzega przepisów i nigdy nie zdarza się przekroczyć nawet o 1 km/h
-druga, tu już nie ma pośrednich tematów (po prostu leją na prawo, wszyscy grzeją ile fabryka dała, szydzi z przepisów, no i oczywiście jest synonimem gówniarstwa i głupoty)



No tak-i standardowy chwyt erystyczny typu "Ja zrobiłem drobne przewinienie, a Ty porównujesz mnie do przestępcy".
Jest pewna różnica między chwilowym drobnym przekroczeniem prędkości a grzaniem non stop powyżej dozwolonej prędkości (bo przypominam,że zaczęło się od pytania "kto jeżdzi 90 na krajówce :) "
Skoro łamaniie przepisów nie jest dla ciebie gówniarstwem, ani czymś nagannym to czym w takim razie jest?
 
Skoro łamaniie przepisów nie jest dla ciebie gówniarstwem, ani czymś nagannym to czym w takim razie jest?
No to może inaczej. Widzisz jakąś różnicę pomiędzy jazda droga ekspresową stałe 210 km/h, a np. 130-135 km/h, czy to dla Ciebie to samo?
Czyli mam rozumieć, że Tobie nigdy się nie zdarza przekroczyć prędkości, tak? Nigdy nawet o 1 km/h?
A no i odpowiadam na pytanie, czym jest przekroczenie prędkości? Jest wykroczeniem
 
No to może inaczej. Widzisz jakąś różnicę pomiędzy jazda droga ekspresową stałe 210 km/h, a np. 130-135 km/h, czy to dla Ciebie to samo?

Owszem widzę róznicę.Nigdziy nie pisałem,że to to samo przecież,
Zapytam jeszcze raz-jaki jest problem jechać 120 km/h( czy to przysłowiowe 121 km/h) na drodze na krórej jest ograniczenie 120 km/h.
 
chciałem tylko skromnie zauważyć, że są jeszcze autostrady i niemieckie autostrady.
 
Zapytam jeszcze raz-jaki jest problem jechać 120 km/h( czy to przysłowiowe 121 km/h) na drodze na krórej jest ograniczenie 120 km/h.
No to może mi teraz Ty odpowiedz, gdzie ja napisałem, że mam z tym problem, to tak na początek.
 
No to może mi teraz Ty odpowiedz, gdzie ja napisałem, że mam z tym problem, to tak na początek.

A to nie pytałeś "Kto jeżdzi 90 na krajówce:) "
Ok, zakładam,że nie pisałeś o sobie tylko o innych-w takim co jest dziwnego w jeżdzie zgodnie z przepisami?
 
A to nie pytałeś "Kto jeżdzi 90 na krajówce "

No niestety pudło :)
pokaż mi kierowcę nowego BMW, w ogóle nowego auta marki premium, który jedzie na S-ce 120, a na krajówce 90

Poza tym kolega tomaz, też napisał, to w zupełnie w innym znaczeniu, niż podałeś.

Tak nieco odchodząc od tematu, właśnie oglądałem test Mustanga E u Kornackiego i co? No patrzcie, akurat właśnie jakby wypowiadał się odnośnie naszego wątku... :)

https://youtu.be/JPu-NThTd0c?t=1295
 
Mustang. Już pomijając zeszmacenie tego czym pierwotnie mustang miał być (auto z frajda dla robotnika ...za 400 tys ?)
Realne zasięgi :
Ford claims 379 miles for the Mustang Mach-E, but it only managed 302 miles in the summer test, and just 247 miles on this occasion.

Ta occassion to zima powyżej 0 stopni..(4-7)

Ale zawsze można wolniej pojechać. Hm benzyna też można zawsze wolniej pojechać.

Mustangi i tak kloce a Toto to jakaś parodia motoryzacji. No ale bateryjka waży cóż.

Co do rozmów o prędkościach. AdiCarion widzę Vke 166 w posiadaniu. Naprawdę nie zdarza Ci się zamiast 50 sto zobaczyć ot tak niechcacy? Czy zamiast 140 - 200? Chwila dosłownie . To jednak Alfa co by nie mówić dla niej (chyba że złom hamulcowy , zawieszeniowy i geometryczny, ale takich fani marki nie użytkują takich niepewnych w razie potrzeby pojechać v max złomów a v max to ciut powyżej 200 wciąż pewnie) to żadna różnica i żaden wyczyn dla kierowcy i pewności prowadzenia.
 
Ostatnia edycja:
Poza tym kolega tomaz, też napisał, to w zupełnie w innym znaczeniu, niż podałeś.

Dokładnie. Widzę, że się wątek rozwinął, tylko nie w tą stronę, o której pisałem.

A pisałem o własnych obserwacjach, w których jadąc całkiem mocnym przecież autem (>300KM) jestem często wyprzedzany przez nowe auta segmentu premium. Jednocześnie te same auta segmentu premium w wydaniu elektrycznym mają nagle jeździć 10, 20, 30 czy nawet 50 km/h mniej niż dozwolona prędkość??
Szczerze mówiąc średnio to widzę ;)
 
Przejazd elektrycznego ciężarowego Volvo na trasie 3000 km. Zurych-Walencja. Pewnie było to źle zaplanowane, bo trwało 7 dni, zamiast 4 w przypadku diesla. Czas brany pod uwagę dla jednego kierowcy, zatem w przypadku diesla mogło być jeszcze krócej, gdyby obsada kierowców była podwójna.

https://www.instalki.pl/aktualnosci...000-km-czas-dojazdu-rozbawil-internautow.html

Olaboga, wzieli ciezarowke na krótkie trasy, na długą trasę, i skandal, podróż długo trwała!!!! :D :D

- - - Updated - - -

Zapytam jeszcze raz-jaki jest problem jechać 120 km/h( czy to przysłowiowe 121 km/h) na drodze na krórej jest ograniczenie 120 km/h.

koledzy takie cwaniaki, bo jeszcze nie jestesmy na zachodzie, gdzie mandaty są jakie są. Z resztą i u nas będzie coraz więcej odcinkowych pomiarów prędkości na trasach szybkiego ruchu, i sie skończy.

- - - Updated - - -

niemieckie autostrady.

tak tak, te mityczne niemieckie autostrady bez limitów(tylko, ze limitami), którymi codziennie wszyscy jeżdzą :D
 
koledzy takie cwaniaki, bo jeszcze nie jestesmy na zachodzie, gdzie mandaty są jakie są. Z resztą i u nas będzie coraz więcej odcinkowych pomiarów prędkości na trasach szybkiego ruchu, i sie skończy.

Akurat biorąc pod uwagę zarobki w PL i siłę nabywczą PLN to po ostatnich podwyżkach z mandatami już jesteśmy na zachodzie.

Przekroczenie +40km/h:
- Niemcy 260 euro/200 euro (zabudowany/niezabudowany)
- Polska 800zł/1600zł recydywa

Natomiast ilość OPP na ekspresówkach i autostradach... Obecnie chyba tylko istnieją 2-3 krótkie odcinki (jak tunel na S2) na obwodnicy Warszawy. Docelowo póki co to ma być ich chyba 7 na drogach szybkiego ruchu, także prędko się nie skończy.

Poza tym pozostaje jeszcze kwestia uprawnień ITD do przetwarzania danych osobowych, których to nie miała zgodnie z wyrokiem TK z 2016 roku. Nie wiem czy coś w tej sprawie zrobili przez ostatnie kilka lat, czy dalej przetwarzają te dane bez uprawnień.


Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Olaboga, wzieli ciezarowke na krótkie trasy, na długą trasę, i skandal, podróż długo trwała!!!!

Zawsze coś, jak nie złe planowanie, to złe opony, to nie zwolnił, to nie podgrzał baterii, to znów wzięli do testów zły model. No po prostu wszyscy są niekompetentni, firma transportowa po prostu specjalnie chciała, żeby źle wyszło, albo niewiedza.
Potwierdza się to, co napisałem wcześniej, potrzeba do EV porządnej edukacji bo to nie jest tak, że wsiadasz i jedziesz. To ceremonia, którą trzeba celebrować, planować, delektować się nią. No i pamiętajcie o ciepłej bieliźnie, jakby była zima :)

tak tak, te mityczne niemieckie autostrady bez limitów(tylko, ze limitami), którymi codziennie wszyscy jeżdzą
Mityczne, niemityczne. Zwykłe 140 km/h to już zanadto dla EV, żeby mieć normalny zasięg, który jest bez problemu, dla każdego spalinowego, małego czy dużego, czy nawet 20 letniego.
Żenada i tyle. Obejrzałem wczoraj test mastodonta BMW iX M60, 619 koni, płacisz za to 650 tys. i co? Korzystając z mocy tego samochodu, robisz w temp. otoczenia ok. 5 stopni, na polskiej autostradzie (nie niemieckiej) zasięg do 280 km. No czad. Gdzie tu sens? Czy naprawdę, jak nie powiedział Kornacki, nie powinni elektryków robić na razie lekkich, do miasta, a nie takich, które przez wielkie baterie mają grubo ponad 2 tony i są na trasę, ale tak naprawdę gówno się na tę trasę nadają? Kupujesz wielkie wygodne auto i później co 2 godziny na autostradzie szukanie ładowarki i ładowanie? Naprawdę jest to według Was logiczne i dobre rozwiązanie? Gdzie tu sens?
Elektryki nie są złe, ale do czasu, kiedy gęstość baterii się nie poprawi, nie powinny być tam gdzie są racjonalne i rzeczywiście się powiedzmy sprawdzają, czyli do miasta, na krótkie odcinki?
 
Ostatnia edycja:

docelowo, czy w tym roku?

- - - Updated - - -

EV porządnej edukacji

ja nie wiem, moze ty uznajesz takie rzeczy jako jakąś wyższą edukację, ja to nazywam zdrowym rozsądkiem.

Elektryki nie są złe, ale do czasu, kiedy gęstość baterii się nie poprawi, nie powinny być tam gdzie są racjonalne i rzeczywiście się powiedzmy sprawdzają, czyli do miasta, na krótkie odcinki?

ale gdzie, kto, kogoś zmusza do kupowania elektrycznego bmw za 650 tysięcy? Ja nie wiem, macie jakąś manię prześladowczą?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra